madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 21:08 - pot! olwpem lmi('J.{1l potl białą pierzynll zadumał sir świątt'k ... więtą bezprzyczYIl11 - - _zlIIiuzch Ililwisa s.!\'szkq li sośni,,)' .łlillCj - tł'Yptlzają śpit:wl,i z modre; "t' ::przYf yny - - ,';l1;ą sir kolęt/ziołki Stt'iqtkoli.1j 'if' olszynip ,jJ trfl sfyc ::lliOlL:V wir,'zór .::gasły UJ bnprz..wz..\'flie - . - i oto p() zy,.ajq się wJ'''lar ki $u..'i'llkOłi. I {! fUl tllJl( II/inif'ń zapodziallych, Skrzypit/('J'ch kół UJozou')'rłl i suchego wy. mllgll sani - - zarwane .dowa nieznaczqce, znękane wyłazy I1h'- szporne. roratne. przypominki pogodowe i łoński/! - wszystko to zrymio. sic i zrylmia w prostaczym lbie - - na dotynki kto od SpllSll llwił wieniec f.)U.'siany , wiqtkoU'i - - nad okapem strzt'szki kapliczkv-uJt'j 2tlwdzidł- - rótyczki papierowe. wstalki hibulko'Wt' dp.l;zcz odbarwił. wiatr zmiprz1i'ił i po swojemu przeina- czył - - lecz o owsie zwiedziały sI{' wróble i sikory - - świątek - taki ta jut jt'st - nie broni: owszem .- fliekla - - lecz dziś? - skądtezl1ś - - .i"t znziuzch - - to jllt b,'.ttkllrryjom l1lało dnia ho- tego -?- - ano - bo fet tO wrÓblich stopek jJm!s/uJkami kolędziołki (- II nie ('() insze -) dyrdt'Cka bielq przez wydeptane w Śllit'gll miedze - do Swiqtka - pod lipe od której wirdzit' dro.E:a naokoło Will- ta - i dalej - - iwierkajq. podryglljl!. piskajil - - wyśmir'Cimie. i",r1lln;,.. beskidzko - - wiadomo - z niejeifllego łmlll zboip .iziÓhoły. z niejednym pokumały sił: strachem. lIie pod jet1fllf strzuhq gniazda wiły - - tak sit ino zdaje - bo tam w tl'm świegociI' duto tajonej wiedzy - - przJJsluchaj sit - - tak przez calutkll nor hałastmjq pod ziskrzr- niem gwiazd i ponowkiem rhodzq(\Jm po gńrach llal,kich - - do świitu - Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.02.16, 19:18 Zieleni się w polu słowiańska pszeniczka Napoję ja mego wroniego koniczka Nie będą kosili pszeniczki na łanie Śniło się Słowianom o wielkim hetmanie Konika siodłajcie W kulbaki siadajcie Pojedziemy precz! Pościli Słowianie gdy niemiec używał Płakali gdy Francuz swobody kwiat zrywał Żebrali daremnie litości u wszystkich Wołali daremnie dalekich i bliskich Dziś górą Słowianie Przez Ciebie o panie! Więc sława Bogu Niedługo, niedługo konika dosiędziem Słowiańskie my dzieci w kraj obcy popędzim Dłoń w dłoń świat przejedziem, niewiernych nawrócim Uwlonim spętanych, niewoli okuciem My dzieci słowiańskie Wybrańcy my pańskie... Na niebie już świt! Skłońcie się matusi słowiańskiej do nogi I weźcie żegnanie i koniom ostrogi Rusini już proszą. Chorwaty zalecają Z chlubą odpoczniemy Nad Renem Lepniemy Na wędrówce w świat! Słowiańska to wiara po świecie rej wiedzie A polski im hetman dowodzi na przedzie Krajali miód słodki w litewskich pasiekach Poili swe konie w niemieckich trzech rzekach I beczki odbili W Francji wino pili Słowiański to czas Witają ich Niemcy, Francuzi witają A Anglik ich ściska, Włosi się kłaniają Oddają im złoto, oddają dostatki Chowają Słowianie dla sławy swej matki Kościoły wystawim I gody wyprawim Słowianom na cześć Usłyszym na świecie szerokim rozgłos Hura ha hura ha odbiją niebiosy Umilkną słowiańskie bolesne wsze jęki Nauczym świat cały słowiańskiej piosenki Zamilkną poganie Zwyciężysz ich panie! Ha sława Bogu! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.10.16, 14:24 Dla nas słońce nie zachodzi, pokochała wiosna nas, my ja k orkan szałem młodzi i ja k szumny, zwarty las. Ja k grom jasnych chmur powodzi ostrzy swój płomienny blask, jak ta tęcza, która rodzi wśród piorunów ranny brzask, tak my w Gusen odmienieni w ciągu tych ostatnich lat, ranną zorzą ozłoceni, pójdziem do ojczystych chat. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.16, 14:04 N ad potokiem, nad głębokim Pluszcze fala płaczem, Chce się tęsknić - nie ma po kim, P ła k a ć — nie ma za czem. Chce się rzucić n a wir losu I bez śladu spłynąć — Zniknąć echem bez odgłosu, Bez pam ięci zginąć... Ł zy sieroce, myśli tłum ne Beznadziejną dolę — M gły tum any — w ichry szumne Zostawić na dole .. P ły n ą dumki.., pły n ą rojem W marzeń kraj daleki — I przepłyną... sercem mojem Zaw ładną n a wieki... I zaw ładną — i rozkradną Wszystkie myśli moje — Śpiewną szumną... zw rotką ładną... Oto marzę. . roję.... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.02.17, 21:37 (refrain) I znów zakwitły kwiaty, i znów ślq aromaty ! znów w nas m łość budzi się 1 znów nam serca rwie i znów czerwone róże I znów tak piękne, duże Do serc nam niosą burze Szkarłatne róże te. Wczoraj dałeś mi znów serce swoje bez słów Mówisz kocham nad świat Siąc mi róty ten kwiat Miłość twoją rnam już silną jak woń tych bzów Tulę mocno wciąż je, bo to serce jest twe To serce twe, to serce twe. mój śnie. (refrain) I znów przysłałeś kwiaty i znów ślą aro r.aty ( znów połączy dwoje dusz Ta woń czerwonych róż I znów mam serce twoje I znów tyś szczęście moje Pęk róż to my oboje Pęk róż, czerwonych róż Miłość pełna jest burz, kolec każda ma z róż Nieraz spr-.wi ból. łzy i pokole do krwi Serce płacze (rzuca różę) lecz cóż Szukasz innych więc róż I te zwiędną mi wierz Zwiędnie miłość twa też! (rzuca kwiaty) (refrain) I znów przekwitną kwiaty Już nie ślą aromaty I choć wyciągniesz po nie dłoń Znów już nie wróci woń W ten dzień, gdy zwiędną róże W ten dzień masz w sercu burce W ten dzień crerwone, duże Twe serce skrwawi się./ Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 15:44 Raciborski cuchthaus, szyfrowe przykrycie Siedzi tam Elijasz, mo na całe życie Siedzi on tam, siedzi i siedział będzie Póki go kochanka wykupić nie przyjdzie Nie wykupi go tam paru tysiącami Anie nie wypłacze swoimi oczami Wzieni go szanadry, zakuli w żelazo Anie się obejedzy, już go na sąd wiedą Dali mu tam chleba, jak dębowy listek Jeszcze go pytali, czyli go zje wszystek Nie jod on go wszystek, leży tam pod drzwiami Co na niego spojrzy, zaleje się łzami Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 16:20 Ciepły wietrzyk wieje, Wieść radosną niesie, Że fijołki i sasanki Zakwitnęły w iesie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.07.17, 21:20 Poszła Karolinka do Gogolina Poszła Karolinka do Gogolina A Karliczek za nią, a Karliczek za nią Z flaszeczką wina. A Karliczek za nią, a Karliczek za nią Z flaszeczką wina. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.09.17, 23:17 Oddać chcę babie lato i jeżyn słodkich smak Drogę w słońcu, dzień krótszy o twój ślad Pożegnania odlotych mój dar Oddać chcę babie lato, ciepłego piasku garść Lnu pogodę, niebieski nieba płaszcz To co mogło się zdarzyć tylko raz Tylko raz czas się dla nas zatrzymał w środku dnia Roztańczyła się wokół ognia ćma Gdy mną byłeś, a tobą byłem ja Tylko raz... Tylko raz... Tyle razem szumiało nam łąk I przed słońcem nie cofał się wzrok Chwila żyła, chwile i rok Oddać chcę babie lato i jesieni ciepłą sień Pejzaż, który pozostał gdzieś tam hen I nie wrócił, jak pamięć, jak jej cień Tylko raz czas się dla nas zatrzymał w środku dnia Roztańczyła się wokół ognia ćma Gdy mną byłeś, a tobą byłem ja Tylko raz... Tylko raz... Tyle razem szumiało nam łąk I przed słońcem nie cofał się wzrok Chwila żyła, chwile i rok Oddać chcę babie lato, pajęczą Delikatnej, wyblakłej kreski szkic Babie lato wspomnienie nie na dziś Babie lato wspomnienie nie na dziś Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 24.09.17, 12:19 Miłość drogę zna Rozstanie to – nadzieja że Spotkamy się za chwilę – a może dwie Lecz bywa, ze zerwany most Oddala to spotkanie – drogę na wprost Serca nam pulsują Jak radary dwa Nic nam drogi nie zmyli Ani noc ni mgła Świat jest wtedy mały Jak motyla łza Na pewno się spotkamy Miłość drogę zna Bywa też tak – że życie złe Przydzieli nam dwie role – odmienne dwie Ja jestem noc – ty jesteś dzień Tak trudno nam się spotkać – choć ja twój cień I ty – właśnie ty Będziesz moją damą I Ty – tylko ty Będziesz moją panią Będą ci grały nocą sierpniową Wiatry strojne barwą słońca Będą śpiewały, śpiewały bez końca Będziesz miała Imię Jak wiosenna róża Będziesz miała Miłość Jak wiosenna burza I Ty właśnie ty Będziesz moją damą I ty tylko ty Będziesz moją Panią Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.09.17, 14:06 Ledwie z pieluch wyrośniemy, Ledwie się stać, łazić zacznie, Paplać lepiej niźli niemy— Oto zwolna i nieznacznie Już chwytają nas w obcążki, I przynętą albo gwałtem "Wabią, pędzą nas do książki, By nas znaków, kroteł kształtem Męczyć, dręczyć niebożęta. Człek czy nie chce czyli chce Musi iść do A, B, 0, I od tegoż A, B, C, Zaczynają się lamenta, Piekło—lecz i raj studenta! Żegnajcież mi łątka moje! Me batożki i koniki, I szabolki, inne zbroje, Widziadełka1), powoziki, Me mozaiki i bąki, Wy żołnierze me cynowe! Farby, pędzle, skrzypki, dzwonki! Żegnam was, ach! bądźcie zdrowe! I ty strzelbko, trąbko kręta! Czas zabawek skończył się, Najpiękniejsze życia dnie Opuszczają odtąd mnie, Busza moja strachem zdjęta, T Awansuję na studenta Raz nauka rozpoczęta, — Choć się człowiek zżyma, krztusi Li z wyjątkiem niedziel, święta Godzien iść porządkiem musi. •Łowią nas bądź na łakótki! Obiecanki albo proźby; Lecz gdy płonne te pobudki, Szlą bateryę różnej groźby, A ustaje już przynęta! A gdy jeszcze upór, wstręt, Idą packi, dalej—pręt, Ten wypędza wreszcie wstręt. Jednak mimo gróźb i pręta Kio tak złym jest los studenta. Za kwandransik, za godzinkę Posłuszeństwa i pilności, Za nauki odrobinkę, Za uwagę, cień grzeczności: Ciastka sypią się i figi, I cykaty i karmelki, I obrazki, makagigi, Bawidełek wybór wielki. Czyjąż wolę nie opęta Obfitości rogu — czar?! ] nam więc od gróźb i kar Lepszym bodźcem bywa dar; I tak matka uśmiechnięta, Zmienia dziecko swe w studenta. Gdy się skończy abecadło, Zgłoskowania trud przełamie. Już czytanie w smak przypadło, Cedzi się bajeczki mamie. Poezem z rzeczy już porządku Następują i rachunki; Więć liezbówki od początku, Wnet pisanie i rachunki W coraz eięższe tłoczą pęta Biedny ten dziecięcy mózg, Przy pogróżce: postów, rózg: Z tych na oko wdzięcznych brzózk. Miłe jednak są momenta Obok cierpkich dni studenta. Ody się człowiek lekcyj zbędzie, Ody porobi swe zadania: Biega, lata wesół, wszędzie, Nikt mu zabaw nie przygania, I sumienie nie dokuczy; W domu radzi mu i w szkole, I im pilniej — lżej się uezy. Prędzej spocznie po mozole, I tein lepiej zapamięta. I sam z siebie wreszcie rad, Chwali ojciec, starszy brat, Że nie traci czasu, lat. I ta książka — zrazu klęta. Szczęściem staje się studenta. Po nauce w piłkę gramy, Używamy też przechadzki, Więc ruch wolny nie ma tamy. Gonim motyle jak gacki. A majówka'ż — zabaw czoło! To w balona, to w obręcze, Z kolegami się wesoło I ochoczo — za co ręczę — Zabawiamy pacholęta. Nerwy drgają gędźby grą, Serce taje, gniewy mrą. . . . Oko żaka błyszczy skrą; Dniem tym długo myśl zajęta, Oto życie jest studenta! W zimie zabaw też nielada! Są śniegówki i grędżoły, 'L śniegu lepim babę, dziada. Na ślizgawkach ruch wesoły. A gdy popis był szczęśliwy, A świadectwa to zatwierdzą, W czas wakacyj cuda, dziwy! Siostry już się tak nie sierdzą Na psotnika i natręta, Ojciec sprawia nowy strój, Matka pieści, głaszcze wuj, Pochwał zewsząd istny rój. Nawet ciotka mniej nadęta — Jakże miłym byt studenta! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.10.17, 12:09 Lubliński zomeczek Świeci się jak zarza, Jeszcze ci tu mój Jasinek Zakuty w żelaza. Oj, siedzi tam, siedzi I siedzieć tam bydzie, Aż go jego kochaneczka Wykupić nie przydzie. Nie wykupi z biedy Ani talarami, Ale ona go opłacze Sierocymi łzami. Dali mu tam chleba Jak dębowy listek I jeszcze się pytali. Czy aby zje wszystek. Podej mi Jasinku Ostatni roz rączka, Bali czeko już na ciebie Złoto szubieniczka. Wielach wycierpiała Skiż ciebie jankora, Nie trza było ci się jeżyć Na pana ze dwora. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.10.17, 13:00 Hej koniku wrony, Spiesz,— tu nasze strony, Słońce zaszło krwawo, Konik pędzi żwawo, Już wioski dobiega. Tętent się rozlega. Na dziedzińcu staje, Rżeniem znak porfaje, Lecz nikt nie wybieża Powitać żołnierza. Na konia znów wskoczył, Wzrok błędny potoczył Gdzieś w północne strony I znów r tętni wrony. Tu ojców zagroda, Tu kochanka młoda. Żołnierz z konia skoczył I do chatki kroczył, Ale pełen trwogi Przestąpił jej progi. I o mocny Boże, W izbie ni w komorze, Gdzie skieruje nogą, Nie spotka nikogo. Biegnie do sąsiada, Ale jakaż biada, Jakież w sercu rany, I tam puste ściany. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 12:23 NA P O S T O J U . Gdy wejdziem gdzie do wsi, Dziewczęta się stroją, Zbiorą się w szeregi 1 na baczność stoją. W itam y się, patrząc Ha buzie jak maki: — Cześć, słodkie dziewczęta! — Cześć, miłe chłopaki! Potem , jak kom enda, Brzmią wśród nas okrzyki: — Dawajcie n am gęby! • — Rozkaz, żołnierzyki! — Będziecie nas kochać — Za nasz trud i blizny? ft o n e grzmią chórem: — Ku chwale Ojczyzny. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.11.17, 13:50 Gnaj wołki, gnaj, Już biały dzień, Gnaj wołki ulicą, Niech wołki nie ryczą. Gnaj wołki gnaj, Już biały dzień.! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.11.17, 13:50 Gnaj wołki, gnaj, Już biały dzień, Gnaj wołki ulicą, Niech wołki nie ryczą. Gnaj wołki gnaj, Już biały dzień Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 18:09 Idzie górnik drogą, Laseczką wywij a, Dziwują się ludzie, Co to za bestyja? G6rnik ci ja g6rnik Stare g6rniczysko, Nie pijam ja wody, Ino gorzalczysko. G6rnik ci ja g6rnik, Na krzyż młotki noszę-, Nie jednej panience, Serduszka ukruszę. Potem taAczy z Kasią i mówi napoiegna nie: Niech bedzie państwu dobranoc, Bo muszę ięć do kopalni na noc, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 18:13 Pod sadybą Piasta Gości stoi wiele, Czyli to biesiada? Czyli to wesele? Onych wielkich godów Inne są przyczyny: Piastowego syna Dzisiaj postrzyżyny. Oj, ty mój synaczku, Ciemnyś był od mała, Ale cię moc Boża Na światło po-dała. W światłości i w bieli Zeszli dwaj anieli Źrenic się dotknęli I ciemność odjęli. A przez tego Mieszka, Piastowego syna, Przejrzała ta polska Serdeczna kraina. Chrztu świętego zdrojem Obm yta z pogaństwa, Stała się przedmurzem, Tarczą chrześcijaństwa. S tary Piast-kołodziej Zasiada na tronie W sukmance włościańskiej I w złotej koronie. I taki on będzie W potomnych pamięci — Cześć pracy i cnoty Niech się u nas święci!. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:23 Pójdźmyż teraz do szopki pokłonić się Panu, A każdy niech dar weźmie podług swego stanu: Kto bogaty, da więcej, kto ubogi mało, J a k króle i pasterze, na co kogo stało. Uczony hołd rozumu i pokorną wiarę; Bogacz niechaj przyniesie Jezusowi złoto, I potrzebnym biedakom rozda je z ochotą; P rostaczek szczere czucia złoży na ofiarę: Ci, których ciężar srogiej przygniata niedoli, N iechnie bluźnią w rozpaczyprzeciw Boskiej woli, Niech brzemię trosk swych złożą pod Dzieciątka [nogi, A do zbolałej piersi spłynie balsam błogi. Wy, którzy w krw aw ym znoju, pracując na życie, Bogatym dostatniego bytu nie zajrzycie Małemu Jezusow i teraz przy kolędzie Ofiarujcie swą pracę, a lekka wam będzie! Wy, bracia powaśnieni, co w zburzonem łonie Jed en przeciw drugiemi chowacie jad złości, W uścisku szczerej zgody złączcie wasze dłonie. Będzie to dar przyjemny dla Boga miłości. Młodz'eży, zdobna w zdrowie, czerstw ość i urodę, Tej M atce i Dziecięciu poświęć lata młode, A ty, któryś zmarnował w grzechach w iek swój [długi, Przynajmniej resztę życia oddaj im w usługi!. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.01.18, 21:11 NA DWORCU W BYTOMIU ZNÓW ZABRZMIĄ KOLĘDY - Wyborcza - 03.01.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.18, 22:16 Abstynenci z troską patrzą (Melodia: Wołga, Wołga) Abstynenci z troską patrzą Na zły braci swoich czyn, I rodakom wciąż tłumaczą, By nie pili wódek, win. By zanikło raz przysłowie, Jak mówiono, gdy był Sas: „Polak tra cił swoje zdrowie, Pijąc, popusz czając pas”, \ Więc kształceni, niekształceni, Wszyscy spieszcie do nas tu! Idź my w trudy, niestrudzeni, Walczyć do ostatka tchu. Ramię w ramię, zwyciężymy I zbierzemy wielki plon. My oj czyznę wyzwolimy, Gdy trzeźwości zabrzmi dzwon!. Odpowiedz Link