Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszerował

13.11.10, 22:44
zamknięty
Himilsbach po sześciu flaszkach by tak nie sfuszerował
Michał Smolorz 2010-11-05, ostatnia aktualizacja 2010-11-05 21:35

Trudno, zawziąłem się i nie popuszczę w kwestii granitowego bruku z Nikiszowca, legendarnej dzielnicy Katowic, kutzowskiego Hollywood, bajkowego spadku po świetlanej przeszłości Górnego Śląska, z dumą dziś wpisywanego do turystycznych folderów. A czemu tak zawziąłem się na ten bruk, rzecz niby banalną i dosłownie przyziemną? Bo przegląda się w niej jak w lustrze beztroska i arogancja gminnej władzy, pospolite złodziejstwo, wreszcie tandeta myślenia o estetyce miasta. Przypominam sekwencję zdarzeń: nasamprzód wielcy Zillmannowie, twórcy tego uroczego zakątka, wybrukowali go granitową sześciocalową kostką, jak przystało na szanujące się miasto. Za PRL-u zalano ten bruk asfaltem, a u progu XXI wieku zaczęto zrywać i asfalt, i granit, aby Nikisz wyłożyć szkaradną betonową tandetą, osławionym "behatonem".Konserwatorzy zabytków milczeli, bo i po co zajmować się jakimś brukiem, niech zarobią producent betonu, firmy brukarskie i bliżej nieokreśleni właściciele posesji, gdzie trafiły setki ton zabytkowej kostki. Do dziś nikt z magistratu nie raczył nam odpowiedzieć na jedno proste pytanie: na jakiej podstawie i do czyich rąk ten granit się dostał? Miejski rzecznik (ksywa Piękny Waldi), na ogół gadatliwy w kwestii geniuszu swego pryncypała, w tej sprawie od 10 lat konsekwentnie odmawia odpowiedzi. Minionej wiosny przystąpiono do zrywania wszystkich pozostałych połaci zabytkowego granitu. Gdy uderzyliśmy na alarm, ktoś się opamiętał, kostkę wprawdzie zerwano, ale starannie złożono na placu Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Uczeni inżynierowie i napuszeni urzędnicy łgali nam w żywe oczy, że praktycznie jest ona nie do wykorzystania, że nigdzie na świecie tak się nie robi itd. Redakcja pilnowała składowiska, ciekawa na czyją posesję tym razem trafi hałda granitu - więc nagle stał się cud i okazało się, że owszem można, że jednak bruk jest do ponownego ułożenia i zaczęto nim wykładać autobusowe przystanki w mieście. Wedle mojej logiki, skoro można go użyć na przystanku (gdzie obciążenia są największe), to tym bardziej można było i na ulicach. Chciałbym się zatem dowiedzieć, dlaczego nie położono go na powrót na Nikiszu - jak zabytek, to zabytek, a nie ersatz jak warszawska Starówka. Więc jak, Mister Waldi, dowiemy się tego, czy też tak bardzo jest Pan zajęty kampanią wyborczą szefa, że nie? Najgorsze jednak dopiero miało się stać. Na nikiszowieckim rynku ułożono nową kostkę, Bogu dzięki z granitu, bo tak zażyczył sobie projektant renowacji. Miało być "według najwyższych standardów" - a jak jest, zobaczmy sami. Zapraszam na wizję lokalną, aby każdy naocznie przekonał się, jak wygląda tandeta made in Katowice. Pomijam dobór surowca (szlifowana kostka z krakowskiego rynku, czyli z zupełnie innej bajki), gorzej, że nowa nawierzchnia wygląda jak sen pijanego kamieniarza, ułożona jest skandalicznie nierówno, pełno w niej garbów i zapadlisk. Po coś w budownictwie istnieją wasserwagi, łaty brukarskie i cały ten werkcojg dający minimum rzemieślniczej rzetelności. Miało być jak pod Sukiennicami, więc porównajmy: w Krakowie jest Wiedeń, na Nikiszu jest muzeum PRL-owskiego drogownictwa, żywcem wyjęte z filmów Barei. Jan Himilsbach, najsłynniejszy polski kamieniarz wszech czasów, nawet po sześciu flaszkach by takiej fuszerki nie wypuścił.
Przecież tam był kierownik budowy z uprawnieniami, był inspektor nadzoru, był konserwator zabytków, ktoś przyjął tę robotę od wykonawcy, ktoś zaakceptował faktury do wypłaty, ktoś przyznał sobie premię za terminowość i jakość. Hej, Herr Waldi, bardzo chcielibyśmy poznać nazwiska tych panów (pań?), bardzo chcielibyśmy poznać kwoty, jakie za ten skandal zapłaciła gmina, bardzo też chcielibyśmy się dowiedzieć, jaki będzie dalszy ciąg tej brukarskiej epopei?

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8622138,Himilsbach_po_szesciu_flaszkach_by_tak_nie_sfuszerowal.html#ixzz15CXV2bY2

--
Madohora

--
    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 19.01.14, 00:15
      zamknięty
      Pozostawię bez komentarza
    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 26.04.14, 11:29
      zamknięty

    • madohora2 Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 10.07.14, 16:11
      zamknięty
      • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 06.11.14, 10:48
        zamknięty
        Taka jest prawda
        • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 05.02.15, 17:34
          zamknięty

    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 29.05.15, 23:39
      zamknięty
      Bo taka jest prawda. Niestety.
    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 25.08.15, 23:26
      zamknięty

    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 09.11.16, 16:22
      zamknięty
      Niestety
    • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 08.04.17, 21:16
      zamknięty
      ****
      • madohora Re: Himislbach po 6 flaszkach by tak nie sfuszero 29.08.17, 21:41
        zamknięty
        ***
Pełna wersja