sposób na wieczorny napad głodu

08.03.09, 23:48
Czy macie jakiś sposób na wieczorne napady głodu? Dopada mnie prawie co
wieczór i wcale nie daje się oszukać marchewką ani jabłkiem. Późno wracam z
pracy i obiad jadam ok 17.30 więc właściwie nie powinnam jadać kolacji. Taka
jest teoria... w praktyce ok 21 dopada mnie wilczy apetyt. Jeśli szybko czegoś
nie zjadam potem jest tylko gorzej. A lato nadciąga nieubłaganie.
    • brattby Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 00:51
      Mam dokładnie tak samo sad póki co wypróbowałam:
      - jabłko bardzo wolno przeżuwane
      - różne ziarna, pestki z dyni, słonecznika itp.
      - jak nie mam ww pod ręką, albo nie zaspokoją one głodu, to... biorę moją Britę,
      szklankę i piję... średnio po litrze wody wymiękam i odechciewa mi się
      jakiegokolwiek jedzenia wink
      - zjadam łyżkę miodu, takiego obleśnie słodkiego
      - oglądam na n-k zdjęcia chudych koleżanek :p
      • lesia27 Re: sposób na wieczorny napad głodu 10.03.09, 21:37
        Sposób z oglądaniem szczupłych koleżanek - genialny smile
        A ja jem, albo zabieram się za coś co mnie wciągnie i zapominam o jedzeniu smile
        • osa102 a co mam zrobic gdy wszystkie grube? 13.03.09, 11:40
          i stare tak jak ja, jak je ogladam jak pieroża o wnukach to mi sie
          chce żrec a nie jesćsmile
    • dominika8 Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 07:37
      -nie trzymaj w domu żadnych przekąsek, wiem z doświadczenia, że w
      chwili słabości sięgnę
      -pij dużo
      -jak już nie bedziesz mogła wytrzymać zjedz jajko na twardo-nieźle
      się zapchasz
      -ja jem w ilościach hurtowych jabłka
      • shameeka Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 08:40
        też to mam.
        czasami jem jabłka, czasami woda sie zapycham.
        Posiadam suszona żurawine i jej jej garść- nie przepadam- za słodka.
        Pestki dyni..
        • joanna.syrenka Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 13:33
          Hmmm, więc może ja jestem tylko takim ewenementem, że po jabłkach mam jeszcze
          bardziej wściekły apetyt? Z tego powodu w ogóle omijam te owoce... sad
          Piję, bo co mam zrobić innego. Herbatę albo wodę.
          • osa102 polecam tylko wodę i marchew ( tę w małych iloscia 13.03.09, 11:42
            reszta -ziarnak to kalorie ale zdrowe....
    • sejka Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 08:59
      może to dziwne ale mi pomaga długie mycie zębów smile
      • jezderkusie123 Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 09:23
        Pytałam lekarza i też polecił mi jajko na twardo lub chrupki
        kukurydziane (można ich zjeść podobno bardzo dużo), po jabłku
        niestety jeszcze bardziej chce mi się jeść smile pestki dyni i
        słonecznik to dużo kalorii sad
        • bosa.nowa Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 10:30
          ...a chrupkikukurydziane maja kosmiczny IG ,do tego jedzone
          wieczorem -odkladaja sie w postaci tluszczu na bioderkachsmile
          Smacznegowinkjak juz jestes glodna to zrob sobie lepiej salatke
          warzywna -pomidory ,ogorki ,salata,cebula z sosem winegret.Oliwa to
          zdrowy tluszcz.
    • apeczka Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 10:36
      Wszytsko zalezy od dziennego bilansu energetycznego. Zalezy czy
      jeszcze sniadanie, czy jesz II sniadanie. Czy regularnie się
      odzywiasz, czy natomiast nic nie jesz cały dzien i dopiero po
      powrocie z pracy "nadrabiasz"?

