Nauczycielka życia

15.06.12, 21:31
Poniekąd - w odpowiedzi koledze Królikowi, który co chwila popisuje się stwierdzeniami typu: "co było a nie jest..." albo "dziś już nikogo nie obchodzą jakieś przedpotopowe sprawy" itp. Czy tego chcemy czy nie Historia ingeruje w nasze życie codzienne. Nawet to co zdarzyło się prawie 2 000 lat temu w Jerozolimie. Dziś owocuje m.in. Ojcem Dyrektorem. Ale też jest niezbywalnym (czy tego chcemy czy nie) elementem polskiej tożsamości. Zaszłości historyczne i niestety - indoktrynacja antyrosyjska i antykomunistyczna w szkołach i różnych mediach - wyhodowały głąbów, którzy wykrzykiwali wyzwiska pod adresem Rosjan (gdzie oczywiście też głąbów zindoktrynowanych nie brakuje) przed meczem.
Nie uciekniemy od Historii. Dlatego każdy przyzwoity myślący człowiek powinien starać się ją poznać. Ze sprzecznych interpretacji starać się wyłowić Prawdę. Nie dać się zindoktrynować.
    • zawle Re: Nauczycielka życia 15.06.12, 21:37
      Jakby ta nauczycielka miała większe cycki. Ale to stara panna w okularach i rozmiarze 0.
      • krol-czy-krolik Re: Nauczycielka życia 08.07.12, 16:40
        Dla mnie może być. Ja za takimi cycatymi nauczycielkami (życia itp.) nie przepadam.

        DB (starokawalerska) od Rabbita smile
    • canus_lupus Re: Nauczycielka życia 16.06.12, 11:18
      Lubię historię.Lubie wiedzieć co było-niekoniecznie co będzie-i czasem zastanowic sie dlaczego.?smileZ tym wyławianiem prawdy róznie bywa,ja mam taką jaką chce,ktoś inny swoją ale generalnie uważam się za ,,wolnomyśliciela-że pomału myślę?smilewięc dopuszczam do myśli to że nie koniecznie muszę mieć rację.A co do nauczycielki,panny w okularacch-kto wie co w takiej drzemie???smile
      • basilisque Re: Nauczycielka życia 16.06.12, 11:48
        Wolę starą pannę niż paranoidalnego głąba (a 12.06 widziałem w Wa-wie takich sporo), który drze się: "ruskie k...wy" itp.
        • zawle Re: Nauczycielka życia 16.06.12, 23:34
          A ten paranoidalny głąb to niby skąd się wziął? Że niby INNI to zaraz niewykształceni i kołtuny? Że to z ciemnoty się bierze? Nie z historii?
          Jedna zasada mi się w życiu sprawdziła: wszystko ma milion wzajemnie się wykluczających historii. Wszystkie wydają się być prawdziwe.
          • canus_lupus Re: Nauczycielka życia 17.06.12, 11:48
            smilelitr czystej+ogórki=wymioty i kac.Litr żubrówki+sałatka=wymioty i kac itp.paranoidalny głąb to pewnie taki,,kac gigant ,,narodowy'',suma wielu,wielu spraw.I historycznych i braku ,,światła w ciemnogrodzie.I jeszcze my,niby się oburzamy na negatywne zachowania ale.....Pijany facet wsiada do samochodu,na 100 osób które to widzą może kilka próbuje mu to wyperswadować,może nawet ktoś dzwoni na policję-ale pocichu,bo jak go usłyszą to w oczach wielu zostanie ,,kapusiem''.A reszta?Może są oburzeni?Pewnie są.Wykluczające się historie?smileDobre bo polskie
            • zawle Re: Nauczycielka życia 17.06.12, 15:29
              Może by tak z tego zrobić produkt narodowy?smile
              • ilnyckyj Re: Nauczycielka życia 17.06.12, 18:28
                zawle napisała:

                > Może by tak z tego zrobić produkt narodowy?smile
                Litości, Zawle. Pani Profesor Historia już zapoznała nas z "Polską co nierządem stoi". I teraz co: mamy się popisywać nacjonalistycznym imbecylizmem? Panowie Braniccy, Potoccy i inni targowiczanie - też uważali sie za patriotów, którzy bronią prawdziwie "polskich" wartości. Warto jednak trochę postudiować dzieje własnego narodu z okolicami. Tu nie chodzi o orientację polityczną, ale o wiedzę. Żeby chociaż, któryś z tych pisowskich "mędrców" postudiował np. ksiązki prof. Andrzeja Dudka. On tez raczej z prawej strony, ale respektuje i interpretuje fakty, a nie mity i jakieś chore wymysły.
                • ilnyckyj Re: Nauczycielka życia errata 20.06.12, 20:18
                  Sorry oczywiście profesor Antoni Dudek.
                  • zawle Re: Nauczycielka życia errata 21.06.12, 14:03
                    Fakty to dla każdego to w co wierzy, a mity- to w co nie wierzy.
                    • bartos29 Re: Nauczycielka życia errata 21.06.12, 15:27
                      zawle napisała:

                      > Fakty to dla każdego to w co wierzy, a mity- to w co nie wierzy.

                      W fakty nie ma co wierzyć albo nie wierzyć. Fakty - zdarzają się, albo nie. Można je znac albo nie. A wierzyć albo nie - to można w mity, albo cuda na kiju.smile
                      • jo_ember Re: Nauczycielka życia errata 09.07.12, 13:34
                        Dla niektórych fakty są mitami a mity - faktami.
                        Ale poza tym to pani Historia (niezależnie od biustu) jest kiepską nauczycielką życia. A Polak - jak wiadomo i przed szkodą i po szkodzie glupi.
                        • basilisque Re: Nauczycielka życia errata 01.08.12, 23:31
                          jo_ember napisał:

                          > Dla niektórych fakty są mitami a mity - faktami.
                          > Ale poza tym to pani Historia (niezależnie od biustu) jest kiepską nauczycielką
                          > życia. A Polak - jak wiadomo i przed szkodą i po szkodzie glupi.
                          Historia może być nauczycielką życia, a szczególnie - nauczycielką rozumienia polityki, i spraw społecznych. Ale przede wszystkim trzeba ją dobrze znać i umieć odróżnić fakty od mitów. Nie zgadzam się, że dla jednych fakty - to dla drugich mity i odwrotnie. Fakty są faktami, tylko trzeba je znać.
                          • zawle Re: Nauczycielka życia errata 02.08.12, 16:00
                            basilisque napisał:
                            Nie zgadzam się, że dla jednych fakty - to dla drugi
                            > ch mity i odwrotnie. Fakty są faktami, tylko trzeba je znać.

                            To jest taki właśnie bardzo niebezpieczny sposób myślenia. Znam fakty-więc mam rację.A skąd wiesz że znasz wszystkie fakty? Albo że Twoje nie są spreparowane? Albo że są pełne...bo niepełne są już nieprawdą.
                            • basilisque Re: Nauczycielka życia errata 03.08.12, 23:38
                              Nie, nikt nie zna wszystkich faktów. I od samej znajomości faktów - jeszcze się nie ma racji. Chodzi o to by fakty odróżniać od mitów.
                              A na temat faktów - oczywiście można dyskutować, można je tak czy inaczej interpretować, ale trzeba je najpierw poznać!
                              • bartos29 Co do nauczycielki 19.09.12, 08:50
                                To wolę panią profesor. Ostatnio widziałęm teatr TV o Berlingu. Mam wrażenie, że w tym przypadku panią Historię potraktowano jak kobietę uprawiającą najstarszy zawód świata. Wynajętą przez pewną prawicową partię.
                                Dlatego już wolę nauczycielkę, nawet jak nie ma ponętnego biustu.
                                • ilnyckyj Re: Co do nauczycielki 20.09.12, 21:38
                                  bartos29 napisał:

                                  > To wolę panią profesor. Ostatnio widziałęm teatr TV o Berlingu. Mam wrażenie, ż
                                  > e w tym przypadku panią Historię potraktowano jak kobietę uprawiającą najstarsz
                                  > y zawód świata. Wynajętą przez pewną prawicową partię.
                                  > Dlatego już wolę nauczycielkę, nawet jak nie ma ponętnego biustu.
                                  Już kiedyś widziałem ten teatr TV spod znaku IPN.
                                  Czytałem też wspomnienia Berlinga (3 tomy). Ciekawa lektura, ale trzeba patrzeć na nią z dystansu krytycznego.
                                  Dość charakterystyczna - relacja z obozu w Starobielsku, skąd po jakimś czasie oficerów transportowano na śmierć do Katynia. Tuż przedtem rozdano im formularze. Stwierdzały, że obóz będzie rozwiązany i każdy musiał zadeklarować dokąd zamierza się udać, tzn. do jakiego kraju. Oczywiście - prawie wszyscy wpisali różne kraje, głównie neutralne, albo walczące z Niemcami. Część chciała wracać do Polski okupowanej przez Niemcy. I tylko paredziesiąt osób ( w tym Berling) zadeklarowało chęć pozostania w ZSRR. I tylko oni nie zostali rozstrzelani.
                                  • krol-czy-krolik Re: Co do nauczycielki 21.09.12, 17:31
                                    Zboczeńcy!
                                    Gwałcą Panią Profesor!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja