Rap - muzyczna kloaka?

31.07.10, 19:43
A tekst?

---------------------------------------------------------------------
Psychiatra: Witam wszystkich, witam wszystkich serdecznie, wróćmy do naszej rozmowo-terapi a zanim zaczniemy chciałbym zwrócić uwagę na to, że mamy 3 nowych "przybyszów", u nas jest zwyczajem jest się przedstawić i w kilku krótkich słowach opisać swój problem a w tym duchu przekazuję głos najpierw Kerstin:

Kerstin: Cześć jestem Kerstin, 16 lat, na każdej imprezie jestem zajebana ostrym alkoholem, rzucałam się facetom na szyję, udaje ze jest dobrze, mimo to wewnętrznie miałam doła, i nigdy nie zyskałam zaufania , udaję tylko cwaniarę jak Feldbusch, jednak wewnętrznie zawsze jest taka sama frustracja, jestem za gruba a takie rzeczy nie są mi obojętne, dlatego zostaje mi tylko sobie pomóc wtykając palec w gardło. Potem nienawidzę tej kobiety w lustrze wolę oblicze kobiet z okładek od kobiety w lustrze, czasami czuję się martwa, jak kiedy suszarka wpada do, nie mam pieniędzy mimo to chcę być piękna jak Catterfeld, taką się nie urodziłam, tak cierpiałam, chce wreszcie mieć pełne usta i duże cycki, trzeba mi odessać tłuszcz dla bardziej płaskiego brzucha, oddałabym życie za gładszą skórę

Refren : Moje lustro pokazuje mi to czego nie chcę zobaczyć, chcę być kimś innym i wnet rozbić mój cały świat na 1000 małych części bo nikt tutaj mnie nie rozumie, czuje się tak okropnie, i wnet rozbić mój cały świat na 1000 małych części...

Psychiatra: Dziękuje Kerstin, Michelle dlaczego tutaj jesteś? Co jest twoim problemem?

Michelle: Mam na imię Michelle i jestem modelką, jestem zmęczona lecz dobrze gram moją rolę. Mam 21 lat, miałam dopiero wczoraj urodziny, jak ma moje młode lata mam już dosyć trosk, również piękno może być przekleństwem, kiedy ma się wymiary 90-60-90, każdy myśli że ma się wymiary i często kasę i przyjaciół, znam wiele osób ale żadnej z którą mogłabym porozmawiać, mężczyźni chcą tylko jednego, nie mogę znaleźć żadnego z którym mogłabym żyć , nie lube seksu a kolesie mnie wkurwiają, szybko dojrzałam , zostałam zgwałcona jak miałam 13 lat i mogłabym płakać, wszystko jest posrane, tylko moja mama powstrzymuje mnie przed wylaniem sobie trucizny na twarz, bo ja nie chce być już ładna. Nie, ja wiem ze wszyscy pomyślicie ,, ona musi być szalona" tak! Lecz wiem o czym mówię i nienawidzę swojej pracy chociaż najczęściej z tego żyje

Refren : Moje lustro pokazuje mi to czego nie chcę zobaczyć, chcę być kimś innym i wnet rozbić mój cały świat na 1000 małych części bo nikt tutaj mnie nie rozumie, czuje się tak okropnie, i wnet rozbić mój cały świat na 1000 małych części...

Psychiatra: Michelle, to było bardzo odważne z twojej strony, Bernhard jaki jest twój problem?

Bernhard: u mnie honorowo już było wcześnie jako dziecko nabijano się ze mnie, już w podstawówce zawsze byłem najlepszy w klasie, nazywali mnie karierowiczem, mimo to nie zszedłem z drogi, nauczyłem się później, skończyłem uniwersytet z 6, byłem przebiegłym dzieckiem, dzisiaj mam żonę i dzieci, które często są smutne bo nigdy nie ma mnie w domu, biorę nadgodziny codziennie, chciałem zarobić więcej niż godzinne wynagrodzenie, aby nie radzić sobie tylko na styk, powinienem być już dawno kierownikiem działu, lecz nie przebiłem się, i potrafię powiedzieć NIE, nie posiadam właściwości kierowniczych i nie potrafię podejmować decyzji, wcześnie nauczony zamykać swój pysk, tylko by uniknąć konfliktów, robię wszystko dla szefa i dla kochanych kolegów z pracy mimo to ze oni są wszystko tylko nie mili, i nigdy mi nic nie dali, a wczoraj zostałem poinformowany ze zostałem po 15 latach wierności po prostu wylany i zwolniony...
Musze przecież każdego miesiąca płacić rachunki i raty, za dom z ogrodem i samochód., i co ja teraz powiem żonie, hę? Mam już dosyć...

Psychiatra: Bernhard NIE !

Moderator: Zdarzył s dzisiaj okropny wypadek, 37-latek w pomieszczeniu praktyk psychoterapeutycznym podczas terapii rozmową i prezentacji jednego pacjenta , skierował na siebie broń i popełnił samobójstwo, , mężczyzna tego samego dnia stracił pracę, pozostawiając żonę i dwójkę dzieci.

<aanulciaa tekstowo.pl>
    • zawle Re: Rap - muzyczna kloaka? 01.08.10, 09:21
      Niob...tyle że w kloace śmierdzi prawdziwym ludzkim zapachem.Mnie
      najbardziej mdli od porannego wąchania zapachów Avonu (dorabiają na
      waciki w robocie)
      • krol-czy-krolik Re: Rap - muzyczna kloaka? 01.08.10, 14:55
        Uuaaaa... Nic tylko się zachlastać. A może kolego, na odmianę, coś dla
        pokrzepienia serc? Jakaś success story? Że np.zacząłem od małego warsztatu
        składającego komputery - i dzięki ciężkiej pracy, nie poddawaniu się
        trudnościom, przeszkodom i urzędom skarbowym - dziś jestem milionerem
        zatrudniającym 1000 osób?
        (To oczywiście - nie ja)...
        DB. Rabbit
        • wei.wu.wei Re: Rap - muzyczna kloaka? 01.08.10, 18:06
          Możesz kolego założyć taki wątek, czemu nie?
          • pomer_anya Re: Rap - muzyczna kloaka? 03.08.10, 20:59
            Ten trzeci - Bernhard, to mi przypomina postać z literatury i filmu. Profesor
            Unrath. Ale u nas też takich przypadków w bród: przypomina mi się ten anglista z
            Torunia (chyba), sfilmowany komórką.
            • wei.wu.wei Re: Rap - muzyczna kloaka? 03.08.10, 22:17
              Jak widać u bogatych Niemców też nie brakuje różnych przypadków.
    • trzcinka78 Re: Rap - muzyczna kloaka? 05.08.10, 14:09
      Nie wiem, czy ktoś z was widział taki serial "HUFF". Tam jest podobna historia,
      psychiatry, ktorego pacjent w czasie wizyty popełnił samobójstwo.

      • wei.wu.wei Re: Rap - muzyczna kloaka? 05.08.10, 16:59
        Ja nie widział.
    • apersona Re: Rap - muzyczna kloaka? 06.08.10, 13:39
      Dobre!

      Ale wiesz to kobiety zrapowały wink
      • wei.wu.wei Re: Rap - muzyczna kloaka? 06.08.10, 18:36
        Że niby męciźni nie umiom? smile
    • wei.wu.wei Rap II 06.08.10, 18:38
      Co dalej?
    • wei.wu.wei Rap III - a propos lolitek... 06.08.10, 18:51
      twarde stanowisko.
    • ilnyckyj A tak się to miło zaczynało... 07.08.10, 15:19
      Nie wiem, czy wiecie - ale rap ma już ponad 30 lat. I ten pierwszy, który stał się światowym hitem w roku 1979 wyglądał i brzmiał tak:
      RAPPERS DELIGHT - SUGARHILL GANG
      • wei.wu.wei Re: A tak się to miło zaczynało... 07.08.10, 15:35
        Światowe hity zazwyczaj są milutkie wink
        • basilisque Re: A tak się to miło zaczynało... 08.08.10, 19:05
          wei.wu.wei napisał:

          > Światowe hity zazwyczaj są milutkie wink

          Nooo - nie zawsze:
          To np. zaczyna się milutko,
          ale...
          • wei.wu.wei Re: A tak się to miło zaczynało... 08.08.10, 19:37
            Oczywiście, że nie zawsze. Nawet Manson miał swoje 5 minut. Dlatego napisałem - zazwyczaj smile


            Kiedy idę doliną cienia śmierci
            Patrzę na moje życie i już nic go nie zostało
            Ponieważ śmiałem się, i strzelałem tak długo
            Nawet moja matka myśli, że nie mam szans
            Ale nigdy nie ukarałem człowieka jeśli na to nie zasłużył
            Być może traktowany jak punk, wiesz, że to nie prawda
            Lepiej uważaj na to co mówisz i gdzie się zapuszczasz
            Bo ty i twoi ziomkowie mogą łżeć w uścisku
            Naprawdę nienawidzę chodzić, ale mam farta
            Jak oni w dołku widzę siebie w dymie pistoletu, głupcze
            Jestem miłym G mali ziomkowie chcą być
            Na moich kolanach w nocy, modląc się w światłach ulic

            ref:
            Oni marnują większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Oni marnują większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Marnujemy większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Marnujemy większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów

            Sytuacja getta, oni mnie wyzywają
            Nie mogę żyć normalnie, zostałem wyróżniony przez dres
            Więc muszę się kulić w kapturze
            Za dużo oglądania telewizji, daje mi goniące mnie sny
            Jestem uczonym głupcem, z myślami o mamonie
            Mam blanta w ręce i gniew w oku
            Wyglądam na upadłego gangstera ustawionym workiem flaków
            Moi ziomkowie upadli więc nie uciszaj mojego gniewu, głupcze
            Śmierć nie jest niczym tylko końcem bicia serca
            Żyję życiem, rób albo giń, co mogę powiedzieć
            Mam 23-ójkę, ale dożyję aby zobaczyć 24-órkę
            Nie wiem co się dzieje

            Powiedz mi dlaczego jesteśmy tacy ślepi, żeby zobaczyć
            Że tych, których krzywdzimy, to ja i ty
            Oni marnują większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Oni marnują większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Marnujemy większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów
            Marnujemy większość swojego życia
            Żyjąc w raju gangsterów

            Siła w pieniądzach, pieniądze w sile
            Minuta po minucie, godzina po godzinie
            Każdy ucieka, ale połowa z nich nawet nie spojrzy
            Co się dzieje w kuchni, ale nie wiem co się gotuje
            Mówią, że muszę się uczyć, ale nie ma tu nikogo kto by mnie uczył
            Jeśli oni nie rozumieją jak oni mogą mnie nauczyć
            Myślę, że nie mogą, myślę, że nie chcą
            Myślę, że ich to nie obchodzi, dlatego wiem, że moje życie jest bez szczęścia , głupcze

            <marttina tekstowo.pl>
            • basilisque Re: A tak się to miło zaczynało... 09.08.10, 16:42
              Ha, ha!

              Nawet i TO się bardzo miło zaczynało. Bo teraz się nie pamięta, ale:

              I wersja była taka!
              • wei.wu.wei Re: A tak się to miło zaczynało... 10.08.10, 22:42
                Dobrze wiedzieć smile
          • basilisque Re: A tak się to miło zaczynało... 29.07.11, 22:40
            Hmmm - zniknęło. A ja nie pamiętam co to mogło być... (za drugim razem: umieścić tytuł!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja