dziwny_ten_swiat 24.01.10, 16:03 Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na artykuł Artura Domosławskiego. B. dyskusyjny, ale warto przeczytać. (Może będzie w internecie, ale nie wiem) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jo_ember Re: Kapuściński w Wyborczej 24.01.10, 23:19 Tak, czytałem ten artykuł, który potwierdza moją opinię, że Kapuściński był interesującym człowiekiem, myślącym niebanalnie, ale po uszy zanurzonym w socjaliźmie. Kuriozalna sprawa, to że wg. niego ZSRR pomagał koloniom państw "imperialistycznych" (on też uzywał tego pojęcia z komunistycznej propagandy) wyzwalać się spod władzy "okupantów". Komunistycznego awanturnika jakim był Che Guevara nazwał "Chrystusem z karabinem na ramieniu" i upowszechniał jego kult. Bardzo kontrowersyjna postać. Nie omieszkam kupić książki Domoslawskiego na ten temat, chociać on darzy Kapuścińskiego wielką czcią, więc podejrzewam, ze będzie to dzielo dalekie od obiektywizmu. Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Kapuściński w Wyborczej 25.01.10, 23:41 Tak. Kapuściński należał do tego rodzaju socjalistów-idealistów, których obecnie brakuje. Tych co byli wrzuca się do jednego wora z ludźmi władzy w PRL, a dla niego socjalizm był po prostu reakcją na niesprawiedliwość dziejąca się na świecie i to zarówno po naszej jak i tamtej stronie kurtyny. Dla niego "postęp" o "reakcja" to nie były puste słowa tak jak "imperializm" i "wyzwolenie". Nie wiem, czy jego widzenie przystaje do współczesnego świata. Tutaj pewnym sprawdzianem jest stosunek do polityki USA a także czy terrorystów nazywamy "bojownikami" czy "terrorystami". Wydaje mi się, ze Kapuściński okazał sie bezradny wobec tych wspołczesnych zjawisk. Tak jak bezradni są ci prawicowi politycy, dla których Che Guevara jest tym samym co Hamas albo Bin Laden. Trzeba widzieć różnicę, choć to niełatwo, między ruchem społecznym, dążącym do sprawiedliwości, zrównania praw - a szowinizmem i fundamentalizmem o podłożu religijnym. Prawdziwa sztuka to dostrzec granicę pomiędzy tymi pozornie podobnymi zjawiskami... Odpowiedz Link
basilisque Re: Kapuściński w Wyborczej 28.01.10, 21:46 jo_ember napisał: > > Bardzo kontrowersyjna postać. Nie omieszkam kupić książki Domoslawskiego na ten > temat, chociać on darzy Kapuścińskiego wielką czcią, więc podejrzewam, ze będzi > e > to dzielo dalekie od obiektywizmu. > __________> Chyba z tą czcia - to nie bardzo, bo książka się jeszcze nie ukazała, a rodzina już protestuje. Również pierwszy wydawca zrezygnował (ZNAK) i autor musiał szukać innego. Co do samego R.K. to reprezentował on pewien rodzaj inteligenckiego społecznikowstwa, które tkwi w naszej dobrej polskiej tradycji, a teraz w czasach rozpasanego egoizmu, taka postawa odchodzi w niepamięć. Pewnym przejawem takiej postawy może być tylko np. akcja Owsiaka, ale i tu przeważa efekciarstwo i showbiznes... Odpowiedz Link
pomer_anya Re: Kapuściński w Wyborczej 26.01.10, 12:00 Wydaje mi się, ze określenie gdzie się kończy "terrorysta" a zaczyna "bojownik" (do tego o sprawiedliwość społeczną) jest bardzo trudne. Wszystko zależy od opcji politycznej czy też światopoglądowej mówiącego... Ann Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Kapuściński w Wyborczej 27.01.10, 11:18 Poglądy Kapuścińskiego są bliskie temu co się określało jako "lewactwo". Z lewakami ostro walczyli komuchy oficjalni, czyli u władzy w KDL-ach, no i też równie ostro prawicowcy Odpowiedz Link
w.ell Re: Kapuściński w Wyborczej 31.01.10, 17:31 "Bojownik" czy "terrorysta". Nie wiem. Dla mnie to niesprawiedliwe, jak sie porównuje Hamas do np. AK. Ze niby i tu i tu walczą o niepodległość swojej ojczyzny. A Bliski Wschód wydaje mi sie najbardziej tragicznie zaplątanym miejscem na świecie. Tu przenoszenie pojęć z naszej historii w ogóle nie pasuje. DB. Well Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Kapuściński w Wyborczej 05.02.10, 16:18 Myśmy właściwie nie rozliczyli się z socjalizmem. Myśmy go jakby porzucili uznając za relikt przeszłości, narzucony przez wielkiego Brata. Coś tak niedopasowanego do nowej rzeczywistości, że szkoda czasu na myślenie o nim. Sukces Balcerowicza to potwierdził. Twarde prawa rynku musiały zastąpić naiwne rojenia o solidarności i sprawiedliwości społecznej. Point de reverries, messieurs socialistes Odpowiedz Link
basilisque Non-fiction 20.09.11, 20:28 ilnyckyj napisał: > Myśmy właściwie nie rozliczyli się z socjalizmem. Myśmy go jakby porzucili > uznając za relikt przeszłości, narzucony przez wielkiego Brata. Coś tak > niedopasowanego do nowej rzeczywistości, że szkoda czasu na myślenie o nim. _____________ "Rozliczyli" - to niewłaściwe słowo. Lepsze by było - "przemyśleli". Rozliczenia już były i wciąż są dokonywane, ale książka Domosławskiego przywołuje pewne idee, które chyba całkiem nie wygasły. Odżywają teraz w kryzysie, w Grecji na Puerta del Sol w Madrycie. Może to nawrót idei socjalistycznych? > Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Non-fiction 22.09.11, 22:44 Nie rozumiem skandalu jaki wywołała ta książka Domosławskiego. Mógłby być może skandal w aspekcie jej wymowy, bo jednak widzę w niej obronę idealistycznego socjalizmu, który uosabiał jej bohater. Te protesty rodziny Kapuścińskiego uważam za strasznie małostkowe i nieistotne dla wymowy książki. Otrzymujemy portret człowieka wyjątkowego miotającego się między ideą a rzeczywistością, poszukującego wartości ludzkich, sensu świata, może - w podtekście - Boga. To największy walor tej książki. Odpowiedz Link
basilisque Re: Non-fiction 19.09.12, 21:06 Tam jeszcze dochodzi jego współpraca ze "służbami". Z tej książki wynika, że zaczął się bać, że w IPN wyciągną jego teczkę. Odpowiedz Link
essor Re: Kapuściński w Wyborczej 28.03.10, 21:24 w.ell napisała: > "Bojownik" czy "terrorysta". Nie wiem. Dla mnie to niesprawiedliwe, jak sie > porównuje Hamas do np. AK. Ze niby i tu i tu walczą o niepodległość swojej > ojczyzny. Dla sympatyków "bojownicy" dla przeciwników: "terroryści". Kapuściński naprawdę wierzył w socjalizm. Był przeciwny wypaczeniom, ale wierzył w hasło Rewolucji Francuskiej " Liberte, Egalite, Fraternite". Teraz świat zmierza w innym kierunku. Globalizacja, polega na ekspansji kapitału, oznacza też jego większą koncentrację i tym samym narastające konflikty (klasowe?) Odpowiedz Link
jo_ember Re: Kapuściński w Wyborczej 04.03.10, 15:01 No i sie draka zrobila w Salonie! To potwierdza moją tezę, że ten mityczny Salon nie jest monolitem, bo w końcu Kapuściński był tym jednym z niepodważalnych autorytetów (moralnych), hi.hi Odpowiedz Link
essor Re: Kapuściński w Wyborczej 07.03.10, 20:19 jo_ember napisał: > No i sie draka zrobila w Salonie! To potwierdza moją tezę, że ten mityczny Salo > n > nie jest monolitem, bo w końcu Kapuściński był tym jednym z niepodważalnych > autorytetów (moralnych), hi.hi Ja w ogóle nie wiem czy ten "Salon" to nie jakiś paranoiczny wymysł Kaczyńskich, Łysiaków i innych Ziemkiewiczów. Odpowiedz Link
basilisque Re: Kapuściński w Wyborczej 10.03.10, 18:54 I znów - sprawa tzw.autorytetów. Autorytety nie mogą być świętymi krowami, przed którymi my - maluczcy mamy padać na klęczki i z pokorą słuchać ich super-mądrych wypowiedzi. Ale też nie popadać w drugą skrajność: wyśmiewać się z nich i natrząsać z ich wad i ludzkich słabości (tak np. robi p. Siedlecka cytując różne ubeckie donosy o sławnych literatach). Ważne jest to - co faktycznie mieli do powiedzenia, jakie przemyślenia, idee mieli do przekazania ludziom. Domosławskiego nie czytałem, ale domyślam się, że to może być coś w rodzaju książek Siedleckiej). Mnie bardziej odpowiada historia idei, tak jak np. to robi prof. Janion. Odpowiedz Link
basilisque Re: Kapuściński w Wyborczej 23.03.11, 21:31 W końcu przeczytałem tę książkę: Kapuściński Non- fiction. Oceniam wysoko, bo ta postać wychodzi niejednoznaczna, zaplątana w układy nawet ze "służbami". Jego porywała wizja rewolucji, jak potężnej fali ("tsunami"), która bezlitośnie zmiata przeciwników, w imię sprawiedliwości, w poczuciu krzywdy. Dla niego jest przejawem sprawiedliwości dziejowej (pojęcie ukute przez komunistów) Odpowiedz Link
ole-na Re: Kapuściński w Wyborczej 27.08.11, 22:27 Ja właśnie czytam tę książkę i na razie nic w niej obrazoburczego nie widzę. Dość zaskakuje mnie, że tyle miejsca autor poświęca antysemityzmowi w przedwojennej (i wojennej) Polsce. Chciałoby sie o tym zapomnieć (m.in. ostatnio Wildstein), ale niestety się nie da. Odpowiedz Link
essor Re: Kapuściński w Wyborczej 07.09.11, 22:57 Ja tę książkę przeczytałem jakiś czas temu i nie widzę w niej nic co mogło kogoś oburzyć. To nie jest pomnik, przedstawia człowieka skomplikowanego, pełnego słabości, ale ogarniętego pasją nie tylko opisu ale i naprawy świata. Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Kapuściński w Wyborczej 29.09.11, 22:40 Nic takiego poza tym, że facet trochę... no, konfabulował. Momentami. To były konfabulacje na wysokim poziomie i przekazujące pewne prawdy, ale jednak - przedstawiane jako fakty. Sądzę, że - mogło tak być, że Kapuściński pisał z myślą tylko o czytelniku polskim i domniemywał, że nikt u nas nie był świadkiem tego co on widział, więc nikt nie sprawdzi. Ale stał się sławny - i to dopiero cudzoziemcy zaczęli podważać jego reportaże. Bardzo ciekawy portret bardzo ciekawego faceta. Może jego portret w wykonaniu Domosławskiego jest ciekawszy od jego książek... ? Sam nie jestem pewien. Ale naprawdę nic nie widzę skandalicznego. Odpowiedz Link