Od jakiegoś czasu w środkach masowej komunikacji panuje nowa mowa, która ma rożne oblicza. Do takich rzeczy należy bardzo głośne rozmawianie przez telefon, picie piwa, jedzenie rzeczy, które mogą ubrudzić współpasażerów (kebaby, hamburgery)- zwłaszcza gdy w autobusie panuje tłok oraz ostatnio malowanie się. Dochodzi jeszcze palenie papierosów na przystankach w taki sposób, że przeszkadza to innym.
Co z tych rzeczy najbardziej cię drażni? I chociaż część z tych rzeczy podlega już dzisiaj karze, nikt sobie nic z tego nie robi