bartos29
25.11.12, 13:05
Z moich doświadczeń wynika, że ludzie wcale nie dążą do poznania prawdy. Szczególnie o sobie. Wolą żyć w kłamstwie, jeśli to kłamstwo jest dla nich przyjemne, podwyższa ich samoocenę. Staram się to zrozumieć (por. Hermeneutyka), bo ja sam mam dość niską samoocenę, jako, że nigdy nie lubiłem karmić się złudzeniami. Ale też zastanawiam się, czy te złudzenia, to nie coś więcej niż tylko oszustwo, czy samo-oszukiwanie. Że ludzie potrzebują czegoś, co pcha ich do działania, daje motywacje i jak nie ma czegoś realnego, chwytają się jakiegoś "kitu".