madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:31 Oj nie szukaj parobeczku Bogatego wiana Lepsza żonka pracowita Niżliw wyzłącana Mnicek Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:32 Dzioucho, dzioucho ty moja musisz być Bo mi cie rają, ojcowie dają Ty moją musisz być Cieszynskie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:32 Na tym Rozbarku w jednym domie Są tu dwie dzieweczki ale szumne Jach też jedno miał coch do niej chodził cztery niedziele Nie chodź tu syneczku nie chodż ty do mnie Bo to wszystko będzie podaremnie Ojciec wzbraniają, matka nie dają Iżech ubogo Choćbyś ty dzieweczko nic nie miałą Byłeś mu się tylko podobałą Pan Bóg statki ma To nam jeden da To będziemy żyć Rozbark Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:33 - Matko, matko, matusio moja wydajcież mnie wczas do ludzi Niechże mie się świat nie nudzi, matusiu moja Matko, matko, matusio moja chociaż ci ja jak jagoda Alebym ja chłopca rada, matuiso moja powiadt Lubliniecki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:34 Darmo panno darmo, wzięłaś na się jarzmo Już się z niego nie wyprzężesz Aż do grobu wsięsziesz Nie opuszczaj świata Na te młode lata Wianeczek tyś opuściła Świataś nie użyła powiat Rybnicki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:34 O siadaj, siadaj kochanie moje! Nie pomoże tobie płakanie twoje Miły Może, mocny Boże Już koniczki są we wozie Zaprzęgane są Jeszcze ja na wóz nie będą siadała Bom jeszcze ojcu nie dziękowałą Dziękuję wam panie ojcze Wychowaliście mnie dobrze Już nie będziecie Powiat Rybnicki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:35 O włosy moje złociste Splotłam was zaiste Już was nie będę splatałą Bom wam już dzisiaj sprzedała Kupił was mój kochaneczek Za tę rębowy czepeczek Ze zbiorów śp. J. Londzina Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:36 Moi goście mili Cóż na to powiecie Straciłam wianeczek Czy wy o tem wiecie Nie sraciłąch ja go Jako innych wiele Alem go straciła Przy świecach w kościele Pszczyńskie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:37 Ach biada, biada, poszłam za dziada! Coż ja będę czyniła? Dziada jeno szczere kości Żal się Boże miej młodości Com ją marnie straciła Ni dziada sprzedać, ni go zamienić Cóż ja będę robiłą Biedna ja nieboga co dziń proszę Boga Zebym wdową wnet była Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:37 Stary młodej nie żałuje Do komóreczki ją zarykuje jo - wej Puść mnie stary z tej komory Bo mnie tu głowiczka boli jo -wej Lepiej z młodym cienie kopać Niż ze starym wino łepać jo -wej Cieszyńskie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:38 Czemuście mnie mamulczko tak wczas wydali Kiedyście mnie gospodarzyć nie nauczyli Teraz by trza gospodarzyć Ja nie umiem jeść nawarzyć Mamiczko moja []Gliwice[/i] Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:39 Gdy wy do mnie przyjedziecie Mamiczko moja To p do mnie pięknie mówi Żoneczko moja Jak wy skoro odjedziecie To mnie bije kijem siecze Mamiczko moja Gliwice Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:41 Miała baba trzy cery Miała baba trzy cery Fiksum fiderlum drmuliksu, seksum trzy cery Jedna była robotna A ta druga taneczna A ta trzecia ospała Tej robotnej kożuszek Tej tanecznej trzwiczek Tej ospałej pierzyny Tej robotnej siodłaka Tej tanecznej wojaka Tej ospałej żebraka powiat Rybnicki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:42 Powiedział mi chłopiec Że nie umie chleba piec Taki się chleb wydarzył Z poraz skóry kocur łaził Z jednej strony woda ciekła Z drugiej strony mysz uciekła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:44 Leciał pies przez owies Suka bez poganka Stracił pies galoty A suka katanka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:45 Osik w lesie puknęło A to kumor z dębu spadł Załomił się w karku skłod Przyleciała tam mucha Już jest kumor bez ducha Pytała się kumora Jeśli trzeba dochtora Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:47 Zabili my kokota zabili go w nocy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.05.13, 16:47 Przyszła baba do farosza Byłą bardzo strapiona Powiedcie mi mój księżoszku Zali będę zbawiona Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.06.13, 21:26 Szeroka woda w Wiśle Żenić się z tobą nie myślę A nawet dziewczę kochane Chodzić do ciebie przestanę Pomnisz przed domem twym randka Przysłałaś na dół mi Antka Wylałaś na mnie coś z cebra A Antek nagniótł mi żebra Szeroka woda na Wiśle Złym kiedy o tym pomyślę Zły jestem i klnę szkaradnie Niechże cię kiecka opadnie Czemuż nie mocna ma graba Ach nauczyłbym ja draba Za tą złośliwość, za zdradą Niech go portki opadną Szeroka woda na Wiśle Ja policjanta wam przyślę A nawet blachę mu kupę Niechaj osadzi was w ciupie Skarani tym paragrafem Będziecie pod telegrafem Myślcie, że was kto puści? A juści! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.06.13, 22:24 Hej na wysokiej hali Usiedli we dwoje Hej ale zapomnieli O nartach oboje Hej Tatry nasze góry Tatry niebotyczne Kaście mnie zawiodły Siwe ocka śliczne Hej wracali wracali Jak po gołoledzi Hej bo zajechali Aż po zapowiedzi! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.06.13, 22:41 Słuchaj luba mej piosenki Gram i śpiewam bardzo pięknie Chcę opiewać twoje wdzięki Bo mi serce jak wosk mięknie Brzękam z smutkiem i tęsknotą Słuchaj dźwięku mandoliny Ząbki - perły, włosy - złoto Usta twoje - to rubiny Ale przyznać chciej łaskawie Cóż z rubinów, pereł, złota Skoro tego nie zastawię I nie kupię - dziś paltota Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 16:17 GDY W GŁĘBI ZIEMI JESTEM SAM Gdy w głębi ziemi jestem sam, I mdły kaganek płonie tam, Ku słońcu tęskny zwracam wzrok, Co świeci lubej z roku w rok; Niech Bóg cię strzeże me kochanie, Niech strzeże Bóg. Gdy dzwonek ranny zbudził mnie I brzask w purpurę odział się, W chatynce jej, jak makiem siał, Jam zaś na pustem polu stał; Niech Bóg cię strzeże me kochanie, Niech strzeże Bóg. Więc modły me do Boga ślę, Który od nieszczęść chroni mię, Opiece Jego lubej los, Powierzam z pełni serca w głos; Niech Bóg cię strzeże me kochanie, Niech strzeże Bóg. I gdy młot stuka tu, gdzie cień. Do niej się śmieje jasny dzień, Szczęśliwa złoty promień ma A górnik w szybie smutny łka; Niech Bóg cię strzeże i t. d. A jeśli zjazd ostatni już, Gdy wychylona życia kruż, Przed szyb zbolała przyjdzie wraz, I tam zapłacze jeszcze raz; Niech Bóg cię strzeże i t. d. Lecz gdym już zjechał w inny świat Sadzi na grobie róży kwiat, Miłość i wierność róże dwie" Co tak kochały szczerze się; Niech Bóg cię strzeże i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 16:18 "D Z I A D I B A B A" (Śląskie) Hanysek Zdechlik, taki pampoń stary, (U osiem krzyżyków nosił już niby to ) boj sie jaranem, iże go za bary coroz to bardziej śmierć - kostucha chyto. Już mało jodoł - nie chytoł sie wcale, bez rok już możno piwa ni gorzołki jeno wam śpiewoł same gorzkie żale stękał borocek, kucol bez dzień całki. No, a Zdechlicka przeca chłopu przola tak jak sie babie dobrej przynoleży, Tóż mondre baby roztomajte wola, aby zrzykaly choć trocha pocierzy, Nawet kadziły go wróże i baby, każdoby chopu przeca pomóc rado; ale dzień kożdy chopek bardziej słaby, tak jak wom biadoł, tak też dalej biado. Roz babie pedziol "Wiesz ty co, starucho, iże choróbsko lestelnie mnie wzieno, jakosik czuja, iż śmierć na mie chucho i beskuryjo co nie widać jeno," Baba jak baba, zarozki wam w beki, - "J akóż to chopku byda żyć bez ciebie? "przecachmy ślubem złonceni na wieki, "jest przeca jeszcze sprawiedliwość w niebie" "Toć jest" chap pado "ale umrzyć musza". A baba chopu "jak to wola Boża, To kiej śmierć przydzie, by ci wziena dusza, jo sie za ciebie do lóżka położa. "Niech już tak będzie" pado chlop do baby, "czuja iż dzisioł przydzie t1(' Kostucha, "boch ci jakosik dzisiol taki słaby "i Pon Bóckowi będzie trza dać ducha. "Lygej do łóżka kiedyś umrzyć chciała, "gębom do ściany leż sie tak na boku "cobyś sie śmierci tak bardzo nie bała; jo sie bez ten cos skowia w piekarnioku" A baba pyto "Mój chopecku drogi" "a jakoż tysz to wygląda Kostucha? "możno jak dioboł nosi srogie rogi.. . "cyś już jom widziol? jako ta psio - jucha? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.06.14, 20:52 Gryjta W tych to lokenwinkerach Co je mosz na łebie Toś je tako sz.warno Co by anioł w niebie Gryjta dej se spokój Gryjta ostow kloper Gryjta dom ci słowo Że niy byda wiyncy pił Niy ma baby rubszy W całym familoku Dziołcha z cienie piękno I pełno uroku Gryjta dej se spokój Gryjta ostow kloper Gryjta dom ci słowo Że niy byda wiyncy pił Gymba mosz tak masno Choby z haźla wrota Ze aże przychodzi Kusik dać ochota Gryjta dej se spokój Gryjta ostow kloper Gryjta dom ci słowo Że niy byda wiyncy pił Joby wcale niy pił Yno mom powody Bo niy mogą strowić Ty twoi urody Gryjta dej se spokój Gryjta ostow kloper Gryjta dom ci słowo Że niy byda wiyncy pił Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 27.06.14, 20:53 Lauba Kedy na grubie mój szager mie wkurzy I staro rozewrze tyn łoszklany pysk JO jada na kole do celu podróży Czeko tam na mie ogródek mój mały Lauba, łopata, kopaczka i gnój A Hajnel za płotym już woło mie; Achim Ty postow ta halba na stół Dilujadadiludulaj, czas relaksu, relaksu to czas Kopaczkom poszturcham we flance łod spodka I kwiotki poprysko tyż mój gumi szlauch To taszy nasuja trzi fonty sznitlochu I siedna se w labie jak graf Potym zaś z Hajnelym dowomy se gazu Na stole klapsznity, tomaty i tyj Kej Hajnel nalywo jest fajnie od razu A staro niy wadzi mi Dilujadadiludulaj, czas relaksu, relaksu to czas Już klara czerwono za hołdy się chowie Ciągnie po nogach i letko się ćmi Jo chytom się Hajna i kulom się do dom A Truda łotwiyro mi drzwi I zaroz od proga cukruja my Trudzie Ło mój ty dziubeczku, jak jo pszaja ci A łona mi na to niy fandzol pijoku Się legni na szezlong i śpi Dilujadadiludulaj, czas relaksu, relaksu to czas Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 27.06.14, 20:56 Pranie fuzekli Kiedy wysiedna już z merca Alojza Mom klara na puklu i blank czysty luft Heringi jak gupie po wodzie skokajom Płynymy do Portoferajo Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Bajtle od rana se klepiom na dziobie Zę tyż pieronie niy boli ich dziób Co drugi na londzie szpanuje komórkom Bo som my już w Porto Azzuro Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Na wieczór w motorku wysiadła nom pompka Kapitan bastuje po ćmioku na dnie A jo mu nad łepom blinuja taszlampom Bydymy w Maria di Campo Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. We Fracncje na zoloty się godo amory W Pepikach amory godo się laska A u nos na laska godo się kryka Zakochom się w Bastia - Korsyka Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Yno mi pudła brakuje z antynom Teściowo na fuzbal zaglondo jo niy Możno dziś buda szczelył keprom tyn Badzio Łobejrzyj się to Macinagio Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Niykierzy się kompiom sołkiym po sagu Chyba na badki niy stykło im, pra, Mój starzik by pedzio to som czyste jaja Zachwyco Isola Capraia Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Kościelnie pierniczki śpiwołech w niedziela Alech niy poszoł porzyk.ać na mszo W hafcie u Pon Bóczka krycha mom czarno Przywtito nos zachód w Livorno Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Cołki tyn urlop mi się fest podobo Niy piera fuzekli niy pucuja szyb No a nojbardzi mie cieszy jak żonka Godo tak słodko do Bronka Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 27.06.14, 20:59 Śniodanie Jak już szolom jada w dół, w termosie mom tyj Potym pyrlikiym zasuwom, siły coro.z mniyj Po taki ciynżki robocie na sznity mom smak Łotwiyrom śniodanie i godom tak: Kaj ta kyjza a przy niyj tyn wuszt Kaj to.mata, kaj sznitloch mosz Kaj te wszystkie szpyrki, kaj tyn fet Dzisiej staro sznitom dostaniesz w łeb Kaj ta kyjza a przy niyj tyn wuszt Kaj to.mata, kaj sznitloch mosz Potym mi przekly.ństwa z gymby płynom Jak mi się smaruje z margarynom A mi do penzyji został jeszcze yno rok Potym kupia się gołymbia bo to jest mój ptok Po taki ciynżki harówie na żymlok mom Łotwiyrom śniodanie i godom tak Kaj ta kyjza a przy niyj tyn wuszt Kaj to.mata, kaj sznitloch mosz Kaj te wszystkie szpyrki, kaj tyn fet Dzisiej staro sznitom dostaniesz w łeb Kaj ta kyjza a przy niy.j tyn wuszt Kaj tomata, kaj sznitloch mosz Potym mi przeklyństwa z gymby płynom Jak mi się smaruje z margarynom Szmarujesz mi z margarynom, na nerwach mi grosz Niy wyciepuj sznitów piyrsze łobejrz z czym mosz Jak mi yno bas zaburczy to po tasza gnom Dobrze wiym z czym mom śniadanie bo je robia som Kaj ta kyjza a przy niyj tyn wuszt Kaj tomata, kaj sznitloch mosz Kaj te wszystkie szpyrki, kaj tyn fet Dzisiej staro sznitom dostaniesz w łeb Kaj ta kyjza a przy niyj tyn wuszt Kaj tomata, kaj sznitloch mosz Potym mi przeklyństwa z gymby płynom Jak mi się smaruje z margarynom Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 27.06.14, 21:00 Kucharka Baba warzi dziś wodzianka Styko nom za tela Że ta super zupa żonka Warzy co niedziela Na wieczerz.o zaś dostana Futrowanie boskie Baba zrobi na łodmiana Sznita chleba z czosnkiem. Lambadaj, lambadaj, baba warzy w Gymbie raj Kuchnia moi stary słynie Już śpiwajom ptoki Bydzie na stary maszynie Kiszka a ziymnioki A jak z tego co zostanie Na brytfannie wielkij Chłopek na wieczór dostanie Zaś brat.kartofelki Lambadaj, lambadaj, baba warzy w Gymbie raj Dzisioj przyszed żech z roboty Pusto na talerzu Zaroz wołom babo co to Uworz chociaż ryżu Zgniło baba zaś mie wpieprz Zaczyno pyskówka Łona trnfla zjy nojlepszo Dlo mie jest głodówka Lambadaj, lambadaj, baba warzy w Gymbie raj Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.07.14, 13:02 Hej święty Jonie Pytam się ciebie samego Coś nam tu przywiózł nowego? Hej święty Jonie Hej święty Jonie Przywiozłem wam beckę rosy Hej toć dziewulom do kosy Hej święty Jonie Hej święty Jonie Przywiozłem wam beckę rosy Hej toć parobkom do krasy Hej święty Jonie! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.07.14, 13:05 Wyryć murawkę Położyć ławkę wierzbową A wy dziewczęta A wy jedyne Spać do domu A kiejze się ty Mój świety Janie Ozenis Kiej sobie żonkę Kiej tę nadobną narais? Jest tu nadobna Jest Marysienka Zostanie Bo se Pawełka Bo nadobnego dostanie Jest tu nadobna Jest Kasinecka Bo se dostanie Nadobnego Jasiecka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.10.14, 20:36 Nasza izba umajona, Tatarakiem obstawiona, Tatarakiem, wodną trzciną I czermuchą i kaliną Zielone Święta ! La, la, la, la! Maju, maju, świeży gaju, Pachniesz ty dziś w całym kraju, Niosą chłopcy gałązeczki, Wiją wianki panieneczki, Zielone Święta ! La, la, la, la ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.10.14, 15:05 Młodzian: A iest też tu między nami, Muzyka: tr a r a tra ra , tr a r a tra ra . Młodzian: Co ma buty z podkowami, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Chłop tęgi jak buk, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Mówi do żony przez ścianę: puk, puk — puk, puk. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Siedzi na ławie, tań c a mu się nie chce. Muzyka: tra ra tra ra , tr a r a tra ra . Młodzian: Dopóki go dziewucha nie rozłechce. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Ma po ła tan ą koszulę, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Dajmy mu od Zw y rtk a Hanulę. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:47 Czy też u was jak tu u nas Jest ta sama gadka? Że tak miła twoja chatka Jak rodzona matka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:48 A nie twoja chatka cudza To już ani trocha Nie jest miła człowiekowi Jak gdyby macocha Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:49 Nie bimy się, nie bimy się Bo nas będzie boleć Lepiej że się pogodzimy To Bóg będzie woleć Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:49 Wszak z miasteczka siekiereczka Że nosi toporzydło A jak sobie pomagają Choć nie żyli blisko Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:50 Pięknie dziatki się bawicie Jeno sukienek nie drzyjcie Bo to teraz nie po temu Łokieć płótna po złotemu Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:52 A ja już nie proszę Boga O dom ani krowę Jeno żeby dał mi rączki Do roboty zdrowe Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:52 Oj żebym ja jadła, piła Wyspała sie, nie robiła Rosłabym ja, rosła A w świat z torbą poszła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:56 Oj, robisz ty robisz Jakny nie robiący Oczy prawie bolą Na ciebie patrzący Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:58 Od roboty bolą ręce Bolą cię i boli Tacy po swej piersi drażnią I noszą tłomoki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali 19.11.14, 13:59 Niedziw próżniakowi Że bogactwa pragnie Pracować nie umie A żyć chce paradnie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:38 Na Dzień Świętej Barbary Dzisiaj po calem świecie się raduja., Gdzie tylko jacy Gómicy pracuja., By podziękować za dary im dane Od Boga w tem roku otrzymane. Z miłości niosa. Panu Bogu dary, Na ołtarz Pański składaja. ofiary j Ażeby na dal uprosić u Boga, By Bóg oddalił każda zła to trwoga. Dziś się spółecznie do kupy gromadza., Z tryumfem wielkim w kościół się prowadza., Aby tam sp6lnie Bogu podziękować, A potem również spółem się radować. I my też Bracia Górnicy kochani W tem to dzisiajszem dniu tutaj zebrani, Tak jak do pracy gdy Rię zabieramy, Dziś oto tutaj także przybywamy. Przed tem Obrazem dziś rok my tu stali, A Pana Boga gorąco błagali I również nasza. Patronkę górników, Czy to Bergmanów czyli to Hutników. Ażeby Pan B6g użyczył nam tego Skarbu, co w świecie mamy naj droższego : Zdrowia dobrego, a potem i siły, By Pana Boga i nadal chwaliły! Błagajmy Boga, by złe to oddalił, Od nagłej śmierci życie nam ocalił; Aby nam w niczem złe nie uszkodzłlo, A szczęście żeby nam tylko służyło. Byśmy na skarby zawsze też trafili, A przełożonych r6wnież zawsze czcili, Byśmy z miłością zawsze pracowali, O Panu Bogu nie zapominali! Naszego Staj gra byśmy szanowali, J ego rozkazów pilnie też słuchali; Pracujac szczerze tak jak się należy, Z tem przedsięwzięciem niech dziś każdy bieży. Na ono miejsce Bogu poświęcone, A będzie serce dziś rozweselone; Gdy się udamy szczerze tam do Boga, Pewni będziemy, że nas minie trwoga. Tak teraz w końcu górnicy kochani Oddajmy głos nasz Bogu tu w poddani; Święta. Barbarę prośmy o wstawienie, W tem roku także złego oddalenie. Panu Stajgrowi niech Pan B6g udzieli Zdrowia i szczęścia, by w tem roku mieli Skarby otwierać, tak jak otwierali, Abyśmy spółem jeszcze pracowali. Udziel o Boże o co Cię prosimy, O Matko Boska do Ciebie biegniemy j Święta Barbaro módl się ty za nami, Uproś i wstaw się za twemi sługami. Tak teraz wspólnie głosem na ostatku, Wołajmy trzykroć jeszcze do przydatku Gltick auf niech będzie, Gliick auf przed obrazem, Powtórzmy Gltick auf jeszcze wszyscy razem. -- Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:42 Dzisiaj się tutaj cieszmy: Gllick auf! Gllick auf! Co w świętej ziemi robimy: Gllick auf! Gllick auf! Gllick au£! Górnikami nas mianuja., Gllick au£! Gllick auf! Szczęścia nam winszują Każdy co G6rnika znaje: Rękę mu swoję podaje: Nawet żona Gómikow-a: M6wi mu te same słowa: I dzieci się z nim rozstaja.: Gllick auf jemu powiadaj a. : W drodze gdy się z kim zobaczy: Te same słowa dać raczy: Gdy do cechenhauzu włazi: Gllick auf słowa swe wyrazi: Stajger go tu recytuje: Jestem! on się tam mianuje: A jak Stajger recytuje: Idźcie z Bogiem rozkazuje: Każdy się też do drzwi bierze: Będąc teraz w dobrej wierze: Na szyb przyjdzie ku drabinie: Złazi zaraz w t j godzinie: Wprz6d się żegna niźli złazi: I krzyż Pański tu wyrazi: Teraz drabiny się chwyta: Nie ogla.da ani pyta: A gdy przyjdzie do swej pracy: Z kamratem się swp.m zobaczy: :M6wi mu co tu nowego: Złego albo też dobrego: Słychać w kopalni lub w przodku: Czy się znajduje w porządku: Naczynie: kilof, opata: Czy idzie dobrze robota? Gdzie klin, perlik się znajduje? Czy strzeladła potrzebuje: Jeśli świedry szarfowane: Jak godziny zrychtowane: Wiele godzin się rachuje: C y wszystko dobrze sztymuje: Jeśli porza.dek stary maja.: Slepry się nie ocia.gają: Jaki dęg Stajger zostawił: Czy ich ganił albo sławił: Jeśli idzie do kopania: Albo będzie do strzelania: Kamrat mówi, że tam będzie: 'Vidział wszystko we swem rzędzie: Naczynie przy przodku stoi: Roboty się niech nie boi: Perlik i klin też tam leżą: Ze świedrami ślepry bieża.: Do kowala by szarfował: Bo ich będzie potrzebował: Weźmij sobie dynamitu: A daj dziurę i tam i tu: Masz godziny powieszone: Trochę przykrąć w prawą stronę: Mamy je mieć w naszym przodku: I to prawie na pośrodku: Stajger odszedł Bergman dumie: Co też robi żona w domie: Stary, przodek jak bywało: SIeprom się jechać nie chciało: Stajger dobry dęg zostawił: Przodek się także poprawił: Przeto kamrat pilnuj swego: Byśmy dostali dobrego: Geltaku się spodziewali: I po trzy marki dostali: Przyjdzie Stajger 00 Bergmana: Mówi Gliick auf: już od rana: Witam pana Staj gra mego: Mam tu dzisiaj coś nowego: Galmall-krnszec się poprawii: - Lecz mnie klopotu nabawił: Bom tu widział w ich osobie: Pana Stajgra świecił sobie: Nic nie m6wił tylko dali: Szedł, my mu się przygla. dali : Stracil nam się trochę dali: Myśmy się też obawiali: Czy to skarbnik jest w naturze: Albo nam się w oczach bzdurze: Stajger się śmiał do rozpuku: Mówił: stary ty górniku: Nie wierzże ty we skarbnika: Bo tu niema wycuźnika: Żeby tu w grubie przebywal: I Stajgra tu zastępowal : Tylko pilnuj swej roboty: Bo ślus na przyszła. Sobotę: Gliick auf Stajger wreszcie m6wi: A idzie ku wychodowi: Stajger odszedł Bergman dumie: Co też robi żona w domie: I W tem go bierze tu drzymota : On się ze snem tam szamota: I tak. mu si w głowie broi: Ze znów Stajger przy nim stoi: On przeciera swoje oczy: Aż sobie dobrze zobaczy: Lecz już nie widzi żadnego: Tylko przodek twardy jego: O mój Boże cóż się stało? Miękkie było a stwardziało: Bierze lampę obaczuje : Jeśli też gdzie nieco czuje: Lecz wszystko tak skamieniało: Onego zafrasowało: Cóż my Górnicy poczniemy? Jak się na ślus obejdziemy: Gdy nie będziem mieć roboty: Użyjemy to sromoty: Tak całą szychtę pracuje: Aż go kamrat ablezuje: Cóż nowego kamrat m6wi: Czy będziemy wnet gotowi: Naszą robotę skończemy: A do ślusu się weźmiemy: Kamrat mu przodek przedstawia: Nowego smutku nabawia: Cóż się stało z ta. robota. 11 Bez pieniędzy ze sromota.: P6jdziem do domu o m6j Boże! Któż nam w tej biedzie pomoże? Przeżegnał się, oczy wznosi: I Boga o pomoc prosi: Potem swe łachy zebłóczy: Na ustroń kładzie przed oczy: -- Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:45 -2- Sznaps, wurszt i kawałek chleba: Cóż więc Górnikowi trzeba: Teraz się bierze do pracy: Lecz dzisiaj wszystko inaczy: A gdy się juz napracował: Miał chęć aby też skosztował: Sznapsu, wursztu i też chleba: Bo już słaby Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:48 Wasza Ojczyzna Szlązka jest nam miła, Cieszymy się wielce iże nas zrodziła; Onę to kocham i ważę jedynie, I już mnie cieszy nawet jej wspomnienie; Tu gdzie skarby wielkie mamy, Z naszej ziemi dobywamy, W tem się cieszymy, one kopiemy, Galman, rudę i kamienie, Kruszcze, węgle i w tej glębinie I blędę mają, Ojczyznę znają. Nasza Ojczyzna przy polskiej granicy, I jej to mowa nawet to dziedziczy, Z mlekiem wyssana zaraz od Matyni, KaMy o ziemi naszej dobrze mieni. Tu gdzie skarby itd. Nasza Ojczyzna Polsce była miła, Ona to mówi, że nas też spłodzila, Mowę nam dała, która. my władamy, Lecz także inne tutaj posiadamy. \ Tu gdzie skarby itd. Nasza. Ojczyznę Czechy posiadały, I wielką ufność w niej to zawsze miały, Lecz ta nadzieja wnet im się skończyła, Nie długo u nich ta ziemia bawiła. Tu gdzie skarby ita. N asza Ojczyzna smutku nabawila, Gdy jako perlę z korony straciła, Cesarzowa Marya Teressa, Miała o ziemię naszą to recessa. Tu gdzie skarby. Nasza. Ojczyznę Szlazkiem nazywają, Nawet Francuzi dobrze one znają, Także i 'Vłochy choć swoje piękności, Jednak tu większe mają wygodności. Tu gdzie skarby itd, · Nasz j Ojczyzny imię wszędzie znane, Z produktów, które tu zta,d rozsyłane, Cynk, ołów, srebro, czarne dyamenta, Co wydała już nasza ziemia święta. Tu gdzie skarby. Nat-;zą Ojczyznę i za morzem znają, I o,nę za czarująeą podziwiają, Ze tyle skarbów posiada to ona, Ta perła niegdyś Teressy stracona. Tu gdzic skarby itd. Nasza Ojezyzna Szlązka ma to dzieci, Najwięcej do swej :Matuchny ich leci, Macochą brzydzą od niej uciekają, Swoich Pasterzy w uczciwości mają. Tu gdzie skarby itd. Nasza Ojczyzna niechaj bęuzil' dalej Szlązkiem, my będziem zawsze z nią trzymali, Młody i stary w szczęściu i pokoju, Z nieprzyjacielem nawet w polu boju. Tu gdzie skarby itd. -- Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:52 Cóż g6rnikowi trzeba gdy do kopalni idzie, Oleju, w6dki i chleba to zapomni o biedzie, Te wt-;zystkie insze starania, Zostaną bez omieszkania, W domu gdy mówi Gliirk auf! Gliick auf! GliicIe auf! Gliick auf! 9 6ż Jeszeze potrz0buje górnik do swojej pracy, Zona jemu to szykuje on sobie to zobaczy, Lampę daje do ręki, siekiera tuż dla niego, A on Bogu czyni dzięki prosząc o łaski Jego. Gdy jeszcze inny leży w domu na swej pościeli, To g6rnik do pracy bieży niema czasem niedzieli.. Bądź z Bogiem żono miła ja już wychodzić muszę) Bo godzina nam wybiła Bogu polecam duszę. O łaskę prosić Boga, by mu przy pracy jego, Oddalił smutek i trwogę od wszystkich i od niego. A przyszedłszy do cechy siada na miejsce swoje Lecz niema już w niej uciechy m6wi Boga się boję: Stajger go ferlezuje on się "jestem" odzywa, Lampę sobie też szykuje i tego t-;ię podziewa. Trafi kamrata swego w przodku jeszcze przy pracy, To m6wi Gliick auf do niego i robotę zobaczy. Zdejmuje łachy swoje i na stronę kładzie, Boże daj mi łaskę Twoję nie dajże mnie zagładzie. A gdy się napracuje g6rnik w tej ziemi świętej, To się ku szychcie gotuje jeżeli nie był zdjęty. Od przełożonego to, kt6ry onych pilnuje, I także po przodkach lata o byle co strofuje. G6rnik szczęśliwie pracy dokonał na wierzch idzie, Czy tam we dnie czy wnocy zapomniał o swej biedzie. Już się na wierzchu widzi na nowo się tutaj cieszy, Nikim się nawet nie brzydzi i ku domowi śpieszy. A gdy przyjdzie do domu górnik po swej robocie, Powiada także każdemu o pracy i ochocie. Żona jego go wita na nowo jako męża, O pracy się jego pyta i to mu nadwyręża. On się myje, obł6czy a potem się posila, Bo to do brze dla człowieka w porządku choć niewiela. Na długiej rułce fajki czarny pies koło niego, Zakurzy i powie bajkę lub wypij jednego. Kanarek w oknie śpiewa dzieci mu wt6rują, G6rmk tego się spodziewa, że mu wszyscy hołduą Te wszystkie inne starania etc. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 17:54 Gluck auf dzisiaj my wołamy, Gluck auf! Górnicy dziś to śpiewajmy, Bogu chwałę za to dajmy, Gliick auf. Z radościa. dziś z serca wołać, Kto tylko moze wydołać. Bo się nam to wypełniło, Co w myśli dawno było. Trudne było zapocznięcie, Wtenczas oto w tem momencie. Kiedy Dasz pan Stajgef m6wił! Nie jeden też głową kiwna.ł. Lecz te słowa dobre- były, Na ziemię dobrą trafiły. Choć nie wszyscy to czynili, Jednak my to wypełnili. Dzisiaj święto obchodzimy, . Z tego się też weselimy. Ze ta fana poświęcona, Do Kościoła zaniesiona. Przeto g6rniey koehani, Którzyścic tutaj zebrani. Najprz6d Bogu chwałę dajmy, A potem też zawołajmy. Na8zemu panu Stajgruwi, I razem dobrodziejowi. Niech Pan B6g zdrowia dobrego, Udzieli zawsze stałego. Zawołamy wszyscy spólmu, Wiwat niech żyjemy wesolem. Sp6łem tutaj jak najdlu.iej. Niech nam wszystkim dobrze służy. Jak dziś jutro i tak dalej, Byśmy się wespół kochali. Nuż g6rnicy wszyscy spółem, Śpiewajmy teraz wesół kołem. Niech się każdy z tP.go cieszy, Do tak ,dobrego znów śpieszy. Niech poznaja. grubów :Matka, Która nawet do ostatka. Jej dzieci trzymają spółem, Cieszą się dzisiaj wef'ołem. Przeto jeszcze' na ostatku, Wołamy i to w przypadku: Gliick auf! __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 20:02 Górnicze żałobne życie, O tern wie każdy należycie wie Ze górnik w grobie pracuje, Grób sobie zawsze gotuje. Poznać to może górnika, I z oczu jegu już to wynika, fiłość pociąga do zif'mi, Zyjąc z nią jakoby z bliźniemi. Wielu się bardzo to boi, Grly nad szyhem górnicze m stoi, Już się jego serce wzdryga, Bojaźni wielkiej ulega. Rad słucha opisu tego, :Miasta onego podziemnego, Kt6re się w ziemi znajduje, I skarby tam 7.achowuje. G6rnik się tego nie boi, W Bogu ufa i mocno stoi, Pod ziemią Boga tu prosi, Do Niego swą myśl zanosi. Choć on mieszka jakby w grobie, Ubiera się też po żałobie, Jednak go każdy poważa, Choć blada też jego twarza. Z. g6rnika się wiele żywi, Nie jeden nad tern się dziwi, On żywi naprzód swą żonę, Dziatki swoje i też onę. Przyodziewa także stroi, Leczy czego się też nie boi, I lada jakiego strachu, Nie bój się miły bratku. Z górnika :i. Y ją hutnicy, R6wnież takie i rzerrieślnicy j Wielu to także furman6w, Małych i wielkich panów. Bo c6ż hutnik czynić będzię? Jeśli produktów nie nabędzie, Galmanu, węgla i rudy, Zadarmo są jego trudy. C6ż się to z kowalem stanie? Możesz mi powiedzieć m6j Panie! Cóżby czynili kowale? Nie było by ich to wcale. Z g'órnika i furman żyje, Choć koniem nie sobą pracuje, Niech żyjemy tutaj spółecznie, Jak dziś tak jutro bezpiecznie. Niech się tu spólnie cieszymy, Na zdrowie wszystkich pijemy. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:16 Siadajmy bracia do tego stoła, Będziemy pili to piwo do koła. Kluk, kluk, kluk gloria, Dzisiaj się żadnego nie mija. Siedzimy bracia już tu przy tem stole, Wypijmy sobie to każdy wesole. Kluk, kluk, kluk gloria, Ja pierwszego to teraz już pija. Sprzyjamy wszyscy temu to stołowi, Będziemy pili aż będziem gotowi, Kluk, kluk, kluk gloria, Ja następujący już pija. Tego to stoła wszyscy to szanujcie, Na Rogo przyjd7.ie, pić mu nie zabrońcie. Nie rozlewajcie tutaj po tem stole, Tylko my pijmy też wesole. Jeżeli kt6ry nieco też rozleje, W po.rządku niechaj wszY8tko się to dzieje. Niechaj to kelner coprędzej pościera, Gasthaus niech na to gęby nie otwiera. Bo nasze grono dzisiaj się tu cieszy, Każdy to do nas przeto nieehaj spieszy. Bo my wesele wesoło dzisiaj odprawiamy, Pomiędzy nami jednego brakuje. Patrona tego co nam dzisiaj daje, Niech z nami śpiewa i to też niech znaje. Więc bracie, kt6ryś tutaj między nami, Brzękamy tobic wszyscy kieliszkami. Niech z nami żyje ten to nasz kochany, Dziś od nas wszystkich jeden to obrany. Na zdrowie twoje teraz to pijemy, . Szczęścia dobrego tobie winszujemy. Zyj _ z nami bracie niech ci się obraca, Kurka a głowa nigdy nie zawraca. Do końca z nami niech się każdy cieszy, A potem do dom nieehaj się pospieszy. Niech trzeźwym będzie i też nim zostanie, Niech każdy widzi i przyzna mój Panie. Już poprzestajmy dziś tego to picia, Boby szkodziło naszego to życia. Wiwat w ostatku, wszyscy zawołajmy, Bo już w głowach dosyć mamy. Kluk, kluk, kluk gloria, Już nasza uciecha pomija. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:18 smutno mi się dzisiaj czyni, W moich oczach mi się mieni, ędy tego piwka skosztuję, Załość w mem sen u to czują Zawsze mi to przypomina, Że w tem piwku jest ta wina, Ze już wielu tu zginęli, Co to piwko ze mną pili. Piwko, piwko a nie woda, , Człowiekowi to przygoua, Seiągna..ć może o mój Boże, Któż mu potem wtem pomoże ? Piwko, piwko co ty czynisz '( Ma.dreg o szalonem mienisz. I do ziemi go naginasz, Że jest z niej mu przypominasz. Piwko, piwko co raz bardziej, W oczach się ćmi i też marzy. Już cię nawet i nie widzi, Jednak się toba. nie brzydzi. Piwko, piwko dla człowieka, Który ciebie nie ucieka. Wieleś już złego zrobiło, Męża z żoną pogorszyło. Piwko, piwko choć byś chciało,- M6wić z nami jeszcze miało. My się już to ba. brzydzimy, Bo trzeźwemi zostać chcemy. Piwko, piwko me kochanie, C6ż się' teraz z toba. stanie. Gdy ja ciebie pić nie będę, I ciebie się już pozbędę. Piwko, piwko me kochanie, Za mnie dziesięciu dostanie. Ja się traeę to od Ciehie, Nie ujrzysz mnie już przy sobie. Piwko, piwko już odchodzę, Moje słowa Ci przywodzę. Z tobą się już rozestaję, Pewne słowo tobip. daję. Piwko, piwko choć byś miało, I na iłohrze już skwaśniało, Już cię dziś pić nie będziemy, Bo do domu wQdrujemy. Piwko, piwko smutno tobie, Leżeć wtem heczczal1em grobie, Wolałobyś u człowieka, Co cię kocha na cię czeka. Piwko, piwko już przestaję, Tobie odpoczynek daję. Tam w piwnicy w tern drzeweczku, Spoczywaj jako wyro beczku. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:21 Dalej dzieci, bo nam leci, Czas ucieka wieczność czeka, Dalej my się zabierajmy, A dłużej tu nie czekajmy, Bo faska już jest wypróżniona, Jakżyż może być znów napelniona, Któż jest taki chętliwy, A w kasie szczodrobliwy, By m6gł znowu dać tego, Piwka kochanego, Dla k6łka naszego, Które chore się znajduje, Bo piwka brakuje. Dalej dzieci bo nam leci, Czas ucieka wieczność czeka, T pr6żną faskę wyprzątniemy, Bo z pr6żnej nie nalejemy, Bo ani Salomon z pr6żnego, Nie nalał kubeczka malego, Któź jest taki chętliwy, A w kasie itd. Dalej dzieci bo nam leci, Czas ucieka, wieczność czeka, Któż się odważy to tego, Naczenia tego próżnego, Aby to było wyniesione, Pełne zn6w bylo wprowadzone, Któż jest taki chętliwy itd. Dalej dzieci bo nam leci, Czas ucieka wieczność czeka, Gdy się nie znajdzie taka dusza, Powinność nasza to nas zmusza, Abyśmy się wsp6lnie zebrali, Na pełna. faskę naskładali, Kt6ż jest taki chętliwy itd. Kelner niech się postara, By miał ta stara miara, By m6gł znowu nalewać, Już faskę kulają, P]ac achtullg wolaja., Faska już anstekowana, B dziem pić do rana, Któż jest taki chętliwy itd. Dalej dzieci bo nam leci, Czas ueieka wieczność czeka, Juź do pełnej zasiadamy, Tak się spółpm dziś kochamy, Bo nam dzisiaj piwo smakuje, Widełki n6ź Gasthaus szykuje, Tylko nam brakuje tego, Co jest naj główniejszego, Monety lVIarkusowej. Gasthaus niech daje, Piwo, wursty kraje, Bo kasza już zrychtowana, BędzieID pić do rana, Albo także do białego, Cóż komu do tego. Kt6ż jest itd. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:24 Nuż bracia do piwa tuż Do piwka bawara, niech żyje ta WIara Że sok piwa - kto zażywa Ten niech żyje piwo pije. Nuż bracia nuż do piwka tuż Bo piwko dobry znak, Ch06 miewa gorzki smak, Jednak służy W głowie burzy, W oczach zaś ćmi gasthaus się kpi. Nuż bracia nuż do piwka tuż Wypijmy to piwo bo kelner nalewfł. Już sprycuje i rychtuje, Już przynosi pardon głosi. Nuż bracia nuż do piwka tuż Do soku z jarzyny ten sok to jedJlIY. Gdy się pije, to utyje człowiek każdy, Sok to ważny więc go pijmy. Nuż bracia nuż do piwka tuż, Bo piwko nie woda, wypijmy i zgoda, Aż się mieni w swej czerwieni. Piwko dobre aż się mieni w swej czerwieni. Nuż bracia nuż do piwka tuż, Bo nam się zepsuje czas nam ulatnia, Do wieczności i nas gości rozpędzuje, Ku domowi spoczynkowi. . Nuż bracia nuż ku domu już Wszyscy się zbierajmy gasthaus zawołajmy Niech zrachuje i spisuje koniec temu, Dzisiajszemu piciu temu. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:25 Wesoło dzi wesoło dziś mamy, Cóż nam szkodzi cóż nam szkodzi, że śpiewamy. Wesoło śpiewajmy piękna jest młodość, Ach piękna piękna p6ki ją mamy. Tak jeszcze raz społem nucim wesołem. Śliczna jest ona doka.d nie przej dziona. Lecz nie długo my się cieszyć mamy, Więc jeszcze raz sp6łem zaraz powtarzajmy. Już się śpiesza. z nami cieszą sp6łem, Jeszcze choć raz powtorzyć zaś to wesołem. Młody oto niby złoto miły, W ięc też śpiewa dusza żywa z całej siły. Jak róży kwiat, kocha to świat cały, Radość taka to młodziaka już z tej chwały. Młody bywa jakby ryba w czystej wodzie, On raduje wyskakuje po swej modzie. Młody lata mówi teraz świata, Użyć trzeba, jak potrzeba póki lata. Młodem służa. zmysły burza. często, Lecz nie skorzej, złe się mnoży bardzo gęsto. Lecz nie długo, sił ubywa wiele, Mlodość traci starość płaci co świat śmiele. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:28 O jak nam dzisiaj wesoło, Ześmy się tu zeszli w koło; Wespół z tobą pom6wimy, I nieco też wypijemy, Lecz z miernościa. i porza.dku, By nie leżał, który w kątku, Boć to na nas nie pasuje, I harakter nasz nam psuje. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:28 Myśmy' Boskie to stworzenie, Chrońmy się tego spodlenia, Bo cóż gorszego być może, Jak gdy człowiek pyskiem orze. Albo też nazad odwraca, Pies mu kłać kłaó to zapłaca, Gorszy niż bydlę być może, Taki człowiek o mój Boże, Który rozum sw6j utraci, A ze winiami kamraci, Bo i w błocie to się wala, N a wszystko złe on zezwala. Z towarzystwem się nie zgodzi, Z drugim się wnet za łeb wodzi, Albo sam po łbie dostanie, Bo to płaci tak mój Panie. Wnet na nim do drzwi wyjadą, A na skórę mu nakładą, Hupu cupu m6j pijaku, To masz jeszcze do przysmaku. Więc my na to pamiętajmy, Nigdy się nie opijajmy, Choćby kto chciał złotem płacić, Nie daj my się bałamucić. Wiernie na honor trzymajmy, Od pijaństwa uciekajmy, Tylko co człekowi służy, Na zdrowie, a nic już dłuży. Tak w ręce zajdle chwytajmy, Lecz piwa nie oźlewajmy, Tylko do dna aż samego, W ypróżniejmy Bawarego. ___ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:31 Szlązakiem jestem zrodzony: Wychowany i ochrzczony, Zawsze mi to znakiem, Żem zrodzony jest Szla.zakiem. Choćbym był kr6lem obrany, 'V purpury drogie przybrany. Ministrami choćbym rza.dził, Nowe prawa rozporządził. Choćbym Jeneralem został, N ajwyższyj godności dostał. Armie wojska bym prowadził, Miasta w powietrze wysadził. Choćbym skarby też posiadał, R6żnemi językami władał. Bym zwiedził i cudze kraje, To jedno mi pozostanie. Choćbym morzem wędrował, O wszystkim się wywiadywał. Bym przyszedł do Ameryki, Będa. moje to okrzyki. Choćbym przeszedl tam i Chiny, Nie będzie ze mnie człek inny. Bym Austryą gdzie złoto, Wynalazł skarby w niej oto. Choćbym szedł w p6łnocne strony, Tam gdzie w lodach maja. domy. Gdybym na wyspach Englandu, Przyczynił im tego langu. Choćbym w Konstantynooplu, Bił Turka na ich polu. We Francyi bym pił wina, To mi tylko przypomina. Bym we Włochach miał ogrody, Owoce dla mej wygody. Albo we VV ęgrach węgFL;yna, To mi się ani zaczyna. Bym w Austryi góry zwiedził, I wszystko na nich wyśledził. Choćbym w miasteczkach miał pałace, Za ojczyzną serce skacze. Pod ziemią choć zatrudnienie, Mam z miłości to wspomnienie. Choć przy ogniu gdy praeuję, I tam w sercu miłość czuję. W ubóstwie choć się znajduję, I tutaj to o tem czuję. Oto! i tu w tem to gronie, MiloŚĆ w sereu moim płynie. · Choć tę szklankę tr/'ymam w ręce, Piwko w czerwonej sukience. Gdy do domu iuę mego, Choć bym znalazł co nowego. Gdy już w domu moim bywam, Wesoło to jeszcze śpiewam. A gdy koniec życia przyjdzie, Wszystko ode mnie odejdzie. Lecz gdy stanę to przed Tego, Sędziego sprawiedliwego. Tam się Szlązak nie obstoi, , Gdy wiele złego nabroi. Ani Szązak ani inny, Tylko, który jest niewinny. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:34 Świat okrągły nam się koli, Czy w szczęściu czy niedoli, Dni mijają bieżą lata, N as zwodzi tu piękność świata. Piękność ona, która nie czeka wieczora, Lecz w pięknym poranku wychodzi ona. Albo w południe już nam ucieka, Nawet godziny nie odwleka. Dziell nastaje w swoim kole, Nam otwiera piękne pole. My się temu radujemy, Lecz tam mało skutkujemy. Tu się w drogę zabieramy, Lecz o tem nie pamiętamy. Ze ona - omyli może, Cóż nam wszystko to pomoże. A gdy my już cel trafili, Z czego my się weselili. Ze nam Bóg pomógł do tego, Trafić miejsca kochanego. Ześmy się zeszli spółem, Więc teraz oto wesołem. Głosem sobie zaśpiewajmy, I ręce także podajmy. Na zgodę bracia koehani, Kolegowie to wybrani. Chcemy pospołu jednego, Na zdrowie wypij każdego. Na zdrowie nasze klupnijmy, A wszyscy wraz to wypijmy, Aby nam to nie skwaśniało, Albo komu pozostało. Więc to do dnia jednem torem, Naśladuja.c tych to wzorem. Którzy radzi wypijają W miłości siebie kochaja Bo miłość miasta buduje, Niezgoda one rujnuje. Pycha się w porę podnosi, Niedługo jałmużny prosi. My tylko żyjmy w miłości, Chcemy się kochać do starości. Wiwat więc teraz wołamy, Niech żyje grono śpiewamy. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.12.14, 21:35 Ty, ty leżysz mi na sercu, Ty, ty w umyśle, Ty, na pięknym kobiercu, Co miłość moja pośle. Ja ja ja ja co miłość moja pośle. Więc my się raduj w tej oto godzinie, Gdy przy piwie i też przy winie, My tutaj siedzimy, wesoło pijemy, 'N miłośei z soba. tu żyjemy. Tak, tak jak cię miłuję, tak tak ty mnif' także, Ja, ja w sercu mem czuję, Czy prawda być to może, Ja, ja i t. d. . Ach, ach ty mi nie wierzysz, Ze że cię miłuję, Lecz, lecz łatwo to zmierzysz, Na miłość odwołuję, Ja, ja i t. d. Cóż, c6ż rozła.czy6 może, To to nasze grono, Bo, bo woda ni morze, By miłość rozła.czono, Ja, ja i t. d. Tak, tak niechaj i dalejz To, to się nie straci, By, by wiedzieli mali, Ześmy w miłość bogaei, Ja, ja i t. d. Więc, więc wypijmy spółem, To, to piwko, które- jo, co czyni wesołem, Bo miłość w nas to gore,__ Ja, ja i t. d. J6ż, c6ż jeszcze potrzeba, nam nam do miłości, Tak, jak wurstu i chleba, Zyczem sobie z szczerości,. Ja, ja i t. d. fu, tu w tern miłem kole, Być być nam potrzeba, fu, tu śpiewać wesele, Podnośmy głos do nieba" Ja, ja i t. d. A, a potem Cygary , też też na ostatku, Toć, toć miłe ofiary, Wojtku masz w przydatku._ Ja, ja i t. d. Już, już śpiewu przestajemy, Bo, bo gardło boli" Na, na odwilż podajemy, Tylko pijmy powoli, Ja, ja ja ja tylko pijmy powoli. __ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.12.14, 00:38 Mówi Kuba do Jakuba Słuchaj mój sąsiedzie Pogardziłem wódką, piwem Dobrze mi się wiedzie Kto alkohol pije Tego we dwa kije Łupu cupu cupu łupu Niech w trzeźwości żyje! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.01.15, 20:31 Minęła babie lat kopa, Poszła za młodego chłopa Ojże biedny, biedny chłopie, Wpadłeś jak szczygieł w konopie. Chłop pijany szedł z jarmarku, Baba stłukła go po karku. Nie frasuj się, mój Ignacy, I u państwa nie inacyj wyje kruczek, wyje w budzie, Zmiłujcie się dobrzy ludzie. . . . Tak mnie gnębi kobiecisko, Że aż z żalu wyje psisko! Nie poszyłeś strzechy Maciek, Teraz pułap w izbie zaciekł !u Cieknie pułap, niech ta cieknie, Może baba m i ucieknie. Żebym dożył tej uciechy, To obdarłbym resztki strzechy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.15, 18:18 Hej, niedziela dzionek miły, Człowiek sobie hula, A gdy w nocy wraca z szynku, Biorą go do ula. Gdy szczęśliwie go to minie, Przy niedzielnem święcie, To go baba na witanie Wygrzmoci zawzięcie. I tak źle i tak niedobrze, Sam nie wie, co woli: Czy się1 spotkać z miotłą baby, Czy z pięścią patroli. *** Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 16.03.15, 19:55 PRZEZ ISTEBNĄ Przez Istebną cesta cymbrowano, stoi tam dziyweczka, moja galaneczka uplakano. Nie płacz ty, dziyweczko, nie starej się, uwij se wióneczek, uwij se wióneczek, a wydej się. Jako by jo sie też wydowala, kiedy ni móm owsa, kiedy ni móm owsa, kóniom siana. Niedaleko cesta od miasteczka, nakupiymy owsa, nakupiymy owsa i sianeczka. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 16.03.15, 19:56 Chodziła dzieweczka po puńcowskiej roli, bardzo ustarana, bardzo uplakana, że ją glowa boli. Nie placz, ma dzieweczko, nie narzykej na mie, siądę na koniczka, pozdrowię taciczka, weznę de do siebie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 16.03.15, 19:57 Już ja więcej przez granicę maszerowal nie będę. Miłowalem szwarne dziewczę, milować już nie będę. Już mam pinkiel spakowany, już mi leży na stole, wynieś mi go, moja mila, wynieś mi go na pole. Nie wyniosę, nie wyniosę, nie będę wynaszala, lepiej bym de, mój syneczku, lepiej bym de nie znala. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 16.03.15, 19:58 Mamulko moja, boli mie głowa, odeszeł mie mój syneczek. pociecha moja. Nie doł mi płakać ani się smucić, obiecoł mi za trzy lata znowu powrócić. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 16:18 Ohlop babie na to "Jakoż ci to pedzieć, "Tociech roz widziol, choć w nocy na jawie "pod Bożom Mękom to pierzyństwo siedzieć "podobno byla do gonsiora prawie" "N o toż sie skowej w piekarnioku chopie "jo sie za ciebie do lóżka poloża, "a kiej mi gonsior ta dusza wydropie "to niech sie już tam dzieje wolo Boża". Już baba w lóżku, choć strach miala w duszy, wiedziala iże z śmiercią bloznów niema, to też wciągnyla aż za same uszy, pierzyna mocno rękami obiema; Każdy zaś pampoń rod jest poszpasować co Zdechlikowi widać było z miny, wienc zamiast wom sie w piekarnioku skować po cichu grochem posypol deliny (podłogę). A kiej już baba do śmierci tak skora z niecierpliwością na Kostucha czeko do izby wpuścil po cichu gonsiora, a som sie skowol łóżka niedaleko. Oiup, ciup, ciup, ciup, gonsior glodny może, groch z delin wartko do ziarnka wydzióbol; a kej już braklo, polazl aż pod loże i mocno baba pod pierzynom skubol, Baba ze strachu boroka sie poci.. . na colki gordziel (slyszeli sonsiedzi) wrzeszczy: "Dyć chlopa weźcie, moi zloci, bo wom ten ślimok w piekarnioku siedzi". Ohop na to z śmiechem: "Ty giżdzie djosecki "trocha by ci sie kryjom - lejom zdało. stowej gibko bo ci dźwigna kiecki... To tak u ierać za mnie ci sie chciało?" Ohopek jak ryba wyzdrowiol wom potem i żył lot jeszcze możno ze dwie kopy A joch zaś bezto bojka spisoł o tem, by nigdy babom nie wierzyły chlopy. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 18:36 Wyrywamy ziemi zazdrosnej Węgla czarnego sześciany. W sztolniach, w kopalniach ó ściany Dzwonią żelaza żałośnie. Ziemię musimy ryć czarną W wiecznym pośpiechu pracy: Maszyny wołają pok,armu Syren fabrycznych płaczem. Rozwożą po morzach i ziemi, W windach, lew,arach, parowcach, Wydobyte rękami naszemi Węgiel z Katowic, Sosnowca. Światło, co świeci na stole, Ciepło dziecinnych pokoi Niech wspomni ci, chłopcze, niedolę Naszego trudu i znoju. Ukryci w mroku podziemi Nie znamy słońca uśmiechu, Wiatru, co szumi nad nami, Traw pachnącego oddechu. Czy słyszysz te dźwięki stłumione, Pod ziemią jak żywej krwi tętna, Prac.a cierpliwa namiętna Uderza, jak serce zmęczone. Jak wiele ludzi poniosło Ten długi i ciężki trud, Ażebyś ty mógł wyrosnąć I pracą spłacić swój dług; Z nad książek i podręczników Wznieś głowę, aby pomyśleć O czarnych rękach górników, Które masz kiedyś uścisnąć. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 20:39 Z PIEŚNI O ŚLĄSKU Miarowym idą krokiem węglowi, zapyleni - górnicy, robotnicy, niezmiernie utrudzeni - latarki przygaszone hojdają się przy pasie, idą - rosnącą rzeszą - w bezgwarze, w bezhalasie - źrenice wyostrzone, czarne, obwisłe ręce - i szrama zaciętości przy zaciśniętej szczęce - - raz-dwa - miarowy stukot - - powoli - coraz bliżej - - raz-dwa - tak idą ku nam jakby z chmurzystej wyży - raz-dwa - a coraz wyżsi rozrośli - wyraziści - - już słychać rytm oddechu i poszum źdźbeł i liści pod zachód idą słońca rosnącą wzwyż gromadą- - ich cienie przeogromne w niebo przez kraj się kładą - i bliżej, coraz bliżej - na zmierającej dobie - idą pątniczym traktem, olbrzymiejący w sobie - Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.08.13, 20:41 jak las; jak bór, jak chmura wwichrzają się nam w oczy - - już przez nas - poprzez ścięgna korowód zwarty kroczy - przez ciała, przez wnętrzności, przez czucia i przez myśli - - stopy - ramiona - twarze - - obraz się mgli i kryśli - płomieniejące koła - oczy - i ust kwadraty wężowe błyskawice jak rozżarzone baty - wrastają w nas i pełnią krwią skwarną nasze żyły - mózgi się zwarly z sobą, żrenice zespolily - l)ól wielki! nagła błogość - - krwie tętnią - krwawe dzwony - w tym cudzie wzrastającym - w potędze zespolonej - i już idziemy razem - rytm jeden, wspólne kroki - jak rzeka, co wchłonęła górzyste dwa potoki - Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.08.13, 16:44 1.Jeszcześ ty dziół - cho w piasku grzeba- ła. Tu - żeś się me - mu ser-cu u - zdo'-ła ci mówił. rOBnij mała.żebys mi się podobała.]o ci mÓWił, Śnij mała.Kochanko moja! 2. Drugi roz-eś mi się dziołcho uzdoła, kiedyś w kościele przy mnie klęczoła. Jo ci mówił itd... 3. Trzeci roz- fŚ mi się dziołcho uzdoła, kiedyś na polu gąski pasoła Jam się tobie przypatrywoł, w sercu moim zapisywoł Jam się tobie przypatrywoł, kochanko moja. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.08.13, 16:45 2. Ej, pasła, pasła aż do wieczora, i przyszedł wilczoszek, porwał gąsiora, tralala... -3. I przyszła do dom mama ją bije, kaś dE.ła gąsiora?: "W dunaju pije", tralala... 4. Na naszym polu święty krzyż stoi, tam się ma miła do ślubu stroi, tralala... S. Jak się stroiła, bardzo płakała: "Ach Boże, mój Boże, cóżem doczkała", tralala... 6. A dwuch ptaszkowi e ją tam cieszyli, "nie płaczże miła, już jedzie miły", tralala... ,," _, 7. Ej, jedzię, jedzie i już przyjechoł, i śloz s konisia i tak zawołoł: tralala... - v," "'S. EJ, cińżki, cinżki jest kamili młyński, a jeszcze cinższy jest stan małżyński, tralala... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:07 Radośnik, radośnik ej to wesoły dzień ej bo się narodził hutnikowi syn Hutniku, hutniku podarzyło się wiem Bo już do roboty niy pójdziesz som Radośnik, radośnik ej to wesoły dzień Kiej wom sie znod w domu taki wydarny syn Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:11 Zaczynajże ty Dawidzie lutnią wesołą Niech się cieszą wszystkie panny w niebieskie koło Niech każda po wieńcu swemu oblubieńcu Daje pokłon swemu dziedzicowi prawdziwemu Która nie chce robić Która nie chce żąć Poszlemy do drzika Domy skóry sjąć Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:13 Górnicy, górnicy otwierajcie wrota Wieziemy wam zięcia ze szczerego złota Wydźżie panna młodo, wyjdź na powitanie Dzisiaj ci się górnik za męża dostanie Bo ten twój kochanek w kopalni pracuje Żodnego grosika on ci nie zmarnuje Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:17 Mamulko śpicie, wy nic niy wiycie Dziś moje wesele Gdybyście wstali i rozmawiali o moim weselu Choćby jo wstała, porozmawiała Nic ci nie pomoże Błogosławieństwa ci dać nie moga Bom ci go już dała Jakech na łożu, jakech na łożu Śmiertelnych leżała Idźcie drużbowie, idźcie drużeńki Idźcie do kościoła Przywiydźcie wy mi moja mamuliczka bo mi ją tu trzeba W kościele ich nie ma, zjadła ich ziemia Boże ach, Boże mój Którz mi poprawi, któż mi poprawi Wianeczka na głowie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:19 Za Raciborzem siedem mil Tam się łączka zieleni A na tej łączce leszczyna A pod leszczyną dziewczyna Tam swoje włosy czesała A jak czesała, płakała Ej włosy, włosy, włosiste Służyliście mi zaiste Teroz mi służyć nie chcecie Pod bioły czepiec pójdziecie Pod bioły czepiec, pod chusta NIe póda wiyncy za drużka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:22 Jedzie zapust drogą a biyda po moście Starałt sie gospodynie co bydom jeść w poście Stoi w kącie beczka śledzi Niech każda je i w doma siedzi Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:49 Gre gre gre gregoły Dejcie dziatki do szkoły Już na drugiego Grzegorza Nauczą się ślabikorza Gre gre gre gregoły Puście dziatki do szkoły Puście dziatki do szkoły Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:56 W polu lipeńka, w polu zielona Listeczki opuściła Pod nią dziewczyna, pod nią jedyna Parę wianuszków wiła Ej, czegóż płaczesz moja dziewczyno Ach cóż ci to za niedola O nie płacz Kasiu, smutnaś po Jasiu oj będziesz go miała O mój Jasieńku, o mój jedyny Oj stała mi się szkoda Uwiłam ja ci parę wianeczków Zabrała mi je woda Moja dziewczyno, moja jedyna Nie starej sie ty o nie O mam ja parę białych łabędzi Popłyną one po nie Już jeden płynie po rokicinie Choćby był jak strzała Już drugi płynie, już drugi płynie Ale pociecha małą Łabędzie płyną, wianeczki ryną Ostra je woda garnie Moje wianeczki, z drobnej ruteczki Mam ja was stracić marnie Łabędzie płyną, wianeczki giną Ostra je woda niesie NIe masz wianeczka moja dzieweczka Już ja cię pocieszę Łabędzie wróćcie, serca nie smućcie Wianeczka nie przyniosły Jeno rąbeczek to na czepeczek Na twoje złote włosy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 22:59 Plon niesiemy plon w gospodarza dom żeby dobrze plonowało po sto korcy z kopy dało plon niesiemy plon w gospodarza dom Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:02 Biją się powstańcy do opolskiej góry A kule w nich sieką jak deszcz z groźnej chmury Przeleciała z pola malutko kuleczka zabiła, zabiła mojego kochaneczka Ty opolska góro, wcaleś nie wysoka a krem z ciebie spływa jak woda z potoka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:06 Powiadają ludzie, że na pańskim dobrze A tam trzeba robić aż się skóra podrze We dnie trzeba robić, w nocy sie opierać Jeszcze po cichuśku pańskie drzwi zawierać Przy młócce w stodole zima nam doskwiera A latem na polu skwar oczy zalewa Dają ci kartofli w skórkach gotowane I zgnitego śledzia ślepia wyleciane Dają kromkę chleba to są same ości Dają kęsek mięsa to są same kości Inśpechtorem orać, kaj najgorszo rola A dzieciem włóczyć kaj sie perz wywola Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:07 Nynej ty nynej Bo cie kolybia A jak ty mi uśniesz To cie odyńda Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:10 Dolina, dolina między dolinami Ojciec, matka nie wie co jest między nami Ojciec, matka nie wie ale ludzie wiedzą Straciłam wianeczek pod zieloną miedzą Koniarze, koniarze wyście konie paśli Tego mego wianeczka czyście nie znaleźli Znaleźli, znaleźli ale już nie cały Cztery fiołeczki z niego wyleciały Cztery fiołeczki, jeden karafijoł Który ci się będzie na głowie rozbijoł Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:12 Hej od Krakowa jedzie wóz za wozem Jak ja cie nie dostanę to przebiję się nożem Hej przebije sie nożem, hej utopi w Wiśle Hej żebyś ty wiedziała jak o tobie myślę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:14 Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy Gorzołka sie niy zaśmierdzi bo jom wypijemy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:18 Maryjanno ruszej sobom Bo mi ciężko tańczyć z tobom Lepej by sie przebić kołem Jak tańcować z takim wołem Cóż przebierosz tak szłapami Jakbyś miała na nich kamień Chwyćże sie mnie trocha niżyj Za to szłapy dźwigej wyżej Maryjanko ino żywo Zwyrtejże sie w prawo, w lewo Niech się całą wieś dziwuje Jak Maryśka se tańcuje Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:23 Przyszli trzy złodzieje Stanęłi pod oknem A ta nasza kaczmareczka Patrzy na nich bokiem Jedyn wloz do izby Doł sie zagrać walca A y kaczmareczko tusto Pódź zy mnom do tańca Idź Kuba na góra Bartek do stodoły A powybiyrejcie sie tam Te nojlepsze wory A jak pozbiyrocie I poładujecie Koniczka mi osiodłejcie Potym uciekiejcie Zostoń tukej z Bogiem Kaczmareczko tusto Mosz stodołka i komórka I stajeka pusto Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:25 Kaśka za piec, Maciek za nią Wywrócili ocet z banią Ocet ci tam jak to ocet Byle Maciek Kaśki doszed Ej Macieju, co robicie Dyć mi Kaśka udusicie Nie udusa nie udusa Jakech zacon, skońcyć musa Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:32 Jakech jo te konie pasoł Przyszła na mnie drzymota drzymo- drzymo- drzymota Wlazły konie do żyta Przyszedł do mnie chłop w kożuchu tego żyta gospodarz Co tu robisz ty szelmo Kiedy konie w życie mosz A jo niy jest żoden szelma Ino godnej matki syn Jezcze tego nikt nie rzekł Bych sie mu niy postawił Siedem lot żech wiernie służył Nic żeście mi nie dali Ino stary kapudrok Jeszczeście oń płakali A jo synek jest poczciwy Żoden o mie nic nie wie Już wom służyć nie byda Niech wom robi wto inszy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:34 Nie chodź Marysiu do lasu Bo tam leśnczy woła i krzyczy Nie chodź Marysiu do lasu A powiedz mamo czy młody Wezne koszyczek pójdę do lasu Będę zbierała jagody Jagody w lesie zbierała Było ją słychać po całym lesie Jak z leśnym se figlowała Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:40 Raciborski cuchthays szyfrem przykrywany Siedzi tam Elijasz cały zapłakany Siedzi on tam siedzi i siedział tam będzie Póki go kochanka wykupić nie przyjdzie Nie wykupi go tam pora tysiącami Ani nie wypłacze swoimi oczami Wzieni go szandary zakuli w żelazo Anie się obejrzy już go na sąd wiedą Dali mu tam chleba jak dębowy listek Jeszcze go pytali jeśli go zje wszystek Nie zjod on go wszystek leży tam pod drzwiami Co na niego spojrzy zaleje się łzami Raciborski cuchthays szyfrowe przykrycie Siedzi tam Elijasz mo na całe życie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:44 Żodyn tego niy wytrzymie co wojoczek musi choćby strzały z nieba prały maszerować musi Jak wojoczek maszeruje to mu piyknie grają Ubogeimu rekrutowi krwawe łzy padają Nie płaczcie wy mamuliczko iż koszula brudno Ubogiemu rekrutowi wyprać jest jom trudno Szczęśliwo jest ta mateczka co mo syna księdza Szczęślowo jest ta boroczka co ma go żołnierza Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:48 Hej górnicy, górnicy ciężko pracujecie I w tym czarnym obleczu do dom wracocie Gdy górnik rano wstaje do pracy się zbiera Żona mu chleb szykuje córka drzwi otwiera Zostań z Bogiem małżonko te słowa wymawia Idzie drogą, rozmyśla śmierć sobie przedstawia Gdy przyszedł do cechowni z kamratem się wita Sztygar wszystkim robotę za porządkiem czyta Gdy przyjechoł do przodku, spojrzoł na budynek Wszystko stoi w porządku, filar jako rynek Gdy rozmyślał te słowa co swej żonie mówił W tym mu lampa zgasła, węgiel go uderzył Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:52 Hutnik ci jo hutnik, hutnik od pradziada Umia zrobić wszystko dom sie wszędy rada Znom sie na pudlerce na wytopie stali Jakżem piec zapalił jeszcze sie dziś pali NIe boję się młota choćby mioł sto cali Jakbych roz nim wstrząsnął piekło się zawali Kotlorze tyż u mnie roboty się uczą Gdy od nich odejdę za wczas koniec buczą Przyjdę na walcownię chlopstwo ku mnie wali Naprow nom te walce żebyśmy nie stali Jo tylko popatrzę już te walce grają A cóż to za majster ludzie sie pytają Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.13, 23:58 Skrzypka, bas, piszczołka to cało kapela Na naszym starym hucisku grają co niedziela Czasem się tam zechce górnikowej dziewce Zadulić groczkom na diabelskiej skrzypce Czasem się tam zechce bali hutnikowi Zapinkać w gębie na drumli ku patykorzowi W Janowcu na placu u wójtowej studni Śpiewają tańcują aże ziemia dudni Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.10.13, 11:46 GDYBYM JA BYŁA Gdybym była ptaszkiem w gaju Śpiewałabym przy ruczaju Od wieczora do poranku I fruwała bez ustanku Gdybym była mała rybką Pływałabym sobie szybko Tam w rzeczułce na głębinie Lub gdzie cichy strumyk płynie Tam w rzeczułce na głębinie Lub gdzie cichy strumyk płynie Gdybym była zając mały Skakałabym przez dzień cały Tam gdzie pola, las i krzaki By mnie nie złapał zwierz jaki Tam gdzie pola, las i krzaki By mnie nie złapał zwierz jaki Lecz że jestem małe dziecię Więc potańczyć mogę przecież I poskakać sobie żwawo To na lewo to na prawo I poskakać sobie żwawo To na lewo to na prawo Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.10.13, 11:46 Tu w kopalniach tych głębokich ciężko pracujemy I w podziemiach ciężkich, smutnych sól wykopujemy Rozsadzamy ściany prochem, łamiemy drągami I po czołach uznojonych pot spływa kroplami By pracować tu w podziemiach dla kawałka chleba Wyrzekamy się i słońca i jasnego nieba Hej do beczki sól pakujmy a beczki w wagony Niech ruszają napełnione w cztery świata strony Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.10.13, 12:03 MŁOCKA Łupu cupu na klepisku Kmiecie zboże młócą Chodźmy będziem skakać, ćwierkać To nam ziarna rzucą Chodźmy będziem skakać, ćwierkać To nam ziarna rzucą Łapu capu, łapu capu I my młócić chcemy Nauczcie nas walić cepem To wam pomożemy Oj wróbelki znam ja dobrze Tę waszą robotę Nie umiecie wy pracować Tylko robić psotę Gdy wam jednak głód dokucza A głód nie igraszka Jedzcie, jedzcie, rolnik sieje Dla siebie i ptaszka A teraz już dosyć tego Skończone śniadanie Kto nie zemknie wczas pod strzechę Cepem w łeb dostanie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.10.13, 13:31 KUKUŁECZKA Wstańcie wstańcie śpiochy i śpioszki z ochotą Słońce już wysoko wzniosło tarczę złotą Ku ku ku ku ku ku Ku ku ku ku ku ku Wstawaj śpiochu prędko I ty śpioszko mała Już w gaju zielonym Kukułka kukała Ku ku ku ku ku ku Ku ku ku ku ku ku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.10.13, 13:36 ZABAWA W SĄSIADA Naokoło wciąż wędruję Wszystkich w koło rozpytuję Czy pan rad czy pani rada Ze swego sąsiada Czy pan rad czy pani rada Ze swego sąsiada Z tym sąsiadem trudna rada Słówka nie zagada Nie chcę, nie chcę tego mruka Niechaj miejsca szuka Owszem bardzo jestem rada Grzecznie odpowiada Proszę dalej iść i pukać Miejsca sobie szukać Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 20:46 W szystko do celu dąży na świecie drogą przed wieki wskazaną, Wiosna po zimie, jesień po lecie stałą powraca przemianą. Bracia! bracia! braci zadaniem życia jest praca, praca nas tylko zdobi, zbogaca. 2. Patrz, oto pszczoła z łąki dalekiej .. Spieszy do swojej rodziny, * Małe z kwiateczków miodu drobiny * Niesie do wspólnej pasieki. * Bracia, bracia itd. 3. Patrz, mrówki spieszą się do roboty, ... Żywność składają na stoły. . I my pracujmy, starość nas czeka! A starość zimą człowieka. Bracia, bracia itd. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 20:55 ŚLĄSK UKOCHANY Długo Śląsk nasz ukochany od swych zaniedbany został bez wszelkiej obrony od obcych wzgardzony dzisiaj sen przerywa do pomocy wzywa w swej niedoli bracia dobrej woli Wiarę ojcowską zachować Wspomagać bliźniego Cnoty, nauki pilnować, Powinność każdego. · Kto oświatę szerzy W lepszą przyszłość wierzy, Nie lęka się trudu To przyjaciel ludu Jeżeliś na siłach słaby Lecz masz dobre chęci Wyszukaj dla świętej sprawy Pracowników więcej Gdzie wspólników wiele Szczerzy przyjaciele Gdzie miłość, jednota, tam też i ochota. Dalej więc Górnoślązacy i wszyscy Słowianie, .. póki do nauki i pracy Siły naszej stanie Niech nam żyje, kwitnie Niech działa wybitnie W długie błogie czasy Towarzystwo nasze! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 20:58 Na Wawel Na Wawel, Na Wawel Krakowiaku żwawy Krakowiaku żwawy Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy 2. Dzieje twojej zif'mi .. Na grobowcach czytaj. * Twoich wodzów groby . Uściskiem powitaj. * 3. Popatrz się po górach, · Po dołach, równinach, '" Niech dziewic miłością * Krew ci zawrze w żyłach. 4, TIl tw.vch ojców kości · Bieleją z pod sochy, * Tam w powietrzu drgają . Twoich braci prochy. 5. Przyłóż usta do nich, * ::Hodycze wysysaj, * Na ich łoni!' głowę * Do snu ukołysaj. 6. Do snu ukolysaj. * Niech się przyśnią tobie * Ty- siące, tysiące, * Co już legły w grobie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:06 Polski przemysł niech nam żyje, Przemysłowi cześć Bo w nim dążeń narodowych kryje narodowa treść Brak przemysłu dawniej dwoił narodowy trud On pomostem który spoił z szlachtą polski lud 2. Lecz nauki nam potrzeba, * By osięgnąc szczyt ... Zapewniajmy lepszy byt. W lepszą przyszłość wierzy, * Nie lęka się trudu," 3. Każdy bo z nas, który spłaci ... Własnej biedy krab Przez to samo już wzbogaci * Narodowy skarb 4. Więc gromadnie a wytrwale, * B:!i gmach stanął wczas," I przyświac1czyłnaszej chwale, * Podniósł ducha w nas! 5. Polskf przemysł niechaj żyje! * Przemysłowi cześć! * Bo w nim dążeiń dziś się kryje * narodowych treść Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:09 Z Bogiem z Bogiem każda sprawa tak mawiali starzy Kiedy wezwiesz tej pomocy wszystko ci się darzy. Masz się uczyć, choć nie wiele, .. Wezwij łaski Bożej . Ta oddali myśli płoche . I pilność pomnoży. 3. Idziesz w drogę chociaż blizko, .. Z Bogiem wychodź z progu: A gdy wrócisz z niej szczęśliwie, . 'T'o podziękuj Bogu. 4. Szukasz pracy, szukasz szczęścia, . Westchnij przy robocie!. Bóg przeżegna, że poczciwie' Dokończysz i w cnocie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:12 Domek rodzinny Witaj domku mój rodzinny, dworku biały z facyjatą. W tych to ścianach wiek dziecinny przepędziłem z ojcem, matką. 2. Biały domku ukochany. · Każdy kącik sercu drogi;" Miłe sercu cztery ściany, . Dziś całuję twoje progi. 3. Tu mi ,ycie matka dała, .. łrloja dobra matka droga;" Tu mnie matka wychowała .. I uczyła kochać Boga. 4. Tu !Dnie ojciec mój poczciwy, .. Dobry ojciec choć surowy, .. Czcić nauczał wiek sędziwy, .. Słodkiej sercu uczył mowy. 5. 'Witaj domku mój drewniany," Pełen wspommen i pamiątek; .. Witaj dw\,rku ukochany, . Skarbie drogi świętych szczątek! 6. Pod tem drzewem rozłożyste m .. Ptasząt śpiewu ja słuchałem; .. Dziecko jeszcze sercem czystem" Z kazdym kwiatkiem rozmawiałem. 7. W kropli rosy kryształowej, .. Co zdobiła kwiatki, ziołka, .. Bóg malował świat różowy, .. A jam widział tam aniołka. 8. O, były to chwile błogie, . Niewinnością dziecka tchnące, .. Przemiuęły dni te drogie, .. Pozostały łzy gorące. 9. Przeminęła ma jutrzenka, .. Dni dziecięcych zwiędły kwiatki, .. Lecz mi w duszy brzmi piosenka, .. Com ją słyszał od mej matki, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:14 lO, 0, czas daży chyżym krokiem:" Gdzie był uśmiech, dziś mogiły. .. Żegnam cię znów łzawem okiem, .. l'ilój rodzinny domku miły. 11. Żrgllam drogie twoje ściany! " Głos przyszłości b}'zmi z dalcka; .. Idę, idę w świat nieznany, .. Udzie powinność, ludzkość czeka. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:19 O gwiazdeczko 1.O gwiazdeczko coś błyszczała gdym ja ujrzał świat. Czemuż to tak gwiazdko mała twój promyczek zbladł Czemuż mi już tak nie płonie jak za dziecinnych lat. Gdym na matki igrał łonie w malowanych snach 2. Prędkoś, prędkoś żeglowała * Po niebieskiem tle; .. O gwiazdeczko moja mała, " Wiodłaś ty mnie źle. .. Żadkoś biegła wśród niebiosów, * Jam też chyżo żył, * I z żywota złotych kłosów * wcześniem wieńce wił. 3, Znikły róże, zwiędły wielce, * Pożółkł życia maj .. I zapały i rumieńce .. I tych złndzcJl kraj. Wszystko mi tu nad cokołem, .. Łza pomroku ćmi, "Ach, bo blada nad mem czołem .. Ma gwiazdeczka tkwi. 4.. ° gwiazdeczko, dawne życie" W twym promyczku wznieć, * I jak dawniej na błękicie" Jeszcze dla mnie świeć! .. Niech me serce jeszcze zazna" Doli młodych lat, * Nim mnie ręka pchnie żelazna .. Za słoneczny świat. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.11.13, 21:22 Płynie Dunajec Płynie Dunajec prosto ku Wiśle Dyś wies Maryś jako jo myśle By mi kto dawał na miarki Cwancyngiery i talarki Nie porzucę cię Boś ty jedyna Oj boś ty jedyna Prześlicznie dzwonią krakowskie dzwony, .. Chcę być na wieki z tobą złącony, .. By mi kto dał cyrkuł cały,* Wsyćkie lasy, wsyćkie skały, * Nie porzucę cię, boś ty jedyna' 3. Nad wsyćkie zboża słynie psenicka," Zeby tn przysła sama księżnicka, * I'y mi dawała pierścienie, .. Bialy chlebuś i piecenic, .. Nie porzucę cię, boś ty jedyna Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 17:22 Są to niewątpliwie pomysły bardzo piękne, bardzo poetyczne, godne wielkich artystów, a piękne dzięki przede wszystkiem prostocie i szczerości, z jaką zostały wykonane. Pod tym względem owe kolędy przypominają żywo poezję ludową. W tej radości z racji Bożego Narodzenia, w tej zabawie, uczestniczą nie tylko pasterze. Kolęda - pastorałka, choć przede wszystkiem zajęta pasterzami, nie jest ekskluzywną ani egoistyczną. Radość rozchodzi się po całym świecie. Biorą więc udział w adoracji ? i w zabawie ? trzej królowie. Pasterze tam pierwsi, ale znalazło się miejsce i dla panów. Królowie oczywiście radość swoją i swój hołd wyrażają we właściwy sobie sposób, po królewsku: oto kazali z armat dać ognia za Jezusa zdrowie, tak że aż się stajenka od huku dział zatrzęsła. Ody zaś święty Józef nie lubi tego huku, przeto potem zatrąbiono, w kotły uderzono, brzmiały fajfrów głosy pod niebiosy. Obok królów spotkaliśmy w szopie już i rzemieślników; z jednym wyjątkiem wzgardzonego szewca i oni biorą udział w weselu. Schodzą się na to wesele także rozmaite szczepy polskie: pełni życia i animuszu Krakowiacy, krzesząc podkówkami i brząkając kółeczkami, Skalmierzamie (?znać z kołnierza") z czarnemi pałkami, w ćwieczkowanych pasach, Ślązacy bogaci, którym pełne trzosy przeszkadzają w żywszych ruchach, Mazurowie wykrzykujący z mazurskiem zadęciem: ?hojze moja! do oboja i do piscałecki, dla tej dziecinecki", Podlasianie, i inni. Góral tańczy w szopce ?zbójnickiego" góral śpiewa, podskakuje, po piętach się poklaskuje, ? albo, jak w innej kolędzie: ciska siekierką do góry, przeskakuje ławy, góry, z radości, śpiewając przytem piosenkę góralską: rozwijaj się buczku, z lekka po maluczku, zielony. Przychodzą też do szopy Betlejemskiej rozliczne narody, by złożyć hold Nowonarodzonemu, Litwini i Rusi ni, Moskale i Niemcy, Francuzi i Hiszpanie, Włosi i Węgrzy, każdy scharakteryzowany odpowiednio w kolędzie; przychodzi i cygan, mówiący z rusińska, żydzi tylko jedni, choć im przykazano iść razem z innymi do Betlejem, opierają się temu, bo ?to pan nie nasz! nie tak on psichodzi, jak w biblii chodzi: my go czekamy wielkiego, wy go macie maleńkiego". Ci narodowie oczywiście na równi z pasterzami okazują swą radość: Niemiec pije i pląsa z niemiecka, Francuz tańczy menueta, Wioch nogami ?drga presto tak że aż go Polak musi moderować, bo to przecież ?nie karczma, nie gospoda". Nie tylko więc nasi pasterze się radują, ale też c ie sz ą się p o s tro n n e k ra je , g d y się im sły sz e ć d o sta je , iż z a w ita ł w lu d zk ie m ciele, a s tą d n a ziem i w e se le . Cieszą się, rzecz jasna, i aniołowie. Oni przecież zwiastowali pastuszkom wesołą nowinę, więc w ich radości słuszna że udział biorą: ?Arno! Pański kurainciki wycina"; K rz y k po n ie b ie , po o b ło k a c h sły c h a ć p rz y w e so ły c h sk o k a c h ; a n io ło w ie św ięci, ra d o śc ią p rz ejęc i, w y śp ie w u ją , w y k rz y k u ją . Ale niedość tego. Przychodzą do żłóbka Pańskiego i święci, przychodzą święte: Barbara i Katarzyna, Rozalia, Anastazja, Dorota, przychodzi jedenaście tysięcy dziewic, by oddać pokłon Jezusowi i Matce Najświętszej. Z apokryfów wiemy, że i w otchłani ojcowie święci, czekający przyjścia Zbawiciela, napełnieni zostali weselem przy narodzeniu Dzieciątka Jezus. Kaznodzieja polski z początków XV. wieku wiedział dobrze, że ?to iste wesele byłoć jest ono wielikie, a to ku czworakiemu rozdzieleniu*4, czyli, po dzisiejszemu mówiąc, wesele z Bożego Narodzenia rozciągało się w czterech kierunkach: ku wysokości, od ziemi do nieba, gdzie uweselilo wszystkie anioły; ku głębokości, że rozbiło piekło i wypuściło zeń wszystkich świętych; ku długości, że się rozoiągło od wschodu słońca aż do zapadu; ku szerokości, iż wszystek świat ogarnęło. Nic dziwnego więc, że i natura bierze w tej radości udział: ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują, ? ptactwo chwali Pana, bydło na kolana upada; wszystkie stworzenia schodzą się do Betlejem, gdzie ?bydlęta, robacy i domowi ptacy chwalili Dzieciątko**, a były tego takie tłumy, że nie pomieściły się w szopie; potem, jak kolęda z dużą co praw da dozą eufemizmu opowiada, ?w zgodnie głosy wrzaski pod niebiosy leciały. Radość udziela się i przyrodzie martwej: skały, świat i ziemia skakają z radości. 1 w ogóle wskutek Bożego Narodzenia zmieniło się całe przyrodzenie: drzewa na przykład ?opak owoc dają?, jabłka na dębinie, gruszki na sośninie, na wierzbinie wiśnie, na śliwinie trześnie; bez zakwitł figami, jesion rodzynkami; na głogu brzoskwinie, migdał na tarninie, miód płynie z kloniny, oliwa z brzeziny. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 21:10 - zaszel ścily mroki pod olszam i zapachniały ifanie11l - - a dołem dłu}!,im szeregiem przeszliśmy piJrami it'f ,i:tJójkach, kwadratem i J.. ołf'm - zagra(v znaki pułków pO/t'/!,lydl poetów nad szkliwem rybllydl jniol i Z(lsty ly w błysk co dWllsieczem bagnetów zmierzył w tłllmu głośny pysk - - zakłębiły się wichry opadł czad i .',czezł - - z pod pi(t spuclmi(tydl drvKą u'yłonil sir kre. - - - wyballwły pofu1omif' nieba zgniły strop z;nrzyl się czopem ...lolira - falszyu'Y'" dukatem -: zmt'ł chmurami pusty lyta SIWP i rozsilll - mamy sie.ibiarz - Iwd wstajtllym UJiatell1 wiotkie, pr [otll p[f'U \' - zapopŹł'lił bór - . i pr21!suł jf na miasta lltl w.(i i przysiółki - - - ze zbutwiałych gór SplJ'l1 Y rzt'ki Kestym. lepkim iłt"m Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.02.16, 19:49 Pieśni Słowiańskie jednej matki córy Odmienne licem barwą rozmaite Lecz w jednej wielkiej przeszłości powite Na śnieżnym grzbiecie starowiecznej góry Gdzie orłów gniazda, gdzie gromy i chmury Tysiąc was luda zrodziła czynami Oblicze wasze wypieściła sława Pieśni słowiańskie z waszemi falami Grzmiała i cichła mężów czynna wrzawa I wyście w życiu stały jak poranek W śmierci jak jasny, mogilny kaganek I były czasy gdy przy jednym stole Wszystkieście rody zabawiały razem I w umysł ciężki trudem i żelazem Lały wesołość, rozkosz i swawole Złociły dobrą, gromiły złą dolę Byłyście dziewic weselnym westchnieniem Starców wieczorem i domów ogniskiem Szumiących wojów tarczą i ramieniem Polotem konia i strzały połyskiem I kwiatem życia i czarem i cudem W świętą religią na obradach ludem. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.10.16, 14:48 Przi cysarskij ceście, nad przikopóm, wandrol z bierlami siedzioł. Czopkym położił przed koślawe nogi, przimrużił uoczi i czakoł w ciyrpliwym zamyślyniu. A wiedzioł, że terędy ludu mnoga na uodpust pudzie, i grosz ja ki-taki wpadnie dlo pokraki, bo dobrzi w tych stronach żili ludzie. Z uowiyjżij skury nowe kyrpce puklatych dziywek młode nóżki ku Istebnymu niesóm. Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o la s tów k i. . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," wandrol każdej prawi dziywce. Ciyrwionymi skrzidłami bruclików, kuczkami z kamerholów, pachołcy na uodpust lecóm. Ja k gwiozdy — jasne uoczi, pucła szumniyjszi uod kreplików . . . Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o lastówki . . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," wandrol uodpowiy haśnikom. Pod szyrokóm guńkom, pod biołym, szkrobiónym uobrusym spracowane dłonie i styrane nogi robotnych babek i gazdów ku kościołowi ciągnóm Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o la s tów k i. . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," rzeknie każdymu wandrol ubogi. Przeszło ludzich dziwy hurmom na uodpust święty, w dziadowskim kłobuku, pomiętym, uod słonka złoci sie grosiwo. Na koniec zadudni bryczka: na nij Panoczek, Paniczka i wóniących Freliczek śtwioro. Stanie przed dziadym siwków noga, i kulać przestanie sie koło . . . „Hej, dziadzie," Panoczek fusaty zawoło, ,,geszefty nie idóm ja k downi, trza wojny, rzykejcie, wandrolu, uo wojnym!" Leci pięciozłotówka szumnie — ja k o lastówka . . . ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," rzeknie dziad bogatej gromadzie. A że był uczciwy nasz wandrol, i dziod z dziadów prawdziwych, i żodnymu nie chcioł zrobić krziwdy, tóż złożił pobożnie ręce pod lipóm, przi Bożij Męce i rzykać poczón dziadowskóm modlitbym ze sumiynim czistym, spokojnym, płaczliwym głosym żebrackim: „Panie Boże, dej Wojny, dej Wojny, — Nie-wojny, jyny takij szarpaczki!" Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.16, 14:07 L eciał ptaszek przez leszczynę, Za nim pędził jastrząb tuż — I ju ż chwycić m iał ptaszynę, Gdy leciała przez leszczynę, Chwycić już. Śmierć zagląda jej w oczęta, Zda się, czuje czarną noc, Lecz wspomniała na pisklęta, Gdy zagląda śmierć w oczęta, Czarna noc. W ięc ostatek sił dobywa I ja k może, zdw aja lot; Z wroga szponów się w yryw a, Gdy ostatek sił dobywa, Z dw aja lot. -E03- U P A E T T . ||o m c tn z a pod m uztjkę |||r d i t i : „ p a r ł a ! ” W A C Ł A W P AWLISZAK. PTASZYNA. (PIOSNKA CYGAŃSKA.) Z j l i s t ę m . Już z radością w gniazdko w pada, W gniazdko zwite w krzaku bzu. Lecz gdy dziatki w ita rada, N a bok główka jej opada W pośród bzu.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.02.17, 21:40 Coś mi dziwnie w jazi w p;ęty, Goś mi łazi vis a vi-, Jestem dziko rozkosznięty, Solitera mam we krwi Pośród iilji, pośród rozed, Czuję s ę jsk Sapoljon Kiedy był pod Waterlozet, ! plajtowy zbierał plon. Uj dżewoje, uj dżewoje, Chce sze kochać, chce sze w#szczec, Sze nie wstydzę, sze nie boję, Jestem tyger, możno rzec, iśozkoszniaczek rozdyndany, I nie powiem, że się bam, Jedno słowo tylko znam Moje serce pou<* Ies dames. Chodzę z wierszem, chodzę z bajkę, Bom ooeta całkiem fest, Sam senjainy Matejaiko, Wleiki pętak p zy mnie jest M^le rozrywa, mnie unosi, Mi wątroba dynda sze, Mi się strasznie Już rozncsi Moje serce wierzcie mnie. Uj dżewoje, uj dżewoje, Tulipanki, astry me, Blade szykse ! geroje, Senepeps, extase, Uj trzymajcie, uj nie dajcie Ślepa kiszka skacze mi. Jestem wampyr to *ię wi, Z podkóweczki lecą skry. Moja dusza dymaniczna, Mnie porywa w jakąś dal, Jak statuja weneryczna. Owinięty jestem w szal, Jak rzymianin na deptaku, W kalambardzłe aż do pięt. Niby rycerz w pstrym szuszaku, Mnie porywa jakiś pęd. Uj dżewoje, uj dżewoje( Garsonjerki, la garson, lzralitki szyksy, goje, Z domu drttnberg, z domu Kohn ^'ampyrzyce, bugajczyce. Mergeritki. pełne zdrad, Bi bym wes łyżkami jadł, Uj jsk piękny jest ten świat. Najufesy wkrąg śpiewką, Romansuje z kotem rak, A cwietuszki sze bimbaję, Na miłoszczy cudny znak, W morzu wyją makarele, I w sienniku pluskwy też, Słodko bawią sze szmermele Publicznoszczy droga wierz) Uj dżewoje, uj dżewoje Anielice z Dzikie gass, Uj sze szydzę, uj sze boję, i ki f raf la trochę w-s Jestem dzikiem, jestem bykiem, Nie zaręczam sobie sam, Jedno słowo tylkr znam, Moje serce pour Its dames. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 15:45 Trąbią, trąbią w bębny biją Trąbią, trąbią w bębny biją Wojaczkwie maszerują Ja bym też tak maszerował Gdyby mi kto konia siodłał Starsza siostra usłyszała Konika mi osiodłała Ta poszrednia szablę dała Ta najmłodsza zapłakała Nie płaczcie wy siostry, brata Powrócę ja za trzy lata Już trzy lata przemijają Siostry brata wyglądają A on leźy w szczerym polu Ma głowiczkę na kamieniu A konieczek wedle niego Grzebie nóżką, żałuje go Wstawaj panie, wstawa, nie leż Dawałeś mi siano, owies Teraz nie dasz ani siedzki Stoję we krwi po kosteczki Teraz nie dasz ani siana Stoję we krwi po kolana Teraz nie dasz ani słomy Rozdziobią nas kruki, wrony Lepsze w domu groch, kapusta Niż na wojnie kura tłusta Lepiej w domu cepem buchać Niż na wojnie kulą gruchać Bo na wojnie szable kruszą Niejeden się żegna z duszą Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 16:40 Przyszła do nas wiosna, Przyszła do nas hoża; Nasiała nam kwiecia Między trawy, zboża. Nasiała nam kwiecia, Jaskrów i stokroci, Aż się łąfcka bieli, Aż się pole złoci. Narwę ja kwiateczków, Pod krzyżyk je złożę... Za tę naszą wiosnę Dzięki Tobie, Boże. A ty, ziemio droga, A ty, ziemio czarna, Wychowaj szczęśliwie Kwiatków naszych ziarna Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.09.17, 23:18 www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_lech,bad__dziewczyna_moich_marze_.html Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 24.09.17, 12:23 MAREK GRECHUTA - Dni ktorych nie znamy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.09.17, 14:17 Patrz na tego malca tam! - Jak on dźwiga książek kram. Mina hoża i wesoła, Ani zmarszczka tam u czoła; Skokiem prawie każdy krok. Ognia pełen, śmiały wzrok, Pomierzwiona wciąż czupryna Filozofa przypomina. Malec ton—a któż-to? kto? A któż inny? student to! Liczko—to jabłoni kwiat, Obojętnym mu ten świat, Gdy rad sobie przyśpiewuje, Że światowych żądz nie czuje. Z ócz mu tryska gęsta skra, A krew w żyłach kipi; gra, Serce szczere i otwarte, Jedno—za sto innych warte . . . Dzieciak ten — i któż to? kto? Ha! któż? jak nie student to! Patrzcie nań! co to za chwat! Zda się: w puch-by rozbił świat, Taka mina zamaszysta. Kiedy droga idąc śwista, Środkiem błota, śniegu brnie, Gdzie płot, drzewo—tam się pnie, Gdzie rów, okop—jak kot skacze, Choć upadnie—nie zapłacze. Wisus ten—no któż to? kto? Któżby nic zgadł? student to! Co za zdrowie w ciele tem! Mróz czy upał, kurz czy dym, Nigdy nie mu nie zaszkodzi, W letnim stroju w zimie chodzi, Bo wytrwały niby stal; We iianelkę, w ciepły szal, W czapę, berlacz. w rękawice I w futerko—niech rodzice Stroją niuńki, gdy icli stać, Student — nie chce ich i znać. Kiedy błyska, bije grom. Brzęczą okna, tętni dom, Wtedy go przejmuje trwoga, Zresztą wcale nie zna wroga; Żaden niedokuczy trud. Chyba tylko—jeden głód. Z wichru drwi, w nawalne deszcze, Śmiały zuch nasz skacze, świszczę: Bawi go też nowy śnieg, I żołnierskich ćwiczeń szyk. Każdy stan ma własny strój, Tak kominiarz, ksiądz ma swój, Tak górnika i wojaka, Majtka poznasz i strażaka. Ma go nawet każdy ptak, Czemuż-by go nie miał żak?! Jak po pierzu poznać ptaka, Bównież strój cechuje żaka. l'antastyczny'ż bo to strój, Choć zwyczajny jegd krój, Plam i plamek setki,, rój, Nożem zbieraj tłuszcze, łój, Różnowzore malowidła, Z wapna, kredy i z czeruidła; Nafty, mydła, śluzu.. .zbiór, A do tego — zapas dziur; Zresztą łokcie, u nóg palce Więzić wciąż . . . nie lubią malce. Wszystko to przyczynia się! By porządkiem olśnić cię No! a jaki to tam nos! Nie wypada mówić: w głos, Każdy się domyśli łatwo, Kto w styczności bywa z dziatwą; A typowy jego but, Gdy się błyszczy — istny cud! Przytóm, gdy nie wykrzywiony, W palcach otwór zagojony, To już chyba biały kruk, Jakieś dziwo — dalibóg! (idy już taki wypadł los, Trudno też pominąć włos: Najeżony, poburzony, I najczęściej — osmalony. Czasem pierza na nim skład, Częściej z kałamarza ślad, Bo, że trudno żądać wstrętu, By go miał do atramentu, Temu ręce włos i twarz Ma upstrzone student nasz. Zkąd nogawki jego dwie W dyzharmonii? któż to wie? Czemu? gdy na bucie jedna, Druga się już chowa biedna, Kaprys-żo to? czy to co? Nie — symetrya razi go, Tu inaczej tam inaczej! Bozmaitość — gust junaczy, Gust czy smak ten—bądź co bądź Podług płci i wieku sądź! Do tych zalet i do plam, J e s z c z e-by coś dodać nam: Suknie wciąż porozpinane! Gdzież guziki? ha — przegrane! Bo studenci lubią grać, Co już po ich stroju znać. Taka postać dziarska, schludna, Ta mozaika przecudna, Co z pedantów, gogów drwi, Oto — student czystej krwi. A już jakie zęby ma! A jak o nie bardzo dba; Ząb mu służy zamiast kleszczy, Pod nim twardy orzech trzeszczy, Niemi bądź-co kraje, tnie, Ciągnie gożdzie, rwał-by pnie; I nie zważa, że wiek cały Zdrowe-by mu się przydały; Potem męki, późny żal Na junactwo, — ząb nie stal! Zkąd-bądź dostał jaki grosz, Ten w przekupki idzie kosz, Na owoce, na jagódki, Na pierniki, na łakótki, Było prędzej go się zbyć, Na co ma mu kieszeń drzeć? Wszak się młodość sknerstwem brzydzi, Skąpców, sknery nienawidzi. Dobrze ma, na wszystko czas! Skąpy z młodu — później głaz. Jaki rad studencik nasz! Szczęściem błyszczy jego twarz. Cóż to? co go uszczęśliwia? Cóż-to twarz mu tak ożywia? To skrzypiący nowy but, To do strzelbki prochu łut, To zegarek tombakowy, Pularesik, biezyk nowy, Byle zasłużony dar: Zeń uciecha już bez miar. Co za serce w ciele, tem! Jeśliś jest w przyjaźni z nim, Jeśliś go pozyskał sobie, Będzie wszystkiem ci na dobie: I na żart choć czego chciej Bez namysłu odda ci, Ofiaruje szczerze, chętnie To, czem bawił się namiętnie. Oj, bo złote serce to! Byle chciał je zbadać kto. Jedna wolność — tej mu żal, Weźmiesz ją — to rdza na stal- "Woli post i głód nareszcie, Niż zamkniętym być w areszcie; To na hardą duszę srom, Na ambieyą istny grom; Zresztą student — to jak ptaszek W klatce żal mu. żal igraszek. Żal swobody, swoich żal, Ewie tęsknica — rwie go w dal! Dusza to szlachetna, cna. Ujmie każdy ją, kto zna, Pozwól mu — niech figle stroi, Ale niech się ciebie boi; Li znarowić go się strzeż, A zażyjesz go jak chcesz; Niech cię czci, szanuje, kocha, A natura lekka, płocha Da się nagiąć, ująć w karb, Z serca zrobisz istny skarb! IV. Jest w nim także nieco wad: Nierad starszych słuchać rad, Bywa krnąbrny i uparty, Nie ma sromu, że obdarty, J łakomstwa wadę. ma: Łazi wszędzie jak ta ćma. I łakocia z szaf wyjada; A już sługom także biada! Kiedy panicz wróci z szkół, Na co roju ós i pszczół ?... Krok w krok jeno za nim łaź, Z szat czyść błoto, spłukuj maź, To ubieraj, to rozbieraj, To zamiataj, przącz i ścieraj; Tu rozrzuci gratów kram, Tu coś wylał, pali tam; Zgań mu — to cię zgromi krzykiem, Czasem skrobnie i biczykiem, Wszędzie chaos, nieład, wrzask, Stuk i łomot, drzwiami trzask Takaż bieda, gdy ten grom W rodzicielski wpadnie dom, Sługom w głowie się przewraca, A do tego co za praca? Jaki ciągły zachód, trud, Bo to wszędzie śmiecie, brud; Uszy puchnij od hałasu. Ni spokoju, ni wywczasu, Aż gdy przyjdzie nauk czas, Znowu ład i cisza raz. Ohciał-by zostać — a tu nie! Ead czy nie rad: pakuj się! Nie pomoże choć się tuli Do poczciwej swej matuli, „Twych wakacyj nadszedł kres, A więc chłopcze,! szkoda łez!" „„Ach niedobry ten och! wrzesień! Taka śliczna na wsi jesień, A tu właśnie do szkół jedź. Kiedy wszystko można inieć. Pełno śliwek, jabłek, grusz, A tu zostać - ani rusz!"" Więc — „bieliznę, książki, suknie Zbieraj w ład, nim ojciec fuknie". Któż tak zwolna wlecze się? We łzach żegna pola, wsie? Żak to z domu do szkół wraca, Odzie go znowu czeka praca, Trud książkowy, szkolny dzwon, Temuż taki smutny on Ależ za to w porze żniw, Jaki wesół, jaki żyw! (idy się skończy mozół szkolny, X żak sobie znowu wolny. Któż tak szparko jedzie tam? Nawet i powozi sam — Żak to ze szkół do dom spieszy, Z miny poznać jak się cieszy, Bo też ma powodów sto. . . Ma'ż się temu dziwie kto? Więc w wakacye zobacz go, Co za chwat i urwis to! Skoro czariie ma na białem, Że on uczniem — sercem calem! Co ma robić? nie wie sam; Tu coś zbroi, ztłucze tam, Tu obala stoły, stołki, Tam wywraca już koziołki, Bwotes, krzyk po całych dniach, A choć zgromią — wielkiż strach?! Te wybryki w wolne dnie Łacno mu przebacza się, Ody rodzice zeń kontenci, Że do nauk dowiódł chęci. Trudno mu też babą być, Lub jak mnich — w klasztorze żyć. Młodość trzeba wyrozumieć, Ona musi się wyszumić, Taki łobuz, junak, zuch, Bywa potem dzielny duch. Kto nie zwiedzał raz ślizgawki, I po drzewach się nie drapał. Strzegł się szkody śród zabawki, Z wędką w ręku ryb nie łapał, I nie chwytał w sieć motyli, Piłki, orła kto nie lubił, Kto korzystał z czasu chwili, Książek nigdy nie pogubił, Nie przejadał swoich centów, Choć na świętojański chleb, Nie tłukł szklanek, lamp i Siedział sza! jak w koszu grzyb Nie znał figlów i wykrętów — Unikatem śród studentów! U nakrycia jego głowy, — Gdy sprawunek jeszcze nowy Ma być daszek połamany, Później — całkiem oberwany. Ma dziurawe nosić łokcie, I wentyle na kolanie, Ogryzione mieć paznogcie, Bazgrać w książkach i po ścianie, Plamić suknie atramentem; Gapić się na lado co, Niechcieć, czego starsi chcą. A co wzbronią — robić to, I nagany słuchać z wstrętem 'l się zowie być studentem. Kwitnąć jak ten kwiatek Jaki, Żyć bez troski niby ptaszek, Po nauce zbijać bąki; Oprócz książek i igraszek Nie mieć więcej nic na głowie, I o jutro się nie dręczyć; Wolnym w myśli być i w mowie, Ojcu, matce, radość stręczyć: Jako gniazda ich pisklęta — Oto życie! to mi raz! Dnie jedwabne, pełne kras, Najpiękniejszy wieku ezfts. Bozkosz li przez tych pojęta, Co przebyli wiek studenta. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 12:28 Po wojaczce długiej Na Litwie i Rusi, Wrócił Stasiek do dom, Do swojej Jagusi Ja g u sia go pyta, Ś ciskając m u ręce: — Dużo-ś dziewuch kochał Na onej w ojence? S tasiek w ąsa kręci I w m yślach się biedzi: — P ow iem praw dę — rzecze J a k b y na spowiedzi. Żołnierz, kiej się bije, To i k ochać musi. Kochałem n a Litwie, I na Białej Rusi. Na Wołyniu-m kochał, Gdzieśmy stali sto dni, Kochałem , kochałem 1 w Galicji W schodniej. W e wojsku jest rozkaz: „O d dziew ek nie zmykaj!" Ino, jak ty, słodkiej Nie sp o tk ałem nikaj! J a g u s ia narzeka I płaczem wybucha: Dolo-ż moja, dolo! Biedna ja dziewucha! Aż tu S tasiek wrzaśnie: — Bez tych fanaberji! J e s te m przecie żołnierz, Służę w artylerji! Nie bucz, Ja g u ś miła, Cóż cię n iep o k o i? J e s z c z e w m ym jaszczyku D osyć m am naboi Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.11.17, 13:58 Skacze wróbel po ulicy Szuka sobie zian pszenicy A ja sobie stoję w kole I wybieram kogo wolę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.11.17, 13:58 Skacze wróbel po ulicy Szuka sobie zian pszenicy A ja sobie stoję w kole I wybieram kogo wolę. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 18:35 h Przyjechał Jasieńko—z cudzej ukrainy, ') Namówił Kasieńkę—do swojej rodziny. Kasieńka nieboga—namówić się dała, Swoje wronę konie—zakładać kazała. —Zakładajcie konie—zakładajcie wronę, Niechże ja pojadę—w jasieiikową stronę.— Koniki zarżały—z stajni iść nie chciały, Bo o jej nieszczęściu—dawno już wiedziały. —Nabierz moja Kasiu—srebra, złota dosyć, Żeby miał koniczek—co pod nami nosić. —O mój Jasiuleńku—jak ja będę brała? Kluczyk od komory—matula schowała. —Powiedz jej Kasieńku—że cię główka boli, Puści cię matula—do liowój komory. —Matulu, matulu—główeczka mnie boli! —Idź się córuś połóż—do nowej komory.— Matula myślała—że Kasieńka spała, A Kasieńka nocką—z Jasiem wędrowała. Przejechali pole—drugie przejechali, Jedno do drugiego—słówka nie gadali. 2 Dalekoż, daleko—do twojej rodziny? —A czy wiesz dziewczyno—gdzie dunaj siwieje? Otóż tam Kasieńku—moi przyjaciele. — I przywędrowali—do szerokiej Wisły, —Powiedz mi Kasieńku—co ty masz na myśli? —Myślę sobie Jasiu—czy ja nie zgrzeszyła? Żem swoją, mateńkę—na wiek porzuciła.— I przywędrowali—do ciemnego lasu, —Rozbieraj się Kasiu—z sukienek, z atłasu! —Kie będę zdej mała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy— mój ojciec najmilszy.— I przywędrowali—na zielone steczki, —Zdejmuj z siebie Kasiu—ten ubiór turecki! —Nie na tom tu przyszła—bym go zdejmowała, Nie bierz mi Jasieńku—com od matki miała.— I przywędrowali—do zimnego zdroju, —Rozbieraj się Kasiu—z bogatego stroju!— I pry wędrowali—do wysokiej hali, —Rozbieraj się Kasiu—z tych pięknych korali! -—Nie będę zdejmała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy—braciszek najmilszy.— Ująl-ci ją, ujął—za jej białe ręce, Pozdejmał, pościągał—złociste pierścieńce. Ująl-ci ją, ujął-za jej białą głowę, Pozdejmał, pościągał—wianeczki perłowe. Ująl-ci ją, ujął—za jej białe nóżki, Pozdejmał, pościągał—jedwabne pończoszki. I przywędrowali—do ciemnego boru, —Wracaj się Kasieńku—do swej matki dworu. —Nie potom jechała—bym się wracać miała, Żebym ojcu, matce—żalu dodawał.Oddaj-że mi Jasiu —złotą zausznicę, Kupię sobie, kupię-w Gdańsku kamienicę Oddaj-że rai, oddaj—sto złotych czerwonych, Kupię sobie, kupię—sześć koników wrony ch, Oddaj-że mi, oddaj—złocisty rąbeczek, Kupię sobie, kupię—choć na wsi domeczek. —Nie na tom ja pobrał—żebym ci oddawał. Nie tom ja tutaj—z tobą przywędrował. Czy widzisz Kasieńku—ten dunaj szeroki? Oj zmierzę go tobą—jaki on głęboki? —Wziąłeś mię Jasieńku—w zielonój sukience, Puść-że mię do domu—w jednój koszuleńce. (lub: Wziąłeś mię Jasieńku—-w czerwonym atłasie Puść-że nrę do domu—w koszulce i w pasie). Wziąłeś mię Jasieńku—w trzewikach ponsowych, Puść-że mię do domu—w kurpikach lipowych. —Coś od matki miała—i to nie pomoże, Musisz ty Kasieńku—zgruntować to morze. -— Porwał-ci ją porwał—za jej miłe boczki, Rzucił-ci ją, rzucił—w ten dunaj głęboczki. I zawiesił jej się—fartuszek na kole, —Ptatuj-że mię, ratuj—Jasieńku sokole! Jaś rozciął szabelką—fartuszek na dwoje, —Do dna Kasiu, do dna—do dna dziewcze moje! Nie na-tom cię wrzucił—bym cię miał ratować, Musisz ty Kasieńku—ten dunaj zgruntować.— I zawiesił jej się—warkoczyk na kole. Jaś rozciął szabelką—warkoczyk na dwoje. —Oj nietoń-że nie toń—mój warkoczu do dna, Bo ja od Jasieńka—tej śmierci nie godna. Nad wszystko na świecie—jam cię ukochał. 4 Od ojca, od matki—z tobą odjechała.— Pływa Kasia, pływa—a lądu się trzyma, -—Oj ratuj mnie Jasiu—pókim jeszcze żywa! (lub: Pływa Kasia, pływa—i brzegu się chwyta, A Jasieńko zdrajca—rączki jej obcina). —Pływaj Kasiu, pływaj—od kąta do kąta, Poszło ich tam cztery—a ty będziesz piąta. —Bóg-by mi też pomógł—ten dunaj przepłynąć, Wiedziałbyś hultaju—jaką śmiercią zginąć.— Pływa Kasia, pływa—jako ceraneczka, Nie widzi jej ojciec—nie widzi mateczka, Da i przypłynęła—do krza iwowego, I woła oj woła—dla Boga żywego! — A jechał-ci jechał—braciszek po górze, Spuścił się do siostry—po jedwabnym sznurze. —Mili rybaczkowie—sieci zakładajcie, Niebogę siostrzyczkę—z wody wyciągajcie! Rybacy skoczyli—sieci założyli, Nadobną Kasieńkę—na ląd wyciągnęli. Matka przyjechała—ręce załamała, —Już więcej nie będę—córki oglądała! I położyli ją—na białym kamieniu. Rozpostarł się warkocz—po prawem ramieniu. I położyli ją—w sieni przededrzwiami, A kto na nią spojrzy—zaleje się łzami. Już-ci Kasiuleńce—we dwa dzwony dzwonią, A Jasieńka zdrajcę—we sto koni gonią. (Niektórzy śpiewają także: I dogonili go—na środku ryneczku, On znów z taką gada—co chodzi w wianeczku), Już-ci Kasiuleńce—w organy zagra. 5 A Jasieńka zdrajcę—końmi roztargali, Już-ci Kasiuleńkę—do grobu chowają, A Jasieńka zdrajcę—w drobny mak siekają. Nad grobem Kasieńki—ptaszkowie śpiewali A nad Jasiem zdrajcą—trzy kruki krakały. Przypatrzcie się panny—wdowy i mężatki, Jak to z'le wędrować—od ojca od matki. Pieśń powyższa w różnych stronach, z lieznemi odmiana mi i skróceniami bywa śpiewana. W jednej odmianie Ka sieńka sama woli śmierć niż sromotny powrót i odpowiada Jasiowi: —Wolę ja se, wolę—po dunaju pływać, Niźli u swój matki—ciężki żal zażywać.* Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 18:18 CHROBRY. Biłem słupy w Dnieprze, w Sali, Na państwa granicy, W stałnych zbrojach za mną stali Dzielni wojownicy. Dla złych byłem, jak bicz Boży, A dla dobrych dobry, A potomne pokolenia Nazwały mnie: Chrobry. Oj, bo trzeba było wroga Odganiać od kraju Właził zawsze w naszą ziemię, Po starym zwyczaju. Na słowiańskie chciwy pola, Ponury i mroczny, Tak się skradał w państwo moje, Gdyby wilk żarłoczny. Święty Wojciech chrzci pogany W Chrystusowe imię, Chodzi w świetle cnót największych, Nie w pożarnym dymie. Przecież zbóje go mordują, W ojciecha Świętego! W srebrnej trumnie umieściłem Drogie szczątki jego. Dzięki ciosom mojej szabli I memu zwycięstwu, Przybył oddać cesarz Niemiec Hołd polskiemu męstwu. Zabłysnęła na mej skroni Królewska korona, Do włożenia jej na głowę Zmusiłem Ottona, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:27 A wczora z wieczora, a wczora z wieczora z niebieskiego dwora, z niebieskiego dwora. Przyszła nam nowina, przyszła nam nowina: Panna rodzi Syna, Panna rodzi Syna. Boga prawdziwego, nieogarnionego. Za wyrokiem Boskim, w Betlejem żydowskim. Pastuszkowie mali w polu wtenczas spali, gdy Anioł z północy światłość z nieba toczy. Chwałę oznajmując, szopę pokazując, chwałę Boga tego, dziś nam zrodzonego. 'Tam Panna Dzieciątko, miłe Niemowlątko, uwija w pieluszki, pośpieszcie pastuszki!' Natychmiast pastuszy śpieszą z całej duszy, weseli bez miary, niosą z sobą dary. Mądrości druhowie, z daleka królowie, pragną widzieć swego Stwórcę przedwiecznego. Dziś Mu pokłon dają w ciele oglądają. Każdy się dziwuje, że Bóg nas miłuje. I my też pośpieszmy, Jezusa ucieszmy ze serca darami: modlitwa, cnotami. Jezu najmilejszy, ze wszech najwdzięczniejszy, zmiłuj się nad nami grzesznymi sługami. . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.18, 22:28 Bracią skauci, dosyć kurzu Bracia skauci, dosyć kurzu, Do syć kurzu łykać nam, Trzeba spie szyć nam do lasu, By wypocząć tro chę tam. W lesie cudna jest polana, Hufiec rozkaz stanąć ma, Wnet ogniska rozpalimy, A jest ich czter dzieści dwa, Wnet ogniska rozpali my, A jest ich czterdzieści dwa. W lesie naszym drzew korony Wnet zaszumią piosnką, swą, Na to naszych trąbek tony Odpowiedzą pobudką. Wietrzyk chłodzi nasze skronie, Kwiat upaja wonią swą, A tam ptaki na błękicie Pieśni swo je Bogu ślą. My w zawody ze skowronkiem, Nucim pieśni, ile sil, A dźwięk dziarskich śpiewek naszych Aż w obłoki gdzieś się wzbił. Nie mar nujmy, bracia chwili, Pijmy tego lasu czar. Jasnych chwil jest tak niewiele, I tych później będzie żal Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:17 Bracia! Rocznica - więc po zwyczaju, Niech każdy toastem spłaci! Teu pierwszy puhar swięcim dla kraju! Drugi dla ległych wspólbraci! A teraz ,;drowie moskiewskich branek! A wiecież zdrowic to czyje? Zdrowie si6str naszych, matek, kochanek.. Zapewne kaldy wypije! A teraz basta! basta panówie! Niech każrly w miejscu usięd'li'J; Dajcie gitarę! - Wino już w głowie, A więc i piosnka wnct będzie. O nie zginęła jeszcze ojczyzna, Póki niewiasty tam czują! Bo z ich to serca płynie truciwR, Ktorą wrogowie się trują. Je8zcze wykarmią. one w zaciszy, Grono olbrzymiej młodzieży, Od nich pacholę o nas usłyszy I jak my IV wolność uwierzy. Wstanie mąż wielki z tycl. polskich kości, Wiełki, jako :my za młodu! Z uczuciem kr7.Jwd.f slVego narodu, A z mieczem całej ludzkości! A jako niegdyś potopem ?wiata Ludzkość zalały łzy Boże, Tak i on mieczem świętego kata Na ziemię puści krwi morze. A nad tern morzem, nad tą posoką, Korab nasz polski wypłynie, I białe ptasz? wzleci wysoko, I poda r6żczkę drużynie. Otworem staną lochy podziemnp, Gdzie w więzach butwia Iy kości, I będą nasze więzienia ciemne Miejscem odpustu ludzkości. Pielgrzymką do nich pójdą narody, Ogniwa kajdan rozbiorą, I jak relikw,e, na cześć swobody, Całować będą z pokorą. Kloc 6w skrwawiony, na kt6rym głowy Swiętych, padały z rąk kata, Będzie ogniskiem świątyni nowej, Ołtarzem nowego świata! Z toj zil)lIli 7.Ilikną po wszystkie wie\ci. LUll1.kości ofiary krwawe; Bo zbrodnie spłyną krwawPlUi rzeki. l rolly Cal"6w niesławy, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 18:31 OK 1 8 4 6. Pusto tam stoi mój dom pod dębami, I sam zostałem i oni tam sami! l w gniazdo moje niby piurllll strzelił. I od serdecznyeh piskląt mię r01.dzielił! I ja w więl.ieniu i w kcszuli krwawe;. A moi biedni wśr5d zbójców bez domu. I bel ogniska, prtytułku i strawy, A nawet ręki nie ma podać komu! I rany w duszy, i rany na ciele! O! Panie! Pa.nie! za coś się odwr6cił? Czy tych bole?ci nie będr.ie za wiel<\ Żeś nal> wśrM tylu uieprzyjaci6ł n:ucił? Czy się świat mOle fi&. lUZ dziś do SkOlili, Że tak na złości serca rozpasane, I dziesięcioro starego zakonu Dz.iś u stóp krzyża na nowo strzaskane. Jak poMp świata tak wezbrały zbrodnie, I bratobójstwo szerzy się bezkr.n,je, I złe po słvńcu legnie się śwobodnie, A wiernej braci trzeba ginąć marnie. O Boże Ojców! o Panie nasz Panie! Za c6ś uczynił z nas takie źałośne? Ctyśmy tak winni za nasze kocbanie, Ześ tak ugodził nam w samo miłośne? W co się obr6ci ta polska dziedzin<1 - I czem się będzie ten lud dalej bawił? Gdy pierwszym krokiem, co w życiu post.awił. Już w dziejach świata wyrósł na Kaina. My już nie pieśnią przed Tobą się żalim. My Cię nie s7.ablą, ani świętą bitwą - My Ciebie Panie! dJ.iś już nie modlitwą Ale krwią serca naszego Cię chwalim! Nie cbcemypomsty Twojego -ramienia. Lecz strzeż nas Panie od kr-wawej odpłaty,. I od knv1 Twojej strzei. nas zatracenia, . A kra,j od TWAgo imienia zatra.ty! We krwi skąpani prośbę tę z?nosim'! I już O jedno, jedno tylko pro.?im : Puść w ugór ludzi, bo gdy się krwią bawią To już dobrego pewno nic nie sprawią. Puść w ug6r ludzi i nie spiesz się z karą, A czyste serce pociesz Twoją wiarą - Bo dziś nie straszno nam się z tąd zabiera(:', Lecz straszno Panie, bez Ciebie umierać Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:25 A bodajto w takim domu Słodkie pędzić chwile, Gdzie się można dobrze bawić, Wesoło i mile. Wypijemy pierwszą, drugą, Trzecią, czwartą, piątą, Wypijemy szóstą, siódmą, Osiną i dziewiątą. A kiedy się i dziesiąta, Jedenasta zdarza, Wypijemy choćby beczkę Na cześć gospodarza Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.01.18, 22:22 Ta bidoma, sama'm doma Zahaduje zabadoczki chogit chłopci d' myni, zabubyła'm siri woły w dzełeni dubyni. 95. Oj mołoda mołodyczko mołoda. mołoda, toż to tebe, mołodyczko lubyty nś szkoda szoby dała doczki, szoby buło jeho nency oj na poradoczki. 98. Ta porad' ni (mni) moja neńko ta jak ridna maty, cy se maju ożenyty cy tebe czekaty. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.05.18, 22:53 Dalej chłopcy, dalej nasi, *) Dalej, dalej, zwijajta się; Zwijaj ta się, na kiermasie : Ja Franusico;, a ty Basię 1 Dalej chlopcy, dalej z miną, Za dziewczyną, za jedyną; Bo dziewczyna, jak malina, Za dziewczyną chlopcy giną I Dalej chlopcy, dalej śmiele, no to w karczmie, nie w kościele, Bo w kościele śluby dają, A w karczmie się zalecają I Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:07 Oloboga! Co sie stało Pod fartuskim pynkło ciało Ani zasyć, ni załotać Ino z tako dziuro lotać. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 16:32 Oj podmanuły popa jak jacznolio (jęczmiennego) snopa. On durnav szczo rublyszcze, a jomu dały trojaćzyszcze. 31. cf. nr- 3. Podiakujmy popońkowi, I tomu diaczeńkowi, szczo naszy dętki zweiiczav i ne mniżko hroszej wziav Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 21:35 Za cóż organiście rewerendę wzięto Ba bo on tańcował W urocyste święto Wrócić mu wrócić Rewerendę wrócić Da ino go nagnać Do stodoły młócić Da i wyrzucić mu Ta chociaż z pół kopy Wybrać mu ta wybrać Te największe snopy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.08.18, 15:41 Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś zielona, pachnąca lnem? Z polami wśród łąk, z garnkami, co schną na płotach do góry dnem? Z chatami wśród pól i z mlekiem na stół, z żelazkiem, co duszę ma? Niech każdy jedzie tam, gdzie chce, a ja swoje ścieżki znam! Chcę wyjechać na wieś, gdzie się zatrzymał w polu czas; chcę w nieruchomym stawie zobaczyć swoją twarz. Chcę wyjechać na wieś, dojrzałe wiśnie z drzewa rwać, w glinianym piecu upiec chleb ostatni może raz. Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś, spokojna, wesoła wieś, gdzie kisi się barszcz, gdzie w piątek na targ furmanką się rano gna, gdzie całe dwa dni i noce na bis niejedno wesele trwa? Niech każdy jedzie tam, gdzie chce, a ja swoje ścieżki mam! Chcę wyjechać na wieś, gdzie się zatrzymał w polu czas; chcę w nieruchomym stawie zobaczyć swoją twarz. Chcę wyjechać na wieś, dojrzałe wiśnie z drzewa rwać, w glinianym piecu upiec chleb ostatni może raz. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 18:49 Rozmowy w pośpiechu, znajomych mniej znanych, spotkania w pół słowa, krąg zdarzeń ten sam. Gubimy się w tłumie, pytamy "co dalej?", krzyk miasta nas ściga, noc cichnie w sen. A w górach już jesień, Płomienny korowód A w górach już jesień, I spokój na progu. A w górach już jesień, I śpieszne odloty, Pożegnań czas... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej, nie dłużej... A w górach już jesień... Już jesień... A potem powroty, Czas nagli, dzień mija. Gubimy zmęczeni klucze u drzwi, Biegniemy na oślep, W niewierną już przyjaźń, I śnimy na jawie, powszednie swe sny. A w górach już jesień, Płomienny korowód A w górach już jesień, I spokój na progu. A w górach już jesień, Pospieszne odloty. Pożegnań czas... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej i nie dłużej. A w górach już jesień... Już jesień... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej i nie dłużej. A w górach już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 19:53 Chciałbym Ci powiedzieć, że to wszystko ma sens Że warto biec i, że oszukasz śmierć Że świat jest tłem, a Ty jesteś malarzem I kiedy tylko chcesz to stajesz przed stelażem Że nie stracisz marzeń, bo są wieczne Chciałbym Ci powiedzieć, że spotkasz swoje szczęście Już jutro, gdy wzejdzie słońce i połączy w jedność Dwie dusze - tą smutną i tą piękną I, że odzyskasz pewność, bo nadzieja w nas Nie umiera nigdy wewnątrz, jak czas Chciałbym Ci powiedzieć, że świat się odwdzięczy I znajdziemy skarb gdzieś na krańcu tęczy I znikną z pamięci te złe chwile I lęk odejdzie z nimi dając Ci siłę I ból minie, niosąc radość w zamian Wybacz kochana, że nie umiem kłamać [Refren: PaniKa] Nie ważne co się zdarzy Mam w sobie te obrazy Pozwalasz mi wciąż marzyć, że może pięknie być Nadzieja wciąż się tli Więc lepiej nie mów nic Bo czasem słowa mogą zniszczyć wszystko [Zwrotka 2: Buka] Chciałbym Ci powiedzieć miła tylko milion słów I będę kłamać naiwną pięciolinią wśród nut Spadać w dół i palcem linie układać Pług Twych ust, jak Mona Lisa udawać Znów uśmiech na życia płótnie obrazach Zastanawiać się w kółko, jak okrutnym jest malarz Kreacja zalana na ślub to dramat To może to wulkan, wystarczy wybuchnąć my to lawa Chciałbym tylko porozmawiać milcząc, szeptać Krzycząc dramat, ale mogę przestać słyszeć nara Idioto, wyjdź stąd pomyliła Ci się sala Ale to samo kino, to samo byłeś tu, jesteś sama Lawa? Jeśli tak, spłynę w oceanach I stworze przyczynę by powstała skała Chciałbym powiedzieć Ci tyle ile sama byś chciała usłyszeć I będę kłamać byś zrozumiała różnice [Refren: PaniKa] [Zwrotka 3: Planet ANM] Nie byłaś jedną z kilkunastu sztuk Ja nie piłem, a ten proch Cię nie ścinał z nóg Nikt nie mówił, że Cię kupię za kilka stów Że tak łatwo poczuć fiutem wargi Twoich ust Ty, nie patrzyłem jak tańczysz, i jak się śmiejesz Jak patrzyłaś na mnie, nie patrzyłem w ziemię I nie przyszłaś do mnie mówiąc, że Ci smutno I, że jeszcze koleżance, i że coś tam, zróbmy trójkąt Tamtej nocy nie tańczyłaś dirty dancing Mała czarna nie śpiewała Ci *Unfaithful* Ciepła wódka nie zniszczyła mi pamięci I nie chwytał Cię za dupę jakiś pajac z chujem w ręku Jestem Planet, chciałbym Ci powiedzieć prawdę Taką prawdę, co nie budzi naszych sumień Dziś mi chyba trochę głupio, trochę bardziej Bo ujebało mi głowę dla pretty woman . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:16 Wiatr do ziemi przygina sekwoje Lecz ja dzisiaj wiatru się nie boję. Morze huczy, o brzeg biją fale, Lecz i morza nie boję się wcale. Niebo światło błyskawic rozświetla, lecz i burzy dzisiaj się nie lękam. Więc dlaczego drżę cała, Niespokojne mam ręce, Czemu jak ptak, strwożone Mocno bije mi serce? Czuję strach, którego nie znałam, Tonę we łzach, choć nigdy nie płakałam Lękam się, że ty dzisiaj odejdziesz! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.09.18, 18:47 www.ewa.bicom.pl/biesiada/bsd28.htm Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 18:30 Żydówecko co to mas Co fartuszkiem przykrywasz jabłka mam, kruski mam Kogo kocham to mu dam Kogo kocham ździebuśko A to mu dam jabłuski Kogo kocham troseckę A to mu dam gruseckę Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 22:21 R a c z b a na v e s e l e . Moscjve Panstvo! Vjelce unjżenje Proszę o vibaczenje, Zemcj do Vjelmoznego Panstva tak małim stępkjem vstąpjł. Marnej ja też sprave, Zebi mj Vaspanstvo vi!)acziło I mojira prośbom przisłuchać sję racziło. Najprzód jestem tu przisłani od Najvizszego Boga, Malkj Przenajsvjçtszéj i vszistkjch Svjetich; a potém od tego dvojga ludzj, co to zamiślają Od koścjoła Bożego Stanu małżeńskjego. Vjçc od Vjelmoznego Paristva posługj te żądają: Zebi jim to łaskavje uczinjło I svoją grzecznością ten akt prziozdobjło. Vszakze to rzecz przizvojita, że ten stan małżeńskj bez ludzj spravjoni bić njemoże. Vjęc tedi upraszają Vjelmosejve Panstvo, tak też uprasza niłodi kavaler i panna brutka: Zebiścje sję v ponjedzjałek do domu veselnego zgromadzjli I tam sję dobrze poczçstovali i jeszcze Iepjéj zabavjli; A potém z tego domu veselnego Poprovadzjm sję do Koścjoła Bożego. A gdi Kapłan tę. parę ludzj przed tribunałem boskjm zvjąże, Zebiśmi i mi tam bili, Pana Boga za ujch prosjli. A potém poprovadzjm sję do kancellariji czili; po prosîu mtivjae, do karczmi; Abiśmi sję fam troszkę zabavjli, Jedne lub kjlka szkianek pjva vipjli i tę parę mjędzi sobą rozveseliii. Z karczmi poprovadzjm sję do domu veselnego. Tam bedzje co jeść , co pjć i na czém usjeść. Co Pan Bog nadarzi, ? To kucharz uvarzi. Będą tam sute barani ? Przed pani; Skopi ? Przed chłopi; Ovjeczkj ? Przed bjałeczkj; Jagnjątka ?- Przed brutkę i dzjevczalka. Będzje tę co jeszcze. Będą tę ribi, co sję nazivaja leszcze. Od kurov i gęsj mj panna młoda racbuuka njeoddała, Bo mnje czim prędzej v drogę visiłała. Będą tę też jabłka i orzechi Dla nas vszistkjch vjekszéj ucjechi. Vjçc tedi upraszają, Mjłoscjve Panstvo, tak pan młodi jak. i panna młoda: Zebiścje vozkj, kolaskj viprovadzali, Po czîéri albo sześć konj zaprzągali; Zebi także panjczkovje konje sjodłali, Przi parę pistoletach do domu veselnego przijeżdżali. Tam Vaspanstvo bardzo mjle będą przijmovali. J ja też tam będę, Tak i ja do kochanich goścj przipjję, A może jedne i drugą szklankę vipjjç. Nakonjec, Miłoścjve Panstvo, proszę, abi mj przebacziło ? V szakże vje Panstvo bardzo dobrze o tein : Żem ja njeuczałi, V szkołach njebivałi, Gdzje mngłbirn sję czego nauczić, Njejednéj panj grzecznje posłużić. Jestem też człovjek podróżni, Proszę, żebi mj vorek njezostał próżni. Blamcj konjka czarnego, Proszę o obroczek dla njego; A dla mnje o szklankę pjva lub vôdkj, Po naszemu zvanéj gorzałkj. A jeśli nje vôdkj, to vodi Dla drużbi vjększéj ochłodi; Licha njebiłabi też novjna, Żebi bila szklanka rómu albo vjna. A teraz tim dvojgu ludzjom daj Boże szczęślivi początek i zbavjenni konjec. Njech będzje pocbvaloni Jezus Christus. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 08.09.18, 22:46 Kolęda szofera W radzie leży, któż uwierzy Że samochód defekt miał Krew się reje z kilku ciał Nim na niebie błysła gwiazda Kawalerska prysła jazda [size=10]********[/color]Bo karambol wnet się stał! Zamiast wozu naoliwił Siebie szofer, że aż fe Wszystko było by w porządku Gdyby jedną albo dwie Lecz butelek pięć wysączył I już szóstej nie dokończył ********Kierownicę trzymał źle Cieszył się na myśl o święcie I na dobry liczył zysk W drzewo wyrżnął na zakręcie Pierwszy frunął sam na pysk Wywaliwszy wszystkich w błoto Auto na szmelc pogruchotał ********Teraz sprawę będzie miał! Odpowiedz Link