madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:05 zamknięty Ręce i nogi Jak wiadomo z zoologii, Każdy koń ma cztery nogi, Ale kto z uczonych wie Czemu cztery, a nie dwie? Struś nogami biega dwiema, A wąż nawet jednej nie ma, Gdyby jedną nogę miał, Czyby szedł, czy pędził w cwał? Taki kangur, rzec by można, To istota czworonożna, Ale gdy go puścić w ruch, Nóg używa tylko dwóch. Ma dwie nogi każdy bociek, Ale kto z uczonych dociekł, Czemu każdy bociek w mig Jedną nogę chować zwykł? Obliczono, że stonoga Ma sto nóg, lecz ta nieboga Wolniej biegłaby niż kret, Gdyby kret piechotą szedł. Kiedy ślimak rusza w drogę, Ma podobno jedną nogę. Czy to noga? Chyba nie. Może ktoś pouczy mnie. Małpa nie ma nóg, lecz ręce, Obliczyłem je naprędce, Cztery ręce ma, nie dwie, I dlatego tak się zwie. Co jest lepsze? Ręce cztery? Cztery nogi? Będę szczery I otwarcie wyznam wam: Chcę mieć to, co właśnie mam. Ręka prawa, ręka lewa, Człowiek innych rąk nie miewa. Noga lewa, prawa tuż, No i dość, wystarczy już. Mam dwie nogi i dwie ręce, Wcale nie chciałbym mieć więcej, Bo określa właśnie to, Co jest co, i kto jest kto. Stąd wiadomo, żem nie krowa, Żem nie kret, nie sowa płowa, Żem nie wąż, nie kot, nie bóbr, Nie stonoga i nie żubr. Stąd się właśnie pewność bierze, Że nie jestem ptak ni zwierzę, Tylko człowiek, starszy pan, Który zwie się - Brzechwa Jan. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:06 zamknięty Chrzan Płacze chrzan na salaterce, Aż się wszystkim kraje serce. "Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" Chudy seler płacze także, Mówiąc czule: "Panie szwagrze, Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" Rozpłakała się włoszczyzna: "Jak to można? Pan mężczyzna, Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" Pochlipuje bochen chleba: "No, już dosyć! No, nie trzeba! Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" Ścierka łka nad salaterką: "Niechże pan nie będzie ścierką, Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" Wszystkich żal ogarnął wielki, Płaczą rondle i rondelki: "Panie chrzanie, Niech pan przestanie!" A chrzan na to: "Wolne żarty, Płaczę tak, bo jestem tarty, Lecz mi nie żal tego stanu, A łzy wasze są do chrzanu!" Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:07 zamknięty egarek "Jak się zegarkowi powodzi?" "Owszem, niczego, chodzi." "Podobno spieszy się o trzy minuty?" "Owszem. Jest trochę zepsuty." Zegarek w duchu klnie, Bardzo mu to nie w smak, Chciałby powiedzieć: "Nie!" A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak." "Pan jakoś dziś niewesoły?" "Bo się spóźniłem do szkoły." "Nie wiedział pan, która godzina? Czyżby pękła sprężyna?" Zegarek w duchu klnie, Bardzo mu to nie w smak, Chciałby powiedzieć: "Nie!" A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak." "Jakiej to marki zegarek?" "Ja nie wiem. Tyle jest marek..." "To zwykła tandeta, panie, Za chwilę na pewno stanie!" Zegarek w duchu klnie, Bardzo mu to nie w smak, Chciałby powiedzieć: "Nie!" A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak." Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:07 zamknięty Tydzień Tydzień dzieci miał siedmioro: "Niech się tutaj wszystkie zbiorą!" Ale przecież nie tak łatwo Radzić sobie z liczną dziatwą: Poniedziałek już od wtorku Poszukuje kota w worku, Wtorek środę wziął pod brodę: "Chodźmy sitkiem czerpać wodę." Czwartek w górze igłą grzebie I zaszywa dziury w niebie. Chcieli pracę skończyć w piątek, A to ledwie był początek. Zamyśliła się sobota: "Toż dopiero jest robota!" Poszli razem do niedzieli, Tam porządnie odpoczęli. Tydzień drapie się w przedziałek: "No a gdzie jest poniedziałek?" Poniedziałek już od wtorku Poszukuje kota w worku - I tak dalej... Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:08 zamknięty Ciotka Danuta Gruba ciotka Danuta Robi swetry na drutach. Już po pięciu minutach Dowiedziały się o tym jaskółki, Gwałt podniosły do spółki: "Jak to? Ciotka Danuta Robi swetry na drutach? Na drutach siadają ptaki, Lecz ciotka? Skąd pomysł taki? A lećcież do niej gromadnie, Bo wam ciotka z drutów spadnie!" Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:08 zamknięty Katar Spotkał katar Katarzynę - A - psik! Katarzyna pod pierzynę - A - psik! Sprowadzono wnet doktora - A - psik! "Pani jest na katar chora" - A - psik! Terpentyną grzbiet jej natarł - A - psik! A po chwili sam miał katar - A - psik! Poszedł doktor do rejenta - A - psik! A to właśnie były święta - A - psik! Stoi flaków pełna micha - A - psik! A już rejent w michę kicha - A - psik! Od rejenta poszło dalej - A - psik! Bo się goście pokichali - A - psik! Od tych gości ich znów goście - A - psik! Że dudniło jak na moście - A - psik! Przed godziną jedenastą - A - psik! Już kichało całe miasto - A - psik! Aż zabrakło terpentyny - A - psik! Z winy jednej Katarzyny - A - psik! Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:09 zamknięty Samochwała Samochwała w kącie stała I wciąż tak opowiadała: "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!" Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:10 zamknięty Kłamczucha "Proszę pana, proszę pana, Zaszła u nas wielka zmiana: Moja starsza siostra Bronka Zamieniła się w skowronka, Siedzi cały dzień na buku I powtarza: kuku, kuku!" "Pomyśl tylko, co ty pleciesz! To zwyczajne kłamstwa przecież." "Proszę pana, proszę pana, Rzecz się stała niesłychana: Zamiast deszczu u sąsiada Dziś padała oranżada, I w dodatku całkiem sucha." "Fe, nieładnie! Fe, kłamczucha!" "To nie wszystko, proszę pana! U stryjenki wczoraj z rana Abecadło z pieca spadło, Całą pieczeń z rondla zjadło, A tymczasem na obiedzie Miał być lew i dwa niedźwiedzie." "To dopiero jest kłamczucha!" "Proszę pana, niech pan słucha! Po południu na zabawie Utonęła kaczka w stawie. Pan nie wierzy? Daję słowo! Sprowadzono straż ogniową, Przecedzono wodę sitem, A co ryb złowiono przy tym!" "Fe, nieładnie! Któż tak kłamie? Zaraz się poskarżę mamie!" Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:10 zamknięty Skarżypyta "Piotruś nie był dzisiaj w szkole, Antek zrobił dziurę w stole, Wanda obrus poplamiła, Zosia szyi nie umyła, Jurek zgubił klucz, a Wacek Zjadł ze stołu cały placek." "Któż się ciebie o to pyta?" "Nikt. Ja jestem skarżypyta Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:11 zamknięty Leń Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. "O, wypraszam to sobie! Jak to? Ja nic nie robię? A kto siedzi na tapczanie? A kto zjadł pierwsze śniadanie? A kto dzisiaj pluł i łapał? A kto się w głowę podrapał? A kto dziś zgubił kalosze? O - o! Proszę!" Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. "Przepraszam! A tranu nie piłem? A uszu dzisiaj nie myłem? A nie urwałem guzika? A nie pokazałem języka? A nie chodziłem się strzyc? To wszystko nazywa się nic?" Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało, Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało, Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty, Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty, Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda, Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda. Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął, Miał położyć się - nie zdążył - zasnął. Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził. Tak zmęczył się tym snem, że się obudził. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:12 zamknięty Zoo Matołek raz zwiedzał zoo I wołał co chwila: "O-o!" "Jaka brzydka papuga!" "Żyrafa jest za długa!" "Słoń za wysoki!" "A po co komu te foki?" "Zebra ma farbowane żebra!" "Tygrys Chętnie by mnie stąd wygryzł!" "Na, a zajrzyjmy pod daszek: Żółw - tuś, bratku, tuś!" "A to? Ptaszek. Niezły ptaszek - Struś!" Wreszcie zbliża się do wielbłąda, Uważnie mu się przygląda I powiada wskazując na niego przez kraty: "Owszem, niezły. Niczego! Szkoda tylko, że garbaty!" Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:12 zamknięty Tańcowała igła z nitką Tańcowała igła z nitką, Igła - pięknie, nitka - brzydko. Igła cała jak z igiełki, Nitce plączą się supełki. Igła naprzód - nitka za nią: "Ach, jak cudnie tańczyć z panią!" Igła biegnie drobnym ściegiem, A za igłą - nitka biegiem. Igła górą, nitka bokiem, Igła zerka jednym okiem, Sunie zwinna, zręczna, śmigła. Nitka szepce: "Co za igła!" Tak ze sobą tańcowały, Aż uszyły fartuch cały! Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:13 zamknięty Siedmiomilowe buty Pojechał Michał pod Częstochowę, Tam kupił buty siedmiomilowe. Co stąpnie nogą - siedem mil trzaśnie, Bo Michał takie buty miał właśnie. Szedł pełen dumy, szedł pełen buty, W siedmiomilowe buty obuty. W piętnaście minut był już w Warszawie: "Tutaj - powiada - dłużej zabawię!" Żona spojrzała i zapłakała: "Już nie dopędzę mego Michała." Dzieci go ciągle tramwajem gonią, A on już w Kutnie, a on już w Błoniu. Wybrał się Michał z żoną do kina, Lecz zawędrował do Radzymina. Chciał starszą córkę odwiedzić w mieście, Adres - wiadomo - Złota 30. Poszedł piechotą, bo było blisko, Trafił na Złotą, ale w Grodzisku. Raz się umówił z teściem na rynku, Zanim się spostrzegł - był w Ciechocinku. Pobiegł z powrotem, myśląc, że zdąży, I wnet się znalazł na rynku... w Łomży. Chciał do Warszawy powrócić wreszcie. Ale co chwila był w innym mieście: W Kielcach, w Kaliszu, w Płocku, w Szczecinie I w Skierniewicach, i w Koszalinie. Nie mógł utrafić! Więc pod Opocznem Jęknął żałośnie: "Tutaj odpocznę!" Usiadł i spojrzał ogromnie struty Na swoje siedmiomilowe buty, Zdjął je ze złością, do wody wrzucił I na bosaka do domu wrócił. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:13 zamknięty Kulki Dwie damulki z Koziej Wólki Kupowały w sklepie kulki, Kupiły ich bardzo dużo, Nie wiedząc, do czego służą. Kulały je i turlały Po mieszkaniu przez dzień cały, Po stołach i po podłodze, Aż umęczyły się srodze. Ludzie w okna zaglądali, Co z tego wyniknie dalej, Aż każdy po trochu uległ Powabom tych szklanych kulek, Bo były to kulki szklane W siedmiu barwach na odmianę. Każda kulka już w zarodku Drugą kulkę miała w środku, Więc gdy patrzał ktoś przez chwilę, Widział ich dwa razy tyle. Zapytywał miejski urząd, Do czego te kulki służą: Do wyboru, do koloru, Do wrzucania do otworu, Do budowy, do uprawy Czy, po prostu, do zabawy, A mieszkańcy Koziej Wólki Wykupili wszystkie kulki, Kupili ich bardzo dużo, Nie wiedząc, do czego służą. Kulali je i turlali Przez miasto, a potem dalej, Aż je pod koniec zabawy Doturlali do Warszawy. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:14 zamknięty Rozrzutny wróbel We wsi Duże Kałuże Siedział wróbel na murze I ćwierkał wniebogłosy: - Jestem nagi i bosy, Nie mam dachu nad głową, Nie mam nic, daję słowo! Poszedł wróbel do pliszki: - Pożycz mi ze dwie szyszki, Ogromnie szyszki lubię, Ziarnka sobie wydłubię... Odrzekła pliszka w złości: - To moje oszczędności, Zrobiłam sobie zapas, Bierz wróblu nogi za pas. Zapukał do jaskółki: - Pożycz okruszek bułki, Mam taki pusty brzuszek, Przyda mi się okruszek. - Mój wróblu, powiem coś ci To moje oszczędności. Okruchy suchej bułki Składam do stodółki, A tyś rozrzutny ptaszek, Więc opuść już mój daszek. Pomknął wróbel do gila I grzecznie się przymila: - Mam taki pusty brzuszek Daj, gilu, parę muszek. - Mój wróblu, nie ma mowy, Ja jestem ptak wzorowy, Mam trochę oszczędności, Kto ich nie ma, ten pości. Mknie wróbel do sikorki: - Masz ziarenek pełne worki, Strata będzie niewielka, Gdy nakarmisz wróbelka. - Składać ziarnko do ziarnka To mądra gospodarka, A ty co masz, to zjadasz, Nic sobie nie odkładasz. Idź, proś o ziarnka drozda, Lub może ci coś kos da! Kos gwiżdżąc rzekł najprościej: - Mam trochę oszczędności, Troszeczkę, niezbyt wiele I z tobą się podzielę, Lecz wiedz, że kto oszczędza Temu nie grozi nędza. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:15 zamknięty TYGRYS "Co słychać, panie tygrysie?" "A nic. Nudzi mi się." "Czy chciałby pan wyjść zza tych krat?" "Pewnie. Przynajmniej bym pana zjadł." Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:15 zamknięty STRUŚ Struś ze strachu Ciągle głowę chowa w piachu, Więc ma opinię mazgaja. A nadto znosi jaja wielkości strusiego jaja. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:16 zamknięty PAPUGA "Papużko, papużko, Powiedz mi coś na uszko." "Nic nie powiem, boś ty plotkarz, Powtórzysz każdemu, kogo spotkasz." Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:16 zamknięty LIS Rudy ojciec, rudy dziadek, Rudy ogon - to mój spadek, A ja jestem rudy lis. Ruszaj stąd, bo będę gryzł. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:16 zamknięty WILK Powiem ci w słowach kilku, Co myślę o tym wilku: Gdyby nie był na obrazku, Zaraz by cię zjadł, głuptasku. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:17 zamknięty ŻÓŁW Żółw chciał pojechać koleją, Lecz koleje nie tanieją. Żółwiowi szkoda pieniędzy: "Pójdę pieszo, będę prędzej." Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:17 zamknięty ZEBRA Czy ta zebra jest prawdziwa? Czy to tak naprawdę bywa? Czy też malarz z bożej łaski Pomalował osła w paski? Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:17 zamknięty KANGUR "Jakie pan ma stopy duże, Panie kangurze!" "Wiadomo, dlatego kangury W skarpetkach robią dziury." Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:18 zamknięty ŻUBR Pozwólcie przedstawić sobie: Pan żubr we własnej osobie. No, pokaż się, żubrze. Zróbże Minę uprzejmą, żubrze. Odpowiedz Link
madohora Re: 15.08. 1898 urodził się Jan Brzechwa 13.08.11, 00:18 zamknięty DZIK Dzik jest dziki, dzik jest zły, Dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, Ten na drzewo szybko zmyka. Odpowiedz Link