Olga Tokarczuk

07.04.11, 19:17
A ja czytam sobie jej "sztandarowe" dzielo: PRAWIEK I INNE CZASY. Czyta się właściwie jak baśń, może nie całkiem dla dzieci (ale gdyby nie parę dość dosłownych scen i motywów, to mogłoby i dla dzieci). Magiczny realizm - może trochę w stylu Marquesa? Nie - raczej klimaty z filmów Jana Jakuba Kolskiego, pełne prostaczkowatych postaci. LIteratura dobra, "na poziomie", język gładki i giętki, ale wszystko (łącznie z okrucieństwem, czy erotyką) bardzo oswojone. Tzn. jest ślad dzikości, ale ten szalony zwierz już jest poskromiony, na powrózku poczciwie i smętnie sobie stoi na klepisku. "My Sławianie sielanki lubim..."
    • basilisque Re: Olga Tokarczuk 08.04.11, 22:36
      Może i częściowo bym się zgodził z powyższą interpretacją, poza tą sielankowością. Na pewno tego tam nie ma a dużo przewrotności. Ale - mimo to ta interpretacja, jest b. interesująca!
      • w.ell Re: Olga Tokarczuk 21.04.11, 19:59
        Ja od Prawieku nie mogłam się oderwać. Nie wiem, czy baśń, bo nie ma ani dobrych wróżek ani smoków, ani czzerwonych kapturków. Dużo wyobraźni. Nie ma walki Dobra ze Złem. Ten co się nazywa Zły - to taki trochę wielki poczciwy Zwierzak.
        • natalia-ivanovna Re: Olga Tokarczuk 25.04.11, 22:00
          Ja nie odebrałam Prawieku jako baśni. To raczej historia, ktora gdzieś się przełamuje w tej zabitej dechami prowincji.
          • ilnyckyj Re: Olga Tokarczuk 19.01.12, 20:19
            Przeczytałem. Mieści się b. dobrze w tradycji literatury gawędziarskiej, u nas zywej od Pamiętników Paska, Pamiętników Soplicy do Trans-Atlantyku, który jest tego stylu inteligentną parodią
            • bartos29 Re: Olga Tokarczuk 11.01.13, 19:25
              Nie podzielam tych zachwytów. Trans-Atlantyk - to w ogóle coś innej miary. Rozprawa z narodową mitologią, odyseja w poszukiwaniu własnej tożsamości. Prawiek - nie ma tej siły ani odwagi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja