Noc Kupały czy Walentynki?

  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:44
    Przed niedawnym czasem oświadczyłeś mi Pan swoją miłość i prosiłeś rodziców o moją rękę. Zezwo lili moi zacni rodzice pod warunkiem, że Pan się dobrze będziesz prowadził, a i ja za ich poradą uczy niłam Panu nadzieję mojej wzajemności. Tymczasem co się dzieje. Pan, sądząc, że jestem w nim zakochana po uszy, stałeś się dla mnie obojętnym, a co najgłów niejsze kilka razy byłeś pijany, a nawet poważyłeś się przyjść do naszego domu w nietrzeźwym stanie. Ojciec mój też się dowiedział, że Pan-się nieprzyzwoicie wy raź: łeś o mnie, a mianowicie dałeś wszystkim do zro zumienia, że chodzi głównie o mój posag. Postano wiłam tedy zerwać nasz stosunek, tern więcej, gdy uczyniłam jeszcze i to smutne spostrzeżenie, że Pan, idąc za przykładem większej części teraźniejszej mło dzieży, uganiasz się tylko za zabawą i to w towarzy stwie nie bardzo przyzwoitem, zaś domowe i ciche fa milijne zebrania nie mają dla Pana powabu. Nie będę Panu pisać wszystkich smutnych wra żeń, jakich doznałam, gdym się dowiedziała o Pań- skiem postępowaniu; pierwszy raz w życiu spotkał mnie podobny zawód, więc srodze mnie dotknął. Lecz postanowiłam sobie postąpić tak, jak mi rozsądek na kazuje. Dla tego proszę uważać nasz stosunek za zerwany.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:45
    List do narzeczonej. (Prośbę o przebaczenie). Najdroższa JadwisiiA Wielki smutek ogarnął me serce po przeczytaniu Twojego serdecznego liściku. Że Ciebie iuż orawei trzy tygodnie nie odwiedzałem, nie moja w tern wina, byłem chory i nie wychodziłem z domu; znajdując się w takiem położeniu czynię ulgę memu skołatanemu sercu, wynurzając Ci moją boleść, gdyż jestem prze konanym, że jak najszczerszy bierzesz udział we wszystkiem, co mnie spotyka. Wiesz, jak czułem się szczęśliwym, że wolno mi było Ciebie nazywać swoją narzeczoną, i jak obecnie tęsknię, nie widząc Ciebie, niezdolny jestem tego Ci opisać. Przyznasz mi, że prawdziwa miłość musi mieć za podstawę otwartość i szczerość, więc będę otwartym i wyznam Ci mą wielką prośbę, abyś była łaskawa odwiedzić mnie w jak- najkrótszym czasie, abym z ust Twoich usłyszał jakie słowo pociechy; przyjść do Ciebie sam nie mogę, bo czuję się słabym i nie tak prędko wyjdę z domu. Sądzę, że nie odmówisz mej prośbie i wkrótce będę miał szczęście widzenia Ciebie i ucałowania Twych drobnych rączek. Czuję, że Twoja obecność mnie uzdrowi i sprawi mi wielką uciechę, bo tylko za Tobą tęskni me serce i przy Tobie wyzdrowieje. Cze kam więc Twego przyjścia, jak zbawienia, i pozdrawiam Cię serdecznie.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:47
    CZĘSC TRZECIA. Umowy przedślubne. List do narzeczonej. Najukochańsza Helciu} trzy dni tylko rozdzielają mnie od tej sta nowczej chwili, kiedy stanę obok Ciebie, najmilszy mój aniołeczku, aby już nie odstąpić Cię nigdy. Trzy dni, to wiek cały, to jedna chwila zarazem. Wiek cały, jeżeli dam swobodę rojeniom, które przesuwają mi przed oczyma same obrazy szczęścia, przeznaczo nego temu, kto czuje w blizkości siebie drogą istotę dzielącą wszystkie radości, wszystkie gorycze i bole ści. Z upragnieniem i niecierpliwością wyglądam chwili, kiedy ten obraz ułudny przybierze kształty widomej rzeczywistości. Wyglądam niecierpliwie, a tu niema sposobu przyspieszyć biegu tych trzech dni, które wy dają się wiekienT. Ale jeżeli myśl moją puszczę na drogę odwagi, jeżeli na tej drodze spotkam znak ostrzeżenia, że nie d!a samych widoków szczęścia imam podać rękę Tobie, najdroższa moja Heleno! jeżeli rozważam, ile świętych, a trudnych podejmuję się obowiązków, bez należytego wypróbowania, czy im podołam swą siłą, to te trzy dni wydają mi się chwilą, którą radbym w biegu za trzymać! Ale daremnie! potok czasu płynie według praw odwiecznych, niepowstrzymany w swym pędzie, ani dający się przynaglić. A więc kiedy już wybije godzina podróży, idźmy w drogę, pomimo, że jest to droga obowiązków i trudów, od których już nam uchylać się nie wolno; idźmy zbrojni postanowieniem, że ani krokiem nie zboczymy z tej drogi, idźmy silni ufnością, że światło rozumu nie dozwoli nam zbłąkać się, że ciepło wzajemnego uczucia rozgrzewać nas będzie do wytrwałości, czy w złej, czy w dobrej doli. I A więc za trzy dni staniemy u ołtarza, najuko chańsza Heleno! Chwila to święta i urocźysta. Oto czy nas w tej chwili kilka osób życzliwych, których serdeczne błogosławieństwo zleje się ze słowami wy rzeczonych przez nas ślubów, i jak czysty płomyk ule ci przed tron Najwyższego. Ale w tejże chwili obstą pi nas tłum ciekawej gawędzi, po to tylko zebrany, aby rozglądać najdrobniejszy szczegół Twego ubrania, od warkoczów odzianych powiewnym welonem, zdobnych wianeczkiem mirtu, do obuwia okrywającego Twe sto py; będzie śledzić i rumieńców Twego oblicza i łzy wyciśniętej uczuciem żalu za domem rodzicielskim, który opuścisz za chwilę! Nie będziemy mogli uniknąć tej przykrej przeprawy, co w poprzek naszej drogi stanie, nie pierwszy to i nie ostatni cierń na niej.., czy dla go mamy stracić odwagę do zamierzonej podróży? Nie, moja najdroższa, nie znajdzie na tej ziemi naj mniejszej ścieżki, oczyszczonej z ostrych kamieni. Kiedy więc podróż Jest nieuniknioną, więc pójdziem połącze ni przez świat i życie, rozkosz i boleści.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:48
    List do narzeczonego^ Drogi Olesiu! Z ostatniego Twego listu uważam, iż postanowi łeś wypróbować moją odwagę, przedstawiając na otwiera jącej się przed nami drodze straszydła niedostatku i nędzy. Chcesz wiedzieć, czy nie ulęknę się tych straszydeł. Zaczęłam myśleć nad odpowiedzią, jaką mogę dać na to pytanie i oto dzielę się z Tobą z tern, co sobie pomyślałam. Wiadome są Tobie okoliczności, w jakich wyrosłam i wychowałam się od lat dziecin nych. Powinieneś też nabrać przekonania, że nie miąłam ani czasu, ani sposobności nawyknąć do zbyt kownego, ani nawet przyjemnego życia, owszem, mogę zapewnić, że już w tym okresie życia, kiedy czułość rodzicielska otaczać zwykła ukochane dziecię szczegól ną pieczołowitością, przywykłam obywać się bez wielu rzeczy, służących w życiu do wygody. Aby zupełnie być szczerą, nie powiem, że to nawyknienie do mierności zobojętniało mnie na wszelkie widoki przyjem ności. Ale choćby w najgorszym razie przyszło nam walczyć z biedę, czyż i ja nie posiadam dwóch zdro wych rąk i zamiłowania do pracy? Prawda, że te dwie moje ręce słabe są i nieudolne, a więc nie wiele przy sporzą dostatku, ale w jakimkolwiek znaleźć się mo- żem położeniu, odrobina mojej pracy zawsze coś znaczyć będzie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:49
    List do narzeczonej. Najdroższy Skarbie} Stanęliśmy więc w tern względem siebie położe niu, że przed sobą samymi, w obliczu Boga i obliczu ludzi mamy prawo nazywać się narzeczonymi, których jeden tylko krok oddziela od ołtarza, gdzie wyrzekną słowa przysięgi. Jesteśmy narzecze ym biorę ten wyraz w arcy- poważnem, ale zarazem ścisłem znaczeniu. Narzeczony i narzeczona, to dwoje ludzi, co zbiegłszy się z uczu ciem serc sobie przychylnych, zamienili nawzajem sło wa obietnicy, których lekkomyślnie odwołać im się nie godzi. Odtąd, aby nie stać się winnym zdrady zaufanie — 52 — 1 dobrej wiary, z jakiemi odważyłaś się na oddanie ml ręki, będę uważał za najpierwszy mój obowiązek dać Ci się poznać ze wszech stron, odsłaniając mianowicie wszystkie moje strony słabe, jakie dostrzedz potrafię przy surowem rozpatrzeniu się w sobie, czyli mówiąc zrozumiałej, będę starał się jaknajczęściej ukazać Ci się w codziennej mojej sukni. A jeżeli wtedy nie uj rzysz czegoś, coby obudziło w Tobie niechęć; jeżeli i wtedy przestaniesz przy swem dobrem mniemaniu o mnie, wtedy nabiorę pewności, że słowo zezwolenia, któreś wyrzekła, opiera się na trwałej. podstawie, wte dy będę mógł sumiennie zapewnić Cię, ukochana, że licząc na prawość mego charakteru, nie doznasz żadne go zawodu. Na dzisiaj przestanę na odsłonięciu Ci materjal- nej mojej sytuacji, to jest tego, co obecnie posiadam i co zarabiam. Dla usunięcia wszelkiej wątpliwości powiem, że oprócz pensji którą pobieram, nie posiadam żadnych więcej zasobów. Według mojej rachuby, za robek mój powinien być dostateczny dla dwojga ludzi, nie tylko na opędzenie potrzeb koniecznych, ale na życie wygodne. Prawda, że niemam powodu wyrzekać się nadziei, iż mój byt nie zostanie zawsze w tej sa mej mierze co dzisiaj, lepiej jednak zrobimy, jeżeli tę ns eję wypuścimy z naszego rachunku. Otóż bioiąc za itormę dzisiejszy mój zarobek, przewidując, że ta cyfra wystarczyć powinna kiedyś na zwiększoną sumę wydatków, powinniśmy oswoić się z tą myślą, że w ta kim razie wypadnie odmówić sobie niejednej z wygód, na które nam dziś wvstarczv. Może Cię zadziwię, lub zaniepokoję te slowfc O bądź spokojna, te kilka perełek, które potrafiłem dojrzeć w Twem sercu, dodadzę mi bodźca do wy trwałej pracy. Przedstawiłem Ci tylko moje stosunki majątkowe, 2 obowiązku, bo od chwili, gdy już się połączymy na zawsze, na mnie wyłącznie ciążyć będzie odpowiedzial ność za wszystko.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:50
    Przewiduję i pojmuję zdziwienie, jakiemu Part! ulegniesz, odbierając list od człowieka—-od mężczyzny, który nie ma innego prawa do rozpoczynania kores pondencji z kobietą nad tę pewność, że wypowiedze nie uczciwych intencji nie może być poczytane za obrazę przyzwoitości. Nie mogłem powstrzymać się od przesłania tego listu wprost do rąk Pani, chociaż i to przewiduję, że .treść jego będzie dla Pani powodem jeszęze większego zdziwienia. Bo i cóż powiedziałabyś Pa.ni, gdyby czło wiek, mający zaledwie prawo do życzliwości, jaka na leży się dobremu znajomemu, gdyby człowiek taki odezwał się do Pani słowem propozycji—połączeni^ na zawsze, na całe życie. Tak jest, najzaciejsza Pani, odzywam się tym słowem, które, chciej Pani zawierzyć mi, jest ostatnim wyrazem postanowieniao oparteg, na dojrzalej rozwadze* a powziętego z najgłębszą czcią, jaka od uczciwego człowieka należy się prawom kobiety. Słowo moje nazwałem^ tylko słowem propozycji, bo dopiero od Pani zależeć będzie nadanie mu dobitniejszego brzmienia... A więc?... czy zgodzisz się Pani, w jakikolwiek sposób i w - jakiejkolwiek formie dać mi do zrozumie nia, jak propozycja moja będzie przyjęta? Jeżeli wzglę dy tak zwanejf przyzwoitości światowej odejmą Ci, Pani, odwagę obleczenia słów^fswoich widoczną i trwałą formą, dlatego, że ślady jej mogłyby podpaść pod oczy niegodne — dla mnie^dość będzie jednego słowa „przyjmuję” fjub „odrzucam”, słowo to dla mnie tylko zrozumiale, nie odbijejj się nawet echem, które cudze ucho pochwycić by mogło. Jakakolwiek będzie Pani odpowiedź, nie Zachwieje ona we mnie bynajmniej wysokiego szacunku, z jakim zawsze byłem dia najzacniejszej Pani.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:51
    Wielka mnie bierze pokusa rozpocząć ten list od wymówek i przemówek, jednem słowem rozpocząć kłótnię z Tobą, boś złożył najwyraźniejsze dowody, te, albo listów moich nie czytujesz uważnie, albo ich nie chcesz zrozumieć. Jedno i drugie stanowi cięż ką obrazę, za którą winny ciężko powinien odpoku tować. Ale, że wyrachowałam sobie, iż za kilka dni sta niesz przedemną, więc będziesz się musiał usprawie dliwić ze wszystkiego. Tak, kochany Stes'u, nie czytałeś mego ostat niego listu, albo nie uwierzyłeś temu, co było w nim napisane. Powiedziałam tam, że od dzieciństwa przy wykłam obywać się bez wielu rzeczy, służących do wygody. Dolę miernego bytu zniosę bez szemrania, a nawet potrafię zamknąć się w ciaśniejszym jeszcze zakresie potrzeb. To wszystko powiedziałam wyraźnie, a pomimo to, przypuszczasz, że przedmioty zbytku sta nowić mogą dla mnie potrzebę z nawyknień wypływa jącą. Odkładając zatem do dalszego czasu rozpra wienie się co do Pańskich przypuszczeń, pomówię teraz o mojej wyprawie. Przyznaję w tej mierzę najzupeł niejszą słuszność rozumowanym zasadom, które Pan przytoczyłeś, postanowiłam przyjąć rolę oośredniczki między głosem rozumu, a głosem uczucia, wydobywa jącego się z serca. Nie dotknęłam dotąd jednego szczegółu motel wyprawy, który na równi z innymi przedmiotami sta* się dla Ciebie powodem napisania mi tylu przykrości. Nie wiem doprawdy, dlaczego mi czynisz tyle wymó wek, przecież wiesz dobrze, że zawsze w swych listach zachowywałam dla Ciebie najszczersze uczucie i oka zywałam niemal w każdem słowie swoją miłość, lecz Tyś nie chciał mnie nigdy zrozumieć i serce me rozgoryczałeś. Do zbytków nie jestem przyzwyczajoną. Toaleta moja ślubna będzie skromna, również wesele adzice urządzą, o ile można, bez znacznych wydatków, lak, iż pierwsze kroki stawiać będziemy w pożyciu małżeńskiem z ekonomicznem wyrachowaniem. A teraz żegna i całuję Cię Twoja
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:52
    List narzeczonego. (Zaproszenie na ślub). Drogi Przyjacielu! Nakoniec ziszczą się moje najserdeczniejsze ma rzenia — ślub mój z panną Eleonorą odbędzie się we czwartek, dnia 12 lipca, o godzinie 12 w południe, w kościele świętego Jana. Poprzednio odbędzie się msza święta na naszą intencję, podczas której przyj- miemy świętą Komunję. Ślub odbędzie się w kaplicy cudownej Matki Boskiej. Stało się to na wyraźne ży czenie mej narzeczonej, która w tej kaplicy lubiła się modlić. Zapewne, kochany Kaziu, nie zechcesz mi od mówić tej przyjemności i będziesz obecnym temu aktowi, aby uświetnić tą drogą memu sercu urc Czy stość. Długoletnia przyjaźń, niemal od lat pacholęcych, robi mi nadzieję, że nie odmówisz mej prośbie, tem- bardziej, iż już niejednokrotnie wyświadczyłeś mi przyja cielską .sługę, za którą Ci jestem niezmiernie wdzięczny. W chw tak doniosłej, jak obecnie się zbliżająca, rad- bym widzieć wszystkich szczerych przyjaciół i znajo mych, bym mógł się podzielić z nimi radością i weselem, które tylko raz w życiu człowiek doznać może. Oćzekując tedy napewno Twego przybycia pozostaję Twym szczerym przyjacielem
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:52
    List narzeczonej, (Zaproszenie na ślub), Ukochana Helciu! Wiesz już o tern, zapewne, że idę za mąż za Henryka W... Sądzę, że będę szczęśliwa w tym związku, bo narzeczony mój kocha mnie czule i zasługuje ze wszechmiar na szacunek. Ja jeżeli mam Ci prawdę wyznać, kocham go czule pierwszą miłością, tak, że bardziej pewnie już kochać nie umiem. Za trzy dni, to jest we wtorek, o godzinie 6-ej po południu, odbędzie się nasz ślub w kościele Panny Marji. Ach! jakby mi było pożądanem, abyś Ty, uko chana przyjaciółko, towarzyszko szczęśliwej młodości, zechciala przybyć na mój ślub i wesele. Byłaś dla mnie zawsze najlepszą przyjaciółka, Tobie powierzałam najskrytsze tajemnice swego serca; byłaś zarówno powiernicą jak i doradczynią moją, dlatego też w chwili tak ważnej w mem życiu pragnęłabym Cię mieć przy sobie, by podzielić się z Tobą szczęściem i radością. Ach, nie odmówisz mi tej drobnej przysługi, za którą Ci składam stokrotne dzięki już z góry, bo wiem, że kochające twe serce spełni mą prośbę i uszczęśliwi fwą szczerze Ci życzliwą i serdecznie Cię miłującą Heleną D.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:53
    Wielmożny Paniel Niniejszym mam'honor prosić W. P. 0 przybycie na akt ślubny córki naszej Heleny z panem Henrykiem W., odbyć się mającym w dniu 121ipca, to jest w środę o godzinie 6-ej, w kościele Panny Marji, a następnie na zabawę weselną do domu naszego, na uiicę Śliską Nś 15, mieszkania Na 3
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:53
    Ninieiszym“mamy zaszczyt; Iprosić W. P. ’o przy bycie na akt ślubny syna [naszego Henryka z panną Heleną D..., odbyć się mającym’ w dniu 12 lipca, to jest w środę o godzinie 6-ej, w kościele Panny Marji, a następnie na zabawę weselną do domu rodziców Panny młodej, na ulicę Śliską Ns 15, mieszkania Ns 3
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:54
    Wśród tylu kwiatów wplecionych w ten wianek I mój nie skromne miejsce tu zabierze, A kwiat to w wiosny zerwany poranek, Rósł w mojem sercu, czerpiąc życie świeże, Aż go dziś Pani podaję w ofierze.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:55
    Niech go życzliwe piersi tchnienie grzeje, Anielskie niech go pielęgnują rączki, Dopóki woni w duszę nie przeleje, Z sercem złączone niech rozkwitną pączki. 1 zawsze świeży niech tam rośnie wiecznie, Eolskich uczuć pochwytując drżenia, Jak niezabudek chowany bezpiecznie, Aby najmilsze przytulał wspomnienia
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:55
    Ma wspomnień wieie kwiat wpleciony w wianek; Ile kukułka daje obiecanek, Łączy trzy barwy, które wszystkie razem Osieroconej duszy są obrazem; Scisłemi węzły wierne serca parzą, Ćmią troski życia, biegiem szczęściem darzą
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:56
    Jak ciche potoki wody Płyną po zielonej niwie, Tak niech płynie wiek twój młody: Słodko mile i szczęśliwie.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:56
    Rożwite żagle i sternik czeka, Zdjęto kotwicę i czas do płynienia: Nie jedna we łzash tonie powieka,: I słychać tęskno głosy z daleka: j Do zobaczenia ! Do zobaczenia
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:57
    Równe z żebrakiem są moje chęci: On żąda wsparcia, a ja pamięci!
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:58
    W każdym stanie oset kole, i Lecz w każdym wrzastają róże Spuśćmy się na Boską wolę 1 tak źyjmy, jak kto może, Gdyby było przyrodzenie, ' Wieczne mi dało natchnienie, Wielbiąc Twe cnoty, urodę, Składając rymy bez liku, Wpisałbym w Twym imienniku Najpiękniejszą odę... Lecz, że ma Pani nadobna, Nie zawsze chęć równą sile, Niech ta słabych para wierszy, Choć do ody niepodobna, Choć nie wdźęczna, nie ozdobna, Jako hołd mój najszczerszy Będzie tu przyjęty mile.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:59
    Prosisz pisać do albumu, Muzę wtedy w pomoc wołam, Lecz napróżno — muza głucha. Ach! a bez niej! jakże zdołam? Lecz cóż pocznę, kiedy każę Piękne usta, piękne oczy, Rymy same skędś wyłażę, Myśl na papier się potoczy. Ha! cóż pisać, komplementy? To rzecz dawno wyszła z mody. Jam pochlebstwa wróg zacięty I dziś tego dam dowody! Pocóż chwalić mam Twe wdzięki? Że ich nie brak — któżby wętpił! Ledwo z miejsca pegaz grzęźnie... Rym za rymem we mgle znika... Co mam kleić niedołężnie Przyjm choć to do imiennika!
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 17:59
    Chcesz Pani być w mych wierszach, to rzecz bardzc snadna; Powiem Tobie najwięcej, skoro jesteś ładna. Jak gwiazda z chmur, spojrzeniem kiedy rzucasi miłem, Ot i jesteś w mych wierszach — już cię umieściłem...
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 18:00
    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/aQ6BoJs8sdy06pSi4X.jpg
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 18:05
    SZASZŁYCZKI Z KREWETEK

    Rzucają się w oczy, są erotyczne i łatwe do zrobienia. Gotuj krewetki (3-4 na szaszłyk) przez około 10 minut na wolnym ogniu w wodzie z dodatkiem pół szklanki białego wina, z liściem laurowym, solą i kawałkiem skórki z cytryny. Odcedź i ostudź. Nadziej na patyczki lub wykałaczki i podaj do nich sos – na przykład Marie Rose, znany także jako amerykański. Można go doprawiać do smaku według indywidualnych upodobań. W miseczce wymieszaj majonez z sosem pomidorowym. Dodaj kilka kropli sosu worcestershire, tabasco i brandy, po czym dokładnie wymieszaj, aby składniki się połączyły.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 18:07
    FRYWOLNE ŚLIWECZKI

    Śliwki podobnie jak brzoskwinie uznawane są za silne afrodyzjaki – symbolizują kobiecą intymność. Suszone śliweczki bez pestek namocz w sherry (przez około 2 godziny) lub w innym mocnym słodkim winie, a następnie odsącz na bibułce. Napełnij je odrobiną drobno posiekanych orzechów laskowych i owiń cienkimi plastrami wędzonego boczku. Posyp szczyptą świeżo otartej gałki muszkatołowej i zapiecz w wysokiej temperaturze w piekarniku.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 18:08
    ODŚWIĘTNE PIECZARKI

    Jeśli zdobędziesz oliwę aromatyzowaną truflami, to właśnie jest okazja, aby jej użyć. Zaledwie pół łyżeczki nada pieczarkom wyjątkowy smak. Ale i bez oliwy są wyśmienite. Średniej wielkości pieczarkom obetnij trzonki. Namocz trzony i kapelusze przez 10 minut w wodzie z cytryną. Osusz i wrzuć na patelnię z rozpuszczonym masłem. Smaż tylko do zrumienienia na silnym ogniu. Wyjmij na bibułkę i osusz. Trzonki drobno posiekaj, dodaj 2 łyżki pasztetu z wątróbki i łyżkę gęstej śmietany, przypraw solą, pieprzem i aromatyzowaną truflami oliwą. Napełnij kapelusze masą (ładnie wygląda, jeśli użyjesz do tego specjalnej szprycy). Podawaj lekko schłodzone.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 18:09
    POBUDZAJĄCE CONSOME

    Jest to zupa lekka i przejrzysta z pikantną jak pocałunek w policzek nutą, idealna jako przygrywka przed obfitym daniem głównym. W garnuszku podgrzej odtłuszczony bulion, dodaj pół łyżeczki rozpuszczonego w wodzie curry, kilka kropli tabasco i szczyptę zmielonego kminku. Podawaj bardzo gorącą, z dodatkiem odrobiny ryżu ugotowanego al dente i rodzynek uprzednio namoczonych w sherry.
Pełna wersja