madohora
10.01.12, 13:43
Nikifor Maruszeczko (ur. 1913, zm. 1938) – jeden z najgroźniejszych polskich przestępców międzywojennych. Urodził się na Podkarpaciu; ojca nigdy nie znał, był wychowywany przez matkę-alkoholiczkę. Jako dziecko wędrował po okolicznych wsiach z kapelą podwórkową, lecz szybko wszedł na drogę przestępstwa. Po raz pierwszy aresztowany za kradzież portfela w wieku 14 lat, za co trafił do domu poprawczego. Na początku lat trzydziestych XX wieku wyjechał na Górny Śląsk, gdzie szybko zyskał sławę brutalnego i bezwzględnego przestępcy. Dokonał kilku morderstw, głównie na tle rabunkowym. Trafił na listę najbardziej poszukiwanych osób w kraju, lecz kilkakrotnie uchodził obławom policyjnym. Ukrywał się m.in. w Berlinie, gdzie kontynuował przestępczą działalność. Znany ze skłonności do nadużywania alkoholu. Wielokrotnie dokonywał przestępstw w stanie nietrzeźwym. Nałóg alkoholowy przyczynił się do spektakularnego końca jego działalności. 8 stycznia 1938 roku Maruszeczko wszczął awanturę w restauracji Hotelu "Pod Orłem" w Białej Krakowskiej. Rozpoznany przez klientów (w gazetach drukowano jego portrety pamięciowe) próbował ucieczki, lecz został schwytany i oddany w ręce policji. Przypisuje mu się zabójstwo co najmniej siedmiu osób (w tym dwóch policjantów). W trakcie procesu był sądzony tylko za zabicie jednego policjanta i ciężkie zranienie innego. Skazany na karę śmierci; wyrok wykonano latem 1938 roku.