      Moim zdaniem, nie nalezy teoretyzować, ze nie powinnas jeśc kolacji.
      Może warto o tej 17 zjeść obiad, lecz odjac z niego 1/4 porcji.
      Następnie nie czekac do 21 tylko około 19.30 znów zjeść coś np
      twarożek, kanapkę, jajko, warzywa gotowane na parze, sałatkę lekką,
      z odrobiną tuńczyka. Tak aby zsumowało się kalorycznie ta 1/4
      zaoszczędzona z obiadu, plus około 150 kcl, które i tak zjadłabyś o
      21.
      Tym samym przesuniesz napad wilczego głodu- bo do niego nie
      dpuścisz, uprzedzisz go. Potem około 21 możesz popić wody, zjeść
      madarynkę...itd. Inaczej zawsze skusisz się (zyjąc w nadziei, że nie
      zjadasz kolacji) na coś po 21.

      Pogódź się z tym, ze potrzebujesz małej kolacji, aby nie dpopuszczać
      do napadu wilczego głodu.
      Jeśli zjesz coś około 19-20, to masz jeszcze szanse strawic to przez
      zalecane 3 godziny przed snem.

      Jak zjesz o 21 to tych 3 godzin nie utrzymasz i jedzenie nie bedzie
      spalone tylko zmagazynowane.

      I jedz sniadanie! i II śniadanie, abyś nie przychodziła z pracy
      wygłodzona na ten obiad o 17.30!!!
      Między posiłkami, przekąskami (np jabłkiem, herbatnikiem, ) nie
      powinno być dłuższej przerwy niż 3,5-4 g. Inaczej metabolizm jest
      zaburzony, i organizm zanim na bieżąco "spalać"- zamienia wszystko w
      tłuszcz, bo się boi, że znów na czas nie dostanie. Trzeba jeść mało
      a regularnie. Wtedy nie będzie napadów głodu, bo wszystkie
      substancje w organizmie (insulina, enzymy trawienne) będą pracowały
      harmonijnie.
      • gos85 Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 10:40
        dokladnie jak napisala apeczka.. dlaczego nie zjesc normalnie kolacji po powrocie z pracy? normalne ze jak pol dnia nic nie zjesz to o 21 napada Cie wilczy apetyt..
      • lilithh Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 12:37
        Dokładnie tak jak napisała apeczka.

        Z tym że jeśli już musisz zjeść coś po 18, to z punktu widzenia zachowania linii
        najlepszą przekąską jest coś białkowego: a wiec raczej jajko na twardo, chudy
        twarożek albo kawałek chudego mięska/ryby niż kanapka z pomidorkiem smile
        • kiecha3 Re: sposób na wieczorny napad głodu 09.03.09, 19:52
          jak już tak o kolacji mowa.. to ja proponuje ser mozarellę pokrojony w kostkę wraz z pomidorami.. skropione to wszystko oliwą i doprawione pieprzem kolorowym lub solą ziołową...
          bez pieczywa oczywiście... jak już nie wytrzymuję.. to jem cos takiego... ewentualnie kisiel ;/
          • beniusia79 Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczna 09.03.09, 20:10
            .... wiec nie wiem czy to taki dobry pomysl zeby wrzucac mozarelle
            do tej wieczornej salatki...
            • gos85 Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczn 10.03.09, 20:22
              jedzenie to nie tylko kalorie.. mozarella ma tez inne skladniki odzywcze oprocz kalorii.
              • beniusia79 Re: ale jest bardzo kaloryczna wiec nie polecalaby 10.03.09, 21:44
                jej nikomu na kolacje. 100 gram to okolo 250 kcal-specjalnie przed
                chwila sprawdzalam.... dodam, ze sama jestem wielka fanka
                mozarelli...
                • d.o.s.i.a Re: ale jest bardzo kaloryczna wiec nie polecalab 12.03.09, 13:41
                  Ale zawiera mnostwo bialka potrzebnego do regeneracji i budowy
                  miesni... Czego niestety nie mozna powiedziec o trawie (ktora pewnie
                  polecilabys na lekka kolacje).
            • hermina5 Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczn 12.03.09, 11:34
              Jak czytam, ze ser mozarella to bomba kaloryczna, albo, z e pestki
              słonecznika to bomba kaloryczna i ze ostatni posłek ktoś jada o
              17.30, a ide o zakład, ze spać idzie o 23 to powiem jedno - nie
              dziwię się, ze stosując tak idiotyczną diete mozna całe zycie byc na
              diecie bez efektów

