ilnyckyj
22.03.08, 21:00
Właściwie temat już odszedł z pierwszych stron, nagłówków, wydaje
się już wyczerpany. Przeciwnicy i zwolennicy powiedzieli już
wszystko. Czy na pewno?
Ja mam wciąż dużo wątpliwości "w tym temacie". I jakoś nie mogę się
zdecydować czy jestem za czy przeciw. Kiedy widzę i słucham
Macierewicza, czy Kaczora, czy też innego inkwizytora, to tak knie
denerwują, że jestem przeciw. Ale z drugiej strony: jak widzę różne
typki "byznesmenów" większych i mniejszych arogancję różnych
polityków, najczęściej z "lewicy". To oni właśnie najwięcej
krzyczeli o "polowaniu na czarownice", "prześladowaniach" itp. I z
łezką w oku wspominają dobrodziejstwa PRL-u, w zestawieniu z
okropnościami obecnej epoki. Wtedy uważam, że trzeba ujawniać,
demaskować różnych s-synów (a jeszcze niektórzy są na tyle
bezczelni, że chwalą się, jak to "naprawdę" walczyli z komuną,
brrr.). Wiem, że to wszystko historia. I co - schować trupa w szafie
i nie otwierać? Jestem za tym, żeby ujawniać ile się da, biorąc
jednak pod uwagę, że to są ubeckie akta, które też nie mogą być w
pełni wiarygodne. Ale generalnie to cały czas mam dużo wątpliwości.
Pozdrawiam Wielkanocno-refleksyjnie. Il
nonkonformiści