Anegdody, dowcipy i coś więcej

    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 03.04.11, 20:18
      zamknięty
      Policjant skarzy sie swemu koledze po fachu..
      -Wiesz, a moja zona mnie wcale nie rozumie..- a twoja?
      -Nie wiem..nie rozmawiam z niä o tobie.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 03.04.11, 20:19
      zamknięty
      Bajka o czterech misiach..

      ..rozbierz mi sie
      ..poluz mi sie
      ..oddaj mi sie
      ..kochaj mi sie
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 03.04.11, 20:21
      zamknięty
      Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
      - Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
      - A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
      - No, ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
      - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
      Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
      - Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
      Sprzedawca pyta:
      - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
      Chińczyk oburzony:
      - Ja nie chodzić z pies na zakupy!
      - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
      Tak się i stało. Po przyjściu z psem Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
      - Pan tu włożyć ręka.
      - A po co?
      - Pan włożyć.
      Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
      - Pan pomacać! Miękkie?
      - No tak...
      - Ciepłe?
      - No tak...
      Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
      - Ja chcieć kupić papier toaletowy!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 03.04.11, 20:46
      zamknięty
      Dyrektor zwołuje więźniów na apel:
      - Który z was skacze najwyżej? - pyta.
      Nikt się nie zgłasza. Podchodzi do pierwszego i mówi:
      - Ile skoczysz?
      - Metr.
      - Dać mu bochenek chleba.
      - A Ty? - pyta drugiego. Ile skoczysz?
      - Dwa metry.
      - Dać mu dwa bochenki chleba.
      Trzeci myśli - jak powiem, że trzy metry to dostanę trzy bochenki chleba...
      - No a Ty ile skoczysz? - pyta trzeciego.
      - Trzy metry.
      - Dać mu łańcuch i kulę do nogi, bo mur przeskoczy.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 03.04.11, 20:51
      zamknięty
      Małżeństwo leży w łóżku. Nagle odzywa się zona:
      - Dawniej przed snem całowałeś mnie...
      Kiedy mąz ją pocałował, mówi:
      - Dawniej przed snem gryzłeś mnie w szyję...
      A mąz wkłada kapcie i gdzieś idzie. Zona pyta:
      - A ty dokąd?
      - Po zęby
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 04.04.11, 23:22
      zamknięty
      W świetlicy GS trwa spotkanie przedwyborcze. Kandydat na senatora mówi do zgromadzonych:
      - Chcę was uwolnić od komunizmu, anarchizmu, klerykalizmu...
      - A macie panocku coś na reumatyzm?
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:00
      zamknięty
      Przychodzi bezrobotny na budowę szukać pracy. Idzie do majstra a ten pyta:
      - Co pan może robić?
      - Mogę kopać
      - A co jeszcze pan może robić?
      - Mogę nie kopać
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:01
      zamknięty
      Przychodzi budowlaniec do majstra
      - Pannie majstrze, łopata mi się złamała
      - No to oprzyj się o betoniarkę
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:03
      zamknięty
      Jasiu pyta ojca:
      - Tato czy tę budowę ogrodzili po to aby nikt nie widział co tam robią?
      - Nie Jasiu, tę budowę ogrodzili po to aby nikt nie widział że tam nic nie robią
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:04
      zamknięty
      Spotykają się dwa krasnoludki a przy okazji są świadkiem niezbyt miłej scenki. Jeden z nich mówi:
      - Pomóżmy tej dziewczynie
      - Po co? Przecież my jesteśmy z całkiem innej bajki!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:06
      zamknięty
      Kontrola celna. Strażnik pyta czy turysta wiezie z sobą coś do oclenia, coś niebezpiecznego
      - Tak - odpowiada zapytany - Niech pan uważa, bo jedyna niebezpieczna rzecz jaką mam przy sobie to moja żona
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:06
      zamknięty
      Oddałem ci moje serce w dniu naszego ślubu. Jeżeli lekarz teraz mi powie że jest odtłuszczone to będzie to jedynie twoja wina
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:08
      zamknięty
      Idzie turysta i widzie bacę. który ciągnie łańcuch.Pyta:
      - baco, po co ciągniecie ten łańcuch?
      A baca na to:
      - A co mam go pchać?
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:09
      zamknięty
      W szpitalu:
      - Kaszle pan dużo lepiej niż wczoraj
      - Tak panie doktorze, bo ja całą noc trenowałem!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:13
      zamknięty
      Rozmawiają dwaj studenci:
      - Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzamin?
      - Napisz...odpowiada drugi - Już po egzaminach, u mnie nic nowego.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 08.04.11, 10:15
      zamknięty
      Młody Szkot wraca z randki.
      - Jak się udało spotkanie? - pyta tata Szkot.
      - Nieźle, wydałem tylko 4 funty.
      - Uuuuuuu... dużo. Za dużo!
      - Ale ona więcej nie miała.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:08
      zamknięty
      Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
      - Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
      Pierwsza blondynka odpowiada:
      - Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
      - Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!
      Odpowiada druga blondynka:
      - Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
      Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.
      Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija:
      - Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
      - Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
      Blondynka nawija śmiało dalej:
      - ... zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...

      (Przyp. red. Kto widział "Dzień Świstaka", to rozumie, o co chodzi).
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:09
      zamknięty
      Przed Wielkanocą facet pyta przyjaciela:
      – Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona już wszystko ma!
      – Wiesz co – mówi po chwili namysłu przyjaciel – kup jej małego zajączka z czekolady i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko zapragnie!
      Po świętach kunple spotykają się ponownie.
      – Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
      – Bardzo się jej spodobał!
      – To o co chodzi? Jak zareagowała?
      – Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: "Dzięki, kochanie! Wrócę za dwie godzinki!"
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:09
      zamknięty
      Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega.
      - Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
      - Zajączku usiądz sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
      Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
      - Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
      - Zajączku uspokój się i siadaj.
      Zajączek siada. Otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajaczek:
      - Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:10
      zamknięty
      Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
      - Bo jestem romantyczny.
      - Nie rozumiem.
      - Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, ze nie usłyszałem kosiarki...
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:10
      zamknięty
      Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy mis wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji.
      - No i co?- spytał miś.
      - F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
      Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
      - No i cfo? - pyta zając.
      - F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:29
      zamknięty
      Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
      Kanar się pyta:
      - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
      Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi:
      - Zdjęcie kolegi.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:30
      zamknięty
      Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę. Spotyka żyrafę: "Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże... Z łezką w oku odchodzi. Lew spotyka zebrę: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje kalendarzyk - "tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Wiec spożyję panią w środę na kolację". Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi. Zbliża się wesoło kicający zajączek. "Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
      - "To ja pana pierd...!"
      - "Aa, to ja pana skreślam..."
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:31
      zamknięty
      Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:
      - Zajączku, co piszesz?
      - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
      - Ja ci zaraz!
      I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
      Za nim niedźwiedź:
      - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:33
      zamknięty
      Wpada zajączek do lisiej nory i woła do bachorów:
      - Zerżnę wam matkę!!!
      Na to lisie bachory w ryk. Przylatuje matka i zauważa zajączka, więc z kopyta za nim. A zajączek w nogi! A lisica za nim! Zajączek przebiegł pod zwaloną kłodą, a lisica za nim! Wtem... trach! Lisica zaklinowała się pod kłodą. Wtedy zajączek zaszedł ja od tylu i mówi:
      - Ładna to ty nie jesteś! Nawet mi się nie podobasz!! Ale obiecałem twoim bachorom...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja