Rozum osobisty

19.01.12, 19:55
Rozum, logika - te słowa brzmią oschle i martwo. Poeta napisał: "czucie i wiara bardziej do mnie przemawiają niż mędrca szkiełko i oko". Emocje, intuicja - o tak. To jakieś bardziej ludzkie. Ale ja się opowiadam za rozumem i logiką. Rozum buduje nasz świat, sprawia, że czujemy się na nim pewnie. Nie plączemy się w nim jak ślepcy. Logika: to jedno z narzędzi Rozumu, porządkuje chaos. Emocje i intuicja nie uratują nas przed chaosem. Przeciwnie: wepchną nas w niego.
    • zawle Re: Rozum osobisty 19.01.12, 20:57
      chcesz się pokłócić?smile)
      • zawle Re: Rozum osobisty 19.01.12, 21:05
        Napisałeś rozum osobisty. Czyli jednostki. Ona ma swój rozum i się nim kieruje? Mało tego. Ten jej osobisty rozum porządkuje jej świat? Ciasno się zaczęło robić....
        • ilnyckyj Re: Rozum osobisty 20.01.12, 19:24
          zawle napisała:

          > Napisałeś rozum osobisty. Czyli jednostki. Ona ma swój rozum i się nim kieruje?
          > Mało tego. Ten jej osobisty rozum porządkuje jej świat? Ciasno się zaczęło rob
          > ić....

          Nie. Chodzi o to, że rozum jest sprawą osobistą. Od tego czy będziemy się nim kierować czy nie zależy bardzo wiele.
          • zawle Re: Rozum osobisty 20.01.12, 21:42
            ilnyckyj napisał:
            Chodzi o to, że rozum jest sprawą osobistą

            Nadal nie rozumiemsmile
            • basilisque Re: Rozum osobisty 21.01.12, 22:53
              Może myślę zbyt prymitywnie, ale rozumiem to tak: rozum potrzebny jest nie tylko filozofom, ale bardzo się przydaje w zyciu codziennym!
    • apersona Re: Rozum osobisty 22.01.12, 12:16
      ilnyckyj napisał:

      >... Logika: to jedno z narzędzi Rozumu, porządkuje chaos. Emocje i
      > intuicja nie uratują nas przed chaosem. Przeciwnie: wepchną nas w niego.

      Nie, jest na odwrót. Rozum, logika, myślenie analityczne zgubiłyby się w złożoności rzeczywistego świata bez emocji. Z badań pacjentów z uszkodzeniami części mózgu odpowiedzialnych za emocje wynika, że można mieć zachowaną zdolność analitycznego myślenia, wiedzę, umiejętności fachowe, osiągać wysokie wyniki w testach IQ a kompletnie nie radzić sobie w życiu. Przy zadaniach nietrywialnych emocje są konieczne aby ukierunkować myślenie.
      • ilnyckyj Re: Rozum osobisty 22.01.12, 14:20
        apersona napisała:

        > ilnyckyj napisał:
        >
        > > Z badań pacjentów z uszkodzeniami części
        > mózgu odpowiedzialnych za emocje wynika, że można mieć zachowaną zdolność anali
        > tycznego myślenia, wiedzę, umiejętności fachowe, osiągać wysokie wyniki w testa
        > ch IQ a kompletnie nie radzić sobie w życiu. Przy zadaniach nietrywialnych emo
        > cje są konieczne aby ukierunkować myślenie.

        Zgoda... Ale same emocje, czy nawet dominacja emocji nad zdolnością do myślenia (refleksji i analizy, przewidywania konsekwencji, itd. itp.) oznacza triumf chaosu nad porządkiem. Owszem chaos można nawet polubić, ale ja opowiadam się za porządkiem.
        • zawle Re: Rozum osobisty 22.01.12, 22:45
          Jeśli do rozumu doczepimy rzeczownik porządek a do intuicji chaos...wybór wydaje się oczywisty. Ale czemu mamy to robić? Dyskusja czysto akademicka.
          • pomer_anya Re: Rozum osobisty 24.01.12, 14:45
            Podsumowałabym to tak (nawiązując do znanego kiedyś powiedzenia):
            Emocje potaniały, rozum - podrożał... smile
            • basilisque Re: Rozum osobisty 25.01.12, 21:58
              pomer_anya napisała:

              > Podsumowałabym to tak (nawiązując do znanego kiedyś powiedzenia):
              > Emocje potaniały, rozum - podrożał... smile

              Widać to teraz w emocjach nt. ACTA
        • krol-czy-krolik Re: Rozum osobisty 18.02.12, 14:39
          Uwielbiam porządek. I dyscyplinę! Serio. Nawet w uczuciach jest potrzebny. A szczególnie w relacjach damsko-męskich.

