madohora
08.01.12, 16:18
Wyrzucił papierosa pod budynkiem. Straty na 2 mln zł
Policjantom z Przemyśla udało się ustalić, kto przyczynił się do pożaru, który wybuchł miesiąc temu w budynku firmy motoryzacyjnej. Straty sięgnęły 2 mln zł. Ogień powstał od papierosa, który wyrzucił 28-letni mężczyzna. Usłyszał prokuratorskie zarzuty. Do pożaru doszło 8 grudnia, około godz. 1 w nocy, przy ul. Mickiewicza w Przemyślu. To tam znajduje się siedziba firmy, którą ogarnęły płomienie. Zauważył je przypadkowy przechodzień, który zadzwonił na straż pożarną. Ogień przez całą noc gasiło siedem zastępów straży. Ewakuowano mieszkańców okolicznych domów, którzy wrócili do nich dopiero nad ranem.
Straty pożaru właściciel frmy oszacował na blisko dwa miliony złotych. Mógł stracić jeszcze więcej. Bo wartość sprzętu, jaka była w budynku, wynosiła 6 mln zł. Gdy strażacy ugasili ogień, do pracy wzięli się policyjni specjaliści. Brał w nich udział także biegły z zakresu pożarnictwa. Zabezpieczono ślady, policjanci przesłuchali świadków i zaczęli ustalać, co mogło być przyczyną pożaru.
W miniony czwartek funkcjonariusze zatrzymali 28-letniego mężczyznę. To on - według policji - 8 grudnia w nocy przechodził obok budynku firmy. Palił w tym czasie papierosa. - Przez nieuwagę rzucił niedopałek na teren posesji firmy w pobliżu elewacji budynku - relacjonuje Mirosław Dyjak z przemyskiej policji.
28-latkowi postawiono zarzuty. Odpowie za nieumyślne sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi zamieszkałych w pobliżu firmy, a także zniszczenie mienia przedsiębiorstwa. Mężczyzna musi regularnie meldować się na policji, ma zakaz opuszczania kraju, nie może zbliżać się do właściciela firmy, a także do jego budynków.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10927363,Wyrzucil_papierosa_pod_budynkiem__Straty_na_2_mln.html?v=1&obxx=10927363#opinions