ninkowamaminka 25.04.09, 21:57 Kochane, czy warto coś takiego mieć, a jeśli tak to jaki? Znalazłam o różnej mocy od 0.5 do 1 konia mechanicznego (cokolwiek to znaczy). Pozdrówka. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wilma1970 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 26.04.09, 10:23 Co do parametrów technicznych Ci nie poradzę - kupiłam dom z tym ustrojstwem i nie wybierałam go. A skoro był, zaczęłam używać i jest super! Mam dużą rodzinę, więc zawsze jest pełno resztek organicznych, teraz nie muszę wyrzucać ich do kubła na śmieci tylko rozdrabniam; skutek jest taki, że mi śmieci w domu nie śmierdzą. Zmieliłam już wszystko, to co wolno i czego nie wolno, a rozdrabniacz dał radę. Podobno nie zalecają mielić kości - ja mieliłam nawet wielkie indycze ze skrzydła (nie daje psom kości drobiowych). Nie zalecają też wlewać detergentów, czyścić przez przemielenie cytryny i kostek lodu. Eee tam, wlewam tam najlepszego przyjaciela pani domu - domestosa i jest dobrze. Odpowiedz Link
marcinex21 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 09.11.09, 13:02 A gdzie kupowałaś?? NA e-millennium.pl ? Bo żona od jakiegoś czasu męczy mnie o ten rozdrabniacz i nie wiem gdzie kupić... Odpowiedz Link
nellyssima Re: Rozdrabniacz podzlewowy 26.04.09, 15:29 Mam Franke o największej mocy, bo tak mi doradził mój stolarz robiący meble, który doradzał mi sprzęt agd,a le użytkuję dopiero od 3 tygodni i nie do końca się jeszcze przyzwyczaiłam. Odpowiedz Link
ola516 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 06.10.09, 15:57 Znajoma kupowała chyba na www.e-millennium.pl/ gdzies na forum polecaon jej ten sklep,ale dowiem sie szczegółów. Odpowiedz Link
jerrykot1 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 27.04.09, 11:06 warto mieć - mam od 10 lat i jest bezawaryjny. znacznie mniej śmieci do wyrzucenia i wygoda jaka Odpowiedz Link
budzik11 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 27.04.09, 14:26 Temat juz był: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=82670513&v=2&s=0 Ja mam taki: www.harwit-wyposazenie-gastronomii.pl/rozdrabniacz-odpadow-organicznych-p-2714.html?osCsid=011c0a21651521f400df93b3193cd249 I w sumie po początkowym sceptycyzmie - teraz sobie chwalę. Odpowiedz Link
misself Re: Rozdrabniacz podzlewowy 09.11.09, 13:33 Słyszałam niestety, że polskie oczyszczalnie ścieków nie są przystosowane do filtrowania szczątków mielonych przez taki rozdrabniacz Mało ekologiczna opcja. BTW chyba występuje też pod nazwą "młynek koloidalny". Odpowiedz Link
budzik11 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 09.11.09, 13:58 A czym różnią się rozgniecione/zmielone resztki jedzenia od... strawionych resztek jedzenia? Może nie słyszałaś o wyrzucanych do kibla całych resztkach (ziemniaki, kości z kurczaków itp!!!) - to dopiero jest nieekologiczna. Tu na forum o tym można przeczytać (mnie osobiście oko bielało jak to czytałam): forum.gazeta.pl/forum/w,49213,72750187,72750187,spuszczanie_odpadkow_w_sedesie.html Odpowiedz Link
misself Re: Rozdrabniacz podzlewowy 09.11.09, 14:22 Ja tylko piszę, co słyszałam... Nie musisz na mnie napadać. Nie jestem specjalistą od ochrony środowiska, więc nie mam pojęcia, czym to się różni - ale czytałam artykuł o tej modzie na rozdrabniacze i właśnie tam pisali o aspekcie ekologicznym. Sama będę musiała wkrótce korzystać z takiego młynka (wymóg Sanepidu dla lokali gastronomicznych), więc mnie ten temat interesuje. Niestety nie jest dla mnie argumentem to, że ludzie wyrzucają śmieci do sedesu. Ludzie robią różne głupie rzeczy, co nie znaczy, że to jest właściwe i ekologiczne postępowanie Moi sąsiedzi na przykład wyrzucają przez okno to, co się może rozłożyć - np. zwiędłe kwiaty, resztki jedzenia. Czy to oznacza, że młynek koloidalny staje się ekologiczny? (Zakładając, że jest nieekologiczny.) Odpowiedz Link
budzik11 Re: Rozdrabniacz podzlewowy 09.11.09, 18:44 misself napisała: > Ja tylko piszę, co słyszałam... Nie musisz na mnie napadać. Ależ ja wcale nie napadam, tylko pytam, bo używam młynka ale nigdy nie słyszałam, żeby to było nieekologiczne. Autentycznie chcę się dowiedzieć, czy tak jest w istocie. Odpowiedz Link
misself Re: Rozdrabniacz podzlewowy 19.11.09, 18:50 Ja tak czytałam. Czy to jest prawda - nie wiem. Faktem jest, że wyrzucanie resztek jedzenia do toalety jest po prostu szkodliwe, nie tyle dla środowiska, co dla wyrzucającego. Kawałki jedzenia mogą zatkać odpływ lub zwabić gryzonie, które z łatwością potrafią wejść przez pion kanalizacyjny do mieszkania. Różni się to tym od różnorakich wydzielin, które zgodnie z przeznaczeniem spuszczamy w sedesie, że ekskrementy się rozpuszczają, a kawałki marchewki nie. Z tego co pamiętam, w artykule, który wspominałam, była mowa o filtrach, które na Zachodzie - gdzie młynki są popularne - są w stanie wyłapać nawet drobne kawałeczki, podczas gdy w Polsce wręcz przeciwnie. Z drugiej strony, używanie młynków rekomenduje nawet Sanepid (serio!), więc ja już sama nie wiem. Odpowiedz Link