zawle 02.12.11, 11:08 Natchniona smutkami Króla- bo Króliczki chyba nie mają takich problemów, zapytam. Dzisiaj kumulacja. Do wygrania 15.ooo.ooo. Możesz wybrać.... Dla osób w związkach: Partner czy kasa? Dla samotnych: Druga połówka czy kasa? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
krol-czy-krolik Win - win 02.12.11, 13:31 Ale dlaczego wybierać. Ja bym chciał - i to - i to. Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie... DB... od Rabbita Odpowiedz Link
essor Re: Miłość czy pieniądze? 02.12.11, 21:32 Miłość... prawdziwa miłość, z Prawdziwym, Najlepszym Przyjacielem, czyli.... Odpowiedz Link
apersona Re: Miłość czy pieniądze? 03.12.11, 07:01 Kto ma szczęście w kartach ten nie ma w miłości? Niby mąż mnie rzuci jak wygram, bo sprawiedliwość jakaś na tym świecie musi być Odpowiedz Link
essor Syndrom Kopciuszka 03.12.11, 17:22 Relacje między bogactwem , pozycją społeczną i sferą uczuć, czy też emocji rozgryzane już były od dawna i nie będą nigdy jednoznacznie rozstrzygnięte. Wszystkie bajki dla dzieci z Kopciuszkiem na czele mówiły o tym, że Miłość i Dobro są ważniejsze od Bogactwa. Sławetny Midas - umierał w mękach, to było tzw. piekło bogacza. Równie znane jest 30 srebrników, symbol zdrady. W chwili obecnej, mamy - niestety - przewagę Materii nad Duchem. Coraz mniej jest rzeczy, ktorych byśmy nie zrobili za pieniądze. Odpowiedz Link
apersona Re: Syndrom Kopciuszka 03.12.11, 18:44 Co z bajkami, gdzie bohater zdobywa księżniczkę i pół królestwa - Dzielny krawczyk, Szewczyk Dratewka czy Kot w butach. Albo Jaś i Małgosia - dzieci spaliły czarownicę i zabrały bogactwa z jej chatki. Odpowiedz Link
sexilola_automatic Re: Syndrom Kopciuszka 04.12.11, 13:29 Hmmm... Jak babcia mi czytała baśnie braci Grimm - to nie mogłam długo zasnąć... Odpowiedz Link
zawle Re: Syndrom Kopciuszka 04.12.11, 16:21 Nie wiem skąd się tu znalazł wątek baśniowy. W byciu z kimś nieomal codziennie trzeba dokonywać wyborów...może nie tak spektakularnych. A czasy i ludzie tacy że chcą mieć wszystko, full wypas i jeszcze więcej. I nie zamierzają z niczego rezygnować. Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Syndrom Kopciuszka 05.12.11, 16:04 Chcą mieć, nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że sąsiad ma. Albo ktoś-tam ma. A co to - ja mam być gorszy? A ja uważam:olać sąsiada. I wszystkich którzy wywierają presję by mieć i brać. DB (niezawistna) od Rabbita Odpowiedz Link
zawle Re: Syndrom Kopciuszka 05.12.11, 18:14 A we wcześniejszym poście Król chciał wszystko. Czyżby tym razem pisał Królik? Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Syndrom Kopciuszka 05.12.11, 21:48 Ten Król (czy Królik?) jest (tak jak my wszyscy) typowym nieudacznikiem i sam nie wie czego chce. Odpowiedz Link
apersona Re: Syndrom Kopciuszka 06.12.11, 09:56 No wypraszam to sobie. Ja nieudaczniczką, jeśli już to nietypową, no Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Syndrom Kopciuszka 06.12.11, 14:37 Też sobie wypraszam i wypraszam sobie wypowiadania się w moim imieniu, kol. Inicki. A panna Zawle: to że chcę i tego i tego - to nie znaczy, że chcę wszystkiego. To znaczy, że chcę trochę tego i trochę tego. Jasne? DB (duża, ale skromna) od Rabbita Odpowiedz Link
zawle Re: Syndrom Kopciuszka 06.12.11, 16:02 krol-czy-krolik napisał: A panna Zawle: to że chcę i tego i tego - to nie znaczy, że chcę wszystki > ego. To znaczy, że chcę trochę tego i trochę tego. Jasne? Bylejakość W sprawach miłosnych poproszę wszystko, inaczej pannie Zawle nie stanie Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Syndrom Kopciuszka 10.12.11, 20:38 Ha! Nie wiem czy wszystko... Ale ja zawsze się bardzo staram! I dorzucam : MÓJ MŁODZIEŃCZY ENTUZJAZM. Nie wspomnę już o Cogito, zgodnie z naukami Jego Magnificcencji Odpowiedz Link
apersona Re: Syndrom Kopciuszka 06.12.11, 09:54 krol-czy-krolik napisał: > Chcą mieć, nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że sąsiad ma. Albo ktoś-tam ma. > A co to - ja mam być gorszy? A ja uważam:olać sąsiada. I wszystkich którzy wyw > ierają presję by mieć i brać. > Ta presja jest w twojej głowie Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Syndrom Kopciuszka 06.12.11, 14:32 apersona napisała: > krol-czy-krolik napisał: > > > Chcą mieć, nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że sąsiad ma. Albo ktoś-t > am ma. > > A co to - ja mam być gorszy? A ja uważam:olać sąsiada. I wszystkich którz > y wyw > > ierają presję by mieć i brać. > > > Ta presja jest w twojej głowie ____ Też. Tak jak cały świat jest w mojej głowie. To się nazywa weltszmerc Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 06.12.11, 11:56 wybory,wyborywcale nie takie znowu trudne,szkoda że po czasie zazwyczaj(w moim przypadku)złe,nie trafione.Trzeba umieć żle wybieraći żyć z tymi wyborami-chyba się zagalopowałem Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Miłość czy pieniądze? 06.12.11, 14:44 Ale, jak to się mówi, nie ma tego złego.... DB. (keep smiling) od Rabbita Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 06.12.11, 15:09 wychodzi że nie maA co ...wejdę na wyższy poziom,rezygnuję i z miłości i z pieniędzy.Z wyboru Odpowiedz Link
bartos29 Re: Miłość czy pieniądze? 08.12.11, 13:45 zawle napisała: > Dla osób w związkach: Partner czy kasa? Dla samotnych: Druga połówka czy kasa? ___ Tia... Gdybym znalazł taką II połówkę, ktorej nie zależy na kasie i może połączyć swój los z biedakiem, to nie wahałbym się ani chwili! Odpowiedz Link
apersona Re: Miłość czy pieniądze? 08.12.11, 16:28 Naprawdę wystarczy żeby tylko chciała, wszystkie inne cechy obojętne? Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 08.12.11, 20:42 kobietom nie zależy na kasie...zależy na bezpieczeństwie I żeby miały za co faceta podziwiać. Więc jeśli nie jesteś super mądry, super seksowny, super coś tam...miej chociaż kasę Odpowiedz Link
bartos29 Re: Miłość czy pieniądze? 09.12.11, 15:24 zawle napisała: > kobietom nie zależy na kasie...zależy na bezpieczeństwie I żeby miały za co f > aceta podziwiać. Więc jeśli nie jesteś super mądry, super seksowny, super coś t > am...miej chociaż kasę _______ Bezpieczeństwo... Z tym jest właśnie najgorzej. Poczucie bezpieczeństwa, stabilizacja, to może i dobre w tych niepewnych czasach. Ale czy nie będzie one też złudne, czy nie rozpadnie się przy jakimś wstrząsie? A może właśnie: niepewność, przygoda, niespodzianka, ryzyko - to właśnie ma swój urok? Odpowiedz Link
bartos29 Re: Miłość czy pieniądze? 09.12.11, 15:28 apersona napisała: > Naprawdę wystarczy żeby tylko chciała, wszystkie inne cechy obojętne? No nie: powinna mieć cechy drugiej połówki, czyli pasować do pierwszej połówki... Albo ok. to ona jest pierwszą , a ja drugą. Tak czy owak: muszą jakoś pasować. Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 10.12.11, 09:58 Po wielu rozmyślaniach na ten temat mam dwa absolutnie przeciwstawne wnioski. 1. Jak ludzie czują że coś nie gra...uciekać. 2. W naszych czasach związki traktuje się zbyt lekko...nie dba się i nie. A może...jak spotka się kogoś fajnego i jest dobrze to należy o to dbać. Bo to zdarza się bardzo rzadko? Wczoraj rozmawiałam z młodym człowiekiem. 3 miesiące po ślubie. Nie wie ile to jeszcze potrwa. Bo zawsze marzył o takiej kobiecie, która razem z nim będzie imprezować, remontować dom i tak dalej. A wyszedł za mimozę. Znam związki mężczyzn z kobietami bez seksu...bo ona nie lubi. Tkwią w tym latami, unieszczęśliwiając siebie, swoje dzieci i czasami inne kobiety. Ale znam też fajne pary rozchodzące się z bo dbałości zabrakło. Bo jak było fajnie to jakby się o tym zapomniało. Im więcej znam historii tym mam większy mętlik w głowie Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Miłość czy pieniądze? 10.12.11, 13:03 Człek (niezależnie od płci) jest w ogóle istotą pełną sprzeczności. Z jednej strony chciałby stabilności, bezpieczeństwa, prawdziwej miłości na całe życie, monogamii, z drugiej: przygody, zmiany, atrakcji, przebierania w partnerach, poligamii. Dlatego o idealny związek jest tak trudno. Jeżeli coś trwa długo to najczęściej jest to efektem większych lub mniejszych kompromisów, rezygnacji z jakichś marzeń i aspiracji, walką z pokusami. Czasami jest to pozytywne, bo jest to praca nad sobą i też walka np ze złymi skłonnościami (nałogami), więc to dopasowywanie się może też wzbogacać człowieka, a nie tylko ograniczać! Odpowiedz Link
apersona Re: Miłość czy pieniądze? 10.12.11, 22:30 Dlaczego ludzie tego wszystkiego (bezpieczeństwa, przygody i różnych innych różności) oczekują od miłości i to tak, że kiedyś spotkam właściwą osobę, on(a) mnie pokocha, wtedy wszystkie problemy znikną a wszystkie pragnienia zostaną zaspokojone Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Miłość czy pieniądze? 13.12.11, 22:22 apersona napisała: > Dlaczego ludzie tego wszystkiego (bezpieczeństwa, przygody i różnych innych róż > ności) oczekują od miłości i to tak, że kiedyś spotkam właściwą osobę, on(a) mn > ie pokocha, wtedy wszystkie problemy znikną a wszystkie pragnienia zostaną zasp > okojone NUUDAAAAA..... Odpowiedz Link
basilisque Re: Miłość czy pieniądze? 13.12.11, 22:49 NudA??? A czy Szczęście może byc nudne??? Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 14.12.11, 08:06 Apersona ma rację....od osoby którą pokochamy oczekujemy że uszczęśliwi nas na wszystkich poziomach. Każdy przejaw braku tejże sprawczości traktujemy jako rozczarowanie, jeszcze niedawno kochaną osobą. Nie widzę w tym nic nudnego. Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 14.12.11, 13:37 Fajnie,fajneMam nadzieję że mowa jest o zaspokojeniu pragnień obu stron ona/on Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 15.12.11, 11:18 canus_lupus napisał: > Fajnie,fajneMam nadzieję że mowa jest o zaspokojeniu pragnień obu stron ona/o > n W mojej ocenie jest to absolutnie niemożliwe bez walki Na początku mojej drogi kontaktów damsko-męskich dawałam. Potem dawałam coraz mniej, bo jak się tylko daje, to nie dostaje się nic. Był okres brania. Smutny, mało satysfakcjonujący. Zobaczymy, co dalej? Czy lat wystarczy? Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 15.12.11, 12:19 Noooo,dlatego ja wolę dawać:W ,,mojej ocenie''zaspokojenie pragnień obu stron jest niemożliwe ,,walcząc''Pewnie dlatego że nie umiem i niechcę walczyć z kimś bliskim(nie mylić z małymi kłótniami) A że dawać można do czasu.....to ubiorę choinkę sam Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Miłość czy pieniądze? 15.12.11, 16:51 Dawać można bez przerwy. Jak się ma co. I z czego. DB.Rabbit Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 16.12.11, 06:40 Można dawać..bez przerwy. Tylko po co? Czy istnieją osoby które nie mają nic do dania? Zainteresowanie, wysłuchanie, ciepły gest, przytulenie, wsparcie, uczciwość...to ma chyba każdy człowiek? Ale równocześnie są to najwartościowsze prezenty. I najbardziej bolesne jest gdy ktoś ma je za nic. Dlatego ubiorę choinkę sama I jest to mój wybór, nie przymus. Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 16.12.11, 10:56 No cóż, im dłużej myślę o ubieraniu samemu choinki, tym częściej wskakuje mi na plecy myśl że nie do końca jest to mój wybór.I te prezenty,,najwartościowsze''-inflacja,inflacja, in.....>Dobrze że jestem kiepski z ekonomi I za jakis czas zaczne dawać,może nie powinienem sie buntować gdy dostaję mniej niż oczekuję?Mimo wszystko choinke we dwoje ubiera sie szybciej-a że kilka bombek potłuczonych..... Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 16.12.11, 11:08 Ubieranie samemu choinki czasami nie bywa samodzielnym wyborem. Zwłaszcza wtedy, gdy brak kogokolwiek do pomocy To najwartościowsze oznaki bycia z kimś mogą stracić na wartości? Chyba mogą....tak naprawdę zawsze były mało istotne przy pożądaniu i kasie . Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 16.12.11, 19:12 Hmmm,widać wszystko może tracić na wartości choć ...pożądanie i kasa pewnie nieja pocieszam się tym ze dla mnie sa one nie istotne(przy pożądaniu,w sensie drugiej osoby mogę się mylić)A co do choinki-uderzam się w pierś-czasem brak słow na określenie tego jaki jestem że sam ubieram choinkę.I w tym miejscu miejscu nie pomoże-to inni,nie Ty.Zdrowych i spokojnych,mimo to mam sie dobrze:czego wszystkim Życzę Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 17.12.11, 12:55 canus_lupus napisał: czasem brak słow na określenie tego jaki jestem że sam ubieram choinkę.I w tym miejscu miejscu nie pomoże-to inni,nie Ty. Oooo....czyli Twoja wina? Nie do wiary. Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 17.12.11, 18:39 Słowa nie napisałem o winiebo ta jest jak prawda-leży zazwyczaj pośrodku.No chyba ze ktoś ma ,,swoją prawdę''.A ubieram sam bo nie umiałem(nie chciałem) wybrac ,,mniejszego zła''?Z ukamieniowanka nici Odpowiedz Link
essor Korzyści z bycia singlem... 17.12.11, 18:48 Pewnie: lepiej być singlem i samemu ubierać choinkę (albo w ogóle nie ubierać, bo kto nam każe? Poza tzw. tradycją) niż żyć w nieudanym, toksycznym związku. Jest takie powiedzenie francuskie: "Il vaut mieux etre bien pendu, que mal marie..." Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 17.12.11, 19:11 canus_lupus napisał: > Słowa nie napisałem o winiebo ta jest jak prawda-leży zazwyczaj pośrodku.No c > hyba ze ktoś ma ,,swoją prawdę''.A ubieram sam bo nie umiałem(nie chciałem) wyb > rac ,,mniejszego zła''?Z ukamieniowanka nici Ukamienowanie? Broń Boże!!! Chciałam Cię do muzeum wstawić...jedyny taki eksponat na świecie Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 18.12.11, 13:53 taaaa,do muzeum,nie wiem czy się cieszyć Odpowiedz Link
bartos29 Duch i materia 27.12.11, 13:38 Pieniądze - to w tej i innych tego typu dyskusjach jakby symbol ogólnie rzecz ujmując - spraw materialnych, którym przeciwstawia się sprawy duchowe jak idee, uczucia, miłość itp. Tak naprawdę to trudno te sprawy oddzielić. Jeżeli miłość zależy od np. zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i mężczyzna ma być tym opiekunem i strażnikiem ogniska domowego, to na pewno powinien być człowiekiem o odpowiednim statusie materialnym. Przygoda tu sprowadza się do egzotycznych podróży urlopowych, albo szaleństw karnawałowych. Sukces, wygrana w rywalizacji, popularność - to wszystko są zjawiska w których duch się miesza z materią. Dzisiaj na pewno trudno te dwie sfery oddzielić. To zresztą widać w naszych Świętach! Odpowiedz Link
zawle Re: Duch i materia 27.12.11, 16:51 Jeśli chodzi o dużą wygraną, a miłość, wybór wydaje się dla mnie oczywisty. Ale....moja znajoma jest w związku (szczęśliwym) z facetem. Mają masę długów i dzieci. Komornik, pan z kredytowego....czasami do nich zaglądają. I tu wolę swoją sytuację. Zero problemów z pieniędzmi, ale brak kogoś bliskiego. Czyli...kasa Odpowiedz Link
basilisque Re: Duch i materia 27.12.11, 22:23 zawle napisała: > Jeśli chodzi o dużą wygraną, a miłość, wybór wydaje się dla mnie oczywisty. Ale > ....moja znajoma jest w związku (szczęśliwym) z facetem. Mają masę długów i dzi > eci. Komornik, pan z kredytowego....czasami do nich zaglądają. _______ Tak: to się nazywa triumf ducha nad materią I tu wolę swoją > sytuację. Zero problemów z pieniędzmi, ale brak kogoś bliskiego. Czyli...kasa ________ A to: triumf materii nad duchem Odpowiedz Link
apersona Re: Duch i materia 28.12.11, 18:24 bartos29 napisał: > ... Jeżeli miłość > zależy od np. zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i mężczyzna ma być tym opieku > nem i strażnikiem ogniska domowego, to na pewno powinien być człowiekiem o odpo > wiednim statusie materialnym. Przygoda tu sprowadza się do egzotycznych podróży > urlopowych, albo szaleństw karnawałowych. I tu się nie zgodzę. Praca może dostarczać wielu przygód. A pogodzić pracę, rodzinę, dom i siebie to prawdziwe życie na krawędzi. Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Duch i materia 01.12.12, 19:50 Tak czy owak - szczęście nie da się oddzielić od spraw materialnych. Ja sobie nie wyobrażam szczęścia z wyłączonym prądem i gazem, albo bez ciepłej wody w kranie (szczególnie zimą). DB (z włączonym prądem i gazem) od Rabbita Odpowiedz Link
pomer_anya Re: Miłość czy pieniądze? 29.12.11, 14:39 W razie czego na Nowy Rok wszystkim (także sobie) - życzę jednego (i jak największej akumulacji) i drugiego! Odpowiedz Link
basilisque Re: Miłość czy pieniądze? 17.12.12, 23:24 Z wiekiem zaczynam doceniać poczucie stabilizacji, które daje comiesięczny dochód o odpowiedniej do potrzeb wysokości. Ważne, żeby nie dać się ponosić potrzebom, jeszcze dodatkowo stymulowanym przez reklamę i inne techniki manipulacji konsumenckiej. Tutaj prawdziwa miłość może nam przyjść z pomocą. Bo uświadamia nam, że ona jest ważniejsza od wszystkich najbardzoej atrakcyjnych przedmiotów. A więc miłość nade wszystko. Czego życzę Wam z okazji Świąt Bożego Narodzenia! Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 18.12.12, 08:30 A zabrzmiało to tak, że prawdziwa miłość jest towarem dostępnym po wbiciu pewnego lewelu Odpowiedz Link
bartos29 Re: Miłość czy pieniądze? 19.12.12, 20:53 zawle napisała: > A zabrzmiało to tak, że prawdziwa miłość jest towarem dostępnym po wbiciu pewne > go lewelu Myślę, że kolega wypowiedział się nieściśle. Należałoby powiedzieć nie "miłość", ale "trwały układ". Odpowiedz Link
natalia-ivanovna Rycerz 22.12.12, 19:06 Musi mieć zbroję, miecz i konia. Czyli: musi mieć pieniądze. Odpowiedz Link
bartos29 Re: Rycerz 11.01.13, 19:48 natalia-ivanovna napisała: > Musi mieć zbroję, miecz i konia. Czyli: musi mieć pieniądze. Zbroja, miecz, kon - to jednorazowe inwestycje. Bogacz - wydaje pieniądze bez przerwy (często nie musi nawet zarabiać, bo po prostu - ma). Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Miłość czy pieniądze? 12.01.13, 11:43 "kasa", "Kapucha" itp, to takie słówka. Takie coś "be" dla tutejszych estetów. A gdyby tak zastąpić te słówka innym słówkiem już nie tak "be". Np. sukces. To już lepiej brzmi, prawda? Odpowiedz Link
basilisque Re: Miłość czy pieniądze? 13.01.13, 17:00 Właśnie, po co mówić o pieniądzach lepiej o sukcesie! Albo o "zaradności". Jeszcze są inne słowa: "świetny biznesman" albo nawet "genialny". Bezkonkurencyjny, tęgi umysł. To wszystko lepiej brzmi niż po prostu "ma kasę". Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 17.01.13, 13:11 a w drugą stronę-sutener,lichwiarz,złodziej-brzmi gorzej.A ma kasę Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Miłość czy pieniądze? 17.01.13, 16:40 zawle napisała: > Natchniona smutkami Króla- bo Króliczki chyba nie mają takich problemów, zapyta > m. Dzisiaj kumulacja. Do wygrania 15.ooo.ooo. Możesz wybrać.... > Dla osób w związkach: Partner czy kasa? Dla samotnych: Druga połówka czy kasa? A tak wracając do źródła: za 15 baniek mogę sobie kupić TYYYYLLEEEEE połówek (drugich, trzecich.... itd.) Baaardzo Duża B. od Rabbita Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 17.01.13, 19:46 krol-czy-krolik napisał: > zawle napisała: > > > Natchniona smutkami Króla- bo Króliczki chyba nie mają takich problemów, > zapyta > > m. Dzisiaj kumulacja. Do wygrania 15.ooo.ooo. Możesz wybrać.... > > Dla osób w związkach: Partner czy kasa? Dla samotnych: Druga połówka czy > kasa? > > A tak wracając do źródła: za 15 baniek mogę sobie kupić TYYYYLLEEEEE połówek (d > rugich, trzecich.... itd.) > Baaardzo Duża B. od Rabbita jak u Dyzmy-tyle połówek,można się ,,alkoholizować''a ,,niemrawy''paletka nie ma,a tu zima idzie...- Odpowiedz Link
zawle Re: Miłość czy pieniądze? 18.01.13, 10:34 E tam Dyzma. To wszystko z kultury się wzięło. No bo jak o bzykaniu powiedzieć bzykanie. Dżentelmenom nie wypada. I tak się facetom bzykanie z miłością myli A może to babki intencyi odczytać nie potrafią? Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Miłość czy pieniądze? 18.01.13, 12:29 no i czar prysł-nie jestem dżeltemenem???kurcze.A co do odczytywania intencji to mimo wszystko faceci chyba mają z tym większy problem,podobnie jak z kulturą.A że kultura raczej średnia w narodzie to i ,,dyzmów''sporo.15mln.hmmmm,no nie wiem,znaczy wiem ale nie powiem Odpowiedz Link
bartos29 Za 15 mln. 18.01.13, 17:01 O - pobzykać można sobie za taniej. A miłość? Może trochę więcej kosztuje, ale - też można sobie kupić. Odpowiedz Link
canus_lupus Re: Za 15 mln. 18.01.13, 23:13 powodzeniajeśli to prawda że miłość jest ślepa.....") Odpowiedz Link
bartos29 Handel żywym towarem 23.01.13, 18:37 Ostatnia afera z naszymi top-modelkami dobitnie pokazuje czym jest miłość w naszej epoce. Nie tylko w naszej. Płatna miłość istnieje od czasów kiedy istnieje najstarszy zawód świata, czyli - od niepamiętnych. Nie tylko seks, ale i miłość można kupić. Nie tylko za pieniądze. Też za komfort życiowy, różne atrakcje, podróże, prestiż. Na niższym poziomie: za poczucie bezpieczeństwa, stabilizację życiową. Mieszkanie, brykę - inne dobra. W wyjątkowych przypadkach można się tego wyrzec. Ale bez tego zrozumiec miłości nie można. Odpowiedz Link
zawle Re: Handel żywym towarem 23.01.13, 20:11 A cóż w tym dziwnego i niewłaściwego? Ja osobiście szybciej zakocham się w przystojnym, mocnym, spełnionym, zaradnym, inteligentnym facecie, niż w brzydkim, słabym, rozpapranym i tępym Odpowiedz Link
basilisque Re: Handel żywym towarem 23.01.13, 21:15 Czyli jednak - uczucia są jakoś podporządkowane rozumowi! Odpowiedz Link
zawle Re: Handel żywym towarem 24.01.13, 09:31 Nie...pierwotnym instynktom. ładny facet to ładne potomstwo. Bogaty...zapewni dzieciom byt. Inteligentny....itp. Zresztą, ja zawsze zakochuje się w brzydkich, ciekawych facetach Odpowiedz Link
bartos29 Re: Handel żywym towarem 24.01.13, 18:17 zawle napisała: > Zresztą, ja zawsze zakochuje się w brzydkich, ciekawych facetach Oho! Brzmi obiecująco... A co z kasą? Odpowiedz Link
basilisque Re: Handel żywym towarem 24.01.13, 23:06 Jak brzydki i ciekawy - to niech chociaż zapłaci! Odpowiedz Link
zawle Re: Handel żywym towarem 25.01.13, 00:12 to już byłaby płatna miłość. A to całkiem inna bajka Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Handel żywym towarem 25.01.13, 09:53 zawle napisała: > to już byłaby płatna miłość. A to całkiem inna bajka A może być nie-brzydal, za to - baaardzo ciekawy? I to - gratis! Odpowiedz Link
zawle Re: Handel żywym towarem 25.01.13, 15:26 A ten gratis, to nie żona mam nadzieję? Odpowiedz Link
bartos29 Re: Handel żywym towarem 25.01.13, 21:09 No, no - Króliku... Nie bądź taki ciekawy. Ciekawość - to pierwszy stopień do piekła! Odpowiedz Link
basilisque Re: Handel żywym towarem 25.01.13, 22:42 O nie, żona na pewno jest w promocji. Odpowiedz Link