Dodaj do ulubionych

Konflikt kontrolowany

22.02.10, 17:44
To bardzo zręczne posunięcie Tuska. Wycofanie się z walki o prezydenturę
wiązało sie z ryzykiem, jak się okazuje dobrze skalkulowanym. Teraz
"prawybory" bardziej skierują uwagę na PO, pokażą jako organizację żywą,
poszukującą. Niebezpieczeństwo jest takie, ze jednak konflikt może się wymknąć
spod kontroli i sformują sie w ramach PO wrogie frakcje. Ale - PO i jej
prezesa trzeba pochwalić za odwagę i wyobraźnię!
Obserwuj wątek
    • natalia-ivanovna Re: Konflikt kontrolowany 23.02.10, 11:39
      Podoba mi się tytul tego wątku. To bardziej wyrafinowana forma uprawiania
      polityki. Nie - duszenie w zarodku wszelkich konfliktów, ale wywoływanie
      konfliktu zarządzanie i kontrolowanie go, jeśli chce się dokonać zmian. Paru
      polityków w histrotii na tym się przejechało. Ostatnio - Gorbaczow...
      • pomer_anya Re: Konflikt kontrolowany 27.02.10, 17:34
        W ogóle demokracja nie może istnieć bez konfliktu. KOntrolowanego, nie przez
        kogoś, ale przez system, procedury. Konflikt jest wpisany w demokrację i
        tym się różni od systemów autokratyczno-totalitarnych, które usiłują
        wyeliminować wszelkie konflikty i zastąpic je kultem jednomyślności (albo raczej
        fikcją).
        • basilisque Re: Konflikt kontrolowany 01.03.10, 21:10
          Muszę przyznać, że to odważne posunięcie PO, która czuje się b. pewna siebie.
          Prawybory to impreza w stylu U.S. Tam - jednak - system dwupartyjnej demokracji
          istnieje od dawna, ponad 200 lat.

          Z nowszej historii można przypomnieć IX Zjazd PZPR, gdzie też 2 kandydatów
          "walczyło" o tytuł I sekretarza. Tak, tak - co prawda w czasach rozpasanej
          Solidarności, ale jeszcze w samym środku komuny delegaci demokratycznie
          wybierali, między: Kanią i Barcikowskim big_grin. Demokratycznie wybrany Kania dwa
          miesiące "cieszył" się posadą, bo zaraz zwolnił go nasz "towarzysz generał",
          hue. hue.
          --
          Ha, ha - said the clown!
            • pomer_anya Re: Konflikt kontrolowany 13.03.10, 12:49
              Na pewno to nie impreza fasadowa (jak np. ostatnio sugerował red. Lis), bo to
              widać, że walka jest. To oczywiście zderzenie osobowości a nie programów.

              Interesujący eksperyment, nie bez ryzyka pęknięcia w monolicie. Ale z drugiej
              strony monolit PIS - to stabilność, ale gnicie. I raczej Pis jest narażony
              bardziej na rozbicie niż PO.
          • basilisque Re: Konflikt kontrolowany 21.03.10, 20:27
            Teraz widać jak bardzo kontrolowany.
            PO zbiera punkty w "piarze", bo bez przerwy się o niej mówi. Sprytny wybieg, by
            kampanię zacząć wcześniej.

            Debata wyszła mdło. Myślałem, że się choć tak pro-forma, "po przyjacielsku"
            pokłócą, ale nic z tego.

            Komorowski wypowiadał się już jak pewny kandydat!
            --
            Ha, ha - said the clown!
            • ilnyckyj Re: Konflikt kontrolowany 28.03.10, 15:18


              > Teraz widać jak bardzo kontrolowany.
              >
              > Debata wyszła mdło. Myślałem, że się choć tak pro-forma, "po przyjacielsku"
              > pokłócą, ale nic z tego.
              >
              wiadał się już jak pewny kandydat!

              No i faktycznie wyszedł medislny szoł i dętologia. Jedyny zgrzyt to niska
              frekwencja ( a może to jakaś wewnętrzna intryga i wynik prawdziwych walk które
              toczą sie wewnątrz PO).
              Z tym, że w ogole idea dobra i nie tylko z punktu widzenia PR. Jeżeliu przy
              okazji dyskutuje się na ważne tematy i w takiej debacie biorą udział media i
              ludzie tego sluchają i dyskutują to juz jest plus.
              --
              nonkonformiści
    • basilisque Wolność kontrolowana 20.09.11, 21:11
      W tej trójcy Wolność-Równość-Braterstwo, ta kolejność nie jest przypadkowa. Wolność jest najważniejsza. Ale widać - że musi być kontrolowana. Najtrudniejsze wyzwanie: wolność dla wrogów wolności (konserwatystów, faszystów, komunistów). Z tym wyzwaniem zmierzyli się jako pierwsi twórcy Rewolucji Francuskiej. Skończyło się na tysiącach ofiar - "wrogów wolności"
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • krol-czy-krolik Ustawka 02.10.11, 17:47
      A czy czasami nie przychodzi wam do głowy myśl, że ta cała święta wojna polsko-polska to taka zręczna ustawka, żeby liczyli się tylko dwaj gracze? Coś jak Wisła-Cracovia... Nieważne, że się biją bez sensu, ważne że liczą się tylko oni.
      • pomer_anya Re: Ustawka 05.10.11, 13:37
        Ja to widzę inaczej. To raczej konflikt nie wiadomo o co, chyba że kto będzie u władzy, między dwoma prawicowymi partiami, który właśnie wymknął się spod kontroli. Zresztą tak bywa z tzw. ustawkami między kibolami. Też wymykają sie spod kontroli
      • sexilola_automatic Czas na stan wyjątkowy 22.11.11, 22:22
        Tak. Widać już dość tego politykowania. Nadciąga katastrofa i wobec tego należy zewrzeć szeregi i pod przywodztwem sprawnego Kapitana Donalda, trza tę naszą badziewiastą krypę przeciągnąć przez burze i sztormy... To taki trochę"pełzający" stan wyjątkowy.
          • dziwny_ten_swiat Re: Czas na stan wyjątkowy 10.01.12, 18:56
            Już wiadomo, że w życiu codziennym i w społeczeństwie konfliktów się nie uniknie. Albo - jak się wydaje, że wszystko gra i buczy i wszyscy zadowoleni - to znak, że zaraz coś eksploduje. Uniknąć się nie da, można się starać nimi zarządzać, a do tego, trzeba obserwować, przewidywać, brać pod uwagę różne warianty, dostosowywać do tego piar... No władza - to jest duża sztuka!
    • ilnyckyj Kontrolowanie Historii 15.01.12, 14:08
      Zajeździć kobyłę Historii. Tak pisał Majakowski, kiedy wydawało mu się, że Rewolucja może totalnie zmienić świat. Oczywiście - na lepsze. Żeby była równość wszystkich ludzi, sprawiedliwość społeczna, żeby nie było wojen. Chodzi o to , by Człowiek był podmiotem Historii. Ponieważ, jednak człowiek nigdy nie będzie ideałem - to skończyło się na terrorze Stalina a poeta palnął sobie w łeb. Co nie znaczy, że próby dyrygowania przebiegiem zdarzeń, oparte już na nie tak idealistycznej wizji Człowieka, ustały. przeciwnie ustroje totalitarne były właśnie takim zajeżdżaniem kobyły H. Oczywiście kobyła dawała się dosiąść, pędziła, ale nigdy nie dojeżdżała tam gdzie życzył sobie jeździec, a często zrzucała go z siodła.
      Inne próby kontrolowania, sterowania przebiegiem zdarzeń miały bardziej subtelny, makiaweliczny charakter. Przed II wojną Św. nasi zachodni sojusznicy dość sprytnie sterowali agresywnym nastawieniem nazistów, by zderzyć ich z jeszcze bardziej znienawidzonymi bolszewikami (na trupie II RP). I te bardzo sprytne manewry doprowadziły do największej masakry w dziejach ludzkości.

      Widać z tego, że "kontrolowanie konfliktów" - to naprawdę trudna i niebezpieczna gra.
      --
      nonkonformiści
    • bartos29 Re: Konflikt kontrolowany 27.12.13, 15:07
      Kontrolowanie konfliktu, czy konfliktów w ogóle to pachnie manipulacją i teorią spiskową. Dla mnie ludzie, którym się wydaje, że "panują nad sytuacją" i "kontrolują konflikty"przypominają słynnego ucznia czarnoksiężnika.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka