Noc Kupały czy Walentynki?

  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:18
    List kawalera do opiekuna panny. (Oświadczyny). Wielmożny Panie! Przed kilku tygodniami miałem sposobność poz nania w pewnem towarzystwie wychowanki Pana do brodzieja. Słyszałem tyle o Niej dobrego i sam do patrzyłem się u Niej tak wiele pięknych przymiotów, że powziąłem dla Niej serdeczne uczucie, a mam to przekonanie, że tylko z Pańską wychowanką mogę pę dzić życie. Stosunki moje majątkowe są może znane Panu dobrodziejowi. Gospodarstwo moje nie jest wprawdzie zbyt wielkie, a przy Boskiej pomocy i przy usilnej pracy, dobytek swój powiększę. Sądzę tedy, źe jeżeli Pan uwzględni moją prośbę, to nie dam ja ze swej slrony żadnego powodu, abyś Pan pożałował swego kroku. Prawda, że jestem Wielmożnemu Panu jeszcze mało znany, aleć też chwilowo chodzi mi tylko o po zwolenie bywania w Pańskim domu, aby pozyskać względy Pańskiej wychowanki i zjednać sobie przy chylność Pana dobrodzieja. Będzie pan miał sposobnośĆ zbadania mego charakteru i poznać mnie bliżej, również i jaj będę miał szczęście zachwycać się zblizka drogocennemi przymiotami serca Pańskiej wycho wanki, o których to zaletach od ludzi wiarogodnych słyszałem bardzo dużo. W nadziei, że będę wkrótce uszczęśliwiony od po* wiedzią, pozostaje uniżony sługa Stansław W
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:20
    List opiekuna do kawalera. (Odpowiedź przychylna). Szanowny Panie! List Pański odebrałem wczoraj i spieszę z po dziękowaniem za zaufanie, jakiem Pan zaszczycasz mnie i moją wychowanicę. Muszę wyznać, że nigdy nic niepomyślnego o Panu nie słyszałem, a ponieważ i moja wychowanica nic niema przeciwko pańskiej propozycji, przeto w głównej zasadzie nie sprzeciwiałbym się wydać moją wycho wanicę za Pana; Lecz musimy jeszcze ze sobą pomówić ustnie o rozmaitych rzeczach,| tyczących się mianowicie po sagu, jakibyś Pan mógł otrzymać. Niech więc Pan raczy nas dzisiaj po południu odwiedzić i wypić filiżankę herbaty. Mam nadzieję, że Pan nie będziesz liczył godzin przepędzonych w nazem kółku rodzinnem, zwłaszcza, jeżeli Pan rzeczy wiście kochasz moją wychowanicę, do najprzyjem niejszych w swem życiu, boć chwila, przepędzona przy boku lubej osoby, zawsze pozostawia jaknajmilsze wspomnienie w naszym umyśle. Serdeczne pozdrowienie od mojej wychowanicy, a odemnie oprócz tego zapewnienie najwyższego sza cunku, z jakim dla Pana pozostaje
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:21
    List opiekuna do kawalera. (Odpowiedź odmowna). Szanowny Panie! Jestem opiekunem Zosi, o której rękę mnie Pan prosisz. Losem jej opiekuję się od lat kilkunastu i bardzo mi zależy na tern, by jej zapewnić bezpieczne jutro. Kocham ją jakoby własne dziecko i jedynym celem życia mego będzie uczynić ją szczęśliwą. Lecz niestety, gdybym ją wydał za mąż za Pana, nie byłaby szczęśliwą. Nie pytaj się mnie Pan jednakowoż dla czego? — gdyż doprawdy byłbym w kłopotliwem po łożeniu powiedzenia Mu rzeczywistej przyczyny odmow nej odpowiedzi na Pańskie oświadczyny Wychowanica moja nie robiła tajemnicy z Pań skiej znajomości; wiedziałem o każdym Pańskim kroku i nabrałem przekonania, że moja wychowanica nie jest odpowiednią dla Pana żoną. Ponieważ zaś dalsza znajomość i wizyty Pańskie mogłyby źle i niebezpiecznie oddziałać na serce mojej wychowanicy, proszę o zaprzestanie takowych, odwo łując się w tym względzie do Pańskiego honoru i uczci wości. Sądzę, że to będzie łatwiejszy sposób unik nięcia wszelkich nieprzyjemności i nieporozumień. Przesyłając Szanownemu Panu ten, zapewne nie bardzo przyjemny dla Niego, list, mam nadzieję, że Pan uwzględni i zastosuje się do mej prośby. Pozostaję z życzliwością Michał N.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:22
    Mężczyzna w starszym wieku ubiega się o rękę panny. Najzacniejsza Pani! . Szczera życzliwość i osobisty wysoki szacunek skłoniły mnie do niniejszego listu. Po niedawnym zejściu z tego świata zacnego ojca, którego Pani z takiem poświęceniem i miłością, aż do jego zgonu, pielęgnowałaś, stoisz teraz Pani sama na świecie i jak się dowiedziałem, spoglądasz w przyszłość nie zupełnie bez troski. Gdybyś Pani mogła się zdecydować’ do upiększenia mi zmroku mego życia swą życzliwą opieką, byłoby moim najświętszym obowiązkiem, przy obfitych zasobach, jakiemi mnie obdarzyła Opatrzność Boska, zapewnić Pani przyszłość i zgotować jej wygodne życie. Mimo to mogłaby Pani, pozostając, więcej córką i przyjaciółką, korzystać z praw Pani domu; słowem ofiaruję Pani serce i rękę, a gdy byś Pani raczyła przyjąć moją propozycję i przy boku moim w najszczerszej przyjaźni przepędzić parę lat mego życia, to bardzo byś mnie Pani uszczęśliwiła. Wdzięczność moja dla Pani nie miałaby granic i przy każdej sposobności pragnąłbym okazać życzliwe swe serce, pełne poświęceń dla Pani, gdyż wiem, że Pani byłabyś troskliwą opiekunką dla mnie, jakiej mi obec nie przy schyłku życia bardzo potrzeba. Oczekując rychłej odpowiedzi, pozostaję z naj wyższym szacunkiem i poważaniem.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:23
    Odpowiedź panny do wiekowego mężczyzny (przychylna). Czcigodny Panie! Prawdziwie ojcowska życzliwość, jaka przegląda t każdego słowa, tyle mi zaszczytu przynoszącej pro pozycji Pąńskiej, szczere zaufanie, z jakiem się Pan do mnie zbliżasz, połączone z wysokim szacunkiem, jaki serce moje żywiło dla Niego, odkąd mam honor znać Pana, zniewalają mnie natychmiast przyjąć Jego propozycję. Będzie to zadaniem mego życia, stawać się coraz godniejszą położonego we mnie zaufania, przez wierne wykonywanie wszystkich obowiązków, jakie wkłada na mnie nowy stosunek, oraz najserdecz niejszą wdzięczność za wyświadczone mi dobrodziejstwo* Wiem o tern doskonale, że im mężczyzna jest starszy, tern bardziej potrzebuje opieki kobiecej, oraz troskli wego pielęgnowania. Tylko czułe i wdzięczne serce kobiece potrafi opromienić jasnym blaskiem słonecz nym ostatnie lata ukochanej przez siebie osoby. Gor- liwem spełnianiem swych obowiązków znajduje ona wdzięczne pole do wykazania wszystkich swych zalet serca. Zwłaszcza, jeśli jej serce przepełnione jest szczerem uczuciem wdzięczności, wówczas zdolną ona jest uczynić dla ukochanej osoby jak największe po święcenie. Piszę do Pana te słowa, w nadziei, że będę ależycie zrozumianą; wyrazy powyższe podyktowane mi zostały przez życzliwe uczucie wdzięczności, która dla Pana żywię za łaskawie mi uczynioną propozycję. Z prawdziwym szacunkiem Petronela K.,.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:24
    List do wdowy. (Oświadczyny). Droga Pani! Uczyniłaś Pani na mojem sercu wrażenie, któ rego żadną miarą nie jestem w stanie wytłomaczyć sobie. Błogosławię dzień, w którym pierwszy raz Panią ujrzałem. O! nie sądź Pani, że to jest zachwyt czło wieka bujnej wyobraźni, że o tyle, o ile po pierwszej chwili czuje uniesienie, o tyle, następnie zbyt łatwo ochłodnie. Pani! byłbym najszczęśliwszym, gdybym nabrał przekonania, że moje wyznanie sprawia Pani przyjemność. Nie uwodzą mnie żadne pozory, nie gonię za majątkiem ani za tytułem, pragnę serca dla serca i duszy dla duszy. Nie złoto, ale Pani jest dla mnie upragnionym skarbem. Sama Pani nieraz wyrażałaś się, że najwyżej cennym przymiotem w mężczyźnie jest jego ukształcenie, szlachetność i dobroć serca. Sądzę, że posiadam wszystkie te warunki. Jestem człowiekiem honoru i nie splamiłem się nigdy żadnym podłym czynem. Powtarzam najuprzej miej, najserdeczniej moją prośbę. Odpowiedz Pani ‘ ' — 22 — C— —• otwarcie, czy mogę mieć nadzieję zdobycia kiedykol wiek Twojej miłości. To jedyne szczęście, jedyne moje pragnienie na ziemi. Pokorny sługa Władysław
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:25
    Odpowiedź wdowy do kawalera^ (przychylna). Drogi Przyjacielu! Tak, a nie inaczej, należy mi teraz Pana nazywać. List Pański sprawił mi wprawdzie niespodziankę, lecz muszę Panu wyznać, że na taką propozycję ze strony Pańskiej byłam przysposobioną. Nigdy nie zapomnę tych kilku chwil, jakie przepędziłam w Pańskiem towa rzystwie na zabawie u państwa N, Mimo harmonji tonów odzywało się pomiędzy uczestnikami balu mnó stwo dysonansów; tylko my oboje mieliśmy równe usposobienie. To też ma być dla mnie dobrą wróżbą. Jako wdowa, która zawsze z szczerą miłością będzie pamiętała swego małżonka, już wyrosłam z pa nieńskiej płochości. Mimo to potrafię ocenić szczęście, że wierny przyjaciel chce mi towarzyszyć na ciernistej drodze żywota. Z żadnym innym nie odważyłabym się postępować na niej wspólnie; Panu ną*pży się mój najwyższy szacunek i nie wątpię, że porwawszy na bliżej, nauczę sie wiecznie Go kochaę, Charakter prawy mężczyzny potrafię zawsze ocenić; oprócz tego dowiedziałam się od ludzi o wielu szlachetnych zaletach serca Pańskiego, korzystną opinję wyrobiłeś sobie Pan u ludzi, i dlatego żywię szczere uczucie dla Niego. Te słowa wyznania składa Panu życzliwa przyja ciółka
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:25
    Odfo .vied/ wdowy do kawalera. C dmęwne). Szanowny Panie! Serdeczne skłf aam Panu podziękowanie za to, że mnie zaszczyciłeś swym wyborem, jednakże przykro mi, że nie mogę dać stanowczej i pomyślnej odpo wiedzi. Czuję dla Pana wysoki szacunek, ale, jeżeli mam prawdę wyznać, serce moje nie zapłonęło tern samem uczuciem co Pańskie. Za mało dotąd się znamy, aby uczucie miłości mogło w mem sercu trwałe za puścić korzenie. Być może, iż z czasem szacunek mój i przyjaźń zamieniłyby się w miłość, lecz zdaje mi się, że jest bardzo ważna przeszkoda, która nam nie do zwoli z sobą się połączyć. Pan sądzisz zapewne, że posiadam majątek, a tymczasem ja go nie mam, bo zostaję tylko na łasce krewnych. Wolę być przed cza24 sem szczerą, mianowicie: że dzisiejsi mężczyźni oglą dają się więcej za posagiem, aniżeli za żoną. Wyjaśniam Panu rzeczywisty stan rzeczy, który przy zawarciu małżeństwa najważniejszą gra rolę, gdyż nietylko wymiana uczuć jest fundamentem małżeńskim, ale także wzajemne wynurzenie z tego wszystkiego, co stanowi naszą własność. Jeśli obie strony otwarcie postępować będą, uniknie się wiele przykrości na przyszłość. Dziękując Panu za życzliwość, pozostaję pełna szacunku
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:26
    List do narzeczonej. Najukochańsza Haniu! Najsłodsza serca mojego i duszy pociecho! Pióró drży z radości w mej ręce, że mam nazwać Cię moją narzeczoną. Tak, jesteś moją, moją na wieki; od dnia naszych zaręczyn znikły wszystkie dotychczasowe moje obawy. Często sam nie chcę wierzyć w me szczęście; ale wtedy spojrzę na pierścionek, na którym wyryte Twe imię i powiadam sobie: tak, to prawda, jestem narzeczonym i posiadam najmilszą, najlepszą z narze czonych. O złote kochanie, powiedzże rodzicom, jak czuję się szczęśliwym, jak wdzięcznie serce do nich bije. Nigdy, przenigdy nie zapomnę tej uroczystej chwili, kiedy Twój, a obecnie mój dobry ojciec złożył nasze ręce, i błagał Najwyższego o błogosławieństwo Jla nas, a potem życzliwa matka przeżegnawszy nas, wołała; — „Dzieci, budźcie szczęśliwe!" O takie chwile sprawiają niebo na ziemi. Jak chętnie bym znowu pospieszył przebyć kilka chwil w Twojem usczęśliwiającem towarzystwie; ale jak tylko czas pozwoli, przyjadę do Ciebię I powtórzę Ci uroczyście, że pozostanę na wieki Twoim wiernym narzeczonym.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:27
    List do narzeczonego. Mój drogi Henry kuf Odfjchwili twego*'wyjazdu godziny płyną dla mnie jak wieki, każdy dzień jest dla mnie smutnym, pełnym rozpaczliwych wrażeń. Tak daleko, tak daleko ' jesteś odemnle! Przestrzeń dzieląca nas jest grobem dla mnie. Żebym przynajmniej mogła Cię chwilę widzieć. Zawsze płaczę, kiedy myślę o Tobie, mój drogi i proszę usilnie Boga, aby Ci dopomagał, pocieszał i bronił. Niepo dobna mi słowami wyrazić tego: có myślę, co czuję. Oddalenie wzmogło jeszcze moją miłość. W mojej wyobraźni przedstawia się wszystko, jakby się stało przed chwilą. Ostatnie twoje pożegnanie, Twój odjazd/ Twój wzrok, spoczywający na mojej twarzy, wszystko uprzytamnia się. A potem wyobrażam sobie, jak będziemy szczęśliwi, gdy Ty już pozostaniesz przy mnie, gdy naszą miłość uświęci kościół. O mój najukochań szy! nie przeczuwasz, jak boleję nad tern, że nie posia dam środków, by ulżyć swym cierpieniom serca. Jedy ną naszą nadzieją, która nam osładza chwile smutku, jest myśl, iż wkrótce się zobaczymy. Wedle Twego życzenia, piszę do Ciebie obszer niej i proszę Cię o równą szczerość i swobodę. Listy, powiadasz, będą naszymi pocieszycielami; ja tak potrze buję pociechy, więc nie skąp pióra i papieru dla ko chającej Cię szczerze i serdecznie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:28
    Kilka dni minęło, jak C ę moja droga pożegnałem, e czas tak leniwo się wlecze! Ach! nie uwierzysz, jak mi smutno na duszy. Wciąż tylko myślę o Tobie, mój Aniele, za Tobą wzdycham, do Ciebie tęsknię. Gdy smutna była mego życia droga, Dawniej marzyłem o niebie, Dziś dusza ma wiarę zmienia, I jak się dawniej modliłem do Boga, Tak dziś, dziś także do Ciebie! Do Ciebie ślę me westchnienia, Gdy łza na r ęsach jak brylant zalśniła,A w piersi tęskno i ciemno, Niby wśród grobowej ciszy. Wiara w Wszechstwórcę niezachwianą żyła, Dziś ty panujesz nademną, Tyś wiarą serca i duszy, I jak w modlitwie, składając me dłonie, Się Ci miłości pacierze! Dziewczyno moja urocza, Wzrok mój nie w górę — Lecz na północ tonie. Gdzie ziemi mężny lew strzeże, Gdzie serca — nieba przezrocza! I z cichym wiatru górskiego szelestem, Płyną te mod/ ydo Ciebie. W sercu namiętnym poczęta,. Jej wyrazami: kocham — stały jestem, Żyję dla Ciebie — przez Ciebie, Niepokalaną i święta. Posyłam Ci tych kilka strofek mego natchnienia, całując przytem drobne Twe rączki. Twój szczerze Cię kochający i za Tobą tęskniący
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:29
    Kiedy się ze mną pożegnałeś, siedziałam cały Wieczór pogrążona w głębokim zadumaniu. Żadna pra— 29 — ca nie chciała mi się udać i aby moje zapłakane oczy nie zdradziły nikomu boleści, jaka owładnęła mem ser cem, rychło udałam się na spoczynek. Ale napróżno! Cierpieć i znosić, Kochać i prosić, Za szczęściem gonić, Goniąc — łzy ronić. Cierpienia liczyć, Troski dziedziczyć: Jest to, niestety, Życie kobiety! Ach! w tych wierszach mieści się cała prawda życiowa kobiety. Och! wierzaj mi drogi Henryczku, że prawie całą noc nie zmrużyłam oka, a chociaż i na kilka godzin zasnęłam, to zaraz sny niespokojne znowu mnie przebudzały. Nareszcie zawitał poranek i po spieszyłam do ogrodu, aby się orzeźwić świeżem po wietrzem majowem. Wtedy nadszedł Twój liścik i roz weselił mnie więcej, niż wszelkie rozkosze przyrody. Och! gdybyś Ty wiedział, z jaką tęsknotą oczekuję na Twój list i jak ja się cieszę, gdy takowy otrzymuję, a jakżebym się cieszyła jeszcze, gdybyś Ty napowrót powrócił! Do rychłego więc zobaczenia drogi Henryku! O jakże słodko brzmi to słowo. Niech Cię Bóg pro wadzi! Myśl o mnie jaknajczęściej i powróć znów w ramiona
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:30
    Wielkie w mem sercu wesele Dzisiaj w dzień twego imienia, Kiedy ci, drogi aniele, Szczerze wynurzam życzenia. O niechaj każdy w życiu Twem dzionek Nową radością Ciebie zachwyca, Róż pięknych krasa zdobi Twe lica, Myśl się unosi jako skowronek. Jeżeli marzysz o czem dla siebie, Każda myśl Twoja niech się w czyn zamienia, Łza lub westchnienie niechaj Ci w niebie Anielskim chórem spełnia życzenia, Wszystko co smutne, niech mija Ciebie A tylko radość dni opromienia. Ach! droga Zosiu! jakże byłbym Szczęśliwym, gdybym Ci dzisiaj, w dzień Twoich imienin, mógł po winszować osobiście. Niestety, rozłącza mnie od Cie bie daleka przestrzeń i muszę zatem wylać uczucia, jakiemi dzisiaj przepełnione dla Ciebie me serce, na ten martwy papier. Ale ty znasz to serce oddawna, i nie potrzebuję Ci powtarzać, co już często mawk- łem, że jesteś gwiazdą mego życia. Oby życzliwe nieba prowadziły Ciebie po drogach wonnemi wysła nych kwiatami. Zawsze zachowały Cię przy zdrowiu — 31 — I wesołości i — co największem mojem życzeniem — jaknajrychlej Cię przywiodły w ramiona Twego ubós twiającego Ci
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:31
    W załączeniu przesyłam Ci mały podarunek na pamiątkę. Nie jest to rzecz wielkiej wagi wprawdzie, ale jako wyraz tych serdecznych uczuć, znajdzie może łaskawe względy w Twych oczach. Gdybym, mógł to- bym korony świata całego u stóp Twych złożył, lecz ja tylko moje serce, przepełnione dla Ciebie miłością dać Ci mogę i ten skromny upominek. Przyjmij go moja droga i pamiętaj o mnie. Niech każdy upominek mojej miłości wciąż mnie Twemu sercu przypomina. Jeżeli Cię kiedy ogarnie smutek i tęsknota, wtedy wspomnij o mnie, a pomyśl o tern, że jest jeszcze serce na świecie, które tylko dla Ciebie bije i które w Twojej miłości widzi swoje najwyższe szczęście. Jeszcze upłynie niejedna godzina nim się zobaczymy i połączymy, jednakże pociesz się, boć i ten czas przeminąć musi. Zachowaj mnie tylko w swem sercu i napisz mi niedługo o sobie, bo jestem bardzo nie spokojny Polecając *się Twej miłej pamięci pozostaję na wieki Twój
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:32
    Jestem Twoim na wieki, najmilsze, najcudniejsze dziewczę. Niech się stanie co chce, nic nie może mnie z Tobą rozłączyć, żadna moc ziemska nie zdoła mnie oderwać od Twego wiernego serca. Niech nam przyszłość przyniesie szczęście lub nieszczęście, niech nieprzełamane przeszkody piętrzą się na drodze naszych życzeń i nadziei, ja pozostanę Ci wiernym. Tylko dla Ciebie bije me serce i nigdy miłość moja nie ostygnie. Przysięgam Ci, że nic na świecie, ni troski, ni boleści, ani nawet najponętniejsze pokusy szczęścia nigdy mnie nie sprowadzą z toru najwierniejszej ku tobie miłości. Nigdy nie Zachwieję się w mem postanowieniu wprowadzić Ciebie z cza sem do mego domu, jąko kochającą małżonkę, jako wierną towarzyszkę życia. Znam tylko jedną trwogę, to jest tę, by Ciebie nie stracić. Lecz liczę stale na Twe serce, które poznałem, jako wierne, poczciwe i bez obłudy. Dlatego bądź odważną i nie wpuszczaj do ~ 53 serca ni smutku, ni obawy! Niebo z radością patrzy na naszą czystą, wierną miłość i^największe szczęście uwieńczy nadzieją
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:33
    Czy to pięknego poranka, Czy to wieczora miłego, Zawsze mi w myśli kochanka, Myśl szczęścia wieczna mojego. Gdy samotny wzrok przebiega Dalekie błędne przestrzenie, Wtenczas u myśli mych brzega Siada przeszłości wspomnienie. Będąc sam w cichej ustroni, Kiedy serca czuję bicie, Wtenczas Róziu, duch Cię goni, Duch, co Cię kocha nad życie. Będąc w przyjacielskiem kole, Myśl ma do Ciebię poruszy, Bo o Tobie dumać wolę, Któraś ciągle w mojej duszy. Gdy sen zamknie oczy moje, A myśl błąka się po niebie, Wtenczas płyną wonne zdroje, Bo marząc ubóstwiam Ciebie. Tak więc tedy chwili każdej Myśl ma tobą się zajmuje, Duch mój ściga Ciebie zawdy, Bo w Tobie swą roskosz czuje. Ciągle przez me tęskne oczy Istota się twoja toczy, Czekając, gdy chwila błyśnie Gdzie dłoń moja Twoją ściśnie! Tak nucąc sobie, pozostaję zawsze z duszą i ser cem przy mojej najukochańszej Rózi i wieszam się cienia najcudniejszej dla mnie postaci. Złote Twoje rączki całuję jak najserdeczniej tysiąc razy. Twój zupełnie i wiernie Ci oddany narzeczony Henryk.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:33
    Najdroższy Henryku! Pełna ma dusza wesołych pień, I radość w sercu mem gości, To dziś najdroższy imienin dzień Co tyle sprawia radości. Niechaj Cię wiedzie anielski stróż Po rajskiej życia krainie. Śród miłej wiosny wionących róż Niech strumyk życia Ci płynie. W potoku srebrnych strumyka fal, Me serce za todą zginie,
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:34
    Pogrąży tęsknie w zieloną dal Aż stanie w szczęścia krainie. Dzisiaj dzień Twoich imienin, imię Twe życzy łabym widzieć wydrukowane zlotemi literami w każdym kalendarzu. Złożywszy Ci w powyższym wierszyku swe najszczersze życzenia, proszę Pana Boga, aby Ci po zwolił jeszcze często obchodzić ten dzień tyle dla Ciebie i dla mnie uroczysty i to zawsze przy moim boKu, Dzisiaj wyrazem mych serdecznych życzeń niech będzie załączony prezencik, skromny wprawdzie, lecz ofiarowany szczerem sercem. Niechże Cię, najdroższy Henryku, dzisiaj 1 zawsze otacza aureola uszczęśliwienia, a w Twojej czystej duszyczce niech wieczna kwitnie wiosna. Twoja życzliwa i wierna Helena.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:35
    List narzeczonego. (Żołnierza), Najdroższa dziewczyno? Zostałem tedy wojakiem i powędrowałem daleko od Ciebie, moja jedyna pociecho! Och! serce krajełto mi się w kawały, gdym żegnał Ciebie. Ach! Boże kochany, aż mnie dreszcz przenika, gdy sobie wspomnę, że dopiero za kilka lat ujrzę Cię znowu. Jedyną pociechą moją są listy, które do mnipisujesz. Nie umiem Ci opisać mojej radości, jakiej doznaję, gdy mi przynoszą ukochany list od Ciebie. Najprzód ucałuję go serdecznie i przyciskam do serca. Nie mogę się nim dosyć nacieszyć, dlatego, że Ty go pisałaś i przez chwilkę byłaś mną zajętą. Ach! czemuż Cię tak bardzo kocham, czemu tylko o Tobie myślę, o Tobie marzę i wciąż Cię widzę przed oczyma? Z utęsknieniem oczekiwać będę upragnionego listu od Ciebie. Czas liczyć będę na dnie i godziny, a szczęście moje nie będzie miało granic, skoro, o moja najmilsza, doniesiesz mi, że jesteś mi wzajemną i po zostaniesz mi wierną na zawsze. Ty jesteś mi droższą nad życie, bez Ciebie nie miałoby życie najmniejszego dla mnie powabu. Och: napisz mi najdroższa, czy i Twoje serce bije dla mnie, czy możesz być ze mną szczęśliwą. Wyznaj mi to wszystko — a sprawisz mi tern wielką radość. Teraz żegnam Cię, najmilsza dziewczyno i proszę Cię, bądź mi wierną i stałą. Twój wierny i serdecznie Cię kochający Stanislaw G
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:38
    List do narzeczonej. (Z powinszowaniem Nowego Roku). Ukochana} Nie wiem, czy który Nowy Rok był lub będzie mi tyle miłym, co obecnie się zaczynający. Wszakże w tym roku połączę się z moją ukochaną Józią, która się stała celem mego życia. Ach, jak się cieszę na tę chwilę, kiedy na stopniach ołtarza przysiężemy so bie dozgonną miłość, a potem będziesz moją na zawsze. Ziszczą się wtenczas moje słodkie marzenia, złote sny mojej duszy! Niech tak życie Twe pogoda, Jak majowy zdobi dzionek, Sercem wiecznie żywa, młoda, Bądź swobodna jak skowronek. Pocóź skarby i dostatki — Masz ich w duszy Twej obficie, I bogate twoje życie, Gdy masz serce ojca, matki. Ich miłością otoczona, Bądź dumna i bogata, Bo miłość całego świata, Nie zastąpi matki łona. W tej pogodzie i miłości, Niech Ci każdy dzień upływa, A swobodna i szczęśliwa, le co ja też czynię, zamiast Ci składać życze nia, piszę Ci wiersze. Otóż życzę Ci, mój drogi Aniele, aby dni Twoje płynęły w szczęściu i pokoju, abym kwiatami wonnemi mógł usłać dni Twego życia. Życząc Ci raz jeszcze wszystkiego dobrego i za pewniając o mej gorącej miłości, pozostaję Twoim wiernym kochankiem po wszystkie czasy.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:39
    List do narzeczonego. (Z powinszowaniem Nowego Roku). Najdroższy Józiu! Ponieważ nie mogę Ci dzisiaj, w rocznicę na szych zaręczyn, które się odbyły w dzień Nowego Roku, powinszować osobiście, przeto posyłam Ci kilku posłańców, którzy niech to uczynią w mem imieniu. Wybrałam na to miłe dzieci wiosny i te niech mówią za mnie. Róża niech ci powie, że moja miłość jest gorącą i czystą; fijołek niech Ci będzie symbolem mojej wier ności i tak każdy kwiat w tym bukiecie będzie umiał coś powiedzieć. Potem przyjmij jeszcze zapewnienie, że przy każdym kwiatku, jaki ręka ma uwiązała w ten bukiet, życzliwie Ciebie wspominałam. Chociaż i kwiaty e po kilku dniach zwiędnę, moja miłość i wierność pozostąną niewzruszone. Wśród tylu kwiatów wplecionych w ten wianek I mój niech skromne miejsce tu zabierze, A kwiat tu w wiosny zerwany poranek, Rósł w mojem sercu, czerpiąc życie świeże, Aż go dziś Tobie podaję w ofierze.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:40
    Niech go życzliwiej piersi tchnienie grzeje, Anielskie niech go pielęgnują rączki. Dopóki woni w duszę nie przeleje, Z sercem złączone niech rozkwitną pączki, I zawsze świeży niech tam rośnie wiecznie, Eolskich uczuć podchwytując drżenia, Jak niezabudek chowany bezpiecznie, Aby najmilsze przytulał wspomnienia. Dałyby nieba, aby ten dzień jeszcze często wrócił, iżbym mogła Ci jaknajczęściej, winszując Ci w dzień Nowego Roku, powtórzyć: jestem i pozostanę Twoją kochająca Cię
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:42
    ilecik miłosny; Droga Helenko! Ach! źle robisz, moja najmilsza Helenko, że zostawiasz Twego, szczerze Cię kochającego, Hen ryczka w tak dręczącem położeniu. Gdybyś Ty wiedziała, ile ja z Twej przyczyny łez wyleję, ile spędzę bezsen nych nocy, tobyś choć z litości pocieszyła mnie. Acłfl czemuż Cię tak bardzo kocham, czemu tylko o Tobie myślę, o Tobie marzę i wciąż Cię widzę przed oczyma? Och! powiedz mi najdroższa, kiedy znów będę miał szczęście ujrzenia Ciebie i ucałowania Twych rączek. Twój ubóstwiający Cię Henryk W
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:43
    List do narzeczonego, , (Z podziękowaniem). Mój kochany Stefanie; Dziś obchodzę moje imieniny. Rodzice, krewni, przyjaciółki, składali mi życzenia i dary, ale jeżeli mam prawdę powiedzieć, Twój list miły i cenne dary najwięcej mi sprawiły radości, to też i tak dalece czu łam się szczęśliwą, że zdawało mi się, że szczęśliwszą być nie mogę. Już kilkanaście razy czytałam Twój list kochany, a me mogę się go dość naczytać. Prezenty Twoje są bardzo piękne i dziękuję serdecznie, mój drogi Stefciu, niech Ci Bóg za to zapłaci. Jednakże daleko więcej rozczuliła mnie wiadomość, że w dniu moich imienin zaKupiłeś na moją intencję Mszę św. i że byłeś na niej obecnym. Ach! gdy to czytałam, to łzy puściły się k oczu strumieniem, ale takie łzy miłe, boć to łzy szczęścia, łzy radości. Większego dowodu przywiązania dać mi nie mogłeś, a choćbyś mi niewiem ile był przysłał dia mentów, nie uradowałoby mnie to tyle, co ta jedna ofiara Mszy św. Dziękuję Bogu, że mi dał takiego narzeczonego, bo tam kwitnie, prawdziwe szczęście, gdzie jest podstawa religijna. Jestem dumna z mego najlepszego Stefana, szczycę się nim, a mam na dzieję, że się nigdy dla mnie nie zmienisz. Teraz dzię kuję Ci za miłość i piękne jej dowody i polecając się nadal Twemu sercu, zostaję Twoją z głębi i serca kochającą Cię narzeczoną
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:43
    Zauważyłem od pewnego czasu, że jesteś dla mnie obojętną, przykrą, oziembłą, niechętną, spojrzenia Twoje nacechowane są nienawiścią, a nawet pogardą. Spostrzeżenie to bolało mnie wielce, jednakże powstrzy mywałem się całą siłą i milczałem. Byłaby tajemnica pozostała tajemnicą, gdyby nie wczorajsze spotkanie przekonało mnie najdowodniej, że niema dla mnie najmniejszej nadziei, że wszystko, co słyszałem od Pani, było wyuczoną komedją. Dla Pani było to zabawką, mnie jednak odebrało spokój na całe życie. Czy Pani sądzisz, że ta gra w serce przyniesie dla Pani szczęśliwsze następstwa? Mnie mogłaś Pani bardzo łatwo zwieść; mam ufność, gdy mi kto mówi, kocha. ^afcą miarką mierzą, taką im odmierzą. Jestem najmocniej przekonany, że kiedyś usłyszę o Pani to, na co zasługujesz. Boć niepodobna przypuszczać, aby bezprawie, spełnione w podobny sposób, mogło bez karnie przejść Pani. Mocno doprawdy żałuję Panią, że Pani posiada tak brzydką duszę. Nadejdzie jednak chwila, w której Ci sprawiedliwość Nieba odda to, na coś sobie zasłużyła.
Pełna wersja