krol-czy-krolik
24.12.09, 14:03
Zanim jeszcze Mikołaje na saniach przyfrunęły z prezentami pod choinki,
Kwachowi marzenia już się spełniły. Oto dwaj marnotrawni powrócili na łono.
Były calusy, niedźwiadki, poklepywanie. Odbyło się namaszczenie
kwachopodobnego na Presidenta Kennedy II. Niech się święci Gwiazdka, dżingel
bells!
Szczęść Boże i DB. Rabbit