madohora
07.10.09, 21:28
Nikiszowiec w końcu ma mieć monitoring
Władze Katowic chcą w przyszłym roku dać 300 tys. zł na monitoring w
Nikiszowcu. - Chcemy, by to był profesjonalny system. Będzie sześć kamer oraz
centrum monitoringu, gdzie obraz będzie śledził policjant lub strażnik miejski
- mówi Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu.
Władze Katowic chcą w przyszłym roku dać 300 tys. zł na monitoring w
Nikiszowcu. - Chcemy, by to był profesjonalny system. Będzie sześć kamer oraz
centrum monitoringu, gdzie obraz będzie śledził policjant lub strażnik miejski
- mówi Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu.
O tym, że zabytkowa dzielnica Katowic potrzebuje monitoringu "Gazeta" pisze od
wielu miesięcy. Ludzie często skarżyli się, że zabytkowe mury mazane są
sprayem, zdarzają się podpalenia śmietników, niszczenie drzwi. Zresztą
wystarczy przejść się nikiszowieckimi uliczkami, żeby zauważyć zniszczenia. To
głupi, bezmyślny wandalizm, ale najbardziej doskwiera Nikiszowi - mówi Marta
Tomecka, jedna z mieszkanek dzielnicy.
Ludzie widząc, że ich prośby i wnioski o kamery nie przynosiły skutków, sami
zorganizowali się i zaczęli zbierać na ten cel pieniądze. W czasie Jarmarku
Bożonarodzeniowego, wielkanocnej sprzedaży ciast i odpustu w parafii św. Anny
uzbierali 12 tys. zł. - Wiemy już, że w przyszłym roku monitoring będzie
zakładany. Z naszego wkładu finansowego jednak nie rezygnujemy. Dzięki niemu
kamer będzie więcej - dodaje Tomecka.