Lodówka z no-frostem czy bez?

26.05.09, 16:34
Witam smile
Mam prośbę - czy któraś z Was jest posiadaczką lodówki z funkcją no-frost?
Jeśli tak, to proszę uprzejmie o jakieś opinie na temat użytkowania - czy
warto czy nie? Przymierzam się do zakupu lodówki i zastanawiam się, czy
zainwestować w toto. Czytałam, że podobno jedzenie strasznie wysycha w takiej
lodówie, inni znowu piszą, że nic nie wysycha i są zadowoleni. I już sama nie
wiem co robić...
Będę wdzięczna za opinie użytkowników smile
    • kamw1807 Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 26.05.09, 18:39
      Jedzenie rzeczywiście prędzej Ci wyschnie, niż się zepsuje.
      Ale to po dłższym czasie, na pewno wędlina nie obeschnie na drugi
      dzień,
      a wygoda wielka, bo z chwilą wniesienia no frosta do domu zapominasz
      jak wygląda funkcja rozmrażania.
      tylko, ze i tak co jakiś czas lodówke trzeba umyć, więc wtedy ją
      musisz wyłączyć, no bo ile można ją wietrzyć
      • brattby Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 27.05.09, 00:04
        Ja mam no frost już prawie trzy lata. Nie wydaje mi się, żeby wędlina obsychała
        jakoś znacznie szybciej niż w tradycyjnej lodówce. Szynka leżąca "goła" na
        trzeci dzień troszkę się podwija na brzegach (tylko plaster "z góry". Zwykle do
        tego czasu zostaje już i tak zjedzona. Co do innych żarełek to przechowywanie
        ich niczym się nie różni od przechowywania w lodowej lodówce wink A nawet jest
        pewien plus - większość warzyw trzymam w lodówce. W tej zwyczajnej często jakaś
        marchewka w koszu mi pleśniała. W no frost w ogóle nie mam tego problemu.
        Uświadomiłam sobie to właśnie przed chwilą, zastanawiając się nad różnicami smile
        Podstawowa i najważniejsza różnica dotyczy MYCIA smile lodówki no frost nie trzeba
        rozmrażać smile nic nigdy nie cieknie smile jest po prostu wspaniała. Czyszczę ją raz
        w tygodniu (i wcale nie wyłączam). Wyciągam wszystko z lodówki, wysuwam półki,
        myję je (trzeba wytrzeć do sucha, inaczej osadzi się taka szadź), myję ściany
        mojego LG, wkładam półki, układam jedzenie, wsio. Nigdy nie zajęło mi to więcej
        niż 20 minut. Nigdy nie zamieniłabym go na lodówkę z lodem!
        Pamiętaj jeszcze, żeby lodówka miała dwa... nie pamiętam dokładnie jak to się
        nazywa, chyba agregaty. Chodzi o zasilanie w każdym razie smile I żeby lodówa miała
        funkcję "wakacje".
        • pitahaya1 Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 29.05.09, 15:32
          Mamy taką samą lodówkęsmile)
    • sylw99 Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 27.05.09, 00:40
      Osobiście polecam no-frost gdyż sama mam przyjemność użytkować lodówkę z tym
      systemem tylko w zamrażarce gdyż wystraszyłam się tego wysychania wędlin itp. smile
      odnośnie no-frost w zamrażarce to sprawdza się rewelacyjnie bo po pierwsze
      mrożonki się nie sklejają np. zamrożony groszek czy truskawki a po drugie po
      wyjęciu mrożonki np. mięsa nie mam najmniejszego problemu z oddzieleniem folii
      od produktu co przy normalnych zamrażalnikach to graniczyło z cudem. Na dodatek
      ciasno upchane mrożonki nie sklejają się i to też jest super.
      Pozdrawiam I życzę owocnych wyborów smile
      • agatha-christie Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 27.05.09, 08:25
        Też mam no-frost i również polecam. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o
        zamrażalnik.
    • madzioreck Re: Lodówka z no-frostem czy bez? 30.05.09, 14:07
      Jak dla mnie zdecydowanie z. Mam taką bez, i po tygodniu spleśniały mi wszystkie
      warzywa, bo chciałam trzymać w lodówce uncertain Nie zauważyłam też, żeby coś szybciej
      wysychało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja