zakupy "na zapas"?

18.04.09, 14:02
Witam wszystkie WDPD smile

Otóż niedługo rozpoczenę nowy etap w swoim życiu (syn w drodze) i
jak zawsze łączy się to z chęcią wprowadzania jakichś
zmian/ulepszeń/udogodnień (niepotrzebne skreślić).

Jednym z takich udogodnień byłoby dla mnie robienie zakupów nieco
rzadziej, niż dotychczas. Zastanawiałam się w związku z tym, czy
robienie mega zakupów np. raz w miesiącu (w hipermarkecie) i takich
na codzień w pobliskim sklepie miałoby sens?

Boję się tylko, czy w taki sposób nie wydam więcej pieniędzy. Czy
któraś w Was ma może jakieś doświadczenie w tym temacie? będę
wdzięczna za pomoc smile)

pozdrawiam,
mizi_mizi
    • ajlii Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 19:02
      Mi się nie opłaca kupowanie w okolicznych sklepach sad Mieszkam w Warszawie, do dwóch supermarketów mogę iść na piechotę. Kolejne mijam w drodze do pracy. Różnice w cenach są bardzo duże, i to na dokładnie tych samych produktach - przebitka 1-3 zł na produkcie to jednak sporo zmienia. W małych sklepach kupuję tylko pieczywo, twaróg (jest innej firmy, wiec zmieniamy dla smaku), czasem mleko w butelkach, no i warzywa, jajka na targu. Poza tym jak muszę, bo czegoś mi zabraknie - ale z dużą niechęcią jednak.
      • gos85 Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 19:24
        to dobry pomysł.. dopiero co byl tutaj podobny wąteksmile
        a tak z doswiadczenia mlodej mamy nie dosc ze zakupy na zapas sa dobrym pomyslem to jeszcze gotowanie na zapas! potem sie okazuje ze nie ma kiedy gotować a głód jeszcze wiekszy niz w ciazywink

        poszukam tego wątku..
        • gos85 o 18.04.09, 19:25
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=93791963
          • mizi_mizi Re: o 18.04.09, 19:28
            a przysięgłabym, że przejrzałam całe forum wink ślepota nie boli...

            a tak na marginesie...jest jakaś opcja przejrzenia wątków
            zarchiwizowanych?
            • gos85 Re: o 18.04.09, 22:56
              mozesz wszystko probowac wyszukac. ale ten wątek mial taki tytul ze trudno by bylo skojarzycsmile
              • mizi_mizi Re: o 19.04.09, 11:14
                wiesz, tylko w sumie nie ma w nim odpowiedzi na najbardziej
                nurtujące mnie pytanie wink czy się opłaca?
      • mizi_mizi Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 19:26
        no własnie o tym mówię...mam w okolicy nieźle zaopatrzony targ i
        produkty takie jak warzywa, owoce, jaja i mięsko wolałabym kupować
        tam. Kupno pozostałych rzeczy na raz zaoszczędziłoby mi jeżdżenia co
        tydzien do hipermarketu.

        Nie chciałabym tylko, aby okazało się, że wydaje więcej niż przy
        systemie cotygodniowych zakupów w hipermarkecie uncertain
        • daxter Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 20:41
          Ja raz w miesiacu robie zakupy w chemicznym dziale kupuje proszki płyny itp ,
          raz na mieiąc kupowałam równiez mieso dzieliłam mroziłam,okrawki mozna było
          zmielic kosci na zupe itp, kupuje tez kawę herbate raz w miesiącu i tzw supkie
          mąkę cukier kasze.reszta na bierząco, ale gotowanie na zapas to w moim przypadku
          gar rosołu i w pojemniki mrożę: w dniu gotowania jest rosół a pożniej baza na
          różne zupy.
          • mizi_mizi Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 20:57
            i wydaje Ci się, że taki sposób jest tańszy? czy po prostu robienie
            zakupów na cały miesiąc to tylko oszczędność czasu?
            • daxter Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 21:07
              Oszczędzam czas bo mięso mam obrane zamrożone czeka tylko by je przyrządzić
              zupa baza plus przecier ogórkowy smietana z upa przyrzadzona w pięc min. no
              nie musze biegac ciagle po sklepach bo zapasy sa zawsze w domu wydaję wtedy
              mniej pienięzy bo siłą rzeczy jak idziesz do sklepu zasze coś kupisz więcejwtedy
              wydajesz wiecej pieniędzy, można mając w zamrażarce zapasy planowac obiady no i
              jak kupię wiecej miesa łatwiej je zagospodarować np z 2 kg piersi kurzych
              odkładam porcję wiekszych na rolady mniejsze na kotlety polędwiczki na potrawkę
              lub gulasz oczywiście każda paczka ma datę i co w niej jest bo trudno rozróżnic
              zamrożone mięso.Kurczki są tańsze więctęz można je praktycznie zagospodarować,
              kupuje też mrozonki warzywne zawsze coś można szybko wyczarowaćsmile
              • daxter Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 21:09
                Sorry za błędy musze wymienic klawiaturę oczywiscie miały być kurczaki smile
                • mizi_mizi Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 21:10
                  domyśliłam się wink

                  hmm...chyba muszę zainwestować w zamrażarkę - ta przy lodówce jest
                  już zawalona big_grin
                  • daxter Re: zakupy "na zapas"? 18.04.09, 21:16
                    smile
                    • moleslaw Re: zakupy "na zapas"? 19.04.09, 07:48
                      Nie wiem jak zakupy na zapas,ale ja np.wykorzystuję męża w celu zakupów i po
                      przybyciu nowego domownika zamierzam robić tak samo.Z kolei wiem że mąż i z
                      gotowaniem sobie poradzi,gdyby nie to faktycznie zastanowiłabym się przynajmniej
                      nad przygotowaniem gotowego jedzonka w lodówce smile
    • inguszetia_2006 Re: zakupy "na zapas"? 19.04.09, 11:17
      Witam,
      Nie praktykuję tej metody.
      Wolę codziennie, ale mało. Wszystko jest świeże i potrzebne.
      Jak się kupuje na zapas, to potem pół lodówy idzie dla piesków;-D
      Teraz nie mam już psów, więc nie kupuję na zapas.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • mizi_mizi Re: zakupy "na zapas"? 19.04.09, 14:04
        mówiąc o zapasach, miałam na myśli np. mąkę, cukier, mleko,
        wszelkiego rodzaju chemię, papier i ręczniki papierowe, puszki,
        sosy, itp. Raczej nic z tego nie nadaje się do włożenia do lodówki wink

        ponieważ w tygodniu ciężko nam jest się wybrać na zakupy, wszystko
        kupujemy w weekend w hipermarkecie. Wszystko, w tym warzywa, owoce i
        wędlinę, co nie bardzo mi się podoba (nie ma nic gorszego niz
        pomidory z hipermarketu).

        chyba po prostu zrobimy miesiąc próby i zobaczymy, czy taka metoda
        ma sens smile
    • allija Re: zakupy "na zapas"? 19.04.09, 16:22
      to dobry pomysł pod warunkiem że masz miejsce do przechowywania, ja
      nie mam. Kiedy robie większe zapasy np na świeta to wodami, sokami
      itp obstawione sa pokoje.
      • mizi_mizi Re: zakupy "na zapas"? 19.04.09, 16:43
        kanciapka rządzi!!! big_grin
      • justysialek Re: zakupy "na zapas"? 20.04.09, 13:35
        Poza kanciapką wink trzeba jeszcze to wszystko szczelnie zamykać, szczególnie jak
        ma postać dłużej.
        Niestety zarówno w sklepach, jak w piwnicach zalęgaja się mole spożywcze i wtedy
        całe zapasy do wyrzucenia. Ja głównie z tego powodu jednak kupuję na bieżąco -
        kto raz przeżył inwazję tych bestii, wie o czym mówię wink
    • madzioreck Re: zakupy "na zapas"? 20.04.09, 21:34
      Zależy, jakie zapasy. Na pewno warto wszelkie mąki, kasze, ryże, cukry, mleka,
      chemię, chusteczki itp. Ja np. lubię mieć zapas konserw typu groszek, kukurydza,
      fasola - na sałatkę na przykład czy szybką zupkę zwaną meksykańską.
      Lubię tez kupić zapas mięsa - np, całego kurczaka (dziś nauczyłam się dzielić
      big_grin) i do zamrażary. I to wychodzi taniej niż kupowanie samych części osobno.
      I nie tylko pomysł z zakupami na zapas jest dla mnie git, ale tez gotowania
      tego, co da się zamrozić, czyli kapusty, bigosy, pierogi, kotlety i co tam
      jeszcze. Jak robię pulpeciki, to robię 3 razy tyle co na obiad - robota ta sama,
      a później jeszcze 2 albo 3 gotowe obiadki - wystarczy ugotować ziemniaczki, ryż
      czy kaszkę. W tamtym tygodniu dzięki temu nawet nie tknęłam garów smile
      A chleb, wędliny i warzywa kupuję na ryneczku koło domu - tanio i świeżutkie, bo
      te z z hipermarketów to takie różne są.
      • agava07 Re: zakupy "na zapas"? 20.04.09, 21:53
        Oj z mąką, kaszami i ryżem to ostrożnie bo można mole prZynieść że
        sklepu i po zapasach.Może warto kupić szczelne pojemniki i każdy
        produkt pakować osobno, a jak się coś w którymś wykluje, to straty będą
        mniejsze.
      • cilantre Re: zakupy "na zapas"? 20.04.09, 23:37
        madzioreck napisała:
        << Lubię tez kupić zapas mięsa - np, całego kurczaka (dziś nauczyłam
        się dzielić
        ) i do zamrażary. I to wychodzi taniej niż kupowanie samych części
        osobno >>
        Niestety, to nie wychodzi taniej.Ja akurat to na kurczakach
        sprawdziłam. Kupiłam całe kurczaki, poporcjowałam, zważyłam i
        przeliczyłam - wyszło na zero, a moja praca - za darmo !!! Teraz
        przynajmniej bez wyrzutów sumienia (że przepłacam)kupuję jedynie
        elementy kurczacze.
        • aagnieszkaa1 Re: zakupy "na zapas"? 21.04.09, 08:54
          My niby robimy zakupy raz na tydzieńa i tak zawsze okazuje się, że czegoś brak i trzeba lecieć do osiedlowego, bardzo drogiego, sklepusad Bo a to czegoś nie było w supermarkecie, albo było nie takie, a najczęsciej to się zwyczajnie zapomniało. Poza tym nie potrafię zaplanować obiadów na cały tydzień, a co dopiero na miesiącsad Trochę mnie to martwi, co będzie jak urodzi się Junior...
          • daxter Re: zakupy "na zapas"? 21.04.09, 11:33
            No z tym kurczkiem to bym sie nie zgodziła ja kupuje kurczaki po 6, 59 , kupuje
            duże ok 1900 gr dziele na piersi nózki skrzydełka i korpus, kupuje zawsze dwie
            sztuki i dziele wychodzi dużo taniej z dwóch korpusów to juz jest więcej zupy
            do zamrożenia nogi na galaretke do duszenia lub na zupę a mieso po obraniu na
            pierogi krokiety itp , piersi duże na rolady lub przeciąc i ma sie schabowe
            gulasz lub szybką potrawkę dzieląć koszty na ilosc obiadów wychodzi taniej bo
            kupując piersi po 17 zł czy udka po 7.99 to sama policz smileNo i gotowce sie
            przydają obiady sa w try miga smile
        • gos85 Re: zakupy "na zapas"? 22.04.09, 23:19
          ale caly kurczak z odeparowanymi czesciami jest o tyle lepszy ze z tego korpusu co zostaje po oddzieleniu nog i cyckow gotuje sie rosoleksmile
          ja tez kupuje calego zamiast porcji
Inne wątki na temat:
Pełna wersja