Nocnik dla opornych

20.01.09, 11:09
Dziewczyny help!
Mam 2,5 letniego synka który w żaden sposób nie chce (nie to, że nie
łapie) nauczyć się korzystania z nocnika. Na koniec kwietnia pojawi
się drugie dziecko, a starszego chce wysłać od września do
przedszkola. Nie próbowałam żadnych drastycznych sposobów, nic na
siłę. Kupiłam kilka różnych nocników.Z wiedzy poradnikowej wynika,
że wykazuje wszystkie symptomy, że jest gotowy. Jest też bardzo
samodzielny.Nie wiem czy czekać do lata (będzie chodził bez
pieluchy)?
    • zooba Re: Nocnik dla opornych 20.01.09, 11:22
      Spoko, czekać. Moja córka jeszcze latem przed ukończeniem trzech lat (we
      wrześniu) nie siusiała do nocnika (to samo z grubsza potrzebą). W wakacje
      puszczaliśmy ją bez pieluchy - potrafiła cały dzień nie siusiać, aż popuszczała
      w dowolnym miejscu albo już w nocną pieluchę. Byłam podłamana. Dwa tygodnie
      przed pójściem do przedszkola załapała i od tego czasu może miała z 5-6 wpadek
      (a ma już 6 lat).
      Nic na siłę.
    • budzik11 Re: Nocnik dla opornych 20.01.09, 12:37
      Ja odpieluchowałam swoją córkę pod koniec października, więc ot nie było lato,
      kiedy skończyła 2 lata. Po prostu pewnego dnia powiedziałam jej, że od dziś
      chodzi już bez pieluszki, a za każdorazowe zrobienie czegokolwiek do nocnika
      dostanie nagrodę. Na początku latała co 3 minuty (co było dość uciążliwe), ale
      tym oto sposobem nauczyła się korzystania z nocnika. Nie jest to żadna
      drastyczna metoda, nigdy jej na nocnik nie sadzałam, tym bardziej siłą, nie
      kazałam jej na nim siedzieć - zachęciłam po prostu, żeby sama to robiła i żeby
      korzystanie z niego było dla niej atrakcyjne (nagroda). Teraz ma 3 lata, od
      września chodzi do przedszkola, nie miała ani raz wpadki. W sumie, od momentu
      odpieluchowania, zsikała się raz, na spacerze, bo nie zdążyłyśmy dojść do domu,
      a mówiła, że jej się chce. W nocy też nie czekałam na suchą pieluchę rano - po
      prostu powiedziałam, że od dziś nie zakładamy też pieluszki na noc i jak jej się
      będzie chciało siusiu, to koło łóżka stoi nocnik. Załapała od razu, miała kilka
      wpadek, ale głównie z tego powodu, że wieczorem sporo piła. Normalnie potrafi w
      środku nocy wstać, zrobić siusiu i woła potem "Mama, juś!" wink
      Albo ja mam jakieś wyjątkowo współpracujące dziecko, albo wyjątkowy dar
      przekonywania wink
    • gruba_dynia Re: Nocnik dla opornych 20.01.09, 14:36
      Co to znaczy że nie chce sikać do nocnika? Mam córeczkę również 2,5
      letnią i niedawno ją odpieluchowałam. U nas problem polegał na tym,
      ze mala bała sie jakos nocnika. Wszystko rozumiała, kiedy chodziła
      bez pampersa to nie sikała w majtki... nie sikała wogóle dopóki nie
      nałożyłam pampersa. Poskutkowała taka oto metoda. Mała chodziła bez
      pampersa, ale kiedy chciała siku wołała, a ja zakładałam na ten
      moment pampersa. Warunek był taki że sika w tym pampersie ale na
      siedząco na nocniku. Córka się zgodziła. Już pierwszego dnia
      wystarczyło tylko wyscielić nocnik pampersem to sikała, potem
      zarzucić choćby kawałek papieru toaletowego na nocnik. Chyba bała
      się siadać gołą pupą na nocnik i sikac w próżnię. W ciagi trzech dni
      stopniowo odeszliśmy od pieluch.
