Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help!

07.12.08, 20:29
Witam WDPDsmile

Mam dwie chrześniaczki w wieku prawie 11 i 12 lat. Sama nie mam
dzieci, więc mam problem z gwiadkowymi prezentami, tym bardziej, że
nie mam z dziewczynkami bardzo regularnego kontaktu.
Taki to dla mnie trudny wiek, bo już zabawki to raczej nie,
kosmetyki jeszcze nie, więc co? Zawsze obowiązkowo kupuję ksiązki,
ale co do tego.
Jedna jest wielbicielką kotów, druga nie ma sprecyzowanego hobby.

Co Mikołaj przyniesie Waszym córkom w podobnym wieku?

Z góry dziękuję za pomocsmile)

s.
    • pajesia Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 20:47
      to może album o kotach, różnych rasach kocich, o HODOWLI kotów, niekoniecznie o
      chowie kotów...
      ew zapytać mamę dziewczynek, co zawierały ich listy do św Mikołaja
      • wilowka Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 20:52
        Nie jestem mamą dziewczynek, ale pracuję "w dzieciach" wink Może coś z biżuterii
        srebrnej. W rozsądnej cenie można jakąś bransoletkę, kolczyki, czy wisiorek.
        kupić. Klasyczny wzór, albo coś z kotami - są bardzo popularne smile
        • silie Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 22:31
          Biżuteria 'dzieckowa' była w zeszłym rokusad Jakieś delfinki w
          kolczykach, coś takiego. Dlatego w tym roku taka czarna dziura..sad
          s.
          • jola_ep Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 22:35
            Mają komputer? Może mata do tańczenia?

            Pozdrawiam
            Jola
            • jola_ep Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 22:46
              Co do kosmetyków. Moja córa w wieku 11 lat już się malowała:
              delikatny błyszczyk do ust lub porządna pomadka ochronna, delikatne,
              błyszczące cienie (beżowy, złoty itp.). Delikatny lakier do paznokci
              (prawie niewidoczny, albo błyszczący, z delikatnym brokatem). Do
              tego pachnący dezodorant. Olejek do kąpieli (najlepsze są z
              naturalnym olejkiem). Opakowane w fajną kosmetyczkę.

              Moim zdaniem to dobry wiek na malowanie się, bo można jeszcze
              kontrolować i wpływać na sam makijaż - bardzo delikatny, zupełnie
              inny niż dla osób dorosłych. Można uczyć, jak nie przesadzać (jak
              widać, to przesada wink ), ustalić zasady (nigdy do szkoły).

              Teraz ma 13 lat i przestała się malować. Znudziła jej się ta
              zabawa wink

              Pozdrawiam
              Jola
              • graue_zone OT 08.12.08, 10:25
                Ale malowała się na co dzień? Czy tylko w zabawie? Bo jeśli na co dzień, to nie
                pojmuję, jak można zachęcać jedenastoletnią dziewczynkę do malowania się. Moim
                zdaniem to zdecydowanie za wcześnie. Co innego kosmetyki do kąpieli, pachnący
                dezodorant, ale makijaż?
                • truscaveczka Re: OT 08.12.08, 10:45
                  Dawno, dawno temu uczyłam 8-latki. Do jednej dziewczynki na dużej przerwie
                  przychodziła mama i poprawiała jej makijaż...
                  • jola_ep Re: OT 08.12.08, 11:13
                    > Dawno, dawno temu uczyłam 8-latki. Do jednej dziewczynki na dużej
                    przerwie
                    > przychodziła mama i poprawiała jej makijaż...

                    Tu akurat był problem z mamusią, a nie z kosmetykami smile

                    Pozdrawiam
                    Jola
                • jola_ep Re: OT 08.12.08, 11:09
                  > Ale malowała się na co dzień? Czy tylko w zabawie?

                  Dla niej to było jedno i to samo smile Oczywiście mowy nie było o
                  malowaniu się, gdy szła do szkoły - więc pozostawały wolne dni i
                  wakacje.

                  > Bo jeśli na co dzień, to nie
                  > pojmuję, jak można zachęcać jedenastoletnią dziewczynkę do
                  malowania się.

                  Zachęcać? Nie, ona miała sama silny pęd na malowanie się. Podobnie
                  jak jej koleżanki. Z drugiej strony widuję czasem umalowane
                  gimnazjalistki ... brrr... i bałam się, że moja córa też tak będzie
                  wyglądać wink

                  A tak mogłam ją wprowadzić w świat kosmetyków. Niepostrzeżnie
                  przemycać wiedzę o tym, że jej cera jest ideałem, który inni muszą
                  osiągać za pomocą kosmetyków. Podobnie jak kolor ust i głębia
                  spojrzenia smile Promować minimalizm, pokazywać, że są różne okazje:
                  delikatne muśnięcie złotym cieniem w kąciku powieki, będzie dobre,
                  gdy idzie na imprezę (urodziny w gronie przyjaciółek), ale nie
                  pasuje, gdy wybiera się na zakupy do sklepu itp. Wszystko to w
                  zasadzie w konwencji zabawy. Stąd inny dobór kosmetyków (błyszczące,
                  delikatne, transparentne)

                  Początkowo byłam przeciwna makijażowi u tak małej dziewczynki. Ale
                  widziałam, że ona o tym marzy, że ją pociąga. Postanowiłam
                  zaryzykować i zamiast zakazywać - poprzeć (wiadomo - owoc zakazany
                  kusi, połączy jej się to z jakimś symbolem dorosłości...) Zanim
                  wpadnie na pomysł użycia tuszu do rzęs dołączonego do "Dziewczyny" wink

                  Poczułam, że robię dobrze, gdy po powrocie z imprezy córa
                  oplotkowała koleżankę, bo miała niebieskie cienie i było "widać" wink
                  A teraz widzę, że gdy inne starają się "być dorosłe" (w końcu już
                  gimazjalistki) - jej już szczególnie na tym nie zależy. Jak chce,
                  umie umalować się tak, że praktycznie tego nie widać. Ale
                  przygotowania do ostatniej imprezy ograniczyły się do zabiegów
                  higienicznych i starannego doboru stroju smile

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • k1234561 Re: OT 09.12.08, 11:39
                    Litości,nie wyobrażam sobie aby moja córka w wieku 11 lat lub o
                    zgrozo 8 lat,a właśnie jest w takim wieku,malowała się i to za moją
                    zgodą,przyzwoleniem i pomocą!
                    Widzę,że już teraz nie powinny mnie szokować obrazki jak z
                    wczorajszego pobytu z córką na lodowisku gdzie ok.12-latki
                    obściskiwały się z chłopakami.Pewnie mamusie szacowne i na to
                    pozwolenie dają,aby córki bardzie tredy były.
                    W taki razie w liceum lub na studiach,to nie wiem co one będą
                    wyprawiać,jak juz sztukę makijażu i uwodzenia mają opanowaną we
                    wczesnej podstawówce.
                    Tym matkom to chyba już kompletnie rozum odebrało.Nie ma to jak na
                    własne życzenie wychować i zrobić z córki lafiryndę,co to tylko
                    chłopaków i makijaż i kosmetyki w głowie ma.
                    • jola_ep Re: OT 09.12.08, 14:35
                      > Litości,nie wyobrażam sobie aby moja córka w wieku 11 lat lub o
                      > zgrozo 8 lat,a właśnie jest w takim wieku,malowała się i to za moją
                      > zgodą,przyzwoleniem i pomocą!
                      [...]
                      > Tym matkom to chyba już kompletnie rozum odebrało.Nie ma to jak na
                      > własne życzenie wychować i zrobić z córki lafiryndę,co to tylko
                      > chłopaków i makijaż i kosmetyki w głowie ma.

                      Ach, czyżbym wyczytała między wierszami, że mi rozum odbiło oraz że wychowałam
                      córkę na lafiryndę? wink

                      Cóż, ja też sobie różne rzeczy wyobrażałam, gdy moja córka miała 8 lat smile A
                      potem mogłam albo zakazywać, robiąc z makijażu owoc zakazany, albo wprowadzić go
                      w konwencji zabawy i w zupełnie innym stylu niż u osób dorosłych. Na pewno nie
                      po to, aby się "postarzać". Przy okazji mogłam nadzorować i uczyć. Dziewczyny w
                      pewnym wieku fascynuje makijaż. A ja - wybacz - pojęcia nie mam co jest złego
                      np. w przezroczystym lakierze.

                      Myślę, że mi się udało. Moja córa ma w tej chwili lat 13. Nie maluje się. Uczy
                      się bardzo dobrze, ma zainteresowania, które rozwija (aikido, grafika
                      komputerowa, haft krzyżykowy). Za chłopakami jeszcze nie lata.

                      Moim zdaniem myślisz stereotypami. Jeśli dziewczyny, którym prezenty tu
                      proponujemy, lubią książki (a tak zrozumiałam), to na pewno są to dziewczyny
                      myślące (mądre) i wątpię, aby kosmetyki (dopasowane do ich wieku) mogły im
                      zaszkodzić smile

                      Pozdrawiam
                      Jola
                      • k1234561 Re: OT 09.12.08, 17:44
                        Ach, czyżbym wyczytała między wierszami, że mi rozum odbiło oraz że
                        wychowałam
                        > córkę na lafiryndę? wink
                        Broń boże nie myślałam o Tobie w ten sposób.Po prostu zaraz na myśl
                        o malowaniu się 8 czy 11-latek nasunął mi się obraz który dość
                        często widuję na osiedlu.Matki wyfiuczone,wymalowane ich córki
                        nieodbiegające od nich wiele,a w głowie pusto i jedna i druga ma. W
                        dodatku mieszkam też niestety koło dyskoteki gdzie takie właśnie
                        12,13 i 15 latki przychodzą i widzę w nocy nie raz co się tam
                        wyrabia.Włos się na głowie jeży.
                        Ale w mojej wypowiedzi absolutnie nie miałam Ciebie na myśli.Jeśli
                        tak to odebrałaś to bardzo przepraszam.
                        Co do prezentów tu proponowanych zgadzam się z nimi w
                        większości.Zdziwiło mnie tylko podejście do malowania się 8 czy 11 -
                        latki.
                        A na marginesie szczerze gratuluję wychowania córki.

                        Pozdrawiam
                        Anika
                        • silie Re: OT 09.12.08, 21:26
                          Szczerze mówiąc sama wzdragam się na myśl o makijażu 12latek, ale
                          przypomniało mi się, jak ja w wieku lat kole 8 zorganizowałam sobie
                          kosmetyczkę z nieuzywanych przez mamę kosmetyków i jakiejś saszetki.
                          Chyba nawet nie w celu malowania, tylko POSIADANIA kosmetyczki
                          podobnej do maminej.Ale była afera! W końcu pomiętam do dzisiaj...

                          Więc może pomysł edukacyjny Joli chyba dobrysmile

                          Natomiast moim dziewczynkom chyba to na razie niepotrzebne - ew.
                          jakieś bąbelki do kąpieli ew owocowy błyszczyk.

                          W weekend ruszam na zakupy - zdam relację.

                          A tak wracając do makijażu w tak młodym wieku. Wszystko niestety
                          poszło do przodu. Wszystko przesunęło się o 10 lat. To co dla mnie w
                          liceum było nie do pomylenia teraz jest normalne, w gimnazjum pełny
                          mejkap, a ja koło 3 klasy LO (96 rok) pytałam mamę co to jest
                          podkład...niestety przenosi się to na inne aspekty
                          życia 'dzieciarni' i z lekka mnie to przeraża...

                          Pozdrawiam Was serdecznie,
                          s.
                          n
    • inguszetia_2006 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 22:45
      Witam,
      Dla obu dziewczat polecam kule zapachowe do kąpieli, taka wersja
      soli dla młodocianychwink Prezent fajny, a już bardziej dorosły.
      Poza tym jakiś gadżeciarski długopis,albo etui na komórkę, albo
      fajną "smycz" itd.
      Jak to chrześniaczki to możesz im kupić piżamki. Tylko jakieś
      jajecznewinkAlbo getry w paskiwink
      Pzdr.
      Inguszetia
      • silie Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 23:04
        Zapisuję uważnie wszystkie pomysły.
        A nie wiecie czasem, co jest teraz 'na topie' dla takiego wieku? Z
        tego co pamiętam, nawet za naszych siermiężnych czasów zawsze było
        coś, co akurat było modne (okołotrzydziestki pewnie pamiętają np.
        dwustronne piórniki na magnessmile) )

        Jakaś gra, film, gadżety tematyczne?

        s.
        • sarna73 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 09.12.08, 09:32
          corka mojej przyjaciolki - zdecydowanie hanna montana czy jak to sie tam pisze
    • koontza2 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 07.12.08, 23:45
      córka znajomej i jej duzo koleżanek (11-latki ) mają teraz bzika na temat "MAMMA
      MIA" ,kalendarze, gadzety,itp...
      • magdalaena1977 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 11:17
        koontza2 napisała:

        > córka znajomej i jej duzo koleżanek (11-latki ) mają teraz bzika na temat
        >"MAMMA MIA" ,kalendarze, gadzety,itp...
        A ja myślałam, że to film dla pokolenia Abby ... Przynajmniej moja mam tak to
        przedstawiła.
        • e.milia Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 09.12.08, 10:26
          Ale widocznie stał się modny tez u dzieci, nawet jeśli nie wiedzą, co to Abba.
          Podobno dziewczynki teraz lubią też gadżety z High School Musical.
    • sagittarius_84 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 08:24
      Ja poprosiłabym rodziców o podpowiedzi.
      Sama tak zrobiłam i kuzynka podzienkowała mi, że zapytałam, bo
      przynajmniej dzieci dostały to co chciały.
      Tak samo z chrześniaczkami męża - chciały od Mikołaja dostać Kena i
      ubranka dla Barbie, bo na takim są teraz etapie. Och, jaka była ich
      radość smile)

      Kto wie lepiej o czym marzą dzieci jak nie rodzice
      • agatha-christie Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 09:23
        Popieram to, co napisała jola_ep, np. w Sephorze jest mnóstwo
        świetnych kosmetyków specjalnie dla dziewczynek. Właśnie w tym wieku
        zaczynają się pierwsze "makijaże", a własny dezodorant dodaje
        prestiżu. Radzę tylko nie kupować im rzeczy identycznych (kolor,
        zapach, opakowanie), żeby się nie mieszały, co zawsze stanowi
        zalążek konfliktu, w razie czego mogą się wymieniać. W H&M czy
        KappAhl jest też trochę fajnej bielizny dla dziewczyn i gadżetów
        kosmetycznych. Poza tym "Świat spinek" czy "Bijou Brigitte", dla
        dziewczynek można prezenty mnożyć w nieskończoność, zależy od
        budżetu. Skonsultuj się jednak może z ich rodzicami zanim kupisz
        coś "śmielszego", bo może się np. okazać, że oni nie akceptują nawet
        błyszczyków owocowych. Ja akurat jestem w tych sprawach bardzo
        liberalna (z kolei nie zgadzam się absolutnie na drugą parę
        kolczyków w uszach), ale wiem, że niektóre koleżanki mojej córki nie
        mogą używać żadnych kosmatyków.
    • pitahaya1 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 09:42
      Witam.
      Ja wprawdzie mam syna w tym wieku ale jesteśmy po mikołajkowych paczkach. Syn wylosował dziewczynkę i kazdy mial rzucić jakieś trzy propozycjesmile
      Większośc dziewczynek chciała coś z kosmetyków. To chyba taki wiek, że mam nie kupi a samemu nie ma za cosmile

      Jest sporo typowo dziecięcych zestawów w Sephorze, H&M, This&That. My akurat trafiliśmy do YvesRocher.
      Poza tym może jakis pamiętnik, sekretnik z kłódką, zestaw biurkowy dla dziewczyn (podkładka pod myszkę...).
      Piękny album na zdjęcia, typowo dla dziewczynki.

      • silie Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 09:52
        Chyba zrobię tak, że faktycznie podpytam rodziców.
        Z hitów z pracy: Sims2 i mata do tańczenia smile
        s.
        • truscaveczka Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 10:46
          Pamiętnik Littlest Petshop otwierający się tylko na głos właścicielki smile
      • jola_ep Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 11:16
        > Poza tym może jakis pamiętnik

        W Vi klasie u mojej córy popularne były pamiętniki typu "Złote
        myśli", gdzie dziewczyny wpisywały się na pamiątkę - w końcu to ich
        ostatnia klasa razem...

        Pozdrawiam
        Jola
        • nicol.lublin Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 14:35
          a mi się wydawało, ze to nie "mamma mia" tylko "hi school musical" i
          rzeczywiście mnóstwo gadżetów i dziewczynki szaleją.

          popieram również getry, szczególnie takie w poprzeczne paski.
          • koontza2 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 09.12.08, 00:15
            >"hi school musical" i
            > rzeczywiście mnóstwo gadżetów i dziewczynki szaleją.
            ten był numer one , ale dwa miesiące wcześniej :o))
    • ana119 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 19:25
      swojej siostrzenicy kupiłam aplikacje do zdobienia paznokci (mam
      nadzieję, że to jej przejdzie!) i fajna koszulę nocna z falbankami
      na dole ze sklepu oysho
    • aiczka Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 19:53
      A moze gra planszowa nieco bardziej skomplikowana od "chinczyka"? My sie
      zagrywalismy w "Monopol", "Fortune" (inna wersja "Monopolu"), "Zysk" (plywanie
      statkami miedzy portami i handel towarami).
      • magtomal Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 20:17
        Nikt jeszcze nie zaproponował książki. Moje córki zawsze z książek właśnie
        cieszyły się najbardziej. Ale wiem - nie jest to powszechne. Może jednak te
        dziewczynki czytania nie uznają za stratę czasu.
        Popieram konsultację z rodzicami przed kupnem kosmetyków; jeśli w domu jest
        zakaz malowania się przez panny, wkroczyłabyś między nie a rodziców.
        • jola_ep Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 08.12.08, 21:40
          > Nikt jeszcze nie zaproponował książki.

          Cytuję: "Zawsze obowiązkowo kupuję ksiązki,
          ale co do tego." smile

          Oczywiście, że prezenty warto skonsultować.

          > oje córki zawsze książek właśnie
          > cieszyły się najbardziej.

          Nie wiem, czy moja córa cieszyła się nabardziej smile Bo ona jest
          totalnym "wymuszaczem" i dla niej jest oczywiste, że znowu mnie na
          jakąś naciągnie wink A robi to w miarę regularnie...

          Pozdrawiam
          Jola
    • tutam2 Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 10.12.08, 23:52
      Jeszcze można iść w stronę prezentu ciuchowego - fajne bluzeczki np.
      z błyszczącym motywem kota - dużo nastolatk lubi motyw Hello Kitty.
      Albo kolorowe rajstopy, kolanówki czy getry. Może fajne torebki.
      A może szkatułka na skarby, w tym na zeszłoroczną biżuterię. Albo
      wejściówka do kina czy na basen.
      • iryssek Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 11.12.08, 08:34
        potwierdzam zainteresowanie małolat filmem mamma mia i wszelkimi gadżetami do
        tego, mata do tańczenia ja kupiłam na Allegro, porannik z żyrafą, moja kocha
        konie to figurki, książki z tym związane, gra komputerowa o koniach a
        jakże,komplecik majtki i staniczek wink
    • brzoza-koza Re: Gwiazdkowa zagwozdka - mamy dziewczynek help! 11.12.08, 23:14
      Chrześniaczce kupiłam podświetlane fikuśne,duże słoneczko do
      powieszenia na ścianę,może służyć jako kinket ma 8lat.Swojej młodej
      odtwarzacz MP3 za 90zł.Są droższe ale jak narazie nie ma takiej
      potrzeby ,by obnosiła się z drogim gadżetem elektronicznym.Po za tym
      dla chłopaków gry komputerowe...o jakie prosili Mikołaja.Zależy od
      tego jaką kasę przeznaczyłś.Wejdz w GOGLE jest dużo pomysłów lub w
      Alegro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja