Anegdody, dowcipy i coś więcej

    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 12.04.11, 19:34
      zamknięty
      Nawalony zając wraca po nocy do domu. W pewnym momencie fiknął i zasnął. W międzyczasie znalazły go dwa wilki i nie mogąc dojść do zgody poobijały sobie mordy aż do utraty przytomności. Rano zając się budzi, rozgląda się po pobojowisku i mówi:
      - Ja to kiedyś po pijaku cały las rozwalę..
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 18:59
      zamknięty
      - Jaką szkołę musi skończyć polityk aby spełnić wszystkie swoje obietnice?
      - Hogwart
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:03
      zamknięty
      W kuluarach sejmowych poseł szepcze coś do posła;
      - Żona zdradza cię z trzema naszymi kolegami z ławy
      Na to ten wzruszając ramionami:
      - Nic na to nie poradzę, oni mają większość
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:05
      zamknięty
      - Dlaczego w Niemczech po wyborach od razu stworzono koalicję rządową?
      - Bo tam nikt nie robi problemu z dziadka w Wermachcie.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:07
      zamknięty
      - Gdzie powstaje najwięcej dowcipów politycznych?
      - Tam, gdzie z władzą nie ma żartów
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:08
      zamknięty
      - Mamusiu, jezdem w ciąży!
      - Bój się boga, dwa miesiące przed maturą a ty mówisz "jezdem"?!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:12
      zamknięty
      Sędzia:
      - Czy oskarżony może jeszcze coś dodać do tej sprawy?
      - Proszę sądu, dałem adwokatowi, jego sekretarzowi - to też już nic więcej dać nie mogę, bo po pierwsze nie mam a po drugie myślę - że chyba dałem dość.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:14
      zamknięty
      Pan X zapytany dlaczego mówi sam do siebie odrzekł:
      - Dla dwóch przyczyn; po pierwsze - lubię mówić do mądrego człowieka, a po drugie lubię słuchać gdy mądry człowiek mówi.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:16
      zamknięty
      - Cóż kumo, waszemu lepiej?
      - Trzy dni temu jakem go pochowała
      - Czyście wołali do niego jakiegoś doktora?
      - Ale gdzież tam, sam z siebie tak zmarł.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:19
      zamknięty
      - Jak się pani miewa?!
      - Ach, droga pani, mam ciągłe migreny, dreszcze, łamie mnie w kościach a wczoraj dentysta wyrwał mi dwa zęby!
      - Ale poza tym czuje się pani dobrze?
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 15.04.11, 19:21
      zamknięty
      - Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli głowa, że chyba zaraz pęknie...
      - Wczoraj też cię bolała. To kiedy?
      - Wybacz, naprawdę, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
      - Dziwna rodzina. Jak wy się rozmnożyłyście?
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:26
      zamknięty
      - Staro, obróciłabyś się ku mnie!
      - Kces mnie, mój chłopecku?!
      - Nie, ino puscos bąki...
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:27
      zamknięty
      Ciocia Eliza wpadła do studni,
      I leży tam chyba od stu dni,
      Więc nie pytajcie się drogie dzieci,
      Dlaczego woda zielona leci.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:29
      zamknięty
      ... żyła tam w jaskini straszna, nienasycona smoczyca. Jeśli nie byłeś odpowiednio obleczony w zbroję - nie uniknąłeś pożarcia. Ale jeszcze gorszy los spotykał tych obitych w blachę. Twardzieli błyszczących, wypolerowanych, gładziutkich, ledwo się zginających, z wielkimi hełmami... No i najczęściej drżących okrutnie, trzęsących się jak osika z przerażenia. A smoczyca ma wszak swoje potrzeby. Przychodzi taki, stoi i wibruje. Żal sobie nie wsadzić...
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:30
      zamknięty
      W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
      - Mećka, powiedz coś!
      - Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:32
      zamknięty
      Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:33
      zamknięty
      Przed Wielkanocą facet pyta przyjaciela:
      – Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona już wszystko ma!
      – Wiesz co – mówi po chwili namysłu przyjaciel – kup jej małego zajączka z czekolady i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko zapragnie!
      Po świętach kunple spotykają się ponownie.
      – Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
      – Bardzo się jej spodobał!
      – To o co chodzi? Jak zareagowała?
      – Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: "Dzięki, kochanie! Wrócę za dwie godzinki!"
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:34
      zamknięty
      - Jakie masz stopnie z religii?
      - Trzy szóstki babciu!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:35
      zamknięty
      Hrabia z Hrabiną tańczą na walca na wielkim balu.
      - Psst, hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę.
      - Dlaczegóż to, mój hrabio?
      - Kończy mi się gwint w protezie...
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:50
      zamknięty
      Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy mis wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji.
      - No i co?- spytał miś.
      - F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
      Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
      - No i cfo? - pyta zając.
      - F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:51
      zamknięty
      Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
      - Bo jestem romantyczny.
      - Nie rozumiem.
      - Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, ze nie usłyszałem kosiarki...
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:52
      zamknięty
      Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega.
      - Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
      - Zajączku usiądz sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
      Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
      - Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
      - Zajączku uspokój się i siadaj.
      Zajączek siada. Otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajaczek:
      - Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 11:54
      zamknięty
      Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
      Kanar się pyta:
      - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
      Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi:
      - Zdjęcie kolegi.
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 12:10
      zamknięty
      Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę. Spotyka żyrafę: "Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże... Z łezką w oku odchodzi. Lew spotyka zebrę: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje kalendarzyk - "tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Wiec spożyję panią w środę na kolację". Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi. Zbliża się wesoło kicający zajączek. "Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
      - "To ja pana pierd...!"
      - "Aa, to ja pana skreślam..."
    • madohora Re: Anegdody, dowcipy i coś więcej 20.04.11, 12:11
      zamknięty
      Nawalony zając wraca po nocy do domu. W pewnym momencie fiknął i zasnął. W międzyczasie znalazły go dwa wilki i nie mogąc dojść do zgody poobijały sobie mordy aż do utraty przytomności. Rano zając się budzi, rozgląda się po pobojowisku i mówi:
      - Ja to kiedyś po pijaku cały las rozwal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja