madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 20:40 zamknięty JAJKA NA MIĘKKO Obetrzeć dobrze jaja, które się ma gotować i spuścić je na kipiącą wodę, w której niech się trzy minuty gotują, potem wydać w serwecie, aby nie ostygły Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 20:43 zamknięty JAJKA SADZONE Rozpuścić sporą łyżkę masła na patelni i wbijać po jednem jajku z ostrożnością, aby nie skłócić; posolić i smażyć gdy się białka zetną, jajka gotowe. Chcąc je mieć kwaskowate, trzeba do masła wlać łyżkę wody, kilka łyżek octu i soli, a gdy się sos zagotuje, spuszczać jaja Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 20:47 zamknięty JAJECZNICA Z WĘDLINKĄ ALBO ZE ŚLEDZIEM Nakrajać drobniutko słoninki, albo położyć masła na patelni, drobno nakrajać jakiej wędliny lub szynki albo wymieszać z rozbitemi jajami w misie, wylać na rozpaloną tłustość i smażyć, do miernej gęstości. Tak samo smaży się ze śledziem, pierwej wymoczyć, obrać z ości i pokrajać drobniutko Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 20:56 zamknięty JAJKA FASZEROWANE Ugotować na twardo jaj świeżych, licząc po 2 na osobę, im większe, tern lepiej; poczem poprzerzynać je małym nożem na połowy, powyjmować całkiem ze skorup białka z żółtkami i usiekać; wlać rozpuszczonego masła, dodać drobno siekanego szczypioru, pietruszki lub kopru, trochę pieprzu, soli, wymieszać z tern wszystkiem siekane jaja, nałożyć skorupki i smażyć na gorącem maśle Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 20:56 zamknięty PERDUTY ZE ŚMIETANĄ Zagotować w patelni głębokiej wodę z solą i paru łyżkami octu, bić ostrożnie jajka i wpuszczać nie z góry, lecz tuż ze skorupy do wody; gdy się białka zaczynają ścinać, przykryć patelnię pokrywą, aby jajka powoli doszły. Wyjmować ostrożnie durszlakową łyżką na półmisek i polać następującym sosem: zrobić białą zasmażkę z łyżki masła i łyżki mąki, rozprowadzić łyżką wody, w której się jajka gotowały, zaprawić szklanką śmietany Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 21:01 zamknięty OMLET DO JARZYN Rozbić 4 jaja, wsypać do tego łyżkę mąki, trochę drobno usiekanej pietruszki, masła i wymieszać dobrze. Rozpuścić na patelni sklarowanego masła, wlać ciasta i wstawić do pieca. Skoro się zrumieni, przewrócić, zwinąć, przykryć pokrywą, żeby doszło, a potem pokrajać w ukośne kawałki i obłożyć niemi jarzynę. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 21:01 zamknięty OMLET PO FRANCUSKU Najlepiej robić omlety małe, najwyżej z 4—5 jaj. Otóż jajka rozbić, posolić, wlać na rozpalone masło, którego powinno być niewiele, tyle tylko, aby patelnia była oblana. Jaj nie mieszać wcale, lecz gdy się cd spodu przysmaży, odchylać dookoła brzegi, zlewając pod spód rzadkie jajka i smażyć na silnym ogniu, aby się omlet z pod spodu prędko zrumienił, a na wierzchu pozostał pulchny. Wyrzucić do góry dnem. Jeżeli omlet ma być czemś nadziany, ułożyć dodatek w środku, a potem brzegi zawinąć Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 21:03 zamknięty GRZYBEK DO ZIELENINY Sześć żółtek ubić dobrze, do tego wsypać 2 łyżki mąki dobrze ukręcić wszystko w donicy, dodać ubitą z białek p i a n ę wymieszać i natychmiast wlać na roztopione na gorącej patelni masło, następnie wstawić do pieca na 30 minut. Gdy się zrumieni, pokrajać na kilka ćwiartek i ułożyć na szpinaku lub szczawiu. Można też wziąć łyżkę cukru do ciasta Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:17 zamknięty OMLET Utrzeć 5 żółtek do białości z 5 łyżkami cukru, wymieszać lekko z pianą pozostałą z białek i z dwiema kopiastymi łyżkami mąki, wylać na patelnię lub blachę wysmarowaną masłem i wysypanym mąką. Wstawić na 25 minut do gorącego piekarnika. Piec nie powinien być za gorący, bo omlet za prędko się podniesie, a potem opadnie. Gdy upieczony i z wierzchu rumiany, zsunąć go na stolnicę, nałożyć w środek konfitur, złożyć go we dwoje i na półmisku posypać cukrem z wanilją, Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:21 zamknięty OMLET PALĄCY SIĘ Przyrządzić taki sam omlet jak poprzedni, tylko włożyć o połowę mniej mąki. Gdy gotów, ostrożnie zsunąć go na półmisek, posypać suto cukrem, oblać arakiem i zapaliwszy, podać do stołu. Zamiast arakiem, można go także polać likierem kirschem Maraschinowym, Curaçao lub innym, lecz w takim razie przed zapaleniem trzeba go skropić dwiema lub trzema łyżkami czystego alkoholu, bo inaczej nie będzie się palić. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:29 zamknięty SUFLET Z JABŁEK Pięć dużych jabłek (antonówki najlepsze), wymyć, ponakrawać w krzyż, położyć na patelnię i wstawić do pieca. Upieczone przetrzeć przez durszlak, włożyć do rondelka, wsypać pół szklanki cukru i udusić na gęstą masę, aby spadała kawałkami z łyżki. Ubić na sztywną pianę z 6 białek, rozmieszać z gorącą masą. W ten sposób przyrządzony souflet może stać kilka godzin. Gdy się pieczyste podaje, złożyć souflet na półmisek, masłem wysmarowany i osypany przesianą bułeczką, nadciąć 4 razy na krzyż, osypać kryształem i postawić do niezbyt gorącego pieca Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:29 zamknięty SUFLET Z POWIDEŁ Wziąć 1 i ćwierć szklanki powideł ze śliwek, włożyć do donicy i rozcierać przynajmniej 1/4 godziny z 5-ma świeżutkiemi białkami. Trzeć dopóki masa nie zgęśnie na tyle, że w niej łyżka stać będzie. Półmisek masłem wysmarować, bułką osypać, położyć masę, nadciąć 4 razy na krzyż, osypać kryształem i wstawić do pieca. Można zrobić i pierwszym sposobem, czyli rozgrzać mocno, a nawet zagotować powidła, zaparzyć białka, dalej postąpić, jak wyżej Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:31 zamknięty OMLET - SUFLET Taki omlet bardzo trudno się udaje, należy go piec w miernym, niezbyt gorącym piecu, trzymając nie dłużej nad 20 minut i podawać natychmiast po wyjęciu z pieca, aby nie opadł. Z sześciu jaj oddzielić białka od żółtek, które pozostawić w skorupkach, ubić białka na bardzo sztywną pianę. Żółtka osobno rozbić, dodając do nich sok z pół cytryny i trochę skórki, otartej na tartce i ubitą pianę, sypiąc po trochu sześć łyżek cukru i jedną łyżkę mąki i mieszać ostrożnie, aby piany nie rozbić. Głęboki, okrągły półmisek wysmarować masłem, ułożyć stożkowato na nim pianę, obrównać nożem i upiec w podany sposób. Omlet taki udaje się pewniej, jeśli wziąć np. 4 żółtka i pianę z 6-ciu białek Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:33 zamknięty SUFLET CZEKOLADOWY Ćwierć funta czekolady utrzeć na tartce, rozetrzeć z 4-ma żółtkami i 3-ma łyżkami cukru, a następnie wymieszać z ubitą sztywno pianą z 6 ciu białek, dodać niecałą łyżkę mąki kartoflanej, ułożyć na półmisku, wysmarowanym masłem lub oliwą, i wstawić na ruszcie do miernego pieca na 20—25 minut. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 04.09.15, 22:50 zamknięty GRZYBEK BISZKOPTOWY Ćwierć funta świeżego masła utrzeć na śmietanę; osiem żółtek, cztery łyżki stołowe cukru, otartego o cytrynę, wybić do białości, wymieszać z 4-ma łyżkami mąki pszennej albo kartoflanej, ubić pianę z białek, wymieszać ostrożnie, zlać do formy i wstawić do lekkiego pieca. Na wydaniu zalać sosem śmietankowym, lub sokiem owocowym. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 23.03.16, 16:49 zamknięty JAJKO Z CYTRYNĄ - dzisiaj w dobie salmonelli raczej nie polecam, podaję jako ciekawostkę Oddzielić białko od żółtka, usunąć zarodek, ubić widelcem lub miotełką osobno żółtko i osobno białko, i wedle smaku dodać cokolwieczek soli (najlepiej soli fizjologicznej). P o ty m ubijając ciągle białko (miotełką lub widelicą) wpuszczać do niego kroplami soku cytrynowego, aż się nie zetnie w delikatne strzępki; liczy się w przybliżeniu pół cytryny na jedną filiżankę. Następnie miesza się żółtko z białkiem. Tak przyrządzone jaja pożywane z chlebem, wytworam i zbożowymi lub owocami ? stanowią znakomity i nadzwyczaj łatwo strawny posiłek. Ten prosty sposób przyrządzania jaj zaleca się szczególnie ozdrowieńcom i osobom samotnym , które sobie posiłek same przyrządzają. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 23.03.16, 17:02 zamknięty JAJA WOLNE przyrządza się w następujący sposób: Rozbiwszy jajo i usunąwszy zarodek wpuszcza się je w słoną wodę, która ma być rozgrzaną niemal do stopnia wrzenia, jednakowoż wrzeć nie powinna. Skoro białko nabierze wyglądu mlecznego, wyjmuje się je warząchwią lub sitkiem. Do wody słonej można dodać nieco kwasu cytrynowego. Wymienione sposoby przyrządzania jaj są jedynie właściwe, jeżeli się je chce w zupełności przyswoić ustrojowi i uniknąć gniliwa w przewodzie pokarmowym. Wszelkie inne sposoby są niedostateczne, szczególnie dla osób słabowitych, cierpiących lub ozdrowieńców . J a j a g o to w a n e ( n a w e t n a m ię k k o ) i s a d z o n e n a p a t e l n i są c ię ż k o s t r a w n e i d la te g o n a le ż y ic h u n ik a ć ile możności. Odpowiedz Link
madohora Re: To nie jest bajka czyli coś o jajkach 23.03.16, 17:26 zamknięty JAJECZNICA ZE SZCZYPIORKIEM Rozbić jaja w garnku, domieszać cokolwiek soli i trochę siekanego szczypiorku, rozpuścić masła w rondlu , wlać jaja i przesmażyć. Do tego kartofle lub chleb. Odpowiedz Link