madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:33 Legenda przekazuje, że Walenty zginął 14 lutego 273 roku - w kalendarzu rzymskim w tym dniu obchodzono święto urodzaju oraz przyrzeczeń małżeńskich. Jednak w 900 roku stare pogańskie święto 14 lutego zmieniono na święto obietnic miłości, któremu patronuje Św. Walenty na pamiątkę licznych cudów, jakie dokonywały się przy jego grobie - i świątobliwego, oddanego miłości życia, jakie wiódł. Od tego czasu każdego roku w bazylice noszącej imię Świętego Patrona Zakochanych odbywają się obchody tego święta. W dniu 14 lutego przy grobie Św. Walentego gromadzą się pary narzeczonych przybywające licznie z terenu całych Włoch, i zza granicy, by uroczyście wymienić obietnicę miłości. W uroczystej ceremonii przyrzeczeń biorą udział także jubilaci świętujący 25-lecie lub 50-lecie pożycia małżeńskiego - oni odnawiają obietnicę kontynuowania wspólnego życia we wzajemnej miłości. I w ten sposób wśród chrześcijan na zawsze pozostała żywa pamięć o Świętym Walentym jako patronie miłości i zakochanych, a podobno cuda w miłości zdarzają się przy jego grobie do dziś. W Polsce św. Walentego wzywano od wieków jako obrońcę przed dżumą, epilepsją, podagrą, chorobami nerwowymi i umysłowymi. Nie bez racji, w końcu stan zakochania to według medycyny stan chorobowy. Św. Walenty jest w Polsce nadal patronem pszczelarzy i podróżników oraz miasta Bieruń Stary, gdzie jest kościół pod jego wezwaniem, przestał jednak być głównym patronem ziemi przemyskiej. Tam posłuchano Watykanu, choc obrazy ze św. Walentym wiszą nadal w wielu kościołach w Polsce. Święty przedstawiany jest na nich zazwyczaj jako kapłan w ornacie z kielichem w lewej dłoni, a mieczem w prawej, i czasem jako biskup uzdrawiający chłopca z padaczki. Taki cudowny obraz widać wśród wot w kościele w Futomiu. Pozostały też liczne relikwie św. Walentego na Jasnej Górze, w Kościele św. Floriana w Krakowie, w poznańskiej farze, w kościele pobernardyńskim w Lublinie, w farze w Chełmnie oraz w kościele w Rudach Wielkich. Co Kościół ma robić z tym wszystkim, oddać relikwie do muzeów, by tam pielgrzymowali młodzi, a jego samego pozostawić mediom, czy może pozwolić, by stał się globalnym Erosem? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:33 Walenty był na pewno obywatelem rzymskim o starożytnym imieniu, pochodzącym od przymiotnika valens, czyli „silny, zdrowy”. O św. Walentym męczenniku, kapłanie rzymskim ściętym 14 lutego 269 za cesarza Klaudiusza Gockiego, wiadomo tylko tyle, że mimo zakazu cesarza, zabraniającego zawierania małżeństw w związku z poborem do wojska, a małżeństwo zwalniało ze służby, udzielał potajemnie ślubów chrześcijanom z poganami i za to ukarano go śmiercią. Prócz niego w spisie męczenników Martyrium Romanorum pod datą 14 lutego wymienieni są jeszcze dwaj męczennicy o tym samym imieniu, o których nic bliżej nie wiadomo poza tym, że jeden z nich był biskupem ściętym za wiarę w italskim mieście Terni, a drugi żył w północnej Afryce i też zginął z rąk pogan. Tak więc w sumie miało być trzech Walentych męczenników. Dlatego papież Gelaziusz I w roku 496 ustanowił ten dzień dniem św. Walentego męczennika za wiarę. Tysiąc lat później, w 1496 roku, papież Aleksander VI ustanowił go patronem zakochanych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:34 Wydawało się, że tak już zostanie w Kościele, lecz w 1969 roku papież Paweł VI zniósł powszechne święto św. Walentego, uznając go za postać legendarną, podobnie jak św. Jerzego, którego smok okazał się niehistoryczny. Po świętych Walentych pozostały jednak kości jako relikwie rozrzucone po całej Europie. Znaleźć je można nawet w kościele karmelitów w Dublinie, dokąd w 1836 roku papież Grzegorz XVI przekazał je z rzymskich katakumb św. Hipolita, wraz z flakonem krwi świętego. Nawet fakt, że relikwie św. Walentego wykradziono z kościoła w Terni we Włoszech, gdzie powróciły dopiero po 24 latach, w 2003 roku, nie osłabił kultu. Wiara zwyciężyła, a co roku pary w Terni składają i odnawiają śluby dozgonnej miłości. Relikwie po św. Walentych są też w Balzan na Malcie, w Kościele bł. Dunsa Szkota w Glasgow, w Katedrze św. Stefana w Wiedniu oraz w Roquemaure we Francji. Najwięcej jest ich jednak w Polsce, gdzie obchody dnia św. Walentego także już od dawna wymknęły się spod kontroli Kościoła, przybierając iście dionizyjski charakter. We wspomnianym Roquemaure od 1889 roku w pierwszą sobotę po św. Walentym ludzie przebrani za księży i zakonnice obchodzą pocałunkami „Święto całowania”. W miasteczku tym jest też winiarnia w piwnicy pod wezwaniem świętego. Natomiast w mieście St. Valentin w Austrii co roku 14 lutego każdej pobierającej się parze władze fundują pokaźną sumkę „na dobry początek”, pannie młodej bukiet oraz przejazd dorożką. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:35 Nie mają wiele wspólnego ani ze świętym Walentym, ani z dziedziną, której patronuje, czyli chorymi – chyba że miłość uznamy za chorobę. Przynajmniej od XIII wieku Walentynki, czyli dzień świętego Walentego, jest świętem wszystkich zakochanych na całym świecie. Świętych Walentych było kilku, a historycy do dziś nie mogą się zgodzić, czy to byli różni ludzie, czy jeden i ten sam człowiek. W każdym razie legenda głosi, że św. Walenty był księdzem żyjącym w trzecim wieku naszej ery w Rzymie, za panowania cesarza Klaudiusza II. Władca ten zabronił swoim żołnierzom wstępować w związki małżeńskie bo jego zdaniem nieżonaci mężczyźni byli lepszymi żołnierzami. Ksiądz Walenty – jeszcze wówczas nie święty, ale już słynący jako wyjątkowo pobożny i mądry człowiek, do tego obdarzony mocą uzdrawiania - sprzeciwił się woli cesarza i potajemnie dawał śluby wojownikom i ich wybrankom. Oczywiście spotkała go za to śmierć, ale wdzięczni za usankcjonowanie uczucia młodzi ludzie potajemnie zaczęli świętować dzień śmierci Walentego jako dzień miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:36 Inna wersja głosi, że śmierć Walentego z miłością nie miała nic wspólnego. Święty uzdrowił ze ślepoty córkę jednego z dostojników cesarskich, co sprawiło, że ten z całą rodziną nawrócił się na chrześcijaństwo i za to cesar Klaudiusz kazał go zabić. Według kolejnej wersji Walenty był młodym chrześcijaninem, który pomagał prześladowanym współwyznawcom – jednak został na tym przyłapany i skazany na śmierć. Z więzienia wysłał list do ukochanej dziewczyny, wyznając jej miłość i podpisując się „Twój Walenty”. Być może jednak samo święto zapożyczyło od Walentego tylko nazwę, by ukryć jego pogański charakter – bo są i takie teorie dobrze udokumentowane naukowo. W okolicach naszego 14 lutego starożytni Rzymianie obchodzili Święto Wiosny – Luperkalia - oraz oddawali cześć bogom upraw, w szczególności Faunowi. Wszędzie odbywały się radosne i dość frywolne zabawy ku czci wiosny i budzącej się do życia przyrody – a stąd do wyznań miłosnych było już niedaleko. I tak kościół katolicki do pogańskich obchodów dodał tylko swojego świętego. Z kolei Brytyjczycy, którzy uważają to święto za własne pewnie dlatego, że rozsławił je na cały świat sir Walter Scott, twierdzą, że 14 lutego to dzień, kiedy na Wyspach Brytyjskich ptaki zaczynają łączyć się w pary. Ludzie po prostu idą za ich przykładem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:36 Jak by nie wyglądała prawda – Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie od średniowiecza. Europa północna i wschodnia, czyli my, dołączyła do walentynkowego grona stosunkowo późno. Po pierwsze dlatego, że u nas o wiośnie 14 lutego jeszcze nie słychać, więc romantyczne myśli też nikomu nie przychodzą do głowy. Po drugie dlatego, że mieliśmy swoje święto zakochanych – i była to Noc Kupały, noc z 21 na 22 czerwca. W przedwojennej Rzeczypospolitej na kresach wschodnich dodatkowym dniem zakochanych były Kaziuki, czyli dzień Świętego Kazimierza przypadający 4 marca – i właśnie wtedy wyznawało się uczucia wybrance lub wybrankowi serca, ofiarowując mu specjalnie upieczony piernik z romantyczną rymowanką. Walentynki przywędrowały do nas stosunkowo późno razem z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu, a popularność tak naprawdę zyskały dopiero w latach 90 – tych ubiegłego wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:37 Dzień 14 lutego był w dawnym Rzymie dniem świętej Bogini Junony, patronki małżeństw, i wigilią Luperkaliów, święta ku czci Boga Faunusa, który był bóstwem płodnościowym i królem starożytnych Aborygenów w Lacjum, synem Picusa (Dzięcioła!) oraz wnukiem patrona zasiewów Saturna. Bóg Faunus miał być opiekunem bydła i jego rozrodu. Jego imię pochodziło od Qui favet (Ten, który sprzyja), choć był to eufemizm, by go udobruchać, jako że Faunus bywał groźny i straszył, pohukując w lesie. Luperkalia obchodzono procesją bractwa Luperków, którego członkowie, półnadzy młodzieńcy, przybrani tylko w kozie skóry, bili napotkane kobiety rzemieniami zrobionymi ze skóry złożonego w ofierze kozła. Był to rytuał mający wzmóc płodność kobiet, użyczaną im przez kozłonogiego Faunusa. W wigilię Luperkaliów, w dzień Bogini Matki Junony, rzymskie panny pisały swe imiona na kawałkach sukna wkładanych następnie do naczyń. Młodzieniec, który wyciągnął kawałek tkaniny z imieniem dziewczyny, miał jej towarzyszyć nazajutrz podczas święta. Tę erotyczną loterię zniósł dopiero inkwizycyjny papież Gelazjusz I, gdy ogłosił Walentego świętym i kazał rzymskim młodzianom losować imiona świętych patronów, do których mieli zanosić modły sublimujące faunie libido. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:38 Luperkalia jednak, pomimo papieskich krucjat zwyciężyły i obecnie na całym świecie młodzież 14 lutego biega po znajomych i sympatiach, a czasem i po ulicach, choć na szczęście bez biczy. W związku z tym pogańskim rodowodem w dzień byłego św. Walentego możemy wznieść okrzyki: „Walenty bez pięty to faun nieugięty!” oraz „Noc świętego Walentego to wigilia fauna twego!”. Tak więc, faunie, czyń swoją powinność, a Bóg Ojciec Twój, Jupiter cię błogosławi i ma w opiece, nawet kiedy świętego męczennika udajesz. Jest jednak wyjście, które może przywrócić Walentemu utracone miejsce w Kościele chrześcijańskim. Otóż istnieje podanie, że w 1430 roku husyci zabili w Jankowicach koło Rybnika pewnego księdza Walentego, a na miejscu jego śmierci i pochówku trysnęło źródło bijące do dziś. Rzecz należy sprawdzić i wystąpić o beatyfikację, a następnie o kanonizację. Wieczerzając wz wybranką czy wybrankiem 14 lutego po zmierzchu wypowiedzmy zatem staropolskie, sakramentalne: Rżnij Walenty! Bóg się rodzi! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:39 A tak przynajmniej sądzili ci, którzy wymyślili Walentynki, komponując od razu do nich zestaw walentynkowych wróżb. Oto niektóre z nich: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:40 1. Ptaki Należy ich wypatrywać z samego rana, zaraz po obudzeniu, w same Walentynki. Pierwszy zobaczony rano ptak będzie świadczył o tym, za kogo wyjdzie się za mąż. Wróbel oznacza meżczyznę biednego, ale kochającego i szczęśliwy związek. Rybitwa bądź mewa - oznacza męża marynarza. Skowronek - że będzie to mężczyzna mieszkający na wsi, a szczygieł - że będzie to prawdziwy milioner. Ten zwyczaj zachował się w trochej innej formie do dzisiaj. W języku angielskim istnieje powiedzenie „To wear one's heart on a sleeve” dosłownie znaczy nosić „swoje serce na rękawie.” W jezyku polskim oznacza to to samo co powiedzenie - „Nosi serce na dłoni”. Niektórzy wierzyli, że przyszłość kobiety zależy od tego co zobaczy ona w Walentynki. Jeżeli zobaczyła przelatującego jej nad głową drozda, oznaczało to, że wyjdzie za mąż za marynarza. Jeśli to był wróbel – jej mężem będzie biedak, ale będzie bardzo szczęśliwa w tym związku. Szczygieł oznaczał milionera i życie w dostatku. Większość z powyższych zwyczajów miało być dobrym znakiem na przyszłość i gwarantować ślub z wybranym kawalerem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:41 2. Jabłka To doskonała wróżba jeśli chcesz się dowiedzieć, komu z nadskakujących Ci osób płci przeciwnej naprawdę na Tobie zależy. Przygotuj sobie listę imion tych osób i jedno dorodne jabłko. W tej samej chwili zacznij wyliczać imiona i zakręć jabłkiem. Imię, które wymienisz w momencie, kiedy jabłko przestanie się obracać, będzie imieniem tego właściwego człowieka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:43 3. Świece na wodzie Tu sprawa jest bardziej skomplikowana: musicie mieć dwie połówki orzecha włoskiego, dwie tortowe świeczki i miskę z wodą. Na dnie obu połówek należy na środku parafiną przykleić świeczki, zapalić je i puścić na wodę. Jeśli łódeczki będą płynąć obok siebie, a świece palić się równym płomieniem - wasz związek będzie idealny. Jeśli popłyną w różne strony to parze grozą problemy. Gdy jedna świeczka zgaśnie oznacza to, że jedno z pary zdecyduje się na zerwanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:44 Walentynki to nie tylko szansa dla osób nieśmiałych, czy osób w stałych związkach, które w ten dzień chcą w jakiś sposób szczególnie uczcić ten dzień. To również pewnego rodzaju druga szansa, na odnowienie lub odbudowanie związku, albo też po prostu możliwość otworzenia się na otaczająca nas miłość. We wszystkich tych przypadkach istnieją odpowiednie magiczne czy tantryczne rytuały, które mają pomóc, bądź to w odnalezieniu drugiej połówki, bądź odnowienia znajomości. Nie zaszkodzi przyjrzeć się paru rytuałom miłosnym, które, według internetowych źródeł, pomogą znaleźć prawdziwą ljubow, jak mawiają Rosjanie. Rytuał na przywołanie miłości, rytuał polecany przez astrologów, polega głównie na gorącym pragnieniu poznania i podświadomym wysyłaniu z serca, przez dłonie i trzecie oko energii w stronę wybranka, tudzież wybranki. Inne wróżby walentynkowe mają wiele wspólnego ze starymi zwyczajami, zresztą w ten dzień mogą doskonale sprawdzić się dobrze znane wróżby andrzejkowe, chociażby z laniem wosku. Wybór, jak spędzić ten dzień, zależy od naszej inicjatywy i pomysłowości. Wróżby mogą sprawdzić się doskonale, ale pamiętajmy, że tym, co chcemy osiągnąć tego dnia, jest uszczęśliwienie najbliższej nam osoby. Dlatego warto poznać parę sprawdzonych pomysłów na Walentynki i później zabarwić je naszą indywidualną inicjatywą. W końcu każdy człowiek jest inny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:44 Ten rodzaj magii czy tantry, który zwiemy magią miłosna liczy sobie chyba tyle lat, ile rodzaj ludzki. Pamiętajcie tylko, że skutek zależy nie tyle od samych czarów, co od chęci czarującego. Mieszkanki Północnej Afryki sprowadzały swoich niewiernych kochanków w następujący sposób: wyszukiwały i wykopywały korzeń omamu wielkiego, rozcierały go i mieszały ze skórka pomarańczową i odrobiną ambry. Potem przy świetle czerwonej świecy pisały imię kochanka czerwonym atramentem na kawałku papieru, który następnie paliły. Popiół razem z puklem włosów ukochanego, nitka z jego ubrania i dwiema figurkami ze słomy, przedstawiającymi mężczyznę i kobietę wkładały do pudełka. Pudełko owijały siedmioma czerwonymi wstążkami z siedmioma mocnymi węzłami, a potem stawiały na siedem dni w ciemnym, spokojnym miejscu i po siedmiu dniach wysyłały do niewiernego kochanka. Po dalszych siedmiu dniach kochanek powinien wrócić. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:45 Wyznawczynie Santerii, a jest to religia afrokubańska, chcąc powrotu ukochanego mężczyzny, wydrążają korzeń lilii i napełniają go olejem do lamp. Do oleju dodaje się knot uprzednio zanurzony w nasieniu tego mężczyzny i symbolizujący jego męskość, zatem platoniczne uczucia nie mają tu szans. Tak zrobiona lampa powinna się palić codziennie przez godzinę, od 9 wieczorem, a wkrótce mężczyzna bez oporów podda się woli takiej uroczej czarownicy. Według Kubańczyków najskuteczniejszym sposobem jest wydrążenie dyni i włożenie do niej pięciu pazurów koguta, jednego jaja, majeranku, niewielkiego przedmiotu należącego do ukochanego, kawałka papieru z jego imieniem i polania tego wszystkiego wodą kolońską. Następnie należy trzy razy napluć do środka dyni i na dziesięć dni położyć ją pod obrazem lub posążkiem kubańskiej bogini miłości Oshun, a potem wrzucić do rzeki. Opierający się kochanek wkrótce wróci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:45 Jeśli jednak owe czary nie poskutkują – bo to również może się zdarzyć – zawsze można spróbować sprowadzić męki na niewiernego, wbijając igły w cytrynę i wykrzykując głośno jego imię. Można spróbować wbijania igieł w figurkę z wosku – ale wtedy do wosku trzeba dodać szczyptę spalonych włosów mężczyzny, by podziałała. A gdyby i to nie poskutkowało – warto spróbować przynajmniej złagodzić swoje męczarnie nieodwzajemnionej miłości. Nocą, kiedy księżyca ubywa, rozpalić ognisko lub ogień na kominku i myśląc o byłym kochanku rzucić w tańczące płomienie garść suszonej werbeny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:46 Jak widać zwyczaj takiego wyrażania swoich uczuć sięga jeszcze wczesnych lat chrześcijaństwa, ale ma też w sobie element świętej tradycji pogańskiej. W dzisiejszych czasach, wszystko wygląda nieco inaczej: misie, kwiaty, ale również nieśmiertelne kartki pocztowe i wiersze miłosne. Pierwszy taki wiersz historycznie znany i opracowany w dzień św. Walentego (1415 roku) przesłał swoje żonie uwięziony w Tower of London książę orleański – Karol. Jednak zanim wiersze stały się popularne, a zaraz po nich kartki pocztowe, zakochani radzili sobie na różne inne sposoby. Współczesne zwyczaje walentynkowe zaczynają się od księcia Karola. Wiersze, które pisał, a właściwie pierwsze historycznie znane prawdziwe walentynki są do dziś wystawione wśród innych królewskich dokumentów w British Museum. Kwiaty, w charakterze prezentu z okazji Dnia Zakochanych, pojawiły się niecałe dwieście lat później. Początek tego zwyczaju miał miejsce znowu na dworze królewskim. Córka Henryka IV urządziła przyjęcie z okazji Walentynek. Tego dnia wszystkie panie otrzymały kwiaty od mężczyzn, których wybrano na ich partnerów. Trochę później karierę zrobił dzisiejszy symbol Dnia Zakochanych – kartka walentynkowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:46 Już w XVII wieku idea kartki wysyłanej osobie, którą skrycie się kochało, była dość popularna. Jednak te siedemnastowieczne kartki miały wadę – były bardzo duże i ręcznie robione. Rewolucja w sposobie produkcji kartek walentynkowych miała miejsce dopiero w początkach XIX wieku. Drukarnie rozpoczęły wytwarzać kartki z wersami wierszy bądź rysunkami odpowiednimi dla Dnia Zakochanych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:47 Rozwojowi tego zwyczaju sprzyjał też spadek cen pocztowych, a co za tym idzie, upowszechnienie usług pocztowych i samego wysyłania kartek do osoby, którą oczarowała nadawcę. We Francji zwyczaj posyłania kartki z okazji Dnia św. Walentego za bardzo się nie przyjął. Zamiast tego Francuzi wysyłają bukiety kwiatów w ramach „walentynki”, wieczór spędzają ze swoimi połówkami w teatrach lub restauracjach. W Anglii zwyczaj nie podpisywania kartek walentynkowych zakorzenił się najbardziej. Zakochani nie podpisują kartki nawet zwrotem „Twój Walenty” - pozostawiają tylko maleńki znaczek, który może zdradzić adresatowi kto był nadawcom kartki. W USA wysyła się kartki wszystkim, których darzy się sympatią. Kartkę pocztową z walentynką może dostać nie tylko dama serca określonego chłopaka, ale również jego siostra, koleżanka, kuzynka. Tak samo jak miłość, liczy się przyjaźń i walentynki mają także ten wspaniały wymiar pielegnowania przyjaźni i zażyłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 14.02.23, 15:48 Sama tradycja wysyłania kartek Walentynkowych wywodzona jest z XVIII w., gdy powszechnie wymieniano się ręcznie robionymi kartkami zdobionymi koronka i wstążeczkami. Tradycja narodziła się w Anglii, ale szybko trafiła do amerykańskich kolonii. Prawdziwy przemysł związany z tym świętem zaczął działać od 1865 r., gdy jeden z amerykańskich przedsiębiorców rozpoczął przemysłową produkcję kartek Walentynkowych. W dobie komunikacji za pomocą internetu coraz częściej wysyłamy kartki walentynkowe pocztą elektroniczną. Ostatnie lata to również życzenia przekazywane za pomocą telefonów komórkowych - SMS-y, MMS-y czy po prostu fragmenty miłosnych przebojów trafiają dziś do bardzo licznych odbiorców. Jednak popularność tradycyjnych karte nie maleje - w niektórych stanach USA własnie walentynkowe życzenia stanowią 20-25 procent poczty wysyłanej przez cały rok - jest ich znacznie więcej niż kartek świątecznych. W Anglii i USA Dzień Zakochanych przybrał znany nam dzisiaj kształt - romantycznego święta pełnego serduszek, czekoladek, sentymentalnych kartek i pocałunków podczas nastrojowych kolacji przy świecach. Co ciekawe - mimo zdecydowanie seksualnych podtekstów pogańskich Lupercaliów, obecnie duża część obchodzących Walentynki mówi, że stosowniejszą formą uczczenia tego dnia jest okazywanie miłości w sposób bardziej romantyczny i platoniczny, przyjacielski. Według amerykańskich badań ponad 60 procent obchodzących Dzień Zakochanych zamierza spędzić romantyczny, niezapomniany wieczór zakończony jedynie namiętnym pocałunkiem Odpowiedz Link