krol-czy-krolik
08.08.09, 19:26
Właściwie po co mamy wszyscy się kłócić, skakać sobie do oczu nie wiadomo w
jakiej dokładnie sprawie, jeżeli możemy zjednoczyć się pod berłem
dobrotliwego, troszczącego się o nas, miłościwie nam panującego Donalda?
Nikomu on nie wadzi, taki miły, uprzejmy człowiek. Nie obraża, nie szuka
wrogów. A niech sobie panuje, byśmy mogli sobie spokojnie grillować w łikendy
DB Łikendowa-Grillowa