          DB (uporządkowana i zdyscyplinowana) od Rabbita
          • basilisque Harmonia 04.03.12, 19:04
            Jednak - potrzebujemy harmonii między rozumem a emocjami. Choćby po to, by bronić prawdy - też są potrzebne emocje. Rozum zresztą często nie daje odpowiedzi w praktycznym życiu. Może dać np. opcje, czy warianty - jak można postąpić, i jakie mogą być konsekwencje. ale człowiek - kierując się intuicją wybiera, zresztą przy różnych decyzjach nie ma czasu na zastanawianie się.
            • zawle Re: Harmonia 05.03.12, 21:58
              basilisque napisał:

              > Jednak - potrzebujemy harmonii między rozumem a emocjami.

              Święte słowasmile
        • basilisque Re: Rozum osobisty 05.03.12, 21:36
          Rozum walczący z chaosem i ustanawiający porządek. To brzmi groźnie. Jeszcze tylko dodać - dyscyplinę i już mamy takie coś co pachnie tyranią.
          Nie, nie ja - jednak, po przemyśleniach nie odrywałby tak rozumu od emocji. Rozum dla mnie - to przede wszystkim poszukiwanie prawdy. Poszukiwanie! A nie narzucanie czegoś. Raczej porównałbym to do rozsnuwania mgły, docieranie do istoty rzeczy, czyli - proces krytyczno-poznawczy.
          • bartos29 Re: Rozum osobisty 21.01.13, 21:07
            O, dość ciekawe zderzenie poglądów, ale widzę, że Ilnicki się wycofał pod naporem. Emocje v/s Rozum. Oczywiście są złe emocje i dobre emocje. I ci, którzy opowiadają się za emocjami mają na mysli te dobre. Z Rozumem nie ma takiego podziału: nie ma złego i dobrego. I nie chodzi o to, by Rozum eliminował emocje, czy tez walczył z nimi. Może starać się je poznać. Np. to dzięki niemu możemy odróżnić złe emocje od dobrych (albo przynajmniej starać się). Ale Rozum nie jest nam tak po prostu - dany (w odróżnieniu od np, emocji), ale jest pewnym zadaniem, pracą - do wykonania.
            • zawle Re: Rozum osobisty 21.01.13, 21:59
              Nie ma dobrych i złych emocji. Robiąc takie założenie, można założyć że pewnych emocji nie powinniśmy czuć.To bardzo katolickie i bardzo wrednewink Dla nas samych.
              • basilisque Re: Rozum osobisty 21.01.13, 22:37
                Co do dobrych - nie wypowiadam się. Ale może - współczucie... Miłość - jest ambiwalentna. A złe - na pewno istnieją. I ja rzeczywiście nie chciałbym odczuwać: zawiści, nienawiści. Ale to niemożliwe. Może nie chodzi o to, by nie odczuwać. Ale - by panować nad nimi. Albo przynajmniej: rozumieć (np. dojść do przyczyn, powodów, okoliczności)
                • bartos29 Re: Rozum osobisty 22.01.13, 10:29
                  Może źle się wyraziłem. Nie "Rozum v/s emocje" ale : "Rozum i emocje". Rozum i wiedza - pomagają zrozumieć i czasami też - zapanowac nad emocjami (nie - zlikwidować je!). Ale i emocje pomagają w wyrażeniu pewnych racji, pomysłów, czy idei, do ktorych dochodzimy rozumowo. Pomagają bronić ich. By starać się zrozumieć racje kogoś z kim się nie zgadzamy uruchamiamy empatię, która jes połączeniem pewnych emocji - np. sympatii, postawienia się na czyimś miejscu, z procesem rozumowym doprowadzającym do takich czy innych wniosków. To trudny proces, dlatego tak mało ludzi stara się zrozumieć racje tych, z którymi się nie zgadzają.
                  • zawle Re: Rozum osobisty 22.01.13, 14:24
                    bartos29 napisał: By starać się zrozumieć
                    > racje kogoś z kim się nie zgadzamy uruchamiamy empatię, która jes połączeniem
                    > pewnych emocji - np. sympatii, postawienia się na czyimś miejscu, z procesem ro
                    > zumowym doprowadzającym do takich czy innych wniosków. To trudny proces, dlateg
                    > o tak mało ludzi stara się zrozumieć racje tych, z którymi się nie zgadzają.

                    To bardzo trudny proces psychologiczny. Krzywdzące natomiast wydaje mi się przybijanie młodym braku zrozumienia racji innych. Oni się uczą od nas.
                    • bartos29 Re: Rozum osobisty 23.01.13, 19:01
                      zawle napisała:

                      >To bardzo trudny proces psychologiczny. Krzywdzące natomiast wydaje mi się przy
                      > bijanie młodym braku zrozumienia racji innych. Oni się uczą od nas.

                      Krzywdzące jest przybijanie młodym i starym. Zresztą starzy nie rozumieją młodych a młodzi starych, a tak samo starzy - starych a młodzi - innych młodych. Ale - można nie rozumieć, bo i zrozumieć często trudno. Gorzej - jak w ogóle nie chce się zrozumiec.
Pełna wersja