Poprawność i tolerancja

01.12.08, 23:00
Tak mi się widzi, że w tych dwoch pojęciach tkwi spora dawka
hipokryzji.
Oznacza to, że oszuści, gangsterzy, nawet zbrodniarze domagają
się "godnego traktowania", a różne "mniejszości seksualne"
specjalnych praw i ochrony. Jak ktoś protestuje przeciw rozwydrzeniu
tych indywiduów i grup zostaje oskarżony o dyskryminację i
nietolerancję oraz ciemnotę.
Uważam , że te pojęcia, uważane za fundament nowoczesnej demokracji
trzeba zweryfikować i nie dać się nimi szantażować!
Serd. pozdr. Baz

    • ole-na Re: Poprawność i tolerancja 02.12.08, 21:39
      To trochę tak jak z innymi wspaniałymi słowami, wokół ktorych
      nagromadziło się dużo obłudy i zakłamania. Jak: demokracja. Albo:
      miłość.
      Czy z tego powodu należy je całkiem przekreślać? Dla mnie to jednak
      są podstawy normalnego społeczeństwa. Co nie znaczy, że nie bywają
      nadużywane i każdy taki przypadek trzeba rozważyć, ale nie od razu
      wyrzucać na śmietnik całą ideę np. tolerancji. Czy poprawności.
      Natomiast zgadzam się , że te pojęcia cały czas powinny być
      konfrontowane z rzeczywistością, po to by wlaśnie nie stały się
      niczym nieprzydatną skamieliną czy frazesem bez pokrycia.
    • homosovieticus Nie powinno się tolerować zachowań amoralnych. 04.12.08, 07:36
      To chyba oczywiste, bez względu jaka moralność obowiązuje w danym społeczeństwie.
      • w.ell Re: Nie powinno się tolerować zachowań amoralnych 04.12.08, 20:06
        homosovieticus napisał:

        > To chyba oczywiste, bez względu jaka moralność obowiązuje w danym
        społeczeństwi
        > e.
        Tzn. np. popierasz egzekucje homoseksualistów (np. w Iranie, ale nie
        tylko)?
        • homosovieticus Nie żyję w społeczeństwie, które ma takie 04.12.08, 22:42
          prawo i nie mam powodów przypuszczać,że tamtejsi ludzie nie chcą go przestrzegać.
          • jo_ember Re: Nie żyję w społeczeństwie, które ma takie 05.12.08, 10:32
            Takie wyjaśnienie niestety mnie nie zadowala. To, że gdzieś tam
            funkcjonuje drakońskie i nieludzkie "prawo" to nie znaczy, że należy
            takie "prawo" akceptować i do niego się stosować!
            • ilnyckyj Re: Nie żyję w społeczeństwie, które ma takie 06.12.08, 13:09
              jo_ember napisał:

              > Takie wyjaśnienie niestety mnie nie zadowala. To, że gdzieś tam
              > funkcjonuje drakońskie i nieludzkie "prawo" to nie znaczy, że
              należy
              > takie "prawo" akceptować i do niego się stosować!

              IMO sprawa ważna i bardzo złożona. Oczywiste wydaje się, że nie ma
              tolerancji dla zbrodniarzy i przestępców. To jasne, ale... Właśnie i
              najwięksi zbrodniarze jednak w cywilizowanym społeczeństwie mają
              prawa. Nie można ich tak po prostu zlinczować, zrobić im np. to co
              zrobili swojej ofierze. Powinni mieć proces, prawo do obrony i
              jakichśtam ludzkich warunków w więzieniu. To są koszty społeczeńtwa
              demokratycznego, coś co stawia nas wyżej od reżimów totalitarnych
              lub autorytarnych.

              Odpowiedź na to jakie są granice tolerancji też wcale nie jest
              prosta. Kiedy np. przepisy zabraniające dyskryminacji jakichś-tam
              mniejszości czy grup faktycznie ich nie uprzywilejowują kosztem tych
              pozostałych? I to nie są wydumane konflikty one co chwila wybuchają
              w różnych częściach świata.

              Ja jestem bardzo przeciwny np.dyskryminacji homoseksualistów w
              pracy, w życiu codziennym, ale już mam wątpliwości co do udzielania
              ślubów, adopcji itp. Mobbing, gorsze warunki pracy, wytykanie
              palcami, uważam za dyskryminację, ale brak ślubu - to dla mnie żadna
              dyskryminacja. Co do adoptowania dzieci - też bym się spierał.
              W ogóle co do orientacji seksualnych można się długo spierać. Czy
              homoseksualizm to taka sama orientacja seksualna jak Hetero? Jeżeli
              tym tropem pójdziemy, to już w kolejce do równouprawnienia ustawią
              się inne "orientacje". Np. pedofilia.

              Dlatego określenie homoseksualizmu po prostu "orientacją seksualną"
              to za mało. Dla mnie to jest niestety przykra przypadłość, a dla
              trafionej nią jednostki źródło problemów, czy nawet cierpień,
              niezależnie od prawnej ochrony przed dyskryminacją.
              • basilisque Re: Nie żyję w społeczeństwie, które ma takie 10.12.08, 20:15
                ilnyckyj napisał:

                > jo_ember napisał:
                >
                > > Takie wyjaśnienie niestety mnie nie zadowala. To, że gdzieś tam
                > > funkcjonuje drakońskie i nieludzkie "prawo" to nie znaczy, że
                > należy
                > > takie "prawo" akceptować i do niego się stosować!
                >
                >
                > Dlatego określenie homoseksualizmu po prostu "orientacją
                seksualną"
                > to za mało. Dla mnie to jest niestety przykra przypadłość, a dla
                > trafionej nią jednostki źródło problemów, czy nawet cierpień,
                > niezależnie od prawnej ochrony przed dyskryminacją.
                >
                Czyżbyś stawał się konserwatystą w stylu śp.ZchN? Pan min.
                Orzechowski uznał homoseksualizm po prostu za zboczenie, które
                należy leczyć.

                • ole-na Ja to nie przesadzałabym z tą poprawnością. 14.12.08, 17:42
                  Trząść się, żeby nikogo nie obrazić? To oznaczałoby, że nie można z
                  nikim się pokłócić, czy bronić swojego zdania, które uważamy za
                  słuszne, mimo, że niektórym się to może nie podobać. To nie ma nic
                  wspólnego żadnymi mniejszościami. Oczywiście w życiu codziennym, czy
                  w dyskusji nie ma i nie powinno mieć znaczenia ani "orientacja" ani
                  rasa, narodowość itp.
Pełna wersja