madohora
25.11.10, 23:38
Nikiszowiec ma monitoring. Na razie to trzy kamery
am 2010-11-23, ostatnia aktualizacja 2010-11-23 23:17
Na razie w zabytkowej dzielnicy Katowic zainstalowano trzy kamery, które przez całą dobę obserwują, co dzieje się na nikiszowieckim rynku. O monitoring starali się sami mieszkańcy, którzy zebrali na ten cel 20 tys. zł.
- W biały dzień wandale potrafią podpalić śmietnik, bazgrać na murze czy włamać się do samochodu! Policjantów mało, zanim dojadą, tamci uciekną. Tylko kamery mogą ich odstraszyć - żalili się mieszkańcy dwa lata temu na jednej z pierwszych debat, które "Gazeta" zorganizowała w Nikiszowcu.
Na reakcję władz nie mieli sił czekać, więc sami zaczęli zbierać pieniądze na kamery. Podczas kilku imprez, które sami zorganizowali, udało się zebrać 20 tys. zł. Kilka miesięcy temu mieszkańcy przekazali pieniądze włodarzom miasta, a ci zdecydowali się wspomóc lokalną inicjatywę.
We wtorek poinformowano, że w dzielnicy działają już trzy kamery. - Obraz z nich odbierany jest w centrum monitoringu, które mieści się na lodowisku Jantor. To na początek, bo mamy zapewnienia, że kamer w dzielnicy będzie więcej - cieszy się Waldemar Jan z Centrum Aktywności Lokalnej.
Władze Katowic przystąpiły do konkursu, aby pozyskać 1,1 mln zł unijnego dofinansowania. Miasto, dokładając 200 tys. zł, będzie mogło założyć wówczas jeszcze osiem kamer, które śledzić będą obraz w całej dzielnicy. Konkurs ma być rozstrzygnięty do końca tego roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,8709915,Nikiszowiec_ma_monitoring__Na_razie_to_trzy_kamery.html#ixzz16KveVWYi