    • anmasok Re: Nocnik dla opornych 20.01.09, 18:31
      Moja córka 2l i 2mies też już wiedziała o co chodzi ale nie chciala
      na nocnik za bardzo. Więc zastosowaliśmy system nagród. W naszym
      przypadku kupiliśmy taki zestaw duży owoców/warzyw/ciastek/itp
      plastikowych w auchan i powiedzieliśmy że za każde siusiu 1 nagroda
      a za kupke 2. I od razu pobiegla na nocnik ;p;p Na poczatku tak sie
      zafascynowala ze biegała nawet jak nie chciała, że a nóż coś się
      uda. Ale nagroda była tylko jak coś było. I to poskutkowało. Po
      jakims czasie juz nie mowilismy o nagrodzie, tylko jak sama
      powiedziała. A jak juz jej sie ustaliło to dostała juz całą torbę z
      resztą "nagród". Nawet w nocy jak sie obudzi woła siusiu.
      Powodzenia
      • kowalikm Re: Nocnik dla opornych 21.01.09, 09:54
        Potwierdzam - u nas bieganie z mopem w październiku było.
        Wkurzały mnie panie ze żłobkowej (mój jest w tej grupie jednym z najstarszych),
        które co dzień mówiły o tym że zrobił siku lub kupę do pieluchy - jakby to było
        nienormalne u 2,5 latka...
        Trwało to miesiąc czasu. Czekałam cierpliwie i już miałam "spasować", aż wpadłam
        na pomysł ulubionej gumy mamba jako nagrody za "udane posiedzenie". Poskutkowało
        idealnie. Czasem musiałam przypominać mu podczas zabawy, bo na początku się
        czasem zapominał.
        Teraz wygląda na to że niebawem zapomnimy o nocnej pieluszce...

        Nie wiem czy dorósł czy dzięki metodzie "wyćwiczył" troszkę swoje zwieracze.
        Próbuj ...i nie kupuj tylko drogich nocników licząc, że pomogą wink
    • madzior2711 Re: Nocnik dla opornych 21.01.09, 12:51
      tak czytam i napisze cos od siebie.moj synek ma 2 latka i 2 mies bardzo malo
      mowi a czy mu sie chce kupke czy siku tez nie umie powiedziec.na nocnik siada z
      placzem i nie chce wcale robic chowa sie za zaslone i wtedy zalatwia swoje
      sprawy.nie pozwala zdjac pieluchy jak juz zrobi.probowalam prosby grozby nagrod
      i nic nawet kupilismy super nocnik(ktory kos odradzal)ale juz wszystkiego
      probuje i nie skutkujesad
      • kowalikm Re: Nocnik dla opornych 21.01.09, 23:35
        Zrób mu krótką przerwę np. miesiąc i spróbuj - aby się nie zraził.
        Może np. nocnik w kształcie autka... U nas np. do tej pory sikanie do ubikacji
        następuje w skrajnych sytuacjach.
        Mój młody też bardzo długo nie wołał. Nawet jak zaczęliśmy potrafił posiedzieć
        na nocniku 10 min, a za 5 majty mokre. Podobnie z kupką - krył się po kontach a
        jak było po wszystkim wołał mnie.
        Gróźb nie polecam - co najwyżej jak polubi nocnik polecam bardzo częste (jak nie
        robił) co godzinkę 2 posiedzenie na nocniku. Jak nie chce siedzieć lub nie chce
        mu się nie zmuszać. Nawet na początku "za nic" odsiedziane można dawać jakieś
        drobne gify.
        Grunt, żeby jak najmilej się kojarzyło - ulubiona zabawka(ki) koło nocnika,
        bajka - wszystko czego trzeba, u nas często jest to ulubiony kocyk.
        Grunt, aby po "sukcesie" wszyscy byli zachwyceni brawa, pochwały itd bez końca.
        Najważniejsze jednak jest ćwiczenie zwieraczy. U mnie trawło to miesiąc - tak
        właściwie to w weekandy i popołudniami i kilka dni, które spędził w domu. W
        końcu się udało smile
        Powodzenia!
    • 123tmk Re: Nocnik dla opornych 21.01.09, 22:20
      Ja mojego oduczałam na terowa pieluchę- nie jest przyjemnie chodzić
      z mokra szmata i pomogło.
Pełna wersja