Dodaj do ulubionych

Mikke ante portas

18.05.14, 21:09
Coś dla ludzi b. rozczarowanych władzą, polityką... Właściwie w mediach mainstreamowych (teraz można potwerdzić, że takie są) go nie widać. Za to w internecie. Znam jego wygłupy od lat (przy czym czasami w potoku głupstw uda mu się powiedzieć coś trafnego) i nie chce mi się jeszcze raz ich słuchać. Może ktoś z was go słucha, czy jest tam coś nowego, dlaczego nagle tak mu rośnie?
--
Ha, ha - said the clown!
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Ma pan dowód? 19.05.14, 23:22
      Nie chodzi o dowód osobisty. To pytanie powtórzył paręnaście razy K.-M. w Kropce nad i. Chodziło o dowód na to że Hitler wiedział o zagładzie Żydów. P. Kowal ciągnął swoje i nie odpowiedział, co mogło oznaczać, że nie ma - on - dowodu. A co mógł odpowiedzieć?
      "Nie chodzi o to , że JA MAM DOWÓD. Są dowody - i to liczne" Tym by go zatkał. K-M. mógł jeszcze zapytać: Gdzie? I tu by dostał mata (jest świetnym brydżystą, ale niekoniecznie szachistą): " W wielu naukowych pracach, których pan widocznie nie zna"!
      --
      nonkonformiści
      • kkkkk121 Re: Ma pan dowód? 23.05.14, 10:28
        W "wielu naukowych pracach" powiadasz Kolego?
        To dlaczego David Irving nie został zmuszony do wypłacenia ufundowanej przez siebie nagrody?

        www.youtube.com/watch?v=obu4aMgV95g#t=200
        • basilisque Re: Ma pan dowód? 23.05.14, 23:01
          Ha, ha - dobre... Pewnie Żydzi sami się wymordowali, albo wpadli w czarną dziurę... Tu akurat prof. Wieczorkiewicz, już nieżyjący, nb. specjalista od marynistyki. Zapisał się dość dziwnymi teoryjkami na temat ew. dobrodziejstw ew.sojuszu II RP z III Rzeszą i wspólnego opanowania Moskwy. "Godny" kontynuator: autor pracy o "sojuszu Ribbentrop-Beck". Ech szkoda gadać. Widać, że Jego Korwinowska Mość znajduje jednak wyznawców...
          --
          Ha, ha - said the clown!
          • jeepwdyzlu bastujcie nieco.... 24.05.14, 03:29
            Ha, ha - dobre... Pewnie Żydzi sami się wymordowali, albo wpadli w czarną dziurę... Tu akurat prof. Wieczorkiewicz, już nieżyjący, nb. specjalista od marynistyki. Zapisał się dość dziwnymi teoryjkami na temat ew. dobrodziejstw ew.sojuszu II RP z III Rzeszą i wspólnego opanowania Moskwy. "Godny" kontynuator: autor pracy o "sojuszu Ribbentrop-Beck".
            -----------
            Hitler w 1939 był sympatycznym miłym panem. Antysemityzm nie był niemiecką specjalnością, II Rzeczpospolita była niewiele lepsza. A dla innych mniejszości - np Ukraińców - jeszcze gorsza.
            Bić się z DWOMA wrogami naraz, stracić pół terytorium i 6 mln obywateli, 3/4 majątku narodowego - i zostać w czarnej dupie do 89 roku - było rozwiązaniem NAJGORSZYM!
            Więc nieco pokory w krytyce Profesora Wieczorkiewicza... Czy Zychowicza - który jak jeden z nielicznych - potrafi chociaż formułować SAMODZIELNE wnioski. A nie wyczytane w podręcznikach napisanych w Moskwie...

            jeep

            --
            YCDSOYA
            • basilisque Re: bastujcie nieco.... 24.05.14, 23:11
              jeepwdyzlu napisał:

              > -----------
              > Hitler w 1939 był sympatycznym miłym panem. Antysemityzm nie był niemiecką spec
              > jalnością, II Rzeczpospolita była niewiele lepsza. A dla innych mniejszości - n
              > p Ukraińców - jeszcze gorsza.
              > Bić się z DWOMA wrogami naraz, stracić pół terytorium i 6 mln obywateli, 3/4 ma
              > jątku narodowego - i zostać w czarnej dupie do 89 roku - było rozwiązaniem NAJ
              > GORSZYM!
              O nie! Przecieram oczy ze zdumienia... Tego się po Tobie nie spodziewałem, Jeepie! No dobra, spokojnie.
              Hitler w 39 sympatyczny miły pan? Ciekawe dla kogo. Nawet nie dla samych Niemców, których ustawił w karnych szeregach, gotowych umrzeć dla Fuehrera. By nie wspomnieć o:
              Ustawach Norymberskich
              Kristallnacht
              Anschluss i agresja na Czechosłowację (co z tego, że jeszcze nie padły strzały)...
              Oczywiście: Mein Kampf (z ciekawości przeczytałem - W ORYGINALE, polecam wszystkim którzy uważają Adolfa za sympatycznego miłego pana).
              Zgadzam się: antysemityzm to nie był niemiecki wynalazek. Istniał od kiedy Żydzi zaistnieli jako naród. Przed Hitlerem nie brakowało w Niemczech wybitnych antysemitów - jak Martin Luther czy Richard Wagner i np. Karl Lueger, z którego natchnienie czerpał młody Adolf i naprawdę antysemityzm Niemcom nie był obcy.

              > Więc nieco pokory w krytyce Profesora Wieczorkiewicza... Czy Zychowicza - który
              > jak jeden z nielicznych - potrafi chociaż formułować SAMODZIELNE wnioski. A ni
              > e wyczytane w podręcznikach napisanych w Moskwie...
              >
              Nie, nie - i jeszcze raz nie! Jakie podręczniki pisane w Moskwie? Może prof. Roszkowskiego? Albo Paczkowskiego? Może Pobóg Malinowskiego? Jezu, co za demagogia! Jeep! Mieliśmy iść z Hitlerem? Skończyć razem pod jakimś Stalingradem, czy Kurskiem? Co - czyżby nasi ułani przeważyli szalę zwycięstwa nad milionami zdeterminowanych (tak,tak!) Sowietów, wspartych Anglią, Lend Leasem. Polska była wtedy między młotem i kowadłem. Jedyne co ew. mogło nas uratować, to może lepsza dyplomacja i gra na czas, który grał na naszą korzyść. O miesiąc przesunięta agresja Hitlera - mogła zmienić przebieg kampanii. To było jedyne, ale ważne i może dziś niedoceniane pole manewru.
              >


              --
              Ha, ha - said the clown!
          • jeepwdyzlu Re: Ma pan dowód? 25.05.14, 00:22
            Naprawdę sądzisz, że nie czytałem?
            Stanąłem w obronie Profesora Wieczorkiewicza.
            JEDYNEGO historyka, który odważył się krytykować naszą poltykę z 1939 roku.
            Czy należało iść z Hitlerem przeciw Rosji?
            Sądzę że nie. Ale wierzyć Francji a zwłaszcza Anglii i wejść w konflikt z DWOMA wrogami na raz - tym bardziej nie.
            Co należało robić? W najgorszym razie zachowac się jak Czesi, w najlepszym - oddać Niemcom Gdańsk, autostradę (to był NASZ pomysł) i co najmniej odwlec uderzenie...

            Beck i kamaryla piłsudczyków - na francuskim żołdzie - zostawili naród sam na sam z kłopotami...
            Niemniej - zaskoczony arogancją basilisque - nie będę dalej ciągnął tej dyskusji...
            Dla mnie EOT
            jeep
            --
            YCDSOYA
            • ilnyckyj Re: Ma pan dowód? 25.05.14, 14:02
              Pozwolę się wtrącić. W dużej mierze zgadzam się z Jeepem i też Bazylim. Wbrew pozorom po tej ostatniej wypowiedzi Jeepa widzę, że aż tak wiele was nie dzieli. Sytuacja była strasznie trudna, ale można było iść na jakieś ustępstwa, żeby zyskać na czasie.
              Natomiast bez sojuszu z Niemcami jak by chcieli Wieczorkiewicz i Zychowicz. Dodam, że nie oni jedni potępiali politykę polską w 39 roku. Większość historyków i polityków potępiała (w Polsce i na emigracji)
              --
              nonkonformiści
              • jeepwdyzlu Re: Ma pan dowód? 26.05.14, 00:03
                Natomiast bez sojuszu z Niemcami jak by chcieli Wieczorkiewicz i Zychowicz.
                ----------
                Wieczorkiewicz raczej diagnozował, zwłaszcza biorąc pod uwagę wytyczne Marszałka...
                Zychowicz to młody człowiek daje się ponosić emocjom Ale ma odwagę cywilną i talent...

                Sojusz z Niemcami nie wchodził w grę również z przyczyn politycznych. Rzeczywiście Hitler go nie wykluczał - gdzieś do 37 roku (potem to była już gra), ale po latach ostrych konfliktów - zaczynając od Śląska, przez "korytarz" po Gdańsk - przez wojnę celną, antypolonizm elit wojskowo gospodarczych - az po krzywdy tzw zwykłych ludzi - u nas (i u nich) wzajemna niechęć narastała - tu trzeba dodać w przeciwieństwie do Czechów, gdzie szacunek do teutońskiego ducha trwa - powiedzmy to sobie szczerze - do dziś. Ale w końcu Czesi przegrali wojnę trzydziestoletnią smile
                Trzeba było w 39 manewrować, ustępować a nie nie oddawać ani guzika...
                Czy to by coś dało? W skali roku czy dwóch - może tak. W dłuższej perspektywie - na pewno nie. Konflikt musiał wybuchnąć - zwłaszcza między zsrs a Niemcami...

                Cały czas uważam, że cały dramat wyniknął z niesprawiedliwego potraktowania Niemiec w Wersalu. Bez niego nie byłoby upadku gospodarki, za wysokich (i w końcu niepłaconych) reparacji i REWANŻYSTOWSKICH emocji - na których popłynęła NSDAP.
                jeep
                --
                YCDSOYA
            • basilisque Re: Ma pan dowód? 27.05.14, 22:32
              jeepwdyzlu napisał:

              > Naprawdę sądzisz, że nie czytałem?
              > Niemniej - zaskoczony arogancją basilisque - nie będę dalej ciągnął tej dyskusj
              > i...
              > Dla mnie EOT
              > jeep
              Małe nieporozumienie. To o Fescie i Bullocku nie było do ciebie ale kkk itd. żądającego dowodów. W różnych krajach głoszenie tzw. kłamstwa oświęcimskiego (zaprzeczanie zbrodni dokonanych na Żydach w czasie II WŚ.)
              jest karane - kk. art. 133 w Niemczech i kk art. 132 w Polsce.


              --
              Ha, ha - said the clown!
              • jeepwdyzlu Re: Ma pan dowód? 27.05.14, 22:36
                W różnych krajach głoszenie tzw. kłamstwa oświęcimskiego (zaprzeczanie zbrodni dokonanych na Żydach w czasie II WŚ.) jest karane
                -------------
                i słusznie
                dodatkowo - zaprzeczający Holocaustowi - powinni pracować w Oświęcimiu
                jeep
                --
                YCDSOYA
    • kkkkk121 Re: Mikke ante portas 23.05.14, 10:35
      "Wygłupy", co?
      No pewnie, postulat dania ludziom możliwości robienia czego tylko zechcą z zarobionymi przez siebie pieniędzmi jest oczywistą głupotą. Trzy fundamenty cywilizacji łacińskiej to już "wygłup do kwadratu".

      Urzędnicy Eurosowchozu wiedzą co zrobić z pieniędzmi zrabowanymi obywatelom o wiele lepiej. Na przykład można organizować "referenda do skutku", jak to było w przypadku Irlandii, można też odmówić narodowi prawa do referendum, jak to widzieliśmy we Francji, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach w roku 2008.

      Notabene, nam tez zapowiadano, że jeśli referendum w roku 2003 się "nie powiedzie", to bardzo szybko czeka nas powtórka z rozrywkismile
      • basilisque Re: Mikke ante portas 23.05.14, 23:04
        kkkkk121 napisał:

        > "Wygłupy", co?
        > No pewnie, postulat dania ludziom możliwości robienia czego tylko zechcą z zaro
        > bionymi przez siebie pieniędzmi jest oczywistą głupotą. Trzy fundamenty cywiliz
        > acji łacińskiej to już "wygłup do kwadratu".
        >
        Miło nam gościć szanownego wyznawcę JKM! Czyli szanowny gościu uważasz, że np. nie należy płacić podatków! Brawo. Chylę czoła przed taką mądrością...
        --
        Ha, ha - said the clown!
        • kkkkk121 Re: Mikke ante portas 24.05.14, 13:38
          Uważam, że z podatków powinna być utrzymywana władza sądownicza, wojsko i siły porządkowe. I nic innego. A już w żadnym wypadku stare rodziny.

          I daruj sobie protekcjonalne poklepywanie mnie po ramieniu.

          www.spectator.co.uk/features/9212811/ukips-triumph/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka