madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:19 „To Nina! – pomyślał od razu. – Chce wrócić, bo mnie kocha! Zrozumiała, że nie mogłem tak z dnia na dzień zostawić dorobku piętnastu lat harówy w kancelarii teścia". Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:19 – Masz nowy romans? – zaskoczyła go dwa lata temu żona. Ktoś widział go z Niną, wychodzących z jej mieszkania, i doniósł Annie. – To nie takie proste... – odpowiedział wymijająco. W tym był prawdziwym mistrzem. – Jeśli ją kochasz, ja daję ci wolność. Odejdziesz natychmiast. Z kancelarii także. – Muszę to wszystko przemyśleć – próbował zyskać na czasie. A następnego dnia zdecydował, że zostaje. Przy okazji zostawił na lodzie Ninę, którą właśnie, jako swoją klientkę, rozwiódł z mężem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:20 Andrzej spotykał dotąd dwa rodzaje kobiet – takie, które chciały jego oraz te, które on chciał zdobyć. Ninę zaś pokochał z wzajemnością. Nie przypuszczał, że ona nie zrozumie jego trudnej sytuacji. Że nawet nie wysłucha do końca jego wyjaśnień i zapewnień, że... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:21 Nina wkrótce wyjechała do Stanów. Dzięki jej bratu wiedział, co się z nią dzieje. Rok temu poleciał do Lizbony, bo Nina była tam od kilku dni. Przyszła na spotkanie... z mężczyzną. Andrzej był zdruzgotany i wściekły. Najbardziej na żonę, na kancelarię, na cały świat. Aż tu nagle ta walentynka! „Nina mi wybaczyła" – pomyślał i wróciła mu chęć do życia. Ale zaraz sobie przypomniał, co mu niedawno powiedziałam. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:21 – Myliłaś się, pani wróżko! – zawołał sam do siebie, machając walentynką. I przyszedł do mnie ponownie z miną zwycięzcy. – Nina chce do mnie wrócić. Właśnie dostałem od niej wiadomość – pochwalił się. Zamierzał mi pokazać tę walentynkę, ale okazało się, że zostawił ją w domu, na biurku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:21 Rozłożyłam karty. – Kobieta, o której pan ciągle mówi, jest daleko od pana nie tylko ciałem, ale i duchem. Jest też w poważnym związku i spodziewa się dziecka. Ale w pana życiu też widzę zmiany... – A walentynka? – uczepił się swojego. – Może nie była dla pana? – A dla kogo? – rozbawił go mój absurdalny pomysł. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:22 Późnym popołudniem 14 lutego do domu po zajęciach na uczelni wróciła Alina. Nie było ciotki Anny ani stryja Andrzeja. Mieszkała u nich od czterech lat, odkąd zaczęła studia i czuła się jak u siebie. W przedpokoju stała siatka z nierozpakowanymi zakupami, więc zaniosła ją do kuchni. Zrobiła sobie kanapkę, w salonie włączyła telewizor. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:23 Na biurku Andrzeja zobaczyła kartkę: „Ciągle czekam i mam nadzieję". Sięgnęła po rozerwaną kopertę. Widniała na niej pierwsza litera jej imienia i nazwisko. – A to kretyn! – wybuchła. – Otwiera moje listy! Boi się, że znowu spotykam się z Konradem! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:23 Nie wybaczyła stryjowi, że zniszczył w jej związek z profesorem, „który mógłby być jej dziadkiem". – Konrad przysłał mi tę walentynkę! Kocha mnie! – Usłyszała klucz w zamku i wycofała się do swojego pokoju. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:23 Tego wieczoru Anna, Andrzej i Alina – każde u siebie, za zamkniętymi drzwiami – planowali nowe życie. Rano do Anny zadzwonił Łukasz. I... stało się jasne, do kogo adresowana była walentynka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:24 PS Zapowiadane przeze mnie zmiany w życiu Andrzeja też nastąpiły – żona wręczyła mu pozew rozwodowy. Z kolei Alina – po walentynkowym rozczarowaniu – ostatecznie odpuściła sobie profesora i związała się z kolegą z roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:24 Afrodyta, bogini piękna i miłości, wyłoniła się naga z morskiej piany... Od jej imienia wywodzą się afrodyzjaki. Wierzymy w ich magiczną moc. Czy słusznie? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:25 W dawnych czasach rolę afrodyzjaków pełniły magiczne mikstury przyrządzane przez czarownice. Sądzono, że sprawność seksualną można czerpać z organów płciowych zwierząt. Najczęściej z jąder, w których koncentruje się „zwierzęca chuć". Do przyrządzania miłosnych wywarów chętnie wykorzystywano też dary natury: zioła, żywice i korę drzew, korzenie i bulwy roślin. Najlepsze efekty dawały specyfiki typu 2 w 1 – suszone i sproszkowane jądra samców doprawione mieszanką wonnych ziół... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:25 Dziś nadal chętnie używamy afrodyzjaków. Choć nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że one są wśród nas. Nasze kuchnie i spiżarnie są ich pełne. Wystarczy dostrzec je wśród całej rzeszy zwykłych produktów spożywczych, a miłosne żądze pojawią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:25 Zacznijmy od przyprawy używanej na co dzień – czarnego pieprzu. Rozszerza naczynia krwionośne w narządach płciowych, powodując ich słodkie ożywienie... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:26 Wrażliwość na dotyk zapewnią nam również cynamon i imbir. Według dawnych receptur trzeba je było ulokować w genitaliach. Dziś wiadomo, że samo zjedzenie dobrze przyprawionej potrawy „wzbudzi ogień" tam, gdzie trzeba. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:26 Bardziej zmysłowe przeżycia erotyczne zapewni nam także szafran. Jego obecność to gwarancja wyższego stężenia tzw. hormonów szczęścia – serotoniny i dopaminy – dzięki którym w ramionach kochanka poczujemy się jak w niebie. Jeśli organizujemy wieczór we dwoje, nie strońmy od kozieradki. Lecytyna i inne składniki w niej zawarte pobudzają mięśnie do pracy, poprawiają wydolność psychiczną i fizyczną – nie do pogardzenia, gdy w perspektywie mamy romantyczną kolację ze śniadaniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:26 Na problemy z erekcją najlepsze będą figi suszone. A która pani chce mieć superkochanka, niech mu serwuje także podroby: wątróbki, żołądki, nerki, móżdżki. Im więcej cynku i witaminy B6 w diecie, tym lepsza forma w łóżku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:27 Uwaga na pomidory – to także skuteczny afrodyzjak. I nie chodzi nawet o ich energetyzującą czerwień, ale o składniki mineralne, które poprawiają jakość spermy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:28 A jeśli sos do sałatki, to koniecznie z czosnkiem – poprawia ukrwienie narządów płciowych nie gorzej niż chiński żeń-szeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:28 Jeśli kogoś stać, warto wspólnie skosztować trufli. Zawarta w tych grzybach substancja o nazwie alfa-androstenol pachnie podobnie jak feromony, wobec których wszyscy kochankowie są bezbronni. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:29 A co z wszelkiej maści owocami morza? Naprawdę warto je polubić! Nie bez powodu słynny uwodziciel Casanova dzień zaczynał od zjedzenia kilkunastu świeżych ostryg. Wiedział, co robi. Cynk w nich zawarty zwiększa ilość nasienia i wzmaga produkcję testosteronu w organizmie, a to ma bezpośredni wpływ na pożądanie. Owoce morza dostarczają naszemu organizmowi także selenu, którego ubywa podczas miłosnych igraszek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:29 Dlaczego jeszcze frutti di mare idą w parze z dobrym seksem? Bo mają w sobie coś, co działa na zmysły kochanków – charakterystyczny zapach, konsystencję, naturalny smak z nutą oceanu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:30 Na naszą wyobraźnię działa także czekolada, która powoli rozpuszcza się w ustach... Macie ochotę na więcej? Jeśli tak, dodajcie do waszej uczty szampan i truskawki. Krwistoczerwone soczyste owoce skąpane w musującym płynie rozpalą was do czerwoności... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Kupały czy Walentynki? 19.02.23, 20:30 Warto pamiętać jeszcze o jednym – jemy oczami! Przygotujcie więc na kolację szparagi. Tutaj nie trzeba słów, wystarczą gesty i spojrzenia. Kochanek może obserwować twoje poczynania wygłodniałym wzrokiem. Jak kroisz szparag srebrnym nożem, wolniutko wkładasz go do ust, oblizujesz koniuszek, wycierasz opuszką palca biały sos z warg... Odpowiedz Link