Dodaj do ulubionych

remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna

19.01.09, 14:28
Kochane Forumowiczki!Proszę o poradę budowlaną (to już kolejny raz,
poprzednie rady były bardzo cenne)-czy macie w łazience kafle
łączone listwą czy szlifowane?Problem w tym,że moim zdaniem listwy
wyglądają paskudnie, na forach budowlanych czytam,że się ich już
prawie nie stosuje,a facjowiec mnie straszy,że w miejscach łączenia
kafli zeszlifowanych, bez listwy, bardzo łatwo je uszkodzić.
Jak to wygląda w praktyce? Czy przy normalnym użytkowaniu naprawdę
tak łatwo "wyszczerbić" kefelki? Będę wdzięczna za praktyczne rady.

pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
      • and-a Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 15:40
        Wielkie dzięki, o takie praktyczne rady mi chodziło. Fachowiec
        roztacza czarne wizje, jak to stawiając niemalże papier toaletowy na
        szafce (przesadzam-mówi np. o kremie) od razu wyszczerbię kafle i
        będzie to paskudnie wyglądało. Mi się wydaje,że jak jest dobrze
        zeszlifowane i porządnie zrobione to o ile nie stukam w to młotkiem
        to powinno być ok.
        Jeszcze raz-wielkie dzięki!
        • clakier Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 15:49
          wygląda na to ze fachowcowi się nie chce szlifować smile
          mój od reki zaproponował ze listew kładł nie będzie tylko na szlif robi smile


          a ja się podepnę pod łazienkę....
          czy któraś z was gdzieś kiedyś wpadła na oświetlenie z motywem muszli morskich?
          lub jakichkolwiek?
          bo szukam beznadziejnie juz i nigdzie nie ma nic w tym temacie sad
      • lukrecja34 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 16:47
        jestem świeżo po remoncie łazienki i powiem ci tak-twojemu "fachowcowi" po
        prostu nie chce się szlifować.nasz od razu zaproponował szlifowanie bo listew
        się już nie stosuje no i szlifowane płytki ładniej wyglądają.fakt-roboty z tym
        dużo,powiedziałabym,że najwięcej schodzi właśnie ze szlifowaniem.za to efekt
        jest super.
        co do muszli to nie mam nawet wizji jak to zrobić.a szukałaś może na forum Leroy
        Merlin?zakładka moje wnętrza czy jakoś tak..niektórzy maja naprawdę fajne pomysły.
    • johana19 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 16:52
      1,5 roku temu robiłam remont m.in. łazienki. Jakby mi fachowiec
      chciał położyć listwy na kaflach to bym go wyrzuciła na zbity ... W
      dzisiejszych czasach to wręcz niedopuszczalne by "takie" rzeczy
      robic. To tak samo, jakbyś sobie kasetony na suficie położyła. No
      chyba, że ktoś lubi.

      LENA 27-01-2005
      i lipcowy LOKATOR
      • maria10344 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 20.01.09, 14:57
        johana19 napisała:

        > 1,5 roku temu robiłam remont m.in. łazienki. Jakby mi fachowiec
        > chciał położyć listwy na kaflach to bym go wyrzuciła na zbity ... W
        > dzisiejszych czasach to wręcz niedopuszczalne by "takie" rzeczy
        > robic. To tak samo, jakbyś sobie kasetony na suficie położyła. No
        > chyba, że ktoś lubi.
        > No kochana,Ja mieszkam teraz w takiej części Polski,gdzie kasetony i panele
        boazeryjne to jeszcze jest cacko.

        > LENA 27-01-2005
        > i lipcowy LOKATOR
    • allija Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 17:10
      no, dobrze, ale jak ja robiłam łazienke 8 lat temu i zostały
      położone listwy to mam je teraz wyrwać? zresztą listwy w mojej
      łazience jakos specjalnie mnie rażą, nie sa jakies badziewne, były
      starannie dobierane, nie zawsze jest to kolor glazury, w jednej
      łazience są np. w kolorze dodatków. Nie mam zamiaru robic bałaganu w
      domu bo listwy "sa niedopuszczalne", bez przesady. Zresztą niedawno
      miałam zaprzyjaźnionych gości z Holandii i usłyszałam, ze moja
      łazienka jest ładniejsza niz ich, jakos listwy ich nie powaliły
      negatywnie. Oczywiście, mozna dziś nie używać listew jak ktos nie
      chce ale po co od razu wpedzac w depresje tych co je maja?
        • grejdi Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 17:23
          Szlifowane kanty wyglądają estetyczniej i czyściej. Jedynie szlifowanie płytek
          na schody faktycznie spowoduje odpryskiwanie (od uderzeń butem) - i dlatego
          wyłącznie na łączenia schodów proponuję metalowe listwy. Cała reszta bez. A
          fachman niech się pocałuje w trąbkę i do roboty.
        • johana19 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 19:13
          Ja myślę, że chodzi właśnie o ćwierćwałki. I nikt tu nikogo nie
          wpędza w depresję. Założycielka wątku jest przed remontem i może
          zadecydować w jaki sposób fachowiec ma łazienkę robić. A skoro może
          sobie na taką decyzję pozwolić to po co ma robić według starej mody
          i starych metod? Chyba nie na tym jej zależy. A jeśli ktoś robił
          remont X lat temu to nikt mu nie mówi przecież, że jak takie listwy
          posiada to ma je teraz zrywać wink Pomijam już fakt, że
          jak "fachowiec" wymysla i straszy mnie czymś, co wszyscy szanujący
          się inni fachowcy robią to dla mnie jest to czysty leser i nie
          chciałabym by jakiekolwiek prace remontowe u mnie robił.

          LENA 27-01-2005
          i lipcowy LOKATOR
    • babeczkaa Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 19.01.09, 17:53
      widziałąm już wiele remontowanych i wykańczanych mieszkań i domów, i moim zdaniem ten fachowiec jest leniwy!!!!

      żadnych listew, najlepszym rozwiązaniem są odpowiednio przycięte (sfazowane) i musisz go do tego zmusić smile
      mam nadzieję ze sie uda,
      pozdrawiam i zapraszma na mojego bloga o wnętrzach
      babeczkaa
        • and-a Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 20.01.09, 15:36
          Dokładnie o to chodzi, albo są listwy, albo kafle szlifowane tam,
          gdzie jest wypukły murek (obym znowu nie skomplikowała!)-czyli np.
          obudowa komina w łazience.Sorry, ale ze mnie zerowy budowlaniec,a
          remont mnie przytłacza.
          Dla mnie największy problem, jak się na czymś zupełnie nie znam i
          musze polegać na wiedzy obcego człowieka, który mi np. mówi,że
          trzeba ileś tam worków zaprawy (horrendalne ilości) i kleju.
          Mój fachowiec jest polecany przez koleżankę, "robił" łazienki u
          kilku jej znajomych, gdzie wszyscy są zadowoleni,że nie
          ma "niedoróbek",w tych rodzinach, gdzie pracował są faceci, więc
          chyba nie daliby się podprowadzić jeśli chodzi o materiały i
          wykonanie?! A może ja mam złudzenia, ale muszę to jakoś sobie
          tłumaczyć, bo zwariuję.
          Ja naiwnie myślałam, że koszty remontu to robocizna, kafle, sprawy
          typu kibelek, umywalka czy wanna, a wychodzi na to,że bardzoooooo!
          poważną pozycją są jakieś dziwne (dla mnie) zaprawy, folie, itp.
          Chcę to mieć już za sobą!
          Żeby nie przedłużać-jestem Wam ogromnie wdzięczna za wszystkie
          wpisy, nie zawiodłam się na Was!

          wszystkiego dobrego!
          • lukrecja34 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 20.01.09, 17:02
            szczerze mówiąc to ja ci współczuję tego remontu.przechodziliśmy przez to w
            listopadzie.wyobraź sobie teraz mieszkanie 44 m,mąż na urlopie,11-letni chory
            syn,roczna chora córka,pies,kot i 2 fachowców..ja szczęśliwie chodziłam do pracy
            co nie zmienia faktu,że ten remont chcę zapomnieć jak zły sen.
            a kafle niech ci fachura szlifuje-uwierz,naprawdę ładniej i lepiej to wygląda.i
            naszykuj się na kupę niespodziewanych wydatków.
            • johana19 Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 20.01.09, 20:03
              Lukrecja to ja miałam jeszcze gorzej. Remont całego domu (oprócz
              salonu!) przechodziłam 1,5 roku temu. Łącznie z robieniem schodów,
              burzeniem ścian, zmianą instalacji itp. Mąż w tym czasie akurat
              zmienił pracę i najpierw był miesiąc w Warszawie na szkoleniu, a
              potem przez kolejne 3 miesiące po tydzień albo dwa w innych, różnych
              miastach Polski. Zjeżdżał tylko na weekendy kiedy to fachowcy
              oczywiście nie pracowali. Na mojej głowie był cały remont czyli
              wszelkie decyzje, zakupy budowlane, użeranie się z fachowcami,
              sprzątanie codzienne (a musiałam w tym remoncie mieszkać!), dziecko
              żłobkowe w wieku wówczas 2,5 roku i duży, chory na epilepsję pies
              (amstaff), z którym nie dość, że trzeba było go wyprowadzać,
              wiadomo, to jeszcze co chwilę do weterynarza jeździć, niwelować
              ataki itp. Te prawie pół roku remontu przeżywam i wspominam do dziś
              jako jeden z większych koszmarów.

              LENA 27-01-2005
              i lipcowy LOKATOR
                • and-a Re: remont-łazienka-praktyczna rada potrzebna 21.01.09, 09:25
                  No to żeście mnie pocieszyły....Aż strach się bać. Wszystko idzie
                  powoli do przodu, wygląda na to,że fachowo robione, ale
                  wolno.Fachowiec mówi,że za 2 lata będzie mi wszystko jedno czy
                  pracował tydzień dłużej czy nie, będę tylko myślała,że dobrze
                  zrobione.Pewnie racja! Psa nie mam tylko kota, ale męża przez
                  większą część remontu nie będzie też,a ja pracuję do 17-stej....
                  Dzielne jesteśmy, nie ma co mówić!
                  Grunt, że mogę liczyć na Waszą życzliwość i rady.

                  pozdrawiam ciepło

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka