madohora
27.04.11, 12:21
Magiel nie potrafi się promować
Przemysław Jedlecki 2011-04-24, ostatnia aktualizacja 2011-04-24 19:05
W połowie maja po raz kolejny swoje święto będą mieć miłośnicy historii sztuki. Przez całą noc będzie można zwiedzać muzea. Niestety, świeżo wyremontowana filia Muzeum Historii Katowic w Nikiszowcu, który niedawno stał się pomnikiem historii, będzie zamknięta na cztery spusty. To strata szansy na wypromowanie tego miejsca - uważa Przemysław Jedlecki
Kolejna edycja Nocy Muzeów odbędzie się 14 maja. To ogromne wydarzenie, w którym co roku bierze udział ponad sto europejskich miast. W naszym regionie swoje podwoje otworzą dla zwiedzających m.in. Zamek Sielecki w Sosnowcu, Willa Caro w Gliwicach, Muzeum Śląskie w Katowicach i Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Każde z tych miejsc na ten szczególny wieczór przygotowało specjalny program. Można go znaleźć na specjalnej stronie internetowej (noc-muzeow.pl).
Zajrzeliśmy tam, by sprawdzić, co przygotowało Muzeum Historii Katowic. W końcu ma się czym pochwalić - dopiero co z pompą otwarto wyremontowany kosztem kilku milionów złotych słynny "magiel" w Nikiszowcu. Pieczołowicie odnowiony budynek, w którym znajduje się filia MHK, jest perełką tej zabytkowej dzielnicy uznanej za pomnik historii. Stosowny dokument odebrał prezydent Piotr Uszok kilka dni temu w Gnieźnie. Następnym etapem będą starania o wpisanie tego miejsca na Listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Wydawałoby się, że to wystarczające powody, żeby podczas Nocy Muzeów również Nikiszowiec wraz z dawnym maglem stał się miejscem szczególnym. To przecież świetny pretekst, by pochwalić się tą dzielnicą i wypromować ją. Okazuje się jednak, że wiele będzie się działo w siedzibie MHK na ul. Szafranka, ale filia w Nikiszowcu będzie zamknięta. Jadwiga Lipońska-Sajdak, dyrektorka MHK, wyjaśnia, że najważniejsze było doprowadzenie do otwarcia filii w Nikiszowcu. Nocy nie dało się tu urządzić, bo było za mało ludzi i czasu. Poza tym dyrektorka nie była pewna, kiedy skończy się remont, nie mogła więc nic planować. Inny argument to troska o samych zwiedzających. Lipońska-Sajdak przekonuje, że skoro tak dużo będzie się działo w centrum miasta, to ludziom może być szkoda czasu na dojazd do Nikiszowca.
Jestem pewien, że gdyby ktoś miał dobry pomysł na Noc Muzeów właśnie w tym miejscu, to wiele osób wolałoby Nikiszowiec niż nawet najciekawszą prelekcję historyczną na ul. Szafranka. To, co nowe i w dodatku nareszcie docenione, jest przecież większą atrakcją. O dojazd też bym się nie martwił. W ostatnich latach darmowe przejazdy między poszczególnymi atrakcjami organizowało KZK GOP.
Dlatego szkoda, że nie wykorzystujemy każdej szansy na chwalenie się tym, co mamy. Jak ważna i potrzebna jest promocja takich miejsc świadczy przykład Muzeum Śląskiego. Po raz kolejny w Noc Muzeów zaprosi nas na teren po byłej kopalni Katowice, w miejsce, gdzie ma się rozpocząć budowa nowego gmachu. Z pewnością przyjdzie tu wiele osób, żeby zobaczyć, jak zmieni się ten fragment miasta.
Pocieszeniem może być tylko to, że według zapowiedzi Lipońskiej-Sajdak muzeum w Nikiszowcu weźmie udział w czerwcowej Industriadzie, czyli święcie Szlaku Zabytków Techniki, który stworzył Śląski Urząd Marszałkowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,9490198,Magiel_nie_potrafi_sie_promowac.html#ixzz1KiWtkgbL