dziwny_ten_swiat
29.06.11, 20:52
Znowu - gdzieś daleko proces zbrodniarza z Kambodży, tzw, Khmera. Cały czas staje motyw zbrodni komunistycznych i nazistowskich. Czy komunizm i faszyzm to w sensie moralnym to samo, tj. takie samo zło?
Wg mnie nie. Istnieje (a raczej istniało) coś takiego jak komunista działający w dobrej wierze. Ktoś, kto faktycznie uważał, że nowy ustrój przyniesie sprawiedliwość społeczną, równość, brak wyzysku, a przy tym wolność jednostki. Ktoś taki mógł nawet akceptować procesy pokazowe,wierząc, że w ten sposób walczy się z wrogami, którzy gdyby ich zostawić w spokoju walczyliby z nami (zresztą autentycznych wrogów też nie brakowało). Tych komunistów byłbym gotów usprawiedliwić i nie utożsamiałbym ich ze zbrodniarzami i często psychopatami, ktorzy wysyłali na śmierć niewinnych ludzi wiedząc, że są niewinni.
Natomiast wg. mnie nie istnieje faszysta działający w dobrej wierze. Bo ta wiara nie byla dobra. Zakładała z góry zbrodnię: eliminację całych narodów w imię rzekomego dobra jednego narodu.
Dlatego nie zgadzam się ze zrównywaniem komunizmu z faszyzmem (nazizmem)