Dodaj do ulubionych

Czy nas na to stać ????

02.05.08, 20:17
Odchodzą od nas doświadczeni Operatorzy co firma robi aby ich zatrzymać???

Odejście doświadczonego operatora który pracuje 3-5 lat jest stratą jestem w
stanie przekazać wiedzę odpowiadającą temu poziomowi ale na to potrzeba czasu
to raz a dwa doświadczenia 100% nie da się przekazać i swoje z maszyną trzeba
się przemęczyć.

Forma motywacji:
20-40zł podwyżki rocznie
ocena roczna totalna fikcja bo B za dużo osób nie dostanie limity odgórnie są
nakładane o "A" można zapomnieć
Program Lojalnościowy - bez komentarza
Obserwuj wątek
    • plyteczka.online Re: Czy nas na to stać ???? 02.05.08, 22:22
      nindzior....Wiesz co? ja piszę o wynagrodzeniach w TCH czas jakiś : ) , ale
      powtórzę...,pracuję już prawie 5lat i uwielbiam swą pracę,ale...nadal nie
      rozumiem,że ktoś ze zlecenia, pracując jako GD..... na tzw. "dzień dobry" ma
      400zł więcej???? może ktoś umie to racjonalnie wytłumaczyć??? dla mnie jest to
      chore.,....
        • nindzor Re: Czy nas na to stać ???? 03.05.08, 18:22
          No tak ta firma działa tylko dla tego że niektórzy lubią swoją pracę ja
          wytrzymałem 5 lat ale co z tego po 5 latach zarabiam 200zł więcej

          A żeby było śmieszniej był czas że operator i generał zarabiali po tyle samo
          PARANOJA oni opierdalają sie średnio po 4h na zmianę a operator robiący SIEKĘ
          nie ma czasu zjeść.

          Co do płacenia w tej firmie też co nieco wiem.
      • nesca123 Re: Czy nas na to stać ???? 06.05.08, 22:08
        Każdy ma swoje indywidualne zdanie na ten temat. Ja tłumaczę to sobie
        tak... Chętni do pracy są, ale tylko i wyłącznie na zlecenie, kto z młodych by
        chciał w czterobrygadówce robić? Jeden weekend w miesiącu wolny, a gdzie czas na
        inne przyjemności? :/ Nie wspomnę o tym, że inni przez lata godzili pracę, z
        domem i rodziną.
        Firma prawdopodobnie celowo dała większą sumkę na start, wszystko dlatego żeby
        zachęcić nowe osoby do pracy. Reszta "domowników" została bez podwyżek bo się o
        nie "wyżej" nie upomniała? Takie gadanie między sobą o tym, że by się przydało
        kila groszy więcej nic nie daje. Kolega czy koleżanka nam nie dołoży np. 200zł
        do wypłaty...
        czy podejmował ktoś jakieś działania w tym kierunku? Ja nie, i wydaje mi się że,
        nawet większość nie piknęła słówkiem.
        Czyli wszystko ok. Nikt nie narzeka, więc po co przepłacać.

        Dodam, że jest to moje skromne, nic nie znaczące zdanie na temat płac w Techni.
        • jan832 Re: Czy nas na to stać ???? 07.05.08, 01:23
          Nesca123 podzielam Twój pogląd, z gadania i biadolenia nic nie będzie i pewnie jak powiem że też tak myślę jak Ty to nic to nie zmieni tylko zwiększy się liczba flustratów.

          Czy myślisz, że jeśli wyjdę przed szereg i powiem Panowie chyba jednak trochę za mało zarabiamy to będzie z mojej strony ostatnie takie wyjście w mojej karierze w TC.

          Daj mi odpowiedź - czy po takim wystąpieniu dostał bym po grzbiecie i kto byłby tym co mnie zlinczuje - Jak sądzisz ? A może nie może strach ma wielkie oczy i wcale by tak być nie musiało ?
          • nesca123 Re: Czy nas na to stać ???? 07.05.08, 05:41
            jan832 napisał:
            > Czy myślisz, że jeśli wyjdę przed szereg i powiem Panowie chyba jednak trochę
            za mało zarabiamy to będzie z mojej strony ostatnie takie wyjście w mojej
            karierze w TC.

            Dlaczego ostatnie?
            Aaa, no tak. Możesz pójść, przełamać lody i nic nie zyskasz. Możliwe, że wtedy
            zwątpisz, i to będzie twoje ostatnie wyjście. Nic poza tym nie
            stracisz/stracimy... ktokolwiek by tak zrobił, zostanie przy swoim. Ewentualnie
            zyska, cuda się zdarzają.
            Jest Czarne, i Białe... nie ma szarości którą sobie sami stwarzamy. Wystarczy
            przekonać samych siebie, i innych o tym, że jednak trochę trudu wkładamy w naszą
            pracę, i nie należy wstydzić się tego, że czasami trzeba upomnieć się o swoje.
            Wszyscy czują się poszkodowani, wykorzystani, oszukani... prawda jest taka, że w
            większości sami z siebie zrobiliśmy kozły ofiarne. Bez podjętych działań nie ma
            efektów!

            > Daj mi odpowiedź - czy po takim wystąpieniu dostał bym po grzbiecie i kto
            byłby tym co mnie zlinczuje - Jak sądzisz ? A może nie może strach ma wielkie
            oczy i wcale by tak być nie musiało ?

            Nie ma takiej możliwości żeby dostać po grzbiecie. Nie widzę też potrzeby
            doszukiwania się kata. Prawo do wyrażenia własnego zdania ma każdy, takie czasy.

            Jednak mam swoje stałe typy....

            Jeśli tak bardzo chcesz znać moje zdanie to powiem tobie, że zlinczują nas
            koledzy i koleżanki. Po raz setny nam wmawiając, że nie jesteśmy niczego warci,
            że nikt nas nie wysłucha, że zrobimy z siebie pośmiewisko, i nic nam się nie
            należy! Z góry zakładając porażkę, będziemy tkwić w tym samym punkcie,
            zaślepieni czyimś zdaniem :/



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka