Noc Kupały czy Walentynki?

  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:03
    W wigiliją Św. Jana, przed wschodem słońca, lud nasz po polach i łąkach zbiera b y li c ę którą następnie nad drzwiami domów i obór zatyka (w strzechę). Zwyczaj praktykuje się w tym, celu, aby odjąć moc czarownicom szkodzenia ludziom i bydlętom
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:07
    Bylica z czasów jeszcze pogańskich ma wielkie znaczenie u ludu stron naszych. Przystrajają nią wianki, które święcą się w uroczystości Wniebowzięcia N. Maryi P zwanej w ludowym języku Matką Boską z i e l n ą. Opasują zielem tym figury z wyobrażeniem ukrzyżowanego Chrystusa, a niekiedy i umarłemu człowiekowi wkładano ją do trumny.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:10
    Lud z pod Kielc uczcił ziele to (od ktrórego niejedna także wieś otrzymała, nazwę) następującym wierszykiem;
    Trzewiczki - z byliczki,
    ponoczki z Krakowa,
    kawaler z Stobnicy
    I panna z Przemykowa
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:13
    Jedno jeszcze podanie przechowuje się o bylicy między ludem okolic tutejszych. W ubiegłych czasach przeszłości, kiedy lud większą niźeli obecnie odznaczał się cnotą, nie łożył on starań nad zabezpieczeniem swego dobytku przed ludźmi złej woli. I dlatego nie stawiał płotów z chrustu koło domów i pól, ale z b y l i c y w dzień św. Jana płoty grodził".
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:16
    Krom zbierania bylicy, po wielu , szczególnie w Pińczowskiem, praktykuje się zwyczaj p a l e n i a przy zmierzchu dnia, na miejscach wyniosłych, S o b ó t e k " (dziś wychodzący już z użycia).
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:20
    U mieszkańców siół zalegających ponadto gór Świętokrzyskich jest mniemanie,
    że w wigiliją, św. Jana zlatują, się czarownice na sabat na Łysicę dla odbycia narad, po skończeniu których odprawiają, bankiet wraz z biesami w zaczarowanym ogrodzie, który się mieści na wspomnianej górze.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 07.06.15, 19:28
    Już od poranku (w d, 23 czerwca) w wesołej i ludnej osadzie krakowskiej, na wszystkich twarzach malowało się oczekiwanie wieczora, na wszystkich ustach była Sobótka. Skoro tylko słońce spuściło się za góry, cała ludność wiejska, w świątecznym stroju, wyruszyła na najwyższy pagórek w bliskości wsi, Tu wzniesiono wielki stós drzewa, który za danym znakiem, ze wszech stron słomą podpalono. W tej chwili zabrzmiały skrzypce, a dziarska młodzież wiejska obu płci, podawszy sobie ręce wieńcem otoczyła ognisko, i wnet zaczęła się przesadzać w skokach, pląsach i śpiewach; było coś dzikiego a razem poetycznego w tym widoku, coś podobnego do tańca piekielnego duchów na łysej-górze, do obrzędu pogrzebnego dzikich ludów. Skoro stos ognia opadł, wtenczas tańczący zrobili opodal koło
    obok niego, a chłopaki niedorostki zaczęli przerażające widowisko, skakanie przez płomienienie coby łatwo smutne skutki mieć mogło; kilka godzin w noc trwało to igrzysko przy tlącem się drzewie; w uroczem czerwonawem pół-świetle taniec nie ustawał,
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:37
    Stoi lipeńka—stoi zielona,
    listeczki opuściła,
    Pod nią dziewczyna—pod nią jedyna,
    z rutki wianeczek wiła,
    Oj czego płaczesz—moja dziewczyno,
    ach cóż ci za niedola?
    Me płaczże Kasiu—smutnaśpo Jasiu,
    oj będziesz-ci go miała.
    0 mój Jasieńku—o mój jedyny!
    da stałać mi się szkoda,
    Uwiłam-ci ja—parę wianuszków,
    zabrała mi je woda.
    Moja dziewczyno—moja jedyno
    nie frasuj ty się o nie.
    Oj mam-ci ja mam—parę łabędzi,
    popłynąć one po nie.
    Już jeden płynie—po rokicinie,
    wianeczka sięgający,
    Już drugi płynie—aż się odchynie,
    wianka nie dostający.
    Łabędzie płyną—wianeczki toną,
    bystra je woda garnie,
    Moje wianeczki—z drobnój ruteczki,
    mam-li was stracić marnie?
    Łabędzie płyną—wianeczki giną,
    bystra je woda niesie;
    Nie masz wianeczka—moja Kasieczka,
    już ja cię nie pocieszę.
    Łabędzie wróćcie—serca nie smućcie!
    Wianeczka nie przyniosły,
    Tylko rąbeczek—to na czepeczek,
    na twoje złote włosy
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:40
    Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami
    płynie wianeczek,
    Kasi na czepeczek,
    aby siadła z niewiastami.
    Wyszła na pole, stanęła sobie,
    pod jaworem w chłodzie,
    I wyglądała swego Jasieńka
    z której strony przyjedzie.
    Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie;
    Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek,
    Kasieczce na głowę.
    Oj jedzie jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie,
    Rozpuścił-ci te strusie pióreczka
    konikowi po głowie.
    Oj nie żal mi tych strusich pióreczek,
    com je sobie rozproszył
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:43
    Jeno mi żal cię dziewczyno moja,
    com cię marnie opuścił.
    Koniczek lata, koniczek pląsa,
    na cugle następuje-
    Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy,
    i rączki załamuje.
    Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz,
    nie psujże sobie główki:
    Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki,
    i utrzyj sobie oczki.
    Teraz chusteczka, i ta jedwabna,
    i ta nic nie pomoże.
    Mojój urody, mojej swobody,
    pożal się mocny Boże!
    Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami
    płynie wianeczek.
    Stoi kochaneczek,
    Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami.
    Tak mi żal upłynie,
    jak ten wianek płynie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:46
    Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami
    płynie wianeczek,
    Kasi na czepeczek,
    aby siadła z niewiastami.
    Wyszła na pole, stanęła sobie,
    pod jaworem w chłodzie,
    I wyglądała swego Jasieńka
    z której strony przyjedzie.
    Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie;
    Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek,
    Kasieczce na głowę.
    Oj jedzie jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie,
    Rozpuścił-ci te strusie pióreczka
    konikowi po głowie.
    Oj nie żal mi tych strusich pióreczek,
    com je sobie rozproszył
    Jeno mi żal cię dziewczyno moja,
    com cię marnie opuścił.
    Koniczek lata, koniczek pląsa,
    na cugle następuje-
    Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy,
    i rączki załamuje.
    Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz,
    nie psujże sobie główki:
    Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki,
    i utrzyj sobie oczki.
    Teraz chusteczka, i ta jedwabna,
    i ta nic nie pomoże.
    Mojój urody, mojej swobody,
    pożal się mocny Boże!
    Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami
    płynie wianeczek.
    Stoi kochaneczek,
    Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami.
    Tak mi żal upłynie,
    jak ten wianek płynie.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki 08.06.15, 16:48
    Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami
    płynie wianeczek,
    Kasi na czepeczek,
    aby siadła z niewiastami.
    Wyszła na pole, stanęła sobie,
    pod jaworem w chłodzie,
    I wyglądała swego Jasieńka
    z której strony przyjedzie.
    Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie;
    Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek,
    Kasieczce na głowę.
    Oj jedzie jedzie mój kochaneczek,
    po majowej dąbrowie,
    Rozpuścił-ci te strusie pióreczka
    konikowi po głowie.
    Oj nie żal mi tych strusich pióreczek,
    com je sobie rozproszył
    Jeno mi żal cię dziewczyno moja,
    com cię marnie opuścił.
    Koniczek lata, koniczek pląsa,
    na cugle następuje-
    Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy,
    i rączki załamuje.
    Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz,
    nie psujże sobie główki:
    Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki,
    i utrzyj sobie oczki.
    Teraz chusteczka, i ta jedwabna,
    i ta nic nie pomoże.
    Mojój urody, mojej swobody,
    pożal się mocny Boże!
    Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami
    płynie wianeczek.
    Stoi kochaneczek,
    Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami.
    Tak mi żal upłynie,
    jak ten wianek płynie.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:50
    Nasieję ja jarej ruty—w nowym ogrodzie,
    hej! hej! mocny Boże—-w nowym ogrodzie
    Uwiję ja dwa wianeczki—puszczę po wodzie,
    hej! hej! mocny Boże—puszczę po wodzie.
    Z tamtej strony jezioreczka—jadą, dworzanie,
    hej! hej! mocny Boże—jadą dworzanie.
    Jeden mówi do drugiego:—wianeczki płyną,
    hej! hej! mocny Boże—wianeczki płyną.
    Drugi mówi do trzeciego:—dziewczyna tonie,
    hej! hej! mocny Boże—dziewczyna tonie.
    Trzeci mówi do czwartego:—ja pójdę po nię,
    hej! hej! mocny Boże—-ja pójdę po nię.
    Hej jak skoczył, suknie zmoczył—i sam utonął,
    hej! hej! mocny Boże—i sam utonął.
    Oj idźże ty wrony koniu—z siodłem do domu,
    hej! hej! mocny Boże—z siodłem do domu.
    Nie powiadaj ojcu, matce—żem ja utonął,
    hej! hej! mocny Boże—żem ja utonął.
    Jeno powiedz wrony koniu—żem się ożenił,
    hej! hej mocny Boże—-żem się ożenił.
    Cóż tam było za żenienie?—w wodzie tonienie,
    hej! hej! mocny Boże—.v wodzie tonienie.
    Cóż tam była panna młoda?—ta bystra woda,
    hej! hej! mocny Boże—ta bystra woda.
    Cóż tam byli za drużbowie?—w wodzie rakowie,
    hej! hej! mocny Boże—-w wodzie rakowie.
    Cóż tam były za drucheńki?—w wodzie rybenki,
    hej! hej! mocny Boże—w wodzie rybeńki.
    Cóż były za muzykanty?—nad wodą dęby,
    hej! hej! mocny Boże—nad wodą dęby.
    Cóż tara było za łożeńko?—w wodzie dziarenko,
    hej! hej! mocny Boże—w wodzie dziarenko
    Cóż tam były za poduszki?—w wodzie kamuszki,
    hej! hej! mocny Boże—w wodzie kamuszki.
    Cóż tam była za pierzyna?—na wodzie trzcina,
    hej! hej! mocny Boże—na wodzie trzcina.
    W innej odmianie pieśń ta zaczyna się
    Są na boru fijołeczki—pójdziewa na nie,
    I uwijem parę wianków—na zalecanie.
    Uwiję ja parę wianków—puszczę na wodę,
    I zobaczę i zobaczę—kogo dostanę.
    Jeden mówi do drugiego:—wianeczek płynie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:53
    Dziewczę piękne na urodzie,
    Twarz jak dwie jagodzie,
    Stojała nad brzegiem rzeczki,
    I rzucała dwa wianeczki.
    Oj płyną, płyną!
    oj toną, toną!
    Marysia się smuci,
    bo już Jasio jej kochany,
    do swej dziewczyny,
    do swój jedynej,
    pewnie nie wróci!
    I rzuciła trzeci wianek.
    Oj czy po kolędzie
    jej Jasieuko ukochany,
    tam jak kościół malowany,
    brać z nią, ślub będzie?
    Wianek pływa]—wianek pływał,
    Jasio się zadumał.
    —Ty Jasieńku! ty mój pierwszy.
    —Jużci nie pójdę do inszój;
    pojedziewa do kościoła,
    moja Maryś niewesoła.
    Tam nam będą grać,
    i ślub dawać.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 16:57
    Ku Dunajowi, ku głębokiemu —leluja!
    Ku gaikowi, ku zielonemu—-leluja!
    A zapalili sobótkę—leluja!
    I piją piwo, i piją wódkę—leluja!
    Chodzi, brodzi nadobna Kasieńka—leluja!
    Chodzi za nią grzeczny parobeczek—leluja!
    •—Oj poczekaj, doczekaj Kasieńko—leluja!
    Oj mam gadeczkę, zagadnę ci ja—leluja!
    —Cóżbyrn ja była za krasna panna—leluja!
    Żebym gadeczki zgadnąć nie miała—leluja!
    —A cóż rośnie bez korzenia?—leluja!
    —Kamień rośnie bez korzenia—leluja!
    —A cóż kwitnie bez kwiateczka?—leluja!
    —Paproć kwitnie bez kwiateczka-—leluja!
    -—A cóż gore bez płomienia?—leluja!
    —Cnota gore bez płomienia—-leluja
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 17:00
    Sobótka.
    Dzisiaj wieczór krótki,
    Zapalmy sobótki.
    Hej dziewki wybrane!
    Byłem przepasane,
    Tańcujcie na dworze,
    Aż do rannój zorze,
    Aż do świtania.
    Lecz nie bez grania.
    Hej grajki wybrane!
    Byłem przepasane,
    Dudy niechaj zagrzmią,
    Kotły, trąby zagrzmią,
    Niech skrzypią skrzy pęczki,
    Piszczą piszczateczki,
    W bęben niech biją,
    Piwo niech piją.
    Hej chłopcy wybrane!
    Byłem przepasane,
    Z dziewkami skakajcie,
    Pożar rozpalajcie,
    Kładąc s'wierkowe,
    Drzewo cisowe.
    Palmy sobótki,
    Bo wieczór krótki!
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 17:03
    Ku Dunajowi ku głębokiemu,
    Oj ku lasowi ku zielonemu,
    Oj palą, palą, palą sobótkę,
    I piją piwo i piją wódkę.
    Kto na sobótce nie będzie,
    Główka go boleć wciąż będzie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 17:05
    —Janie, Janie, Święty Janie!
    Cożeś nam przyniósł nowego,
    Cożeś nam przyniósł pięknego?
    Janie, Janie, Święty Janie!—
    —Przyniosłem ja rosy,
    Dzieweczkom dla krasy
    Także macierzanki,
    Panienkom na wianki,
    Janie! Janie! Święty Janie!
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 08.06.15, 17:08
    Święty Janie! pytam się ciebie samego,
    Cóżeś nam przyniósł dobrego?
    —Przyniosłem wara rosy
    Parobkom do kosy,
    Przyniosłem wam piwa,
    Dziewczętom do żniwa.
    Czyjże to tam wianeczek płynie po wodzie,
    W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni?
    — To mój wiaueczek płynie,
    W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni.
    Płynie po wodzie, płynie po dole.
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 23.06.15, 21:44
    NOC ŚWIĘTOJAŃSKA - Interia - 23.06.2015
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 23.06.15, 21:50
    ***
    Zalał nas świat rodem z Ameryki
    Czerwone balony, serduszka, wierszyki
    W MC Donaldzie wyznania miłości
    A przecież i u nas prastary zwyczaj gości
    Gdy chcesz poznać wybraną lub wybranka
    Jest taka jedna noc w roku - Świętego Janka
    Bo gdy tradycja dla ciebie się liczy
    Upleciesz wianek z kwiatów i bylicy
    A potem - wszak tego nie robisz na co dzień
    Puścisz swój wianek gdzieś na wodzie
    A on - tak jak tradycja każe
    Tego wybranego niebawem ci wskaże
    Możesz skakać przez ogień przy dźwiękach muzyki
    A więc po co nam te Walentynki - rodem z Ameryki?!
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 23.06.15, 21:56
    Stara tradycja mówi, że w ten dzień przy muzyce
    Na Łysej Górze spotykają się czarownice
    Urządzają tam z diabłami hulanki
    Jakiś nektar piją z dużej szklanki
    Podobno wszystkie stawiają się do Rady
    I dość owocne prowadzą obrady
    Gdy zabłądzisz biada, ci biada
    Już nie zobaczysz swojego sąsiada
    Lecz potem cisza...wszystko znika
    Tylko gdzieś w lesie cicha gra muzyka
    Lecz ja się tego bać nie muszę
    Bo czyste mam serce i czystą duszę...
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 23.06.15, 22:00
    Chociaż w lesie roślin krocie
    I widłaki i paprocie
    Tylko jedna noc się złoci
    Przecudownym kwiatem paproci

    Wielu śmiałków już tam było
    Życie swoje w noc zgubiło
    Oręż tylko się tam złocił
    A nie żaden kwiat paproci
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 23.06.15, 22:51
    Usiadł stary dziadek - bajki opowiada
    Że gdy cień słońca na księżycu siada
    Wówczas różne cuda są i różne czary
    Nawet sabat czarownic - baje stary
    Najważniejszy jednak jest paproci kwiat
    Który w swoim życiu kwitnie jeden raz
    Wszyscy go szukają na polanie w lesie
    Temu kto go znajdzie on szczęście przyniesie
  • madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 26.08.15, 00:02

Pełna wersja