ilnyckyj
13.05.12, 18:48
Obejrzałem sobie ten już "kultowy" film, który odniósł u nas sukces (ponad 800 tys. biletów), co zawsze jest godne uznania, bo przecież niełatwo dzisiaj zmusić człowieka, by wyciągnął z portfela 15-20. zł za 1 bilet na 1,5 godzinny seans.
Poza tym film poważny, ostrzegający przed niebezpieczeństwami czyhającymi w internecie. Nasz bohater dał się wessać w jakąś niby-to grę, czy też "second life", która powoli prowadzi do zatarcia różnicy między światem realnym i wirtualnym. Oczywiście bierze się to też stąd, że w realnym życiu czuje się wyobcowany i niezrozumiany. Trochę to wszystko banalne, a schematyczne postaci rodziców, nowobogackich, budzą mój dystans do tej opowieści.
Ale chyba sam problem oddziaływania rzeczywistości wirtualnej na psychikę człowieka jest aktualny i coraz bardziej powszechny, momentami - bolesny!