              To ejst własnei przyczyna, dkla której ktoś najpierw rozregulowuje
              sobie przemianę materi do bólu, spowalnia spoczynkową przemianę
              materii, a potem dziwi się , z e tyje od dwóch zimniaków. Na własne
              zyczenie. To najlepeij w ogóel dieta modelek, sałata, salta,
              sałata, marchew,jabłka i woda. I wielkie zdziwienie, ze ma sie dwa
              dni zgagi po kanapce - znam takie glupie osobniki.
              • d.o.s.i.a Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczn 12.03.09, 13:39
                Hermina. Nie moglabym tego lepiej napisac.

                Nie wiem skad przekonanie w ludziach, ze jak wyeliminuja z diety
                wszystkie wartosciowe rzeczy (wspomniana mozarella, czy pestki) bo
                sa kaloryczne, zapchaja sie, najlepiej, zerokaloryczna TRAWA, nie
                beda jesc po 17:30 to od razu ich zycie przemieni sie w bajke.
                Idiotyzm.
                • beniusia79 Re: kobitki, nie jestem na diecie i nigdy nie byla 14.03.09, 07:41
                  ostatniego posilku nie jadam tez o 17. 30 bo czasami w domu jestem
                  jeszcze pozniej. nie jestem zwolenniczka zagladzania sie, zawsze
                  mowie zeby jesc wszystko ale nie laczyc pewnych rzeczy ze soba i
                  przede wszystkim unikac slodyczy. mozarella zawiera duzo kalorii,
                  jesli zrobicie sobie na kolacje salatke z mozarella, dodacie do
                  tego sosik i szynke to lekko dobijecie do 1000 kcal. salatka z
                  mozarella owszem, ale nie na kolacje-takie jest moje zdanie.
            • doss Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczn 12.03.09, 12:41
              Prawdziwa bomba kaloryczną to jest kisiel (tylko kalorie w postaci
              skrobi i nic wartosciwego).
              Mozzarella z pomidorami to juz zupełnie inna klasa, tyle że wyborna
              jest z bazylią
              • hermina5 Re: ser mozarela to niestety mala bomba kaloryczn 12.03.09, 13:06
                Szczerze mówiac podziwiam ludzi, którzy lubią kisiel -to jest
                obrzydliwe sad Ale tak z racjonalnego punktu widzenia to juz lepeij
                jesc galaretki (rózniw obrzydliwe) - przynajmniej maja neiżły wpływ
                na stawy.
    • apeczka sajgonki naturalne na wieczór 09.03.09, 20:40
      Polecam zatem coś takiego:
      papier ryżowy duży, zmoczony w wodzie (60 listków 6 zł w realu).
      1 papier to 5 gram czyli około 16 kcl

      zawijam w niego pokrojony ogórek, cykorię w paseczki, marchewkę w
      igiełki, może być 1/8 jajka, trochę przypraw, może szczypior, sezam,
      lub odrobina mozzarelli (słupek), lub 1,4 plasterka szynki lub co
      tam chcesz i lubisz) i to wszystko to zawijam w papier miękki jak
      mokra chusteczka papierowa w sajgonkę.

      Nie smażę już takiej, naturalna jest biała i bardzo delikatna w
      smaku. Tajwańczycy przekrajają je skośnie na pół (wtedy z 5 masz juz
      aż 10 sztuk!!!) W środku zawiera bombę chrupiących, świeżych witamin
      i ciut białka.

      Do tego sos winegret lub sojowy...

      Jak zjesz takich 5 ztuk, to na pewno będziesz najedzona, a każda z
      nich nie przekroczy 30-50 kcl. Razem to góra 250 kcl, a jak ładnie
      wygląda, robi się migiem...i
      dużo "maczania" "patrzenia" "smakowania". Słowem - można się najeść
      jedząc to nie za szybko.

      polecam. Ja właśnie zjadłam, zrobiłam takich 8 sztuk ale 3
      powędrowały do lodówki, bo już się najadałam i nie mogę wiecej... smile

    • moofka Re: sposób na wieczorny napad głodu 10.03.09, 08:43
      ja wtedy siegam po jakis owoc albo platki - musli fitnes cos w tym typie
      • beniusia79 Re: gotowe platki tez sa bardzo kaloryczne 10.03.09, 21:46
        zawieraja duzo kalorii, to sam cukier. najlepiej robic samemu
        mussli-platki owsiane z owocami lub miodem-pycha..
      • beniusia79 Re: jeszcze jedno 10.03.09, 21:49
        mussli powinno jadac sie rano bo to weglowodany a weglowodany
        daja "kopa" na caly dzien i masz caly dzien na to by je spalic.
        wieczorem z kolei cos lekkiego, ale sytego co zawiera duzo bialka-
        np. salatka z piersi kurczaka lub nawet stek z salatka...
        • agatha-christie Re: jeszcze jedno 11.03.09, 10:15
          Ja też mam takie napady, bo główny posiłek jadam ok. 17, 17.30.
          Wczoraj zrobiłam sobie koktajl mleczno-bananowy (1/2 banana),
          zapchałam się, ale nie wiem, czy to dobrze, pić takie coś
          wieczorem...
    • sadosia75 Warzywa 11.03.09, 10:20
      jak dopada mnie glod ( a czesto dopada ) to zapycham sie warzywami. kalafiorem,
      marchewka, pomidorem. czymkolwiek smile
      warzywa kroje jak na salatke, dolewam jogurtu naturalnego i podjadam.
      mam tez super sprawdzony przepis na nocne podjadanie:
      pomidor i ogorek kroje w kawalki, rwe salate na male czastki do tego cebula
      polewam oliwa albo sosem do salatek i lyzeczka octu albo sok z polowki cytryny.
      salatka naprawde zapycha zoladek.
      sa tez roznego rodzaju musli. i tu sie sprawdza lyzka musli i jogurt maturalny.
      woda nie zalewam zoladka ani innymi takimi smile po prostu jem cos co jest lekkie a
      jednoczesnie sycace.
      • kiziakizia Re: Warzywa itd 11.03.09, 22:23
        dzięki wielkiewink zastosuję się do Waszych radsmile najbardziej pasują mi chyba
        sałatki z jogurtem i żurawina. Po raz kolejny obiecałam sobie, że teraz NA PEWNO
        wytrwam i nie będę podjadać. Na razie jakoś mi się to udaje ale walka jest
        czasem heroiczna (hi hi).
        • d.o.s.i.a Re: Warzywa itd 12.03.09, 13:42
          Masz idiotyczna diete. Warzywa na kolacje to tak jakbys nic nie
          zjadla, wiec nie zrobi Ci roznicy czy jestes glodna, czy zapychasz
          sie kalafiorem. Na kolacje musi byc bialko.
    • anna200pl Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 11:54
      Ja jem jeszcze wczesniej i po prostu musi mi to wystarczyc bym nie
      stala sie gruba belasmileZmien swoje nastawienie i nie mysl
      permanentnie o wilczym glodzie, ktory dopiero co ewentualnie cie
      dopadnie.Psychika potrafi zdzialac cuda.A gdy to juz nie pomoze to
      pije duzy kubek bardzo goracej!herbaty co momemtalnie powoduje, ze
      moj zoladek pecznieje i przestaje mi sie chciec jesc.Polecam
      sprobojsmile
    • jabbur Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 12:24
      Chodz spac o 2.00 w nocy smile
    • thehard Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 12:26
      Co ty reklam, nie oglądasz? Najlepszy sposób na głoda, obojętnie z której pory,
      to "Danio"!!!
      • gos85 hehe 12.03.09, 15:12
        czekalam na to Daniosmile

        ale chyba kolezanki uznaja ze 250 kalorii to za duzo na wieczor...
    • doss Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 12:29
      najważniejsze, aby się nie lenić. Trzeba sobie znaleźć inne zajęcie
      niz... zaleganie na kanapie. A najlepiej jest zaspakajać głód
      seksualny. Zdrowo, przyjemnie i tuszy tez dokonale służy.
      no tyle w temacie
    • 4v Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 12:30
      wczoraj wypróbowałem łyżkę miodu. pomogło smile
    • m0cna Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 12:33
      Jeść normalnie obiad w pracy i kolacje w domu. Godzina zależy od
      tego, o której chodzisz spać.

      m.
    • haritka mycie zebów pomaga lub plukanie ust plynem mietowy 12.03.09, 12:35
    • d.o.s.i.a Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 13:35
      Skoro obiad jesz o 17.30 to zupelnie NORMALNE, ze o 21 jestes
      glodna. Powinnas zjesc lekka kolacje i przestac sie katowac.
    • krolowanocy Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 14:07
      kiziakizia napisała:

      > Czy macie jakiś sposób na wieczorne napady głodu?

      tak, mam. jestem głodna to jem :]
    • mara571 Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 14:52
      woda, ksiazka i dobra muzyka. A przy szczegolnie dokuczliwym ataku ide wczesnie
      spac!
    • sikorka68 Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 15:42
      Jak czujesz głód, tzn. organizm się domaga. Są różne sposoby oszukiwania go, ale
      czy warto. Między 10- 11 to koszmar: jak nie zjem kolacji, bankowo nie będę
      spała. Czy warto się w takim przypadku męczyć? Czy czasem głodząc się nie
      wywołuje się tzw. "efektu jojo", tak samo, jak przy tych dietach cud.
      Mam 4 dychy i rozmiar 36,mąż i dzieci tak samo jesteśmy szczupli, ale my
      słuchamy się swojego organizmu. Płyny i surowe warzywa- to podstawa, więc pewnie
      dlatego nie mamy problemów z nadwagą.
      Wiem, że niejeden dietetyk "oburzy się" na takie postępowanie, ale u nas to się
      sprawdza. Nie ma potrzeby tego zmieniać.
    • kasiek_the_cat Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 17:24
      polecam soki wielowarzywne i marchwiowe najlepiej własnej roboty smile
      (sklepowe są zazwyczaj okropnie przesolone i przesłodzone) jeżeli
      lubisz i możesz pić - sięgnij po mleko, ono rówież
      działa "zapychająco" i łagodzi uczucie głodu
    • doobie Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 17:27
      apeczka udzielila ci chyba najbardziej trafnej odpowiedzi chociaz kazdy
      przypadek jet inny i powinien byc traktowany indywidualnie. jedna srednio mila
      pani ciagle uszczypliwie wtraca ze na kolacje musi byc bialko ale nie pisze ze
      to bialko slabo zaspokaja poczucie glodu.pestki slonecznika i orzechy powinny
      byc spozywane regularnie kazdego dnia ze wzgledu na zbawienne dla zdrowie
      tluszcze roslinne ale jak sie tych pestek czy orzechow zjada pol kilo to bez
      trudu mozna przytyc bo sa wysokokaloryczne. dieta musi byc blilansowana,
      wiekszosc weglowodanow powinna byc spozywana rano a w maire uplywu dnia powinnas
      przesuwac granice w strone bialek. takei rozwazania tez sa raczej malo pomocne
      bo nikt tak naprawse nie wie jaki masz metabolizm i jaka masz budowe ciala.
      cwiczenia fizyczne powinny byc nieodzowna czescia twojej codziennosci, wtedy
      nawet jednorazowe odejscie od zdrowego zywienia nic nei zmieni. unikalbym tez
      slowa dieta bo w rozumieniu jezyka polskiego to chyba kojarzy sie tylko i
      wylacznie z odchudzaniem, zdrowe odzywianie to bardziej udany termin.
      • d.o.s.i.a Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 18:32
        > Jedna srednio mila pani ciagle uszczypliwie wtraca ze na kolacje
        musi byc bialko ale nie pisze ze to bialko slabo zaspokaja poczucie
        glodu.

        Otoz bialko i tluszcz zaspokajaja poczucie glodu najlepiej. Zreszta
        sama piszesz, ze "wiekszosc weglowodanow powinna byc spozywana rano
        a w miare uplywu dnia powinnas przesuwac granice w strone bialek".
        Wiec jak to w koncu jest Twoim zdaniem? I dlaczego mnie krytykujesz?
        Bo pisze, ze glodowanie jest idiotyczne? Przeciez jest.

        Jedyne co pisze to to, ze niejedzenie kolacji jest glupie
        zwyczajnie. A zapychanie sie kalafiorem tez niczego nie zmieni, bo
        warzywami sie czlowiek nie naje. Jak ktos je ostatni posilek o 17:30
        to powinien zwyczajnie zjesc kolacje, a nie sie glodzic.

        • doobie Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 19:07
          a czy nie mozna bylo tak od poczatku, bez zlosliwosci? smile

          co do proporcji zle mnie chyba zrozumialas a ja nie chcialem pisac elaboratu.
          jezeli przyjmiemy ze proporcje wegl., bialka i tluszczu powinny byc 70%/25%/5%
          rano to wieczorem raczej 30%/65%/5%. tak jest z moim zdaniem. bialka maja
          najmniejsza wartosc energetyczna wiec glod zaspokajaja najslabiej, to sa fakty.
          ty masz po prostu inne preferencje. warzywa idealnie nadaja sie na przekaske
          miedzy posilkami dla kogos kto nie chce zbombardowac swojego organizmu "pustymi"
          kaloriami bo pragnie zrzucic kilka kg. to tez sa fakty a nie preferencje. co do
          kwestii glodzenia zgadzam sie z toba w stu procentach, glodznie odnosi odwrotny
          skutek. jak ktos spozywa regularne posilki w ciagu dnia to nie czuje glodu, wiem
          bo praktykuje to na codzien.
          • d.o.s.i.a Re: sposób na wieczorny napad głodu 13.03.09, 00:00
            Zlosliwosci na bok smile

            Piszac bialka, nie mam na mysli czystego kurzego bialka, ale np. wspomniana
            wyzej mozarelle. Swietne zrodlo bialka i tluszczu. W sam raz na wieczorna
            kolacje. Dodajac oliwe do tego (i np. bazylie) glod zaspokoimy szybciej.

            Co do pestek/orzechow, mysle, ze nie da sie ich zjesc az tyle, zeby przytyc.
            Dzieki zawartosci tluszczy czlowiek dosc szybko zaspokaja "glod" na tego rodzaju
            przekaski, wiec to raczej samo zdrowie. Oj, chcialabym ja zobaczyc takiego
            grubasa utuczonego na pestkach od dyni smile

            Jesli chodzi o warzywa, to owszem sa idealne jako przekaska miedzy posilkami, w
            trakcie posilkow i o kazdej porze dnia i nocy. Ale nie zgodze sie, ze warzywa to
            dobry pomysl na kolacje. Chyba, ze ma byc to rzodkiewka z bialym serem. Wtedy
            tak. Ale jako kolacja - nie, z tej prostej przyczyny, ze warzywa bardzo slabo (a
            moze wcale) nie daja poczucia sytosci.
            • hermina5 Re: sposób na wieczorny napad głodu 13.03.09, 09:12
              > Co do pestek/orzechow, mysle, ze nie da sie ich zjesc az tyle,
              zeby przytyc.
              Oj, chcialabym ja zobaczyc takiego
              > grubasa utuczonego na pestkach od dyni smile


              Ja równiezsmile
              co rusz czytam takie madrosci na jakichś forach - nie jedz orzechów,
              bo utyjesz ( choc zdecydowanie lepiej jesc orzechy, a ograniczyć
              zólty ser- poza tym, dzieki orzechom człowiek nie pozbywa sie w
              trakcie diety wszystkich włosów z głowy - taki drobiazg, acz
              istotny) , albo owoce tuczą , ogranicz je (chociaż zjedzenie 4
              jabłek lepiej niz 30 pudełek Aktivii dziala na pobudzenie
              perystaltyki jelit, która u osób na diecie, jest delikatnie, mówiąc
              do dupy)

              No to jak czytam takei rzeczy, to zawsze widzę przed oczami jeden
              obraz - kobiety, która ogranicza absolutnie WSZYSTKO, chudnie, a
              potem rzuca się na zarcie jak swinka i tyje dwukrotnie. Nie da sie
              stosować diety - ogranicz wszystko co tylko mozesz do minimum przez
              całe zycie smile
            • hermina5 Re: sposób na wieczorny napad głodu 13.03.09, 09:16
              A co do poczucia sytosci - jest jeden wyjatek - warzywa strączkowe
              dosc dobrze daja poczucie sytosci i dostaraczają bialka . Zazwyczaj
              są do tego podawane na ciepło, wiec to tez moze byc jakis wariant
              wieczornego posiłku, choc dla osób ze zdrowym zoładkiemsmile
              • d.o.s.i.a Re: sposób na wieczorny napad głodu 13.03.09, 09:44
                Rzeczywiscie nie pomyslalam o straczkowych. Moze dlatego, ze dla mnie siedza
                wlasnie w kategorii "bialko", bardziej niz "warzywo". Jak najbardziej na kolacje
                sa OK (no, moze tylko jako fasolka po bretonsku nie bardzo smile)
    • guyb Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 18:47
      Kwestia przyzwyczajenia. Jak przez kilka dni pod rząd się
      przemęczysz to potem nie będzie to takie dokuczliwe, a jeszcze po
      pewnym czasie okaże się, że właściwie wcale Ci to nie przeszkadza.
    • fakej Rada dla każdej kobiety 12.03.09, 20:58
      Łyk spermy na dobranoc nie dość, że zawiera nie więcej niż ok 15 kalorii to
      jeszcze ma sporo minerałów, białka i witaminy. To powinien być Twój sposób na
      wieczorny głód.
      • kiziakizia Re: Rada dla każdej kobiety 15.03.09, 15:45
        widać stosujesz sie do zalecanej przez ciebie diety; szkoda tylko, że działa
        głownie na neurony w mózgu
    • the_rapist Nie bakaj tyle zielska, 12.03.09, 21:14
      to i napady głodu nie będą się zdarzać.
      • musam Re: Nie bakaj tyle zielska, 12.03.09, 22:14
        u mnie szklanka coca cola Zero.

        a tak z przymrozeniem oka:
        zdjecie tlustej baby, powieszone na drzwiach lodowki smile
    • kofein_na Re: sposób na wieczorny napad głodu 12.03.09, 22:54
      Zazdroszczę Wam...Ja rano pije tylko kawę,w czasie dnia na uczelni termos kawy,ewentualnie precel,potem do pracy,na studium...jak przychodzę ok 19,czasem 22 do domu to zaczynam gotować i się obżeram:ziemniaczki,mięsko,sałateczka lub zupka.Potem kolo północy kanapki i czekolada...Potem mam wyrzuty sumienia i cały dzień znów nic nie jem i tak w kółko;/Chciałabym mieć silną wolę...Tylko że mi się w ciągu dnia nie chce jesc a szczególnie rano;/Na szczęście pomimo 4-letniego takiego odżywiania się jeszcze się mieszczę w drzwiachbig_grin
      • hermina5 Re: sposób na wieczorny napad głodu 13.03.09, 09:04
        To jest najgorszy sposób w jaki mozna jesc i rzeczywiscie na tym się
        tyje - przyznam, ze lata temu dobiłam na takim sposobie do
        kosmicznej dla mnie wagi 64 kg!

        ale to tez nie o to chodzi - moz enarazie u ciebie dziaął, ale ta
        dieta potwornie wreć zszkodzi zoładkowi - przez cały dzień zjada sie
        sam, a na koniec dostaje gigantycznąporcje zarcia, której nei zdazy
        przetrawic przed zasnieciem - efekt to poranne mdłosci, zgaga,
        uczucie ciezkosci w zoładku i zwykłe bóle brzucha , nei mówiąc juz o
        wygladzie ;/
        zmień to, jak najszybciej, zanim nie doprowadzisz sie do porzadnych
        zaburzeń zoładkowych - uwierz mi, wiem co pisze. Jesli nie ejstes w
        stanie zjesc sniadania w domu - ja nie potrafię jesc o 7 rano - to
        mierz ze soba kanapki, wrzywa i owoce do pracy/szkoły i zjadaj to w
        małych porcjach - zobaczysz, ze uczucie rzucania sie na zarcie po
        przyjsciu do domu minie, co wiecje - lepeij sie poczujesz.

        Naprawdę - zrób cos z tym, bo sama zawdzięczam wystapuijące co
        pewien czas kłopoty zoładkowe takiemu jedzeniu przez całe liceum i
        pół studiow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja