Ocalmy Welę (konia) przed rzeźnią

21.04.11, 13:11
zamknięty
Wela jest koniem porzuconym. Została kupiona kiedy była źrebięciem. Jej właściciel miał ambitny plan ułożenia jej samodzielnie. Niestety prędko się okazało, że brakło mu czasu i pieniędzy na zajmowanie się koniem. I tak Wela została przewieziona z pensjonatu do wiejskiego gospodarstwa a właściciel wyjechał za granicę w poszukiwaniu pracy. Mijały miesiące a gospodarz nie otrzymywał zapłaty na utrzymanie klaczy. Aby spłacić dług Wela została przepisana na własność rolnika a ten zadecydował o jej sprzedaży. Rzeczywistość okazała się brutalna - niełatwo jest sprzedać ośmioletnią, nieułożoną klacz - jedynym wyjściem okazała się rzeźnia. O istnieniu Weli dowiedzieliśmy się od weterynarza, który został wezwany aby wystawić zaświadczenie, że klacz nadaje się na ubój. Coś bardzo go w niej poruszyło i dlatego nam o niej opowiedział. Pojechaliśmy ją zobaczyć. Stała samotnie uwiązana liną do żłobu w ciemnym i brudnym pomieszczeniu. Nerwowo spoglądała w koło próbując się schować w najdalszym kącie obory. Jej zachowanie pokazuje jak bardzo się boi i że rzadko ma kontakt z człowiekiem.
Prosimy o pomoc w wykupieniu Weli. Chcielibyśmy nauczyć ją życia w stadzie i przyjaznego obcowania z człowiekiem w naszej fundacyjnej stajni. Naprawdę niewiele potrzeba aby odwrócić zły los Weli i ocalić ją przed rzeźnią.

Cena jej życia to 2.500 zł - a czas do 27 kwietnia 2011

Jeśli chcesz i możesz pomóc w uratowaniu Weli możesz dokonać wpłaty na rachunek fundacji
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt VIVA
Bank DnB Nord 11 1370 11 09 0000 1706 4838 7308

Mnie też coś urzekło w Weli - nie powiem jakie mam zdanie o panu, który ja sobie kupiła bo to by wyglądało tak Piiii Piii Piii Piii Piiii!!!! - dlatego pozwoliłam sobie na podanie ogłoszenia zamieszczonego we wczorajszym "Metrze"
Pełna wersja