Dodaj do ulubionych

Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłuchane,

06.02.10, 19:51
zamknięty
Wpadki sytuacyjne, słowne, inne - własne, podsłuchane, opowiedziane...zamierzone
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 06.02.10, 19:54
      zamknięty
      Nie tak dawno stałam na przystanku autobusowym w Katowicach. Na przeciwko mnie
      stał jakiś facet i w pewnym momencie wykonał taki gest głową jakby mi się
      kłaniał. Co prawda go nie kojarzyłam ale grzecznie skinęłam głową a w tym
      momencie człowiek dziwnie na mnie popatrzył i dyskretnie odsunął się na
      "bezpieczną odległość". Okazało się, że za mną stał trochę wyższy pan - jego
      znajomy - któremu on się kłaniał.
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 06.02.10, 19:57
      zamknięty
      Koleżanka opowiedziała mi jak kiedyś była na jakimś pogrzebie. Dziewczyna
      prowadzi firmę a wówczas jeszcze jej firma dość dobrze prosperowała. Zalatana,
      zagoniona przybiegła w ostatniej chwili. Był to pogrzeb ewangelicki. Pastor
      podczas mowy nad grobem użył słów:
      "I teraz odezwie się głos z nieba..."
      W tej samej chwili koleżance zadzwonił telefon komórkowy
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 06.02.10, 20:03
      zamknięty
      Inna koleżanka opowiedziała mi, że rzadko jeździ autobusem ale tak się złożyło
      że kiedyś musiała się przeprosić z tym środkiem lokomocji. Miała do przejechania
      kilka przystanków, więc stanęła gdzieś z tyłu autobusu i złapała się za tzw.
      "rurkę". Jak mówiła autobus wyglądał na nowo wypuszczony z zajezdni ale co był
      zakręt to ten uchwyt kręcił się i przechylał. Pomyślała sobie:
      "Kurczę, nowy autobus a te rurki już urwane" ale nie chciało jej się tego głośno
      komentować.
      W końcu dojechała do jakiegoś przystanku a tam jakiś facet odzywa się spokojnym
      głosem:
      - Przepraszam ale może pani by mi już puściła tę rurkę, bo ja wysiadam na tym
      przystanku!

      Koleżanka nie jest blondynką!smile
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 06.02.10, 20:07
      zamknięty
      To nie jest szkocki kawał. Mój znajomy ma podobno strasznie skąpych przyjaciół.
      Zawsze gdy u nich jest serwują mu najtańsze ciastka, no wiecie jest jak w
      szkockich kawałach. Pewnego dnia się wkurzył i postanowił wziąć ich tą samą
      bronią poszedł do sklepu i zapytał:
      - Czy te ciastka są z przeceny?
      - Tak, ale naprawdę są świeże - odparła ekspedientka
      Na co mój znajomy:
      - Ech, nie szkodzi...bo to i tak dla gości!
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 12.03.10, 21:26
      zamknięty
      Jak widzicie załączyłam wam zdjęcia między innymi z jednego z kościołów w
      Gliwicach a co mi się tam przytrafiło? Do końca zachowywałam się "niegodnie" bo
      chciało mi się śmiać - przede wszystkim z siebie.

      Otóż ja nie umiem śpiewać - bo to jest dość istotny szczegół w tym wszystkim. Na
      wycieczce w Gliwicach byłam sama, więc mogłam dowolnie dysponować czasem.
      Pochodziłam sobie po Gliwicach i gdy trafiłam do przepięknego neogotyckiego
      kościoła Piotra i Pawła (zdjęcia w wątku na Śląskim Szlaku) zauważyłam, że
      trwają tam przygotowania do mszy. Kościół był już pełen ludzi. Myślę sobie
      zwykły dzień, rano to na msza nie będzie za długa to na niej zostanę(miałam
      jeszcze inne plany) a poza tym korzystając później z zamieszania przy
      wychodzeniu z kościoła zrobię sobie kilka fotografii. Nie wypada przeszkadzać
      innym podczas nabożeństwa. Jak postanowiłam tak zrobiłam.
      Ksiądz zaśpiewał pierwsze słowa a ja...odruchowo odpowiedziałam śpiewem. Nagle
      jakiś człowiek w ławce przede mną spojrzał na mnie i odsunął się gdzieś tak do
      połowy ławki(może by i dalej ale tam był filar)smile
      Myślę sobie, o co mu chodzi? No i za chwilę się dowiedziałam:
      TO BYŁA MSZA W INTENCJI MUZYKÓW ŚPIEWAJĄCYCH W CHÓRACH KOŚCIELNYCH
      Ale co spojrzałam na tego pana, to niestety z jednej strony mu współczułam (ale
      ucho!) a z drugiej chciało mi się śmiać.
      Obiecuję już nigdy nie śpiewać!!!!
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 30.06.10, 00:41
      zamknięty
      Moja mama kupuje takie dwie gazety "Życie na gorąco" i "Chwila dla Ciebie"
      ostatnio ten obowiązek spadł na mnie i od jakiegoś czasu to ja kupuję te
      gazetki.Niestety zdarza mi się, że zapominam. Ostatnio - w ostatniej chwili
      przypomniało wpadam do kiosku, gdzie obsługuje bardzo miły pan i od progu wołam
      do niego:
      - Czy ma pan gorącą chwilę...
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 07.07.10, 23:01
      zamknięty
      Ot, dogadały się.
      Dzisiaj przyszłam do domu trochę wcześniej niż zwykle ale tak się złożyło że
      mieliśmy gości. Siłą rozpędu mama podała mi obiad a konkretnie zupę i coś do
      mnie powiedziała co ja zrozumiałam tak
      - Weź ta dupa do izby

      A podobno było to tak:

      - Weź ta zupa do izby
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 09.07.10, 23:37
      zamknięty
      Typowa wpadka sytuacyjna. Kilka dni temu kiedy pogoda dokuczała nam tak, że nie
      wiedzieliśmy gdzie się schować. Przyszła do nas znajoma. Ja otwarłam jej drzwi,
      kilka minut porozmawiałam z nią i zaprowadziłam do pokoju. Ona mówi do moich
      rodziców:
      - Dzień dobry
      A ja odruchowo też:
      - Dzień dobry - zważywszy na to że pięć minut rozmawiałyśmy...
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 09.08.10, 22:31
      zamknięty
      Wczoraj weszłam z ogromną paką do autobusu i pytam kierowcy czy muszę dopłacić
      do biletu za bagaż - kiedyś któryś kontroler tłumaczył mi, że jak się ma bilet
      miesięczny to jeden "pakunek" można przewieźć bez dodatkowej opłaty -
      Pytam:
      - Czy muszę coś dopłacić
      A kierowca odruchowo do mnie
      - A pieprz to pani
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 09.08.10, 22:36
      zamknięty
      Tak to jest jak grzesznik chodzi do kościoła i to w obcym mieście.
      Wczoraj wstałam dość wcześnie, jeszcze towarzyszyły mi różne emocje. W końcu
      byłam w mieście, którego zupełnie nie znałam i z dodatkowymi przyjemnymi
      emocjami. Poszłyśmy z koleżanką na mszę. A tam w kościele jak kiedyś był
      rozwieszony ekran z tekstem. I pod koniec pojawił się tekst zaczynający się słowami:

      "Teraz wszyscy śpiewamy...."

      A ja się zastanawiam, dlaczego ktoś napisał że wszyscy mamy śpiewać i jak
      przysłowiowa blondynka dopiero za cztery minuty załapałam, że to jest tekst a
      nie czyjeś polecenie
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 09.08.10, 22:40
      zamknięty
      Moja znajoma twierdzi, że ktoś jej regularnie podkrada papier do ksera. Ostatnio
      nawet posunęła się do absurdalnego stwierdzenia, że ktoś się "włamuje" w tym
      celu do jej pokoju. Ja zmęczona "aferą" mówię do drugiej koleżanki:
      -"Kto by kradł papier, chyba tylko jakiś szalony pisarz" - i w tym momencie
      uświadomiłam sobie co powiedziałam, zwłaszcza że ja od czasu do czasu bawię się
      w pisanie
    • madohora Re: Wpadki sytuacyjne, słowne - własne, podsłucha 18.08.10, 20:26
      zamknięty
      Okazuje się, że ja jestem szalenie niebiezpieczna dla otoczenia:

      W niedzielę jechałam w autobusie, jak wiadomo padał deszcz, było wilgotno i w
      pewnym momencie jakiś owad - nie wiem czy taka mała muszka czy komar - zaczął mi
      latać koło ust. Chciałam go jakoś odgonić i gdy wykonałam znaczący ruch
      ręką...uderzyłam (na szczęście lekko) w twarz pana na siedzeniu obok mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka