Dodaj do ulubionych

"A gdy już będziesz wiedział..."

04.06.10, 12:30
Łazi za mną ostatnio taki fragment z Herberta

"... a gdy już będziesz wiedział, zamilcz swoją wiedzę
na nowo ucz się życia jak joński filozof..."

skąd to jest i jak idzie dalej?
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 04.06.10, 21:29
      To z PODRÓŻY.

      A tak to leci w całości:

      Podróż

      1

      Jeśli wybierasz się w podróż niech będzie to podróż długa
      wędrowanie pozornie bez celu błądzenie po omacku
      żebyś nie tylko oczami ale także dotykiem poznał szorstkość ziemi
      i abyś całą skórą zmierzył się ze światem


      2

      Zaprzyjaźń się z Grekiem z Efezu Żydem z Aleksandrii
      poprowadzą ciebie przez uśpione bazary
      miasta traktatów kryptoportyki
      tam nad wygasłym atanorem tablicą szmaragdową
      kołyszą się Basileos Valens Zosima Geber Filalet
      (złoto wyparowało mądrość pozostała)
      przez uchyloną zasłonę Izydy
      korytarze jak lustra oprawione w ciemność
      milczące inicjacje i niewinne orgie
      przez opuszczone sztolnie mitów i religii
      dotrzecie do nagich bogów bez symboli
      umarłych to jest wiecznych w cieniu swych potworów


      3

      Jeżeli już będziesz wiedział zamilcz swoją wiedzę
      na nowo ucz się świata jak joński filozof
      smakuj wodę i ogień powietrze i ziemię
      bo one pozostaną gdy wszystko przeminie
      i pozostanie podróż chociaż już nie twoja


      4

      Wtedy ojczyzna wyda ci się mała
      kołyska łódka przywiązana do gałęzi włosem matki
      kiedy wspomnisz jej imię nikt z tych przy ognisku
      nie będzie wiedział za jaką leży górą
      jakie rodzi drzewa
      kiedy tak iście mało potrzeba jej czułości
      powtarzaj przed zaśnięciem śmieszne dźwięki mowy
      że - czy - się
      uśmiechaj się przed zaśnięciem do ślepej ikony
      do łopuchów potoku do steczki do łęgów
      przeminął dom
      jest obłok ponad światem


      5

      Odkryj znikomość mowy królewską moc gestu
      bezużyteczność pojęć czystość samogłosek
      którymi można wyrazić wszystko żal radość zachwyt gniew
      lecz nie miej gniewu
      przyjmuj wszystko


      6

      Co to za miasto zatoka ulica rzeka
      skała która rośnie na morzu nie prosi o nazwę
      a ziemia jest jak niebo
      drogowskazy wiatrów światła wysokie i niskie
      tabliczki w proch się rozpadły
      piasek deszcz i trawa wyrównały wspomnienia
      imiona są jak muzyka przejrzyste i bez znaczenia
      Kalambaka Orchomenos Kavalla Levadia
      zegar staje i odtąd godziny są czarne białe lub niebieskie
      nasiąkają myślą że tracisz rysy twarzy
      kiedy niebo położy pieczęć na twej głowie
      cóż może odpowiedzieć ostom wyżłobiony napis
      oddaj puste siodło bez żalu
      oddaj powietrze innemu


      7

      Więc jeśli będzie podróż niech będzie to podróż długa
      powtórka świata elementarna podróż
      rozmowa z żywiołami pytanie bez odpowiedzi
      pakt wymuszony po walce

      wielkie pojednanie




      --
      nonkonformiści
    • basilisque Zbigniew Herbert - zrozumieć, a nie... 26.06.10, 19:45
      ... osądzać.
      Za to właśnie najbardziej ceniłem Herberta, że przede wszystkim starał się
      rozumieć (stąd Pan Cogito - jego alter ego), rozumieć nawet nie racjonalnie, ale
      emocjonalnie, intuicyjnie - dlatego właśnie forma poetycka.

      To że pod koniec życia, w Wolnej Polsce, zaczął osądzać, stał się Katonem, było
      dla mnie dużym szokiem. Jakoś nie pasowało do tej osoby, którą odkrywałem w
      literaturze.
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • w.ell Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 01.07.10, 21:04
      apersona napisała:

      > Łazi za mną ostatnio taki fragment z Herberta
      >
      > "... a gdy już będziesz wiedział, zamilcz swoją wiedzę
      > na nowo ucz się życia jak joński filozof..."
      >
      > skąd to jest i jak idzie dalej?

      Ten wiersz to takie rozbudowane zdanie Sokratesa: "Wiem, że nic nie wiem" wink


      --
      Trzeba przemalować sufit - pomyślała
        • ilnyckyj Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 08.07.10, 21:36
          essor napisał:

          > Przyznam, że osobiście nie jestem wielbicielem Herberta. To taka koturnowa
          > poezja, lekko napuszona. (Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem) wink

          _________
          Mnie nie, chociaż to bardzo upraszczający sąd. To rzeczywiście taka poezja
          intelektualna, ale jak większość najwybitniejszych dzieł epoki PRL-u wynikała ze
          zmagań z tym systemem, jego ideologią, praktyką. To był rodzaj autoterapii i
          obrony zarazem. Obrony samego siebie własnego "ja". Być może w w wolnej Polsce
          Herbert w ogóle nie byłby poetą. Ani - np. Miron Białoszewski. Co nie znaczy, że
          w warunkach obecnej wolności nie ma też zagrożeń i poczucia osaczenia i potrzeby
          obrony własnego "ja", i potrzeby wyrażenia siebie, co znajduje ujście w sztuce,
          w tym poezji. Ale to są już innego typu zagrożenia.


          --
          nonkonformiści
          • bartos29 Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 10.07.10, 12:50
            PRL, może nie był systemem totalitarnym w rozumieniu np. 1984 Orwella i nie da
            się go porównać z obecnymi reliktami typu Korea Pn. Ale miał w sobie coś z
            kafkowskiej atmosfery zduszenia pojedynczego człowieka, bezbronnego wobec
            potężnej machiny ideologiczno-biurokratycznej. Ten późny wiersz Herberta nie ma
            dla m nie nic z napuszonej koturnowości, którą krytykuje Essor. Przeciwnie - to
            odrzucenie myślenia "narzuconego", optowanie za odrzuceniem dogmatu i za
            poszukiwaniem prawdy a nie przyjmowanie gotowych opinii.
      • apersona Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 29.07.10, 13:16
        w.ell napisała:

        > Ten wiersz to takie rozbudowane zdanie Sokratesa: "Wiem, że nic nie wiem" wink

        Ale ile wie i jak zgrabnym metrum o tym napomyka podstawiając gęsto różne tropy.
        A potem łup, piekdyknąć tą erudycję o ziemię, powrót do tego co się liczy naprawdę
        I na koniec "oddaj powietrze innemu"
        • ilnyckyj Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 09.08.10, 13:29
          apersona napisała:

          > w.ell napisała:
          >
          > > Ten wiersz to takie rozbudowane zdanie Sokratesa: "Wiem, że nic nie wiem"
          > wink
          >
          > Ale ile wie i jak zgrabnym metrum o tym napomyka podstawiając gęsto różne tropy
          > .
          > A potem łup, piekdyknąć tą erudycję o ziemię, powrót do tego co się liczy napra
          > wdę
          > I na koniec "oddaj powietrze innemu"
          -----------
          Faktycznie istnieje tutaj powiązanie ze sławnym zdaniem (rzekomo) Sokratesa, ale
          to zdanie - i wiersz Herberta - nie oznaczają bezradności, bezwartościowości
          wszelkiej wiedzy. To raczej niechęć do inercji umysłowej, braku myślenia, ktore
          zawsze podważa i kwestionuje istniejącą wiedzę. Myślenie krytyczne, dochodzenie
          do prawdy prowadzi do prawdziwej wiedzy, która też jest etapem do dalszego
          myślenia, a nie celem samym w sobie.


          --
          nonkonformiści
          • apersona Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 09.08.10, 17:52
            ilnyckyj napisał:

            > to zdanie - i wiersz Herberta - nie oznaczają bezradności, bezwartościowości wszelkiej wiedzy. To raczej niechęć do inercji umysłowej, braku myślenia, ktore zawsze podważa i kwestionuje istniejącą wiedzę. Myślenie krytyczne, dochodzenie do prawdy prowadzi do prawdziwej wiedzy, która też jest etapem do dalszego myślenia, a nie celem samym w sobie.

            1) Przeceniasz intelekt

            2) Dość delikatna sprawa, bo to twoje forum ilnyckyj.
            Taki styl analiz literackich w szkole sprawił, że teraz moje zainteresowania plasują się byle dalej od renesansu we Włoszech.
            Proszę nie obrzydzaj mi Herberta.

            Pozostaję z szacunkiem
            apersona

            PS: Przed zbanowaniem weź pod uwagę motto <Amicus Plato sed magis amica veritas>


            • krol-czy-krolik Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 10.08.10, 10:00
              apersona napisała:

              > ilnyckyj napisał:
              >
              > > to zdanie - i wiersz Herberta - nie oznaczają bezradności, bezwartościowo
              > ści wszelkiej wiedzy. To raczej niechęć do inercji umysłowej, braku myślenia, k
              > tore zawsze podważa i kwestionuje istniejącą wiedzę. Myślenie krytyczne, dochod
              > zenie do prawdy prowadzi do prawdziwej wiedzy, która też jest etapem do dalszeg
              > o myślenia, a nie celem samym w sobie.
              >
              > 1) Przeceniasz intelekt
              >
              > 2) Dość delikatna sprawa, bo to twoje forum ilnyckyj.
              > Taki styl analiz literackich w szkole sprawił, że teraz moje zainteresowania pl
              > asują się byle dalej od renesansu we Włoszech.
              > Proszę nie obrzydzaj mi Herberta.
              >
              > Pozostaję z szacunkiem
              > apersona
              >
              > PS: Przed zbanowaniem weź pod uwagę motto <Amicus Plato sed magis amica ver
              > itas>
              >
              -----
              Taaa... ten gospodarz forum to mi wygląda na takiego niby-to
              humanistę-intelektalistę, albo inną -istę wink.A tak naprawde to podejrzewam, że
              to tyran i męski szowinista, hue, hue.


              DB. Rabbit
                  • basilisque Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 10.08.10, 19:34
                    Nie bardzo wiem o co toczy się spór (jeśli się toczy). To co zaprezentował
                    Ilnyckyj - to jakaś nad-interpretacja wiersza Herberta. Tzn. usiłował wcisnąć w
                    niego jakieś treści, których tam nie było. Dlatego w jakimś sensie zgadzam się z
                    Apersoną. Tylko nie wiem dlaczego ta nadintepretacja ma obrzydzić Herberta?

                    A już najmniej ma z tym wspólnego męski szowinizm iitp. Rozumiem, że to taki
                    żarcik kolegi Rabbita, bardzo wyrafinowany... wink
                    --
                    Ha, ha - said the clown!
                      • ilnyckyj Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 11.08.10, 10:37
                        Apersona i Bazyli - dlaczego "nadintepretacja". Może po prostu "interpretacja" -
                        fakt,że moja własna. Jeśli się z nią nie zgadzacie - to przedstawcie swoje. Albo
                        napiszcie konkretnie co wam nie odpowiada.

                        Aha co do "banowania" czyli mówiąc po staremu - cenzury. Tu się nie stosuje. To
                        nie kółko wzajemnej adoracji, tylko forum dyskusyjne - a do dyskusji są
                        potrzebne różne punkty widzenia. Zresztą takich ostrych starć tu już było
                        niemało- i bardzo dobrze!
                        --
                        nonkonformiści
                        • basilisque Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 11.08.10, 19:20
                          ilnyckyj napisał:

                          > Apersona i Bazyli - dlaczego "nadintepretacja". Może po prostu "interpretacja"
                          > -
                          > fakt,że moja własna. Jeśli się z nią nie zgadzacie - to przedstawcie swoje.
                          _____
                          Nie o to mi chodziło. Po prostu uważam, że takie "interpretowanie" poezji pod
                          hasłem : "co poeta miał na myśli" zabija właśnie tę poezję.

                          --
                          Ha, ha - said the clown!
                          • ilnyckyj Re: "A gdy już będziesz wiedział..." 12.08.10, 16:08
                            basilisque napisał:

                            > ilnyckyj napisał:
                            > Nie o to mi chodziło. Po prostu uważam, że takie "interpretowanie" poezji pod
                            > hasłem : "co poeta miał na myśli" zabija właśnie tę poezję.

                            To co już nie wolno interpretować? Myśleć? Mieć refleksji na temat -np. poezji.
                            Wystarczy nam wyrecytować i powiedzieć: no tak - Wielkim Poetą Był?
                            Możemy się kłocic, dyskutować - OK, możemy różnie rozumieć to samo dzielo, czy
                            tam utwór, ale nie możemy zakazywać komuś innemu interpretowania, czyli mówienia
                            o tym jak coś rozumie!


                            --
                            nonkonformiści

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka