essor
07.04.11, 19:17
A ja czytam sobie jej "sztandarowe" dzielo: PRAWIEK I INNE CZASY. Czyta się właściwie jak baśń, może nie całkiem dla dzieci (ale gdyby nie parę dość dosłownych scen i motywów, to mogłoby i dla dzieci). Magiczny realizm - może trochę w stylu Marquesa? Nie - raczej klimaty z filmów Jana Jakuba Kolskiego, pełne prostaczkowatych postaci. LIteratura dobra, "na poziomie", język gładki i giętki, ale wszystko (łącznie z okrucieństwem, czy erotyką) bardzo oswojone. Tzn. jest ślad dzikości, ale ten szalony zwierz już jest poskromiony, na powrózku poczciwie i smętnie sobie stoi na klepisku. "My Sławianie sielanki lubim..."