madohora
08.04.11, 10:22
Jak odnotowało dzisiejsze "Metro" w toalecie w Łódzkim zoo zainstalowane są kamery i to w taki sposób, że podgląd rozszerza się na całe pomieszczenie. "Kamera wisi pod sufitem. Skierowana jest na pisuar ale kąt widzenia obejmuje całe pomieszczenie". Pracownicy tłumaczą się tym, że powód jest prozaiczny - znika nam mydło, uchwyty do ręczników a nawet zamki z drzwi. Straty były duże stąd kamera.
Jakiś czas temu była już "afera" w sklepach w Warszawie, gdzie kamery były usytuowane nad szatniami. Czasy gdy za tak zwaną potrzebą chodziło się do lasu mamy już dawno za sobą ale tam przynajmniej wiedziałam że z własnej woli narażam się na podglądanie - zawsze się mogło zdarzyć - ale nie wiem czy bym sobie życzyła aby ktoś mnie podglądał podczas pewnych czynności. Ja mam taką "schizę" że nie lubię się czesać jak obok mnie jest jakaś obca osoba a co dopiero mówić o innych rzeczach.