Była sobie Inustriada - a napisali o niej

19.06.11, 20:30
zamknięty
W sobotę 11 czerwca odbędzie się druga edycja Industriady. Jak zapowiadają organizatorzy to niepowtarzalna okazja by zapoznać się z przemysłowym dziedzictwem naszego regionu.
Industriada to Święto Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Do obiektów szlaku należą m.in. Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, Radiostacja Gliwice, Osiedle Nikiszowiec w Katowicach i Wieża wyciągowa szybu „Prezydent” z kompleksem „Sztygarka” w Chorzowie.
Każdy zwiedzający w tym dniu szyb „Prezydent” będzie miał okazję obejrzeć wystawę zdjęć Arkadiusza Goli przedstawiających współczesny obraz górnictwa na Śląski (lata 2005-2011) oraz archiwalnych fotografii (1895-1945) niemieckiego fotografa Maxa Steckla. Wystawa zainstalowana będzie w Sali Pod Wieżą.
Natomiast w Galerii Straż Pożarna w godzinach od 11:00 do 15:00 odbędą się warsztaty pod hasłem „Analiza maszyny”. Jak podaje organizator „celem warsztatów jest stymulowanie wyobraźni tematyką związana z techniką, tworzenie wielowarstwowych prac plastycznych” (indywidualnie i zespołowo). Po godzinie 15:00 w galerii będzie można zapoznać się z wykonanymi wcześniej pracami.
Ponadto w okolicach szybu znajdziemy wysięgnik strażacki i balon na uwięzi, dzięki którym będzie można obejrzeć wierzchołek wieży i panoramę miasta.
Organizatorzy przewidują również grę planszową pt.: „Fortunę Szlak Trafi” i plenerowe biuro Europejskiej Stolicy Kultury.
Na wieczór zaplanowano iluminację świetlną i pokaz sztucznych ogni. (KL)
Ze szczegółowym planem Industriady można zapoznać się na stronie industriada.pl
Fot. materiały pochodzące ze strony industriada.pl

www.echorzow.net/index.php/wypoczynek/2763-wito-szlaku-zabytkow-techniki-ju-w-sobot
    • madohora Re: Była sobie Inustriada - a napisali o niej 19.06.11, 21:25
      zamknięty
      Tegoroczna edycja Industriady odbywa się dziś w 24 miastach regionu. W Katowicach atrakcje czekają na wszystkich chętnych m.in. na Giszowcu, Nikiszowcu i w Szybie Wilson
      Industriada to Święto Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, unikatowej w skali kraju trasy turystyki przemysłowej. W tym roku odbywa się druga edycja festiwalu.

      Malowanie kwiatów na chodnikach oraz zabawy dla dzieci to główne atrakcje przygotowane przez organizatorów festiwalu w Szybie Wilson. Na Nikiszowcu na uczestników Industriady czekają występy Górniczej Orkiestry Dętej KWK Wieczorek, śląskie gry podwórkowe, stoiska z rękodziełem i atrakcje kulinarne. Dużym zainteresowaniem cieszy się także namiot Discovery Channel, gdzie można sprawdzić jak to jest być w stanie nieważkoćie oraz ile trzeba pedałować na rowerze aby zaświeciła sie żarówka. Nie mogło zabraknąć również prezentacji śląskich strojów, tańców i zwyczajów oraz konkursu na znajomość gwary. Imprezę prowadzi znawca śląskiej kultury, pisarz i publicysta, Marek Szołtysek. Na wieczór zaplanowano koncert zespołu Afro Kolektyw oraz występ Hellfire - Fire Dance Show group. Zobacz zdjęcia - Szyb Wilson, Nikiszowiec.

      insilesia.pl/aktualnosci/artykul/7858/5/Industriada_2011_w_Szybie_Wilson_na_Nikiszowcu_i_Giszowcu
    • madohora Re: Była sobie Inustriada - a napisali o niej 19.06.11, 21:33
      zamknięty
      Śląsk był w sobotę największą turystyczną atrakcją w Polsce

      Witold Gałązka 2011-06-13, ostatnia aktualizacja 2011-06-13 08:2

      Zakochani w zabytkach techniki mieli w sobotę wielkie święto. A my poznaliśmy receptę na rozwój niezwykłego szlaku, dzięki któremu Śląsk był w sobotę największą turystyczną atrakcją w Polsce: - Nie przeszkadzać pasjonatom, szanować darczyńców, nie liczyć na zysk. To wszystko.
      Jak widzę ten program, to mnie zęby bolą! - baca z Koniakowa na straganie z oscypkami, ustawionym pod szybem kopalni Guido, wertuje nerwowo folder Industriady 2011 - 36 miejsc ze szlaku zabytków techniki od Zawiercia po Żywiec (w 24 miejscowościach) i ponad 150 imprez. Do tego prawie 50 tys. ciekawskich, którzy od rana krążą po przemysłowym labiryncie atrakcji. Szturm w internecie był taki, że już w południe ledwo zipał industrialowy serwer. Dysząc z pośpiechu i oszołomienia, grupa, która przyjechała z Krakowa, pędzi z nadszybia w Guido do darmowego autobusu pętli nr 1. Doświadczyli mroków kopalni 320 m pod ziemią, teraz marzą o jeździe bytomską wąskotorówką, a odpoczną dopiero w Nikiszowcu. - Niedosyt, niedosyt! Choćbyś pękł, nie możesz być dzisiaj wszędzie. Jakie wy macie na Śląsku bogactwo! Perły industrialu! - rzucają przed odjazdem autobusu.
      Grzegorz Pichin (43 lata) jest dozorcą z Siemianowic i zobaczył już wszystkie obiekty szlaku (pierwsze miejsce przyznaje tarnogórskiej kopalni srebra ze sztolnią). W sobotę odwiedził chorzowską Sztygarkę z odnowionym modernistycznym szybem Prezydent z białego betonu. - Zwiedzam szczegółowo, bo lubię. Szkoda, że z wieży nie można jeszcze zerknąć na panoramę miasta. Teraz w zabytkowych kopalniach bilety są drogie, wycwanili się na komercję - mówi.
      W budynku obok kopalnianej skraplarni działa ekskluzywny pensjonat i spa. Aleksandra Giza (od 12 lat mieszka w USA) przyszła na festyn i kupi kurację francuskimi kosmetykami dla swojej mamy. - Europejski standard. Tu się zmieniło nie do poznania! - mówi ze znawstwem.
      W Giszowcu na placu Pod Lipami swojsko jak na obrazach Ewalda Gawlika: karczki z grilla i pajdy chleba ze smalcem idą jak woda, ale tłumy czekają na strawę dla ducha - teatr z Ostrawy wystawi Dionizettiego, a opery w Giszowcu jeszcze nie widziano.
      Na rynku Nikiszowca nerwowe odliczanie: tu, w Gliwicach, Zabrzu i Częstochowie ludzie przechodzą przez elektroniczne bramki (Generatory Pozytywnej Energii). Wygra to z miast, gdzie tłum będzie największy (okazało się, że Zabrze z wynikiem 3698). Kolekcjoner staroci Grzegorz Rykaczewski głaszcze niemiecki wózek dziecięcy Tony z drugiej połowy XIX w., ale dziewczynki na placu wolałyby wozić lalki w białym bolidzie sprzed końca wojny, a chłopcy z lubością kręcą korbą starej strażackiej syreny i alarm wyje ulicami. Miejscowi chronią się opodal w ogródkach przy ul. Ficka i popijają kawę. - 30 lat temu zamieszkać na Nikiszu to było zesłanie. Tylko wariat by pomyślał, że Japończycy będą nam pstrykać zdjęcia - kobiety śmieją się z hasła imprezy "Nikiszowiec w ruchu". - Biedronki nie ma, klubu dla młodych nie ma, przychodnie nam zlikwidowali, faktycznie po wszystko trzeba codziennie zaiwaniać poza osiedle - wyjaśniają.
      Nad szosą z Gliwic do Mikołowa godzinę przed północą fruną wolno migocące latarnie - aż trudno uwierzyć, że to chińskie lampiony, które wypuszczono na Industriadzie w częstochowskiej fabryce zapałek. Wiatr pcha światełka nad kominy elektrowni w Łaziskach - kłęby pary na nocnym niebie czerwienią się od lamp obrysowych, a niżej, przy dźwiękach bębnów, w muzeum energetyki rozgrywają się sceny, jak w laboratorium doktora Frankensteina - to iskrowisko. Jakub Kalinowski (10 lat) otwiera usta z zachwytu, gdy milion voltów dwumetrową iskrą odrywa się od transformatora Tesli i uderza w kombinezon z miedzianej siatki, w który ubrano manekin elektryka chyboczący pod sufitem.
      Szczęścia z Industriady nie kryje Zbigniew Lorek (76 lat), który z garstką przyjaciół tworzył łaziskie muzeum. Po 10 latach przyjęto je nie tylko do polskiego, ale i europejskiego szlaku industrialnych perełek. Sędziwy ich miłośnik podsuwa gościom do podpisania petycję do władz w Warszawie, by wreszcie zgodziły się utworzyć krajowy fundusz ochrony zabytków techniki. Jest urzeczony zapałem młodych wolontariuszy, bez których nie byłoby Industriady. Mówi, że zna receptę na rozwój niezwykłego szlaku, dzięki któremu Śląsk był w sobotę największą turystyczną atrakcją w Polsce: - Nie przeszkadzać pasjonatom, szanować darczyńców, nie liczyć na zysk. To wszystko.

      Źródło: Gazeta.pl


      Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9772203,Slask_byl_w_sobote_najwieksza_turystyczna_atrakcja.html#ixzz1PkgOYSaw
    • madohora Re: Była sobie Inustriada - a napisali o niej 19.06.11, 22:20
      zamknięty
      Rekord! Ponad 50 tysięcy osób na Industriadzie

      pj 2011-06-13, ostatnia aktualizacja 2011-06-13 14:15

      Ponad 50 tys. osób wzięło udział w sobotnim Święcie Szlaku Zabytków Techniki Industriada. Poprzednią edycję obejrzało 29 tys. osób. Marszałek nie wyklucza, że za rok święto będzie dłuższe.
      Industriada 2011, fani zespołu Hey podczas koncertu w kopalni Guido w Zabrzu
      Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
      Industriada 2011, fani zespołu Hey podczas koncertu w kopalni Guido w Zabrzu
      Święto odbywało się jednocześnie w 34 miejscach na terenie całego województwa śląskiego. Gdzie było najwięcej osób? Rekordową liczbę 6400 zwiedzających odnotowało Muzeum Górnictwa Rud Żelaza w Częstochowie. 4,5 tys. osób wybrało się do zabrzańskiej kopalni Guido, 2,5 tys. uczestników Industriady przyciągnęła parowozownia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Bytomiu. Katowicki Giszowiec odwiedziło 2 tys. osób, a 3300 wybrało pobliski Nikiszowiec. Sporo, bo aż 1500 osób bawiło się też na pikniku w Łaziskach Górnych, część z nich (prawie 1200) odwiedziła tutejsze Muzeum Energetyki.
      W poniedziałek marszałek Adam Matusiewicz nie wykluczył, że kolejne edycje Industriady mogłyby być dłuższe i trwać np. dwa dni.


      Źródło:Gazeta.pl

      Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9775404,Rekord__Ponad_50_tysiecy_osob_na_Industriadzie.html#ixzz1Pkt1HUrQ
    • madohora Re: Była sobie Inustriada - a napisali o niej 19.07.14, 22:59
      zamknięty
      • madohora Re: Była sobie Inustriada - a napisali o niej 08.11.14, 23:45
        zamknięty

Inne wątki na temat:
Pełna wersja