ilnyckyj 02.11.07, 13:30 Tego nie wiadomo. Ale chyba ma taką szansę... (Wbrew pozorom nie jest to tylko abstrakcyjna igraszka umysłowa) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
w.ell Re: Czy diabeł może być zbawiony? 05.11.07, 10:46 ??? A po co niby miałby być zbawiony? I czy chce być zbawiony? Odpowiedz Link
neptus Re: Czy diabeł może być zbawiony? 30.12.07, 23:27 Jeśli się nauczy śpiewać w chórze... Powstawanie cienia jest związane ze światłem. Wszystko, co jest oświetlone rzuca cień. Zbawienie diabłów spowoduje upadek piekła. Czy to nie spowoduje w konsekwencji kompletnego krachu nieba? Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Czy diabeł może być zbawiony? 31.12.07, 14:13 Hm, skoro diabły to podobno "upadłe anioły", to może jednak mogą podnieść się z upadku?? Odpowiedz Link
krol-czy-krolik Re: Czy diabeł może być zbawiony? 31.12.07, 15:15 Jeżeli ja będę zbawiony, to znaczy, że On też Odpowiedz Link
neptus Re: Czy diabeł może być zbawiony? 03.01.08, 21:53 Co będzie warte niebo bez piekła? Nawet komuchom byli potrzebni bezpartyjni we władzach (lokalnych). Żeby partię było lepiej widać. Pewnie może ale nie chce. Nie każdy lubi śpiewać w chórze. Odpowiedz Link
jo_ember Re: Czy diabeł może być zbawiony? 26.09.08, 17:05 Właśnie widziałem się ubrał w ornat i dzwonił na mszę... Jo-jo Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Czy diabeł może być zbawiony? 19.10.08, 16:24 Hmmm, a czy przypadkiem nie była to czarna msza? Odpowiedz Link
basilisque Re: Czy diabeł może być zbawiony? 20.10.08, 21:45 Tak mi przyszło do głowy, że Szatan może wręcz występować pod maską Zbawiciela. Czy wyzwoliciela. Wszelki fanatyzm: czy to etniczny czy to religijny (a najczęściej to kombinacja etnicznego z religijnym) kryje w sobie coś szatańskiego. To jakaś ciemna nieodgadniona mroczna siła, może rodzaj antymaterii tkwiącej w, a może zżerającej ludzką tkankę. 11.09 atak na WTO, niezależnie od rozmaitych przyczyn, nieodkrytych jeszcze kulis tego aktu, miał w sobie coś zuchwale szatańskiego, coś mrocznego i nieludzkiego. Nie tłumaczą tego niedole Palestyńczyków, czy twardość Izraelczyków nie chcących dać się zepchnąć do morza. Nie tłumaczy tego zadufana potęga ekonomiczna Ameryki, która teraz bardzo sie zachwiała. Ta ciemność czai się w ludzkich mózgach, to żądza unicestwiania. Zastanawiam się, czy tkwi w każdym z nas. Cheers. Baz Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Czy diabeł może być zbawiony? 21.10.08, 23:34 Hejże, czyś się nie zagalopował, kolego? Jeżeli w każdym , buncie, rewolcie, czy rewolucji widzisz działanie Szatana, to jesteś bbb. skrajnym konserwatystą. Oni tak np. interpretowali rewolucję francuską. Nie za szybko przywołujesz szatańskie moce? Sen mara, duch wiara i Szczęść B... Il Odpowiedz Link
basilisque Re: Czy diabeł może być zbawiony? 29.10.08, 00:07 Nie, nie. Tego nie powiedziałem! Co innego sprzeciw, bunt, czy nawet rewolucja, które mają za sobą jakieś racje, uzasadnienie, polemikę, a co innego czysty terror destrukcyjno-samobójczy. Za tym jest wiara, religia (niestety), fanatyzm, zaczadzenie. Dla mnie coś szatańskiego. Tak jak szatańskim wynalazkiem była Inkwizycja. Mania niszczenia hitlerowców. Upodlanie człowieka w Gułagu. Można to starać się rozumieć, dochodzić przyczyn, ale generalnie to dla mnie emanacja jakichś sił szatańskich, czyli głęboko nieludzkich, anty-ludzkich gdzieś tam czających się w zakamarkach ludzkiej duszy. Tak jak wciąż dla mnie niepojęty ten niesamowity akt terroru z 11.09 Pozdrawiam serdecznie. Baz Odpowiedz Link
ole-na Re: Czy diabeł może być zbawiony? 31.10.08, 17:16 Jeśli chodzi o losy różnych idei, to interesujące co działo się z chrześcijańską miłością. "Kochaj bliźniego", "jeśli ktoś cię uderz w policzek to nastaw drugi". A przy tym krucjaty, nawracanie siłą, palenie na stosie. To wszystko robiło się z "miłości" i chęci zbawienia duszy. Tak, tak! Pa )) Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Czy diabeł może być zbawiony? 02.11.08, 22:47 ole-na napisała: > Jeśli chodzi o losy różnych idei, to interesujące co działo się z > chrześcijańską miłością. "Kochaj bliźniego", "jeśli ktoś cię uderz w > policzek to nastaw drugi". A przy tym krucjaty, nawracanie siłą, > palenie na stosie. To wszystko robiło się z "miłości" i chęci > zbawienia duszy. Tak, ale bez tego Kościół by nie przetrwał. To paradoks historii, ale chrześcijaństwo, "religia miłości" zdobywała teren twardą walką, nie patyczkując się z przeciwnikami, w tym najbardziej bezwzglednie we własnym gronie. W tym ogniu wykuwała się siła Kościoła jako instytucji. Podobnie było z komunizmem. Też "ideologia miłości"... Boże, zbaw nas od tych, którzy chcą nas zbawić! Odpowiedz Link
bartos29 Re: Czy diabeł może być zbawiony? 15.02.09, 10:27 Zauważyłem ten interesujący wątek. Wszyscy zapomnieli o współczesnym, aktualnym kontekście. To co muzułmańscy szarlatani oferują samobójcom,zamachowcom po ich "męczeńskiej śmierci" - to właśnie zbawienie diabła! Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Czy diabeł może być zbawiony? 21.07.09, 19:03 Właśnie autor tego eseju - Leszek Kołakowski zmarł. Nie odpowiedział jednoznacznie na to przewrotnie-teologiczne pytanie, na które być może nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedz Link
jo_ember Re: Czy diabeł może być zbawiony? 22.07.09, 22:33 ilnyckyj napisał: > Właśnie autor tego eseju - Leszek Kołakowski zmarł. Nie odpowiedział > jednoznacznie na to przewrotnie-teologiczne pytanie, na które być może nie ma > jednoznacznej odpowiedzi. W tym przewrotnym pytaniu zawiera się pewna teza: że wszystko, nawet największe Zło da się zrozumieć, wyjaśnić przyczyny i tym samym usprawiedliwić. To właśnie m. in. na tym polega relatywizacja i której wspominałem wcześniej... Odpowiedz Link
bartos29 Re: Czy diabeł może być zbawiony? 30.07.09, 20:35 jo_ember napisał: > ilnyckyj napisał: > > W tym przewrotnym pytaniu zawiera się pewna teza: że wszystko, nawet największe > Zło da się zrozumieć, wyjaśnić przyczyny i tym samym usprawiedliwić. To właśnie > m. in. na tym polega relatywizacja i której wspominałem wcześniej... To nie relatywizacja. To wewnętrzne sprzeczności tkwiące w człowieczej duszy i w kulturze. Także w teologii. Ile sprzeczności mamy w Ewangeliach w postaci i czynach Jezusa! On nawołuje do miłości bliźniego, do nadstawiania drugiego policzka. A potem: kijem przepędza faryzeuszy sprzed świątyni, wywala ich stragany. Na takiego Jezusa powoływali się naziści ( w tym Hitler w Mein Kampf). Tak - Jezus wymagał posłuszeństwa wobec siebie. Podporządkowania. Przy tym głosił religię Miłości i Dobra! Inkwizycja torturowała podejrzanych w imię miłości. Proces ten rozumieli jako rodzaj egzorcyzmu, który "zbłąkaną owieczkę" miał uwolnić od złych mocy. Podobne mechanizmu działały w ideologii i praktyce systemu komunistycznego. Tu nie ma nic z relatywizacji. Taki jest po prostu ten świat! Odpowiedz Link
ole-na Re: Czy diabeł może być zbawiony? 03.08.09, 19:29 bartos29 napisał: > jo_ember napisał: > > > ilnyckyj napisał: > > > > W tym przewrotnym pytaniu zawiera się pewna teza: że wszystko, nawet najw > iększe > > Zło da się zrozumieć, wyjaśnić przyczyny i tym samym usprawiedliwić. To w > łaśnie > > m. in. na tym polega relatywizacja i której wspominałem wcześniej... > > To nie relatywizacja. To wewnętrzne sprzeczności tkwiące w człowieczej duszy i > w > kulturze. Także w teologii. Ile sprzeczności mamy w Ewangeliach w postaci i > czynach Jezusa! > On nawołuje do miłości bliźniego, do nadstawiania drugiego policzka. A potem: > kijem przepędza faryzeuszy sprzed świątyni, wywala ich stragany. Na takiego > Jezusa powoływali się naziści ( w tym Hitler w Mein Kampf). Ja tylko nieśmiało dorzucę, że pojęcie Diabła traktuje się cześto bardzo instrumentalnie: Diabłem jest ten, kto mi się nie podoba, kogo uważam za wroga, kto zagraża moim interesom. A ja - oczywiście - jestem Aniołem! Olena Odpowiedz Link