ilnyckyj
23.05.09, 22:14
komunizm!
Ostatnio autorka tego słynnego występu pisała o tym z pewną goryczą.
Wielu też ją wyśmiewało. Jak to upadł komunizm? A co robi
Jaruzelski, Kiszczak (wtedy prezydent i wicepremier)oraz inne
komuchy w rządzie i zarządach państwowych spółek? Tak naprawdę
żadnego przełomu nie było, tylko dogadanie się elit i zabezpieczenie
interesów "starej" władzy w nowej rzeczywistości. Tak się mówi i
pisze teraz, ale ja się z tym nie zgadzam.
Uważam, że Szczepkowska miała rację. Oczywiście można się też
sprzeczać o to czy to co "upadło" było "komunizmem" i czy pojęcie to
w ogóle nie zmieniło się w niewiele znaczący epitet. Pani Sz.
operowała potocznym rozumieniem "komunizmu" jako systemu
politycznego, w którym nie pochodząca z prawdziwego wyboru,
narzucona przez ZSRR władza, zawłaszcza sobie wszystkie instytucje
państwa i kontroluje wszystkie dziedziny zycia - od gospodarki do
kultury.
I tu miała rację. To był naprawdę przełom. Bo to wszechwładne,
zawłaszczone przez PZPR i jego rozmaite organy takie jak armia, SB,
państwo, zostało właśnie wtedy od tej wszechwładzy uwolnione.
nonkonformiści