madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:08 O! matko P,JJko! jeśli syn t.w6j z młodu W płocbyeh rozrywkach marnie trawi lata: I zapornniaws7.Y krzywd swojego rodu, Schlebia tyranom, z wrogami się brat.a! J"źli zwyczaje i S"l'6j narodowy Obraca w pośmiech, lub nosi ze wstręt,em; .Teźli się wstydzi pił:knej ojc6w mowy I rad !',zCi:ebiocze paryzkim akcentem - O! matko Polko! źle syn t w 6j się chowa! Opowied7.-Żl'l mu wszystkie Polski męki, W skaż mu na Pragę - na pola Grochowa - Na niepomszczone błonia Ostrołęki! Niechaj się dQwip. - ile krwi wyciekb 'I. serca narodu - i jaka łez rzeka. Płynąc od Rtrony gdzie Sybiru piekło, Przez wszystkie ziemie wygnania przf'cieka! W Korsyki g6rach. gody mordorc6w kule Zabiją starca, obowiązkiem syna Jest, nosić ojca skrwawioną koszulę, Kt6ra mu wiecznie zemstę przypomina; I p6ty nie zdjąć tej smutnej śpuścizny, Aż krew krwią spłaci.-O! Polko! twe dziecię NQsić powinno kir z grobu ojc7.yzny J w każdej chwili myśleć o odwecie iech więc do dzieła sposobi się ż cicha. Skrytemi łzami żal serca podsyca, ?art ma na ustach, a smiercią oddycha, Jak Hamlet, kiedy mścił się za rodzjca l Tej jednej myśli niech wszystko poświęci Jak Alf, co zrzekł się szczęścht i Aldony By pOlliścić Litwę. - I niech ma w pamięci, Że i on rośnie dla kraju obrony! Kaz-że mu wcześnie wprawiać się do konia, Do strzału, szabli, do harc6w i znoju - Umieć wy patrzeć obronne ustronia, Do czat, z.asadzek, lub wstępnego boju. Pod domem swoi m skryte Iwpać lochy I tam śr6d nocy. gdy spią wrogi nasze, Odlewać kule, nag romadzać prochy, Strzelby, kulbaki, lance i pałasze! Po tylu pr6bach, clIwilę jeszcze jedną Czekać i ClU wać; bo czas niedaleki, W którym Ojczyznę, matkę na<;zą biedną, Z grobu wyniesiem - by żyła na wieki I Wtenczas i syn tw6j, biegnąc w hufiec bratni, By z dziecka może stać się bohaterem, Wyjdzie wraz z nami na ten b6j ostatni, Co wiecznym lud6w zakończy się mirem Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 18:27 Z dymem pożarów z kurzem krwi bratniej, Do Ciebie Panie, bije ten glos, Skarga to straszna, jęk to ostatni, Od takich modłów bieleje włos. My już bez skargi nieznamy spiewu, Wieniec cierniowy wr6sł w naszą. skroń, Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu, Sterczy ku Tobie błagalna. dłoń. Ileż to fazy Tyś nas nie smagał, A my nie z,myci ze świeżych ran, Znowu wołamy: "On się przebłagał, "Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan." I znów powstajem w ufności szczersi, A za Twą wolą zgniata nas wróg, I śmipch nam rzuca, jak głaz na piArsi: "A gdzież wasz Ojciec, a gdziei wasz B6g?" I patrzy m w niebo czy z jego szczytu, Sto słońc nie spadnie wrogom na znak. Cicho i cicho.... pośród błękitu, Jak dawniej buja swobodnie ptak. Ow6ż w zwą.tpienia strasznej rozterce, Nim nasz/ł wiarę oCllcim zn6w! lu?uią Ci usta, choć płacze serce, Sądź nas po sercu. nie według sł6w! O Panie! Panie! Ze zgrozą świata, Okropne dzieje przy ni6sł nam czas, Syn zabił ojca. brat zabił brata, Mnóstwo Kaim6w, jest PQśr6d nas. Ależ o Panie! oni niewinni. Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz, Inni szatani byli tam czynni O rękę karaj, nie ślepy miecz! Patrz my w nieszczęściu zawsze jednacy, Na Twoje łono, do Twoich gwiazd, Modlitwą plyniem jak senl1i płacy Co lecą spocząć śród wlasnych gniazd. Osloil nas, osłoń ojcowską dłonią. Daj nam widzenie przyszłych Twych łask, Niech kwiat męczeński uśpi nas wonią, Niech nas niebieski ot,oczy blask! I z archaniołeJll Twoim na czele, P6jdziemy wszyscy na st.raszny bój, I na drgającem szataTła ciele Zat.kniemy sztandar zwycięski Twój! ?błąkanym braciom otworzym serca, Winę ich zmyje wolności chrzest, Wtf'nczas usłyszy podły bluźuierca, Odpowiedź naszą: Bóg był i jest Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:06 Świeci słonko, świeci, Nikiej zapłacone; Alboć to ja nie parobek Wezmę se jo żonę ! Wezmę sobie żonę, Swarną, jak się patrzy, Będę leżał se na piecu, Dobze się najadszy. A jak się obudzę, Będę rozkazowa!; Jako dziedzic lub wokumon Albo i konowoł. W lecie ani w zimie Nie zdymę kożucha, A somsiedzi będą gadać : To ci pan — psia jucha Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:12 Oj siedzi kamień w ziemi, Oj pływa scupak w rzece, Oj nie ma gorszej biedy. Da jak rządy kobiece. Oj jedzie chłop na koniu — A koń kopytem kopie, Oj, jedzie chłop na koniu, A ba"ba zaś na ch'opie... Oj, pogania chłop konia, Oj, leszczynowym prętem, A babę zaś gna djabeł.. I lecą nad odmętem. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.01.18, 22:13 Kołomyja — ne pomyją Kołomyja misto, — z Kołomyji diwezatońka jak pszenyczne tisto. Wacł. z Oleska. 2. (Wołowoje, — zdorowoje Wołowoje misto, — bo w Wołowym diwczatyna jak pszenyczne tisto). Cztienia. 3. Kołomyja — ne pomyją misto jak stolyci(a), tam diwczyna jak kalyna horu biłołyci(a). Oj i slawnj\ Kołomyja taj meży horami, oj sławniejsza diwczynońka z czornymi browarni. Cztienia. 5. Kołomyju zapalyly Kołomyja koryt, — taki.j mene za myłeńkim hołowońka bołyt. 6. Wy hory ła Kołomyja, lyszyly sie ilmy, *) oj łubko ma sołodeńka toż za tobow żył mi. Żeg. Pauli. 7. Kołomyju zapalyly, Kołomyja horyt, toż-to mene za myłeńkim hołowońka bołyt. 8. Bołyt mene hołowońka, ne dotułyty sia, pryjld' pryjid' mij myłeńkij, chot' podywyty sia. Salamon. Kołomyjku zapalywszy, Kołomyjka horyt, — za krasnoju diwczynoju aż my serce bołyt. Cztienfa. 10. Ba, szczo-że ty diwczynońko hadała, hadała, to jak tota Kołomyjka pałała, pałała? 11. Ja hadała, mij myłeńkij, hasyty, hasyty; ta nć mohła ja szczo najty, szczob' wodu nosyty. Cztienia. 12. Kołomyjec czornobriwec taj Kołomyj oczka, — jaka buła krasna nenia, a szoze kraszcza doczka. 13. Kołomyjec czornobriwec ne bojit sie Boha, szczo lysząje czornobrywku na seli, tó doma. 14. Kołomyjec czornobriwec, w horu sie byczuje, *) Kołomyjka czornobrywka z druhymy noczuje. Cztienia. 15. Kołomyja sławne misto, szcze sławnijsze Kuty, — ta szczo buło kraszeze, lipsze. pobrały w rekruty 16. Ta szczo buło kraszeze, lipsze, wse zabrały w brańci, lyszyly sie swynopasy, rozwody ty tańci. ob- T. I. n. 377, 386. 17. Oj iszov ja z Kołomyji, ta upav w pomyj i, ne dały my zahybaty diwkie czornobrywi. 18. Oj iszov ja z Kołomyji, kurka mene wzdriła, jakby buła ne pałyci 2) bułaby mie zjiła. vel: Oj iszov ja z Kołomyji ta my buło wsty,dno, nis'em kurku pid pachoju, a ji chwostyk wydno. Wacł. z Oleska. 19. Ta u toji — Kołomyji mosty sporidżeni, tuda my szlć z kuczeremy, widtć bez wołosi.8) 20. Tude my szle z kuczeremy widte bez wołosi, — podywy si fajna łubko, cy tak prydało si. 21. A z widki ty, pane brate, czy ne z Kołomyji? czy's ne wydiv, czy's ne baczyv diwczyny Maryi? 22. — Oj ne baczyv i ne czuwav, ne budu kazaty, ne budu ty, pane brate, tuhy zadawaty. Wacł. z Oleska. 23. A z widki ty, pane brate, czy ne z Ilorodenki? czy's ne wydiv, czy's ne czuwav diwczyny Ołeńki? Oj ja wydiv, oj ja czuwav diwczynu Olenku, oj chodyła z kozakamy po za Horodenku. Cztienia Ne dałeko do myłoho, lyszeń czćreż mężu, l) jak ne wydżu myłeńkoho to try dny widłeżu. 27. Nó dałeko do myłoho, lysz czćrćz sadoczok, uże try dny, try nśdily jak pysze lystoczok. 28. Oj uczera 2) j-a z wyczera komora horiła, pryjid', pryjid' mij myłenkij, bo'm si rozboliła. Oj na jaku rozbołoczku? taj na hołowoczkn, pryjid', pryjid' mij myłenkij, chot' na hodynoczku. Wacł. z Oleska. 30. Ta u moji myłenkoji papyrowy dweri, sad ok my sy rozwywaje, ta jak jdu do neji. 31. Sadok my sy rozwywaje, jahidkie dribneńki, na szezo my si polubyly taki mołodeńki Oj my bo si polubyly ta na hirszi żali, ty si lyszysz w Horodnycy a ja pidu dali Ty si lyszysz w Horodnycy ynszoho lubyty, a ja pidu d' cisarie karabyn nosyty. Nyma toho, szczo ja jeho, szczo'm za nym hynuła, ta dobryj ja rozum mala, szczo'm ho pokinuła. 35. Hoj dobryj ja rozum mała, taj dobru uaturu, zabrav prymcha kawaliery taj ja si ny żuru Cztienia. 36. Nyma cwitu po wsim świtu po nad ożynoczku, — nyma myni myliszczoho po nad drużynoczku. 37. Nyma cwitu po wsim świtu taj po nad ożynu, nyma myni myliszczoho taj po nad drużynu. Oj nć skaczy diwczie z mostu, bo duszu zahubysz, sidąj za mnou. na konyka, koly mene lubysz. 39. Sidaj za mnou na konyka taj na woronoho, koly's mene spód obala, chłopci mołodoho. W. z Oleska. 40. Oj lykila zazuleńka, taj kazała: kuku j podaj, podaj, fajna łubko, na konyka ruku. 41. Chiba-by ja mołodeńka rozumu nó mała, szczo-bym tobi mołodomu ruku podawała. Oj diwczyna kumyna pojichała do młyna. Zaczepyła w suchej peń, taj stojała cilyj den. W. z Oleska. Po nad hreblu, — po nad staw lubyv, lubyv, — perestav. I ja jeho lubyła, roczok za nym tużyła. Cztienia. Oj pidu ja do Werbiża abo do Myszyna, oj czej-że mni tam polubyt chorosza diwczyna. 48. Oj buv-że ja u Myszy.ni, ne pyv'jem horivku, ne wydiv ja u Myszyni choroszoji diwki. 49. I pryjszov ja do Ispasa, napyv'em sie pywa, ta czy mala, czy welyka, to wse czornobrywa. Cztienia. 50. Oczy moji za talara, a browy za lewa 1), nć pidu ja do Ispasa, bo ja Wasylewa. 51. Oczy moji za talara a browy za wirta, — lubijmo si, ne bijmo si ni pana ni wijta. Cztienia. Oj na hori ohon horyt, na dolyni żar, żar, jak ja pidu do Ispasa komu's bude żal, żal 2). 53. A na hori ohon lioryt, na dolyni dymno, jak ja pidu do Ispasa, komu's bude dywno. Cztienia. 54. Letiv woron z tamtych storon kr'ułońkami: maj, maj! jak ja pidu z Wercliowyny, bude komu's żal, żal! Cztienia. 55. Doki ja sie nć ożenyv, pidkiwkami: cor, cor! a jak ja sie ta ożenyv, postilciamy: szmor, szmor!s) 56. a) Jide kozak z Ukrainy w pidkiwoczki: dzeń, dzeń! za nym, za nym diwczynońka jak w biłeńkij deń, deń. 56. b) Jlde kozak z Ukrainy 62. w pidkiwoczki kresze, za nyra, za nym diwczynońka żovty kosy czesze. Cztienia. 63. 57. W Staro Hwizdcy1) młyna nćma lyszeń samy żorna; rano meły, weczer meły, w poludne'm hołodna. 58. W Staro-Hwizdcy zahremiło, 64. w Mato-Hwizdcy tycho, — oj ozmimo sorok dubiw panowi na łycho. 59. Oj ozmimo, towaryszu, 65. duby obteszimo, — w Mało-Hwizdcy hardy diwky w tanec ne berimo. 60. W Mało-Hwizdcy hardy diwky 66. ne cliotiat roby ty, posprawialy mandzelinku szczo-by ich lubyty. — Cztienia. 61. A z Dżurkowa do Tyszkowec 67. kolasoczka jide, — bude taka diwczynońka szczo za mene pide. Cztienia. Suchyj dube, suchyj dube, niczo z tia ne bude, oj a z mene berezoczki kolasoczka budo. Kolasoczka malówana, konyk woroneńkij, oj jak siade, tak pojide kozak mołodcńkij. W. z Oleska. Po-nad seło-Iwanowećke zacwily cwitoczkie, oj pominuv raij myłeiikij kupyty kovtoczkie. 2) Oj kovtoczki zełeneńki, deź wy kupowany? a szczo-ż bo wy w Kołomyjske misto zawezeny. Kupowany kovtyniata w misti na dolyni, darowany diwczynońci u Łanczyńskim mlyni. Oj pidu ja do Łanczyna, Łanczyn na dolyni, u Łanczyńska czeladoczka jak lyst na kalyni. Cztienia. Oj pojicliav mij myłeńkij ta do Stanysława; pryweze mi podarunok, bade jeho sława. 69. Oj pojicliav mij myłeńkij ta do Kołomyji, pryweze mi podarunokj uzryte na myni. 70. Budut toty podarunkie na myni łeżity, bude mojicli worożenkiw hołowa bolyty. 71. Oj naj bolyt, taj naj bolyt, naj ne perestane, doki toho podarunku na myni ńe stańe Koło haju pochodżaju 77. Bolyt myne liołowoczka hąj si zylynije, widej-że ja umru, myni mylyj ny rodyna pidyt myni prywedit my Myni mylyj ny rodyna taj ny rodynoczka, a szcze myne za myłenkiem bolyt liołowoczka. 74. Bolyt mene liołowoczka; koby ny boliła, poszła by ja do myłolio koby prywelija. 75. Bolyt menu liołowoczka wid samoho rana, ny wydiłam myłeńkoho ni nyńkie ni wczera. 76. Bolyt mene liołowoczka, traba my dochtora, no jakoho? — mołodoho, bo ja duże chora. Piszly myni taj prywćly koho ja lubyła, zaraz myne hołowońka bolyty lyszyła. Koby'ś myła, czornobrywa jak jeś urodlywa, nć żel by ti iskazaty: sołodiuńko myła! 80. Plyne czoven, wody poven, nikomu zwyrnut}', — Oluńeuniu sołodeńka, kiażko J) ty zabuty Plyne rybka, plyne hybka czystoju wodoju, Oluncuniu sołodeńka zhynu za toboju. 82. Oj hynu ja, hynu, liynu, taj ny za takiemy, za takiemy jak ja sama, taj za bileńkiemy. 2) Żeg. Pauli. za nym sercó mlije, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.05.18, 22:51 Hej I grajczyku będziesz w niebie, A basista wedle ciebie Cymbalista jeszcze dalej, Bo w cymbaly doblze waj;, Oj! da, da, da, dobrze wali! Ja kujawiak, ty kujawiak, Wszyscyśmy tu kujawiacy: Mamy soli, mamy chleba, Wody, wódki, co potrzeba, Oj I da, da, da, co potrzeba I Ja kujawiak, ty kujawiak, Da, wszyscyśmy tu jednacy, I dziewuch nam nie zabraknie, Tylko drewek każdy laknie, Oj! da, da, da, każdy lakuie! Tylko drewek trocha wi?cej, I bas niech mi lepiej beczy; Tylko grajczyk trocha głośniej, I ty dziewucho się rozśmiej! Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1 Hej! zawracaj od komina, A uważaj, której niema; Jest tu Kasia, jest Marysia, Tylko mojej Zośki niema. Oj! da, da, da, Zośki niema l A utnijże nam od ucha, Dalej wiara! - byle w koto j Chłopiec zaraz stawi zucha, Dziewczak podskoczy wesolo, Oj! da, podskoczy wesolo! A dziewczyna chłopcu rada, I chłopak zuch przy dziewczynie; Gdypy ryba w tatku płynie, Oj I da, da, da, da, da, da, da, Oj l da, da, da, w tańcu płyn Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.06.18, 19:15 Haniu moja, pójdź do domu, Wydam ja cię, nie wiem komu, "Wydam ja cię za jednego Za hetmana zbójnickiego. Janku, Janku, tęgiś zbójnik, Wiesz po wircbach każdy chodnik, We dnie idziesz, w nocy wrócisz Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:02 W stodole na dole, na pobojowisku Przytuloł nie umioł, dostoł po pysku, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 19:29 Titina, ach, Titina To była cud dziewczyna Siedziała tuż pod płotkiem Klepała gówno młotkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.07.18, 22:36 Pije Kuba do Jakóba, Jakób do Michała Wiwat! Wiwatl niechaj żyje kompanija cała, A kto nie wypije, tego we dwa kije, Łupu cupu! cupu łupu! tego we dwa kije!, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 16:30 cf. nr. 82 b. Korowajnycy pijane wse tisto pokrały, to za pazuchy, to w keszeny, swoim hospodarom na weczeru. 23 . 1. Hody korowaju stojaty u żytu, chody nam służyty, 2. służy w nedilu, służy w ponediłok; a wo wtorok, ludej sorok, treba dełyty, z mirom Bożym pożyty. Gdy korowaj w piecu: 24 . Nasza picz’ka (piec) na nóżkach stojit’, w naszej picz’ce korowaj sedyt. Deż tyje kowali chodiat’, szczo do nas. ne prychodiat’. Treba piczku roztynaty, korowaja dostawały. 25 . c f. nr. 1. Korowajnycia maje w picz zahladaje, szczob korowaj ne zahoryv-sia szczob mołodyj ne swaryv-sia. Podczas ubierania korowaja: 26 . Korowaju, nasz raju, ja tebe uberaju w żovtyje (żółte) kwity (kwiaty) szczob lubyły-sa dity. 27. cf. nr. 79. Kudy wy-te sestrycy chodyły szczo z hruszownyczku (z gruszy) nałomyły? Chodyły brateńku w wyszniów sad i na hołowońku wsioj ćwit spav i na naszoj hołowońce zacwitav. Gdy niosą korowaj do komory: 28 . Czyjiż to sestrycy pod koro Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 21:25 Przepióreczka w proso a kos na drzewinę Dopierom ja poznał milutką dziewczynę Co myślę to powiem nie zaprę się tego Dziewczęta filut i nam też niczego. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.08.18, 14:32 Lato, lato, lato czeka Razem z latem czeka rzeka Razem z rzeką czeka las A tam ciągle nie ma nas Lato, lato, nie płacz czasem Czekaj z rzeką, czekaj z lasem W lesie schowaj dla nas chłodny cień Przyjedziemy lada dzień Już za parę dni, za dni parę Weźmiesz plecak swój i gitarę Pożegnania kilka słów Pitagoras bądźcie zdrów Do widzenia wam canto, cantare Lato, lato, mieszka w drzewach Lato, lato, w ptakach śpiewa Słońcu każe odkryć twarz Lato, lato, jak się masz? Lato, lato, dam ci różę Lato, lato, zostań dłużej Zamiast się po krajach włóczyć stu Lato, lato, zostań tu Pożegnania kilka słów Pitagoras bądźcie zdrów Do widzenia wam canto, cantare . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.08.18, 17:02 FESTIWAL PIEŚNI PRACY W TYCHACH - Radio Katowice - 18.08.2018. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 14:56 Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień Rozpostarła melancholii mglisty woal. Nie żałuję letnich dzionków, róż poziomek i skowronków, Lecz jednego, jedynego jest mi żal. Addio, pomidory, addio ulubione, Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej, Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół. To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty, Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty. Addio, pomidory, addio, utracone, Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł. Owszem, była i dziewczyna, i miłości pajęczyna, Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał. Porwał dziewczę zdrady poryw i zabrała pomidory, Te ostatnie, com schowane przed nią miał. Addio, pomidory, addio ulubione, Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej, Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół. To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty, Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty. Addio, pomidory, addio, utracone, Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 18:44 Ja lubię gwizdać Gdzie i jak się zdarzy Z tem mi jest do twarzy Lubię, gdy jodler (W takt?) Tak wtóruje mi Jadalili jodilali jodilo Gdy, skoro świt Budzę się zdrów Zaraz składam usta me w dziób/w ciup Jestem wnet z wszystkiego rad I gwiżdżę na ten cały świat Bo ja lubię gwizdać To przyjemność dzika W ustach mieć słowika. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.08.18, 22:13 Od Siewierza jechoł wóz, Malowane panny wiózł, Wszystkie pięknie wystrojone. Chciałbyś jedną mieć za żonę. Spodobała mi się ta, Co ruciany wionek ma, Lecz mi ludzie inną rają, Od dziewczyny odmawiają. Inną ci tam raić chcą, Wielki posag dają z nią: Cztery beczki starej sieczki l kulawe dwie owieczki. l z komory stary stół, Przełomany już na pół, l do tego krowi ogon, l dwa stołki z jedną nogą. Weźcie, teściu, dary swe, Jo jednego ino chce: Żeby zawsze moja miła Dobrą żonką dla mnie była. Niechaj tylko żonka twa Dobre serce dla cię ma, Dobre serce, zdrowe ręce Od posagu znaczą więcej. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 19:50 Po co nam to było? Jeszcze nic się nie zaczęło A już się skończyło Ledwie zapłonęło Jedną krótką nocą Po co nam to było, po co? Po co nam to było Po co nam to było? Jeśli tylko krótką chwilą Miała być ta miłość Dając gorycz sercom I pogardę oczom Po co nam to było Po co nam to było, po co? Nasze popuchnięte usta Ciała, które wydał świt Oczy, w których zgasło wszystko Ale został wstyd Jeszcze tylko kłamie uśmiech Zwykły jak reguła w grze Jeszcze ręce kłamią puste Jak najbliższe dnie [2x:] Po co nam to było Po co nam to było? Chociaż tyle nas wiązało Nic nie połączyło Tylko trudniej wierzyć Słowom i pieszczotom Po co nam to było Po co nam to było, po co? Po co nam to było Po co nam to było, po co? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:14 Ja wiem, nie wrócą tamte dni Ja wiem, mych marzeń czas nie odda mi Obcą twarz ma mój świat już dziś I wśród zgiełku dnia Właśnie dziś nie mam już dokąd iść Znam kurz wielu dróg Znam sens wielu słów Lecz słowa kłamią To nie to samo Już wiem, nie wrócą tamte dni Już wiem, prześniłam sen szczęśliwych chwil Pusty jest dziś mój dom, mój świat Czas odebrał mi Właśnie to, czego mi dzisiaj brak Pusty jest dziś mój dom, mój świat Czas odebrał mi Właśnie to, czego mi dzisiaj brak (x2} Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.09.18, 18:45 Poszła Karolinka do Gogolina Poszła Karolinka do Gogolina A Karliczek za nią, a Karliczek za nią Z flaszeczką wina. A Karliczek za nią, a Karliczek za nią Z flaszeczką wina. Szła do Gogolina, przed sie patrzała, Szła do Gogolina, przed sie patrzała, Ani się na swego synka szykownego Nie obejrzała Ani się na swego synka szykownego Nie obejrzała Prowadźże mnie, dróżko, w ten, w szeroki świat Prowadźże mnie, dróżko, w ten, w szeroki świat Znajdę tam innego syneczka miłego Co mi będzie rad Znajdę tam innego syneczka miłego Co mi będzie rad Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz? Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz? Jam ci już pedziała, nie byda cię chciała, Sam to przeca wiesz Jam ci już pedziała, nie byda cię chciała, Sam to przeca wiesz Wróć się, Karolinko, bo jadą goście!Wróć się, Karolinko, bo jadą goście! Ja sie już nie wracam, ja sie już nie wracam, Bo są na moście. Ja sie już nie wracam, ja sie już nie wracam, Bo są na moście. Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz? Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz? Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobie To nie twoja rzecz Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobie To nie twoja rzecz Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 18:28 Poseł Kozak na rynek kapustę skupować wleciała mu mucha w noc, kazał ją ćwiertkować a z tej muchy dwa kożuchy, trzecie rękawice a wy krawcy krajcie dobrze, jeno nie kradnijcie! Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 22:20 Svjnka lecj, ? Ma pjęc dzjecj; Kto ją ruszi, ? Ten paść musj. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 22:45 Powiedźcie pasterze mili, Gdzies'cie pod ten czas chodzili ? Do Betleem sławnego, witać narodzonego Z Panny czystej Messyjasza, zkąd pociecha rośnie nasza Ubogich pastuszków na ziemi, Gdy Boga na oko widziemy. 2. I my byśmy tam bieżeli; Gdybyśmy drogę wiedzieli; Idźcie, pokażemy wam, tylko chciejcie wierzyć nam, Do Betleem prosto bieżcie, ale czyste serce nieście, Bo ten Pan, czysty sam szanuje, Takowych, sług nowych przyjmuje. 3. A po czćmźe Go poznamy ? Gdyż żadnych znaków nie mamy! W szopie leży powity, wół z osłem pracowity Parą swoją nań chuchają, i dzieciątko ogrzewają, Jezusa Chrystusa małego, Poznali w nim Stwórcę swojego. 4. A cóż mu podarujemy, Gdy tego Pana znajdziemy? Ja baranka białego, a ty weźmiesz czarnego, Z chęcią Jemu darujemy, o łaskę prosić będziemy, Nędznicy, grzesznicy na ziemi My, którzy zbawienia pragniemy. 5. Znać nie chcą puścić nikogo, I Józef patrzy tak srogo, Strzegąc z Matką Dzieciątka,?co poczniem niebożątka Bo to tam coś niepodłego, ? zeszło z nieba wysokiego Na ten świat dla ludzi mizernych, Leżących w występkach niezmiernych. 6. Patrz Józefie, co czynimy, Puść tam nas gdzie Cię prosimy, Do tej szopy bydlęcej ; nie oddalaj nas więcej, Niech to Dziecię oglądamy, bo od braci tę wieść mamy, Ze się Król narodził niebieski, Głos świadczył na Niebie anielski. 7. Stary Józef odpowieda, Przystąpić do szopy nie da, Są tam teraz królowie, od wschodu trzej medrcowie, Dziecięciu dary dawają, Matkę jego pozdrawiają, Z niziuchnym, miluchnym ukłonem, W stajence przed żłobkiem", nie tronem. 8. I nam Go także potrzeba, Gdyż przyszedł dla wszystkich z Nieba, Pójdźcie więc niebożęta, klęczą przed Nim bydlęta, Panu społem chwałę dajcie, Imię Jego wysławiajcie, Ze trzema Królami na ziemi, Żebyście mogli być zbawieni Odpowiedz Link