Dodaj do ulubionych

Poranny spacer, smród, brud....

11.09.11, 20:59
Część pierwsza - Nikiszowiec

Dzisiaj wyszłam z domu przed godziną szóstą rano i o mało co nie wlazłam w wielkie psie kupsko leżące sobie spokojnie na samym środku ulicy. Zastanowiłam się a może zrobić zdjęcie by się nie okazało, że po prostu mam zły dzień i może kłamię. Bo jakże to tak zabytek, pomnik historii i psia kupa? Na środku? A z drugiej strony teraz zapanowała moda na yorki. Ale wszędobylskie yorki? Nie...A przecież jest park, w parku trawa a na trawie takie sprytne pojemniczki. No tak ale przecież aby takie coś zgarnąć można sobie pobrudzić ręce. Zawsze zastanawiałam się dlaczego bronię się przed posiadaniem psa. Teraz już wiem. Chcę mieć czyste ręce. Tak naprawdę powody dla których nie mam psa ani nawet kota są trochę inne. Lubię zwierzęta ale tryb życia nie pozwala mi na to abym je miała. No cóż za chwilę okaże się, że te kupy i smród, o którym już pisałam nie jest taki najgorszy jak